25.01.04, 22:57
W tvn-ie pokazali jakiegos guru, co za przesladowanie swoich bylych wyznawcow
trafil do tiurmy. Zadziwiaja mnie ludzie, ktorzy daja sie nabrac takim
oprychom. Zebyscie jeszcze zobaczyli te gminna twarzyczke i posluchali mowy
mistyka z bozej laski, to byscie sie dziwili razem ze mna.
Obserwuj wątek
    • jurek7 Re: Sekty 26.01.04, 00:40
      przyłączam się do zdziwienia, choć programu nie było mi dane obejrzeć
      • edzioszka Re: Sekty 26.01.04, 10:15
        zacznę mantrować słowa zaczerpnięte z wczorajszych zezwierzeń Rolo i delektować
        się bombardowaniem emocjami, a jak sobie zaczęłam wyobrażać jegoż wyostrzony
        profil - miodzio.. zaciekawiły mnie rozróżnienia mantyczne, czyli z czego się
        profesjonalnie przepowiada przeszłość.. przywołam kilka nazw: gastromancja to
        wróżenie z wody, pozostawionej w specjalnych kryształowych naczyniach,
        hipomancja - z rżenia koni, lampadomancja - kształtu płomieni, linomancja - z
        lampy, w której jest zamknięty demon, np. lampa Alladyna <pytanie: gdzie można
        takową zdobyć?>, nekro- lub nigromancja - ma miejsce na spirit-seansach,
        onimancja - z paznokci, rapsodomancja - z wierszy, trapezomancja - ze stołu,
        tiromancja - z jedzenia sera, piromancja - z płomieni palonej ofiary,
        plumbomancja - z lania roztopionego ołowiu na wodę <plumbum to nazwa łacińska
        pierwiastka>, orneomancja - z lotu ptaków, cefalomancja - z ruchów głowy
        zwierzęcia <a'propos - krowa ustawia się bodajże tyłem do wiatru?>,
        koscinomancja - za pomocą sita, daktylomancja - z obrączki umieszczonej na
        wahadle, kleromancja - z przypadków, bynajmniej nie związanych z klerem, bo
        orzeczenia soborowe piętnowały tego typu praktyki.. oczywiście jeszcze znaczna
        część przedmiotów codziennego użytku <i nie tylko> okazuje się przydatną w ww.
        czynnościach, nie przytaczam całościowo nazewnictwa i opisów, bo aż mnie ciarki
        przechodzą na myśl o ich drastyźmie.. najbardziej jednako rozśmieszyło mnie
        odczynianie złej energii, w zależności od stopnia trudności za odpowiednią
        opłatą.. pomyśleć, iż kiedyś się ubiegałam o pracę w ośrodku informacji o
        sektach - gdzież to mię nie poniosło ;)
        • miltonia Re: Sekty 26.01.04, 10:25
          Dobrze Cie ponioslo, bylabys najlepiej poinformowana.
          Nie wiedzialam, ze jest tyle tych -mancji. Ciekawe, czy odczytujac prawdy na
          rozne sposoby mamy ten sam wynik. Wrozenie z dymu papierosowego albo lepiej
          maryskowego to jak sie zwie? Albo z piany na piwie (to dla Brezlego), z osadu
          po winie (to dla Anieli i dla mnie) czy osadu po mleku - to dla Ciebie Eda?
          • edzioszka Re: Sekty 26.01.04, 10:35
            tyż mię to ciekawi - zwłaszcza, iż nawet info-identico, przekazywane przez
            rozmaitych osobników, ma zupełnie inny wydźwięk.. trza by wypośrodkować i
            przeliczyć średnią ważoną ;)
            • miltonia Re: Sekty 26.01.04, 10:39
              Nie uwzasz, ze najlepiej sobie z tymi bzdurami dac spokoj?
              • edzioszka Re: Sekty 26.01.04, 11:18
                toż przytaczam wyłącznie w celach informacyjnych, kiedyś wczasując w Polanicy
                Zdroju natknęłam się na autentyczną sektę.. członkowie "zgromadzenia" zwracali
                się do się per "siostro" i "bracie", zajmowali się m.in. wróżeniem z kamieni,
                medytowaniem w ruchu i tańcem na rozżarzonych węglach <rewelka>..
                przy Połczyńskiej np. mają swoją siedzibę-"kościół" mormoni - amerykańska
                sekta, założona przez niejakiego Smitha, analfabetę, pijaka i areligijnego
                człeka.. ponoć ukazał mu się Jezus, a następnie anioł Moroni <stąd nazwa
                zgromadzenia>, odkopał tyż rzekomo złote płytki, na których w języku zwanym
                reformowanym egipskim było spisane objawienie dla światka.. hyhy, co ciekawe,
                mógł je odczytać wyłącznie on, za pomocą okularów otrzymanych od Moroniego..
                księga została opublikowana, a sekta przyjęła nazwę Kościół Jezusa Chrystusa
                Świętych Dni Ostatnich czyli mormonów, czasem się spotyka na mieście
                młodzieńców w garniturach, z takimiż identyfikatorkami.. w języku chińskim
                słowo "mormon" oznacza wrota piekielne, stąd misjonarze mają na tymż obszarze
                pewne problemy z tłumaczeniem.. ciekawostką jest to, iż Smith miał 48 żon..
                trafił do więzienia stanowego za niemoralność, fałszerstwa, a nawet z zarzutem
                zabójstwa - tam też zginął w wyniku samosądu, co jeszczeć przydało mu chwały
                męczennika.. "religia" mormońska kładzie nacisk na konieczność poligamii wśród
                mężczyzn, bo tylko ona zapewnia im wstęp do raju.. głoszą, iż na odległej
                planecie żył Bóg, zrodzony z cielesnego związku boga z boginią, z różnymi
                boginiami sam zrodził Jezusa i Diabła.. zadanie zaludniania ziemi Bóg powierzył
                Jezusowi, Diabeł się temu sprzeciwił.. wśród aniołów nastąpił rozłam - powstały
                demony i anioły białej rasy.. te, które zachowały neutralność, Bóg ukarał
                zamieniając w Murzynów <do niedawna nie mogli oni w kościele mormońskim pełnić
                funkcji kapłańskich>.. kobietka ma jedno zadanie - rodzić dzieci.. jestem
                pewna, iż tej sekty nie zaszczycę swym członkostwem ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka