Dodaj do ulubionych

01.04.2010

05.10.09, 15:46
Wiecie co to za data?
Wydaje Wam się,że tak.
No to guzik wiecie.
Obserwuj wątek
    • boo-boo Re: 01.04.2010 05.10.09, 15:47
      Rozmnożę się- tylko ja tak mogłam sobie z moim Łośkiem "strzelić"....
      • joanna784 Re: 01.04.2010 05.10.09, 16:04
        no gratuluję !! następna aciążona :)
        • boo-boo Re: 01.04.2010 05.10.09, 16:15
          A już była obawa,że forum się zamknie bo nie będzie użalających się.
          Znając mnie to się dopiero zacznie ;)
          • legwan4 Re: 01.04.2010 05.10.09, 22:32
            Boo-boo,moje gratulki :)fajnie :D ....kamień z serca...bum...ufff,co za ulga....będzie narzekanie,będzie dalej forum :DDDDDDDDD
            • moretta1 Re: 01.04.2010 06.10.09, 17:08
              ja mam lepszą datę 01.05.2010 ;)
              • legwan4 Re: 01.04.2010 06.10.09, 17:44
                O,gratuluję Moretto :D
              • joanna784 Re: 01.04.2010 06.10.09, 17:51
                gratuluję :)
                • yvona73pol Re: 01.04.2010 07.10.09, 13:47
                  no, u mnie pod koniec maja... wedle wyliczen lekarki ;)


                  Boo, gratulacje :)
                  • boo-boo Re: 01.04.2010 10.10.09, 21:32
                    No Yvona to się kobito spóźniła i to podwójnie ;) Jakby tak wcześniej to byśmy
                    się nieźle zsynchronizowały :)))))))
                    No to trzymamy kciuki za siebie i gratulki od nas.
    • zonaniezona1 Re: 01.04.2010 08.10.09, 21:20
      Gratuluję :)))


      Hmmm... jednak nie mam najgorzej :)))
      • bogna71 Re: 01.04.2010 10.10.09, 20:33
        Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!
        No nie mogę!!!!!
        Dziewczyny, jesteście boskie!!:)))
        Gratulacje, gratulacje, gratulacje!!!:)))
        Boo, normalnie zdziwiłabym się, gdyby Wam wypadła jakaś inna data, hehe:))

        Ściskam serdecznie!!!:)))
    • boo-boo Re: 01.04.2010 10.10.09, 21:30
      Ach kobiety dziękować za gratulki nie będę- co by nie zapeszyć oczywiście.
      Na razie przestałam się wykańczać z powodu "efektów specjalnych"- ciążowych.
      Mój chłop chyba jednak mnie kocha- moje wykańczanie się było moim wykańczaniem i
      aż się dziwię,że on się przy mnie nie wykończył jeszcze.... i jeszcze mi
      śniadania robi.
      • yvona73pol Re: 01.04.2010 11.10.09, 13:16
        tez pomyslalam, ze ta data to idealna dla Boo :D

        o atrakcjach nic mi nie mow, pracuje na pelnych obrotach i muli mnie caly dzien,
        albo padam i spie, normalnie wegetacja ;)

        w dodatku nie wiem, kiedy szanowna imigracja ruszy tylki i w koncu zacznie cos
        robic, bedziemy dzwonic w tym tygodniu, to znaczy ja dzwonic, Andrzej meilowac,
        no i jak juz bede miala papier od dochtora, to im tez podesle
        • boo-boo Re: 01.04.2010 11.10.09, 13:59
          Takich ilości gumy rozpuszczalnej Mamba jak ja to chyba nikt nie zjadł w okresie
          3-4 miesięcy- gdyby nie ona to rzygam non-stop. Takie moje życie było na
          przemian ze spaniem. Nie wiem jak mogłam po 12 godzin spać- ja co snu mi
          potrzeba 4-5 godzin. Kiedyś jak rozmawiałam z szefem(zanim go poinformowałam)
          normalnie odeszłam bez słowa (poszłam do kibla) bo sobie pomyślałam,ze jak tego
          nie zrobię to mu pawia prosto na buty puszczę :)))
          Na szczęście mi już przechodzi tak,że nie martw się kobieto wkrótce będzie lepiej.
          Pamiętam jak się kiedyś w trakcie drugiego miesiąca modliłam-nie wiem do kogo
          :/- że chcę już iść do szpitala i urodzić i mało mnie to interesuje,że boli, ale
          przynajmniej pomęczę się kilka-naście godzin i z głowy, a nie takie wegetowanie.
          • joanna784 Re: 01.04.2010 11.10.09, 18:01
            hehehe, potem będziesz sie modlić żeby iść do domu z tego szpitala i żeby ktoś inny ci to dziecko urodził :)
            • yvona73pol Re: 01.04.2010 12.10.09, 13:54
              oj, meczace to jest....
              o tyle dobrze, ze nie rzygam :D ale to mulenie i brak energii, i chec snu, no i
              inne atrakcje, hehe....

              pocieszam sie, ze juz niedlugo troche pauera dostane; a o szpitalu jeszcze nie
              mysle, i dlugo nie bede myslec
    • s.dominika boo-boo / moretta1/ yvona73pol 20.10.09, 20:40
      Zbiorowe gratulacje :)

      Jednak po półtorarocznym pobycie z potworem w domu nie wiem, czy Wam gratulować
      czy współczuć :D

      Na pewno cieszcie się tymi chwilami, jak Wasze życie jeszcze jest uporządkowane
      i macie wrażenie, że w pełni je kontrolujecie. Wszystko się zmieni ...

      Nie chcę Was straszyć, ale jakby mi ktoś wcześniej powiedział, z czym
      macierzyństwo się wiąże, to bym się pewnie 2 razy zastanowiła ...

      Choć czas ciąży to najlepszy czas jaki pamiętam (choć perspektywa wypacza trochę
      obraz rzeczywistości)

      Jest taki tekst Chylińskiej z Machiny

      Genialny

      O macierzyństwie
      fakty.interia.pl/prasa/machina/news/Macierzy%F1stwo_to_%B6ciema,772463,3375


      DOKŁADNIE TO CZUŁAM

      Poczytajcie sobie Kobiety

      Choć może Wam się trafią jakieś lepsze egzemplarze

      Od półtoraroku nie wysypiam się. Całe noce były chyba 4 czy 5... Średnio było
      między 3 a kilkanaście pobudek w ciągu nocy.

      A rano do roboty :(

      No dobra, nie piszę więcej

      Zmęczona jestem strasznie ;(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka