Dodaj do ulubionych

Ratunku, zapominam...

17.11.09, 20:08
...wszystko! Dzisiaj poszłam do księgarni po książkę, koleżanka poprosiła mnie
abym przy okazji jej też kupiła inną książkę. I co? Jej kupiłam a o swojej
zapomniałam! Dopiero jak przybyłam do domu dotarło do mnie po co chodziłam do
księgarni. Coś mnie męczyło, wiedziałam że miałam coś zrobić ale co to
było???? No tak...książka!
Coraz częściej brakuje mi słów. Zwłaszcza przy krzyżówce, mam na końcu języka,
ale przypominam sobie po dwóch dniach myślenia.
Chyba jakąś lecytyną trzeba by było sobie kupić :(
Obserwuj wątek
    • szarotka11 Re: Ratunku, zapominam... 18.11.09, 10:03
      Nie jesteś sama! Też tak mam. Już nawet chciałam sobie zrobić badania na
      okoliczność Alzheimera. Zapominam nazwiska, imiona...nie mówiąc o filmie, który
      np. wczoraj oglądałam! Przypomina mi się po jakimś czasie. Nieraz tak mnie to
      męczy, że przypominam sobie w nocy!.
      Czasem traktuję to z humorem, ale coraz częściej mnie to przeraża.....
      • scrivo Re: Ratunku, zapominam... 18.11.09, 13:54
        no nieee spokojne to nie alzheimer jeszcze. po prostu natłok spraw do załatwienia, nadmiar ambicji by zrobic więcej i lepiej, branie sobie zbyt wielu spraw na kark. ja robię spis treści na najbliższe dni w kalendarzu i na bieżąco na kartkach.a przed snem rachunek sumienia co do najpilniejszych spraw na nastepny dziń. a zapominanie bieżących drobaizgów przytrafia się takze znacznie młodszym.
        nie przerażajcie się dziewczyny tylko trochę więcej luzu:)
        • jolkaaa2 Re: Ratunku, zapominam... 19.11.09, 10:14
          Fajnie, że ktoś tu jeszcze czasem zagląda:)
          Nie mogę powiedzieć abym nagle była jakoś zapracowana czy
          zestresowana, a luki w pamięci zawsze mi się zdarzały ;) ale nie tak
          często jak ostatnio. Myślę, że to brak czegoś (lecytyna) albo
          nadmiar (cholesterol). Ostatnio właśnie słyszałam, że nadmiar
          cholesterolu skutkuje zanikami pamięci. Zastanawiam się nad
          zrobieniem badań w tym kierunku, ale po prostu nie chce mi się
          ganiać po przychodniach. I tak myślę co tu najpierw zrobić? Przestać
          jeść masełko i słodycze? - ciężka sprawa :( czy kupić sobie jakiś
          medykament? - ale tak bez badań to nie wiadomo co kupować. Może są
          jakieś ziołowe leki, ale one pewnie nic nie pomogą...
          Takie to ostatnio mam dylematy :)
          • hesia3 Re: Ratunku, zapominam... 09.12.09, 19:47
            Troszkę smutno i troszkę na wesoło.
            Właśnie jestem po ciężkich przeżyciach związanych z udarem mózgu u
            mojej mamy. Babcia się nie poddaje i dzielnie walczy z pamięcią.
            Przechodzimy kurs nazywania wszystkiego w gospodarstwie domowym. Z
            dnia na dzień jest coraz lepiej, ale na początku na pytanie co jest
            na suto zastawionym stole? (oczekiwane odpowiedzi to sok, łyżka,
            cukierniczka itp.) rezolutna babcia odpowiada... bałagan.
            Po miesiącu nazwy wszystkich przedmiotów już się utrwaliły,
            największy problem to słowo telefon. Wie co to jest, wie do czego
            służy, nawet potwafi zadzwonić na zaprogramowane numery, ale słowo
            jej ciągle ucieka. Cierpliwa wnuczka mówi do babci tak... wymyśl
            sobie jakiekolwiek słowo, żeby ten przedmiot nazwać my zapamiętamy i
            będziemy wiedzieć jak będziesz go chciała, no jakbyś to nazwała? a
            babcia na to: ja bym to nazwała....... telefon :)
            Tarzaliśmy się ze śmiechu :)))
            Można stracić pamięć, ale pamiętajmy aby nie stracić poczucia
            humoru!!!!
            • lisia312 Re: Ratunku, zapominam... 09.12.09, 22:54
              Trzymam kciuki!!!
              • polnaro Re: Ratunku, zapominam... 12.12.09, 13:26
                Super babcia, ale i Wy super, w takiej atmosferze żadna choroba niestraszna.
                Wracając do problemu, to stwierdzam, że wszyscy po 50-tce na to cierpią. Nie ma
                co, ćwiczyć, czytać, rozwiązywać krzyżówki, czy takie inne...., no i więcej
                czasu z ludźmi aktywnymi, jakiś ruch systematyczny też dobrze robi, bo dotlenia
                mózg. Nie dajmy się.
    • no_ale_o_co_chodzi Re: Ratunku, zapominam... 26.01.10, 17:24
      Seksu Ci trzeba :)
      • li_sa_li Re: Ratunku, zapominam... 10.02.10, 15:34
        Ja zapomniałam hasła na poczte. Moje próby odzyskania skonczyły sie
        pozytywnie a do tego uśmiałam sie niezle;-)
        Były trzy opcje by hasło odzyskac... trzecia brzmiała:"kup
        lecytynę";-D
        Więc nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło czyli zapomnisz to
        przynajmniej sie dotlenisz właśnym smiechem:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka