eva.68 22.09.09, 15:51 upierdliwej szefowej? Ma ktoś pomysł? Ja chwilowo wyzutam. Z sił. I koncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
topielica.latawica Re: Jak się pozbyć 22.09.09, 21:08 Utopić ? Służę wskazówkami technicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: Jak się pozbyć 23.09.09, 09:02 "...Nie takie to proste, Nie takie to proste wcale jest..." Niestety. Się zrównoważyłam. I postanowiłam się nie dawać. I pewnie się nie dam. Do następnego razu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Nie do końca afrofos 23.09.09, 11:31 W dawnych czasach miałam szefa. Szef był całkiem znośny, tyle że mało urodziwy. Dla asystentki jednak bywał okropny. Wyznała kiedyś w damskim gronie, że - za radą jakiegoś piśmidła - kiedy jest szczególnie upierdliwy, wyobraża go sobie w samych gaciach i przestaje wtedy tak emocjonalnie odbierać czepialstwo. Na cotygodniowej naradzie zespołu (same kobiety), szef palnął mówkę i wydawał się być tym do reszty zajęty. Meandry kobiecej wyobraźni bywają zdradliwe - nagle jedna z nas skrzywiła się niemiłosiernie, wgapiając się przy tym w "gaciowe okolice" szefa, i rzekła: "B., o mój Boże, to obrzydliwe, jak ty możesz z nim pracować?". Nie muszę dodawać, że właśnie w tej chwili szef skończył i zwrócił się do nas z pytaniem czy mamy jakieś uwagi. Udało nam się zdusić nerwowe chichoty, ale nie do końca. Jedyną osobą z kamienną miną była B. Od tamtej pory praca z szefem przestała się nam układać. Nam. B. układała się świetnie. PS Nie wyobrażaj sobie, proszę, szefowej w podkolanówkach-"antygwałtkach" i czapce. To może mieć tragiczne skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: Nie do końca afrofos 23.09.09, 15:09 To całkiem dobry pomysł jest. Z oddemonizowaniem. Muszę pomyśleć, co ja mogłabym sobie wyobrazić ku naprawie. Najbardziej w tym układzie mnie męczy, że Pani najpierw nas podzieliła skutecznie, następnie integracyjne nam wymyśla atrakcje. Po kilku latach nikt już nie chce się stowarzyszać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Nie do końca afrofos 23.09.09, 17:50 hih są takie techniki "psychosocjotechniczne" radzenia sobie z toksycznymi osobami. Pierwsza to "wyobraź ją/go sobie na nocniku", a druga "spójrz na nią/jego oczami smoka". Wyobrażanie sobie przeze mnie szefa znanego psychologa ze spuszczonymi gaciami na porcelanowym nocniku malowanym w róże zmusiło mnie poniekąd do zmiany pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: Nie do końca afrofos 24.09.09, 10:23 Nie chcę się pozbywać pracy. Pracę lubię. Pozostaje mi przeczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Jak się pozbyć 23.09.09, 12:29 Oskarżyć o molestowanie seksualne? Nie wiem, nigdy nie miałam upierdliwej szefowej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: Jak się pozbyć 23.09.09, 15:02 eeela napisała: > Oskarżyć o molestowanie seksualne? Pomysł jest cudny! Że też sama nie wpadłam. :) Nawet jak nie wykorzystam to sprzedam koledze, który najczęściej pada ofiarą ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Jak się pozbyć 25.09.09, 09:39 Lesio (ten stworzony przez Chmielewska) próbował zabić wredna personalną przy użyciu bodajże groncowca z roztopionych lodów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Jak się pozbyć 27.09.09, 19:38 Albo salmonelli. Ale nie udało się, więc metoda mało godna polecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Jak się pozbyć 28.09.09, 00:44 ale moze wystarczy ja dopracowac? ;) Odpowiedz Link Zgłoś