Dodaj do ulubionych

very sory!

05.02.04, 11:41
Ok, przepraszam wszystkich których urazilam, nie mam zamiaru toczyc tu
jakiejś prywatnej wojny.
Chciałam jednak podzielic sie z wami moimi spostrzeżeniami.Pzejrzałam wiele
wątków i zastanawiam się czy to wszytsko co tu piszecie to prawda. jeśli tak
to wy jesteście z jakiegos innego świata niz ja ale z jakiego. na podtswie
waszych wypowiedzi wyłania się obraz osób, które mieszkają po całej Europie,
podróżują po całym świecie, piją porto, jedzą raclette, kurier przynosi im
kwiaty do pracy, dostają pierścionki z brylantami, które przepijają albo
wyrzucają , uprawiają różne sporty, objadaja się ale nie tyja, przejawiaja
różne talenty, są w szczęśliwych związkach z facetami, którzy są przystojni,
bogaci i zakochani w nich do szaleństwa, mają mnóstwo czasu i zero problemów.
To nie jest w tej chwili atak na nikogo, tylko skopmpilowałam to co tu
przeczytałam i wyszło mi coś takiego. Dziewczyny, wyobraźcie sobie, że ja
nigdy nie piłam porto i nie jadłam raclette (co to jest?), nie dostałam
pierścionka żadnego, za granicą byłam tylko w Niemzech, nie mam księcia z
bajki, jestem na ciągłej diecie bo wszystko co zjem to mi się odkłada, mam
mały biust, problemy finansowe i różne inne. I podobnie jest wśród moich
znajomych, dalszych i blizszych. A nie mieszkam na jakiejś zapadłej wsi tylko
w Warszawie. Zwyczajne, szare życie, przeciętni ludzie i różne problemy.
tutaj z kolei mam wrażenie jakiegoś prawie, że raju, idealnego świata. Może
tylko ja to tak odbieram ale na prawdę mam takie odczucie. Napiszcie co o tym
sądzicie i nie atakujcie mnie od razu na wstępie.
Obserwuj wątek
    • malen_a Re: very sory! 05.02.04, 11:46
      po pierwsze - za bardzo nas uogolniasz, bo ja np nie pilam porto, wiec co to
      raclett, ale to moja kolezanka ma, pierscionka z brylantem nie dostalam i
      wiele, wiele wiecej :)

      po drugie - nawet jak czujesz sie gorsza (co mam nadzieje, nie wystepuje) to
      nie powinnas na nas tego przelewac, bo sorry, to nei nasza wina, ze jestemy
      tacy jacy jestesmy a i siebie lubimy :))

      faktycznie, moze gotujemy sie we wlasnym sosie, ale jest nam z tym dobrze :) a
      wydaje mi sie, ze jezeli tez chcesz tutaj pisac, to nie powinnas na nas
      naskakiwac... i tyle
    • kasienka80 Re: very sory! 05.02.04, 11:49
      Ok, ten post juz jakos wyglada :-) Nie jest napastliwy.
      Liryczna, przeczytaj uwaznie wszystkie posty: my tez mamy problemy, nie
      jestesmy z kosmosu!! Nie jest tak rozowo, ale najwazniejsze, zeby miec
      pozytywne podejscie do zycia, zeby wierzyc ze bedzie lepiej.
      Myslisz, ze Chiara pije codziennie Porto? a ja jem codziennie raclette?
      Mieszkam za granica- fakt, ale to nie jest tak fajnie jakbys mogla myslec,
      tesknie za wszystkim co polskie. Prawda jest ze mam cudownego faceta, tego nie
      moge zaprzeczyc, ale tez milam problemy z tym wszystkim.
      Co do jedzenia, to chyba tylko Beauty moze sie bezkarnie objadac, bo onne jak
      sie objadaja to potem musza troche popracowac ;-)
      Nie sadze, zeby ludie tu klamali...po prostu tak jak mowilam: mamy dobre
      podejscie do zycia: cieszymy sie i doceniamy nawet male rzeczy. tez tak zrob a
      zobaczysz, ze bedzie fajnie

      PS.
      Raclette:
      gotowane ziemniaki, wedlina w stylu szynki parmenskiej, wsystko polane
      roztopionym serem

      PS2.
      Liryczna, sorry, ze sie w ktoryms poscie zdenerwowalam i powiedzialam, zebys tu
      juz nie wracala...zobacz, jak nie piszesz napastliwie to jest jakos tak lepiej.
      Badz taka jak w tym poscie, a beda Cie lubic i staniesz sie jedna z nas :-)
      tych "ktorym wszystko sie udaje" wg Ciebie :-)))
    • chiara76 to ja pierwsza 05.02.04, 11:54
      Jeśli naprawdę tak uważasz, to serio przejrzyj, ale na spokojnie posty...
      wcale nie jest tak, że nikt tu nie ma problemów.
      Może trzeba poczytać między wierszami?? Ja mam kupę problemów, jeden ostatnio
      baaaardzo poważny, ale nie czuję się na siłach, żeby to publicznie roztrząsać ,
      może czasem coś wspomnę, ale po cichu,bo też nie widzę większego sensu pisać o
      tym w kółko. Chyba nikogo akurat na tym forum mój problem by nie interesował.
      A jak byłam na takim, gdzie były osoby z podobnymi, to było tam zwyczajnie za
      smutno i czułam się jeszcze smutniej... Przyszłam tu, bo widzę, że jest
      zwyczajnie miło i w dzisiejszym świecie, gdzie jeden na drugiego najeżdża, mnie
      osobiście to bardzo pasowało.
      Mam za dużo nieprzyjemnych osób wokół siebie, więc tu jest mi miło.
      Co do Porto, cóż, nie będę się tłumaczyć, że mogę jeździć po świecie, i cieszę
      się tym i dzielę z innymi. Liczę, że inni cieszą się ze mną, taką mam
      przynajmniej nadzieję.
      Tu nie ma ludzi bezproblemowych, tu są ludzie bez pracy na przykład, albo tacy,
      którzy pytają się o to, czy będą w stanie za małe pieniądze przeżyć...
      Może jest tu tylko nieco więcej optymistów. Mnie to cieszy, bo sama będąc
      pesymistką, odnajduję tu radość i to na mnie dobrze działa.......
      Dziwi mnie, że dziwią Cię osoby mieszkające za granicą.... za chwilę wstępujemy
      do Unii i chyba nie jest dziwne, że ludzie już zaczęli się przemieszczać.
      Dobra, to tyle, co chciałam napisać...
    • k.mmilka Re: very sory! 05.02.04, 12:09
      To nie jest tak, że jesteśmy cudowni i przytrafiają nam się same wspaniałe
      rzeczy. Jak poszukasz, znajdziesz tu grupę wsparcia dla odchudzających się,
      wątek o problemach ze znalezieniem pracy, a nawet post dziewczyny, która
      rozważa zajście w ciążę, żeby pracę utrzymać. Idealna, cukierkowa
      rzeczywistość każdego dnia? Ja np. mam dzisiaj masę roboty, mój kot nasikał mi
      do buta i łupie mnie w kręgosłupie. Ale gdyby nie Twój post, nigdy bym o tym
      nie napisała. Kasieńka wspomniała o raclette raz czy dwa. Mogłaby oprócz tego
      codziennie zakładać wątek pt. "Cholera, a dzisiaj znowu sardynki z puszki",
      tylko po co? To chyba dobrze, że wolimy pisać o tym, co jest fajne w naszym
      życiu? To taki polski zwyczaj, na wszystko narzekać, a pomijać to, co
      pozytywne. Ja się cieszę, że tutaj jest inaczej.
      • kasienka80 Re: very sory! 05.02.04, 12:12
        Hahahah...sardynki nie, ale
        "cholera, dzis znowu makaron" hahaha
        • beauty_baby Re: very sory! 05.02.04, 12:27
          faktycznie, ten post jakis inny ale bez odrobiny jadu sie nie obeszło. Nie
          wiem, może to ja sie teraz czepię, ale czy ty porzypadkiem nie zarzuciłaś nam,
          że koloryzujemy swoje zycie? Ja przynajmniej tego nie zauważyła, osoby tu
          piszące nie wydają mi się dziwne czy odrealnione, to normalni, sympatyczni
          ludzie i bardzo dobrze, mi sie z nimi pisze. Ja też jestem normalną, zwyczają
          dziewczyną i też mam różne problemy począwszy od tych błahych typu jakiś
          pryszcz do takich poważniejszego kalibru typu choroba w rodzinie. To nie powód
          jednak żeby żyć tylko problemami. Trzeba ciezyć się chwilą starać
          optymistyczne patrzeć na świat. Mi to przychodzi dość łatwo bo jestem urodzoną
          optymistką i nawet w obliczu klopotów wierzę, że wszystko się ułoży i będzie
          lepiej. Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa czego i tobie życzę.
          • monisb Re: very sory! 05.02.04, 13:07
            To i ja się dopiszę. Po pierwsze: nie sądzę, żeby ktokolwiek tu koloryzował.
            Zżyliśmy się ze sobą, to forum pozwala nam walczyc z codziennością - która
            wbrew temu jak to odbierasz, wcale nie jest kolorowa i bajkowa. Po prostu
            znalazła się tu grupa osób która odbiera na podobnych falach, która wspiera się
            w trudnych chwilach, ale co najwazniesze, potrafimy cieszyc sie z tego co mamy,
            albo przynajmniej staramy znajdować sie radość w rzeczach małych. Wystarczająco
            smutny jest otaczający świat, żeby się dodatkowo dołować na forum.
            Nie wiem z jakiego powodu - bo sytuacja w jakiej się znajdujesz nie jest
            specjalnie tragiczna czy smutna - ale w Twoich wypowiedziach rzuca sie w oczy
            pretensja do całego świata i generalnie jakiś żal, że inni potrafią być
            szczęsliwi. To chyba smutne tak żyć. Pozdrawiam i życzę wielu miłych osób w
            Twoim otoczeniu, któe może nauczą Cie troche inaczej patrzec na swiat
        • aariel To ja tez sie wpisze 05.02.04, 12:46
          Moze sie powtorze, ale tez uwazam, ze chyba nie przeczytalas wszystkich postow,
          albo zapamietalas tylko niektore.
          Ja trafilam na to forum w bardzo nieszczegolnym momencie mojego zycia i w
          przeciwienstwie do innych for (tak sie odmienia?) zostalam zrozumiana,
          pocieszona i co najwazniejsze niezaatakowana przez innych. I mysle, ze tym to
          forum rozni sie od wielu innych. Ze mozna tu znalezc zyczliwych ludzi, ze ktos
          Cie pocieszy itd. Ze nawet jak jest niefajnie to mozna tutaj w tym miejscu
          stworzyc lepszy swiat.
          Czy wiesz, ze ja w tej chwili poruszam sie o kulach? Mam powazny problem z
          moimi kolanami i biore zastrzyki przeciwbolowe zeby jakos przetrwac dzien. I
          nie chce o tym sie rozpisywac tu na forum. Wchodze i pisze tutaj zeby o tym nie
          myslec. Zeby sie oderwac przez chwile od tego wszystkiego.
          PS Tez nigdy nie pilam porto.
    • aiwa7 !!! 05.02.04, 12:42
      Ja Lirkę lubię :) może dlatego że mnie w żadnym stopniu nie uraziła...zresztą
      nie wydawało mi się żeby kogoś bardziej atakowała poprostu wyrażała swoje
      zdanie...czasem troszkę impulsywnie ale badz co badz dla nowych osób to forum
      może wygladać dość różowo, sztucznie "co to za sielanka" pomyślała wtedy Lirka
      i zaczełą ton podnosić...:)tak mi sie wydaje.
      A na tym forum każdy ma swoje kłopoty ale przecież przyjemniej jest pisać o
      pozytywnych rzeczach w naszym zyciu po co sie worować...zresztą nieraz są takie
      wątki...które sprowadziły mnie na ziemie, i dały mi do zrozumienia ze moje
      szare problemy zycia codziennego są niewielkie w porównaniu z tym.
      Ja zapraszam cię do pozostania na forum potrzebni są rózni ludzie żeby było
      ciekawiej, potrzebne są odmienne zdania dlatego tym bardziej zapraszam inaczej
      zrobi sie nudno!!! :)
      ps.
      ..ale i ja muszę powiedzieć, ze dostałam naprawde wypasiony pierścionek może
      nie z brylantem ....ale z czasów pierwszej wojny światowej taki rodziny....:)))
      Pierścionek noszę ( CHŁOPAKA BRAK...) jestem pewna że mojego byłego babcia (bo
      to po niej) jest zadowolona ze mi sie dostał z tych wszystkich jego
      dziewczyn :))))
      Pozdrawiam cukierkowo w strasznej chorobie :(
      • ponczo79 Re: !!! 05.02.04, 13:44
        Ja chcialem napisac tylko tyle ze mi sie podoba to forum dlatego ze tu sa sami
        opymisci a ja jestem pesymista. Znam tylko jedna osobe osobiscie z tego forum i
        on jest zarabistym optymista i nie tylko na forum ale i w zyciu tez. I na
        pewno nie koloryzuje swojego zycia.Prawda jest ze zjezdzil cala Euorope 2 lub
        3 razy ale nie jest wcale bardzo bogaty. Robi to co lubi a ze lubi podrozowac
        to dobrze dla niego. Ja zostalem zaproszony na forum przez niego i od razu
        poznalem kilka dziewczyn, ktore daly mi kilka rad w tej czy innej sprawie i
        wcale nie wiedzialem ze mieszkaja zagranica. Dla mnie sa poprost fainymi
        madrymi dziewczynami a gdzie mieszkaja i co robia to jest dla mmnie malo
        istotne. Pozdrawiam Cie Lirka.


      • kasia721 Re: !!! 05.02.04, 13:46
        Skoro wszyscy to ja też!
        aiwa7 napisała: badz co badz dla nowych osób to forum
        > może wygladać dość różowo, sztucznie "co to za sielanka". Na początku miałam
        zbliżone odczucia a potem gdy wczytałam się głębiej to zobaczyłam, że do końca
        wcale to tak nie wygląda. Moim zdaniem dzielimy sie na tym forum zarówno
        radościami jak i smutkami. Sama nie raz zwracałam się tu ze swoimi problemami
        a po pewnym czasie zobaczyłam też jak fajnie jest dzielić z Wami swoje
        radości. Chyba 1000 razy fajniej. Dość już mam tego biadolenia wokół wszyscy
        tylko narzekają dosłownnie już chyba na wszystko, wolę czytać o radościach . A
        gdy ktoś prosi o pomoc to przecież nie odmawiamy. Moim zdaniem nie wolno
        jednak atakować ludzi tylko za to, że mają swoje małe szczęścia i nimi chcą
        się podzielić a Ty na początku negowałaś wszystko!!!!
        To od Ciebie w dużej mierze zależy czy szklanka bedzie do połowy pełna czy
        pusta. Ludzie na tym forum nauczyli mnie tego, że ona jest ona co raz częściej
        pełna, choć do hurra optymistki dużo mi brakuje. Staram się od innych nauczyć
        czegoś a nie tylko im zazdrościć(moim zdanniem to niech inni nie tylko piją a
        nawet kąpią się w szampanie, jeśli to sprawia im przyjemność).
        • aiwa7 Re: !!! 05.02.04, 13:51
          Kaśka Ty to naprawdę fajna jesteś!!!! :)
    • kurczak1976 Liryczna poczytaj:o) 05.02.04, 13:55
      liryczna1 napisała:

      które mieszkają po całej Europie,

      Mieszkamy w roznych krajach ale poszukaj sobie watku o tesknocie za domem i
      wyrzeczeniach zwiazanych z wyjazdem. To wiele kosztuje i wcale nie jest tak
      super jak sie wydaje (szczegolnie watki Kasienki80 i Kurczaka1976)

      > podróżują po całym świecie

      Po jakim calym swiecie?
      Jedyna osoba ktora podrozuje po calym swiecie jest Abere8 ale ona po prostu
      mieszka w NZ :o)
      Kazdy z nas gdzies byl ale ten obraz podroznictwa tworzy cale forum a nie
      pojedyncze osoby:o)


      , piją porto, jedzą raclette,

      Porto nigdy nie pilam, raclett jadam ale jest to tutaj normalne danie a nic
      wyszukanego. Potrawa to zostala napomknieta jako cos interesujacego dla osob z
      naszego kraju a nie przechwalki. Poczytaj sobie watek o deserach, wszystko
      jest w twoim zasiegu (moze poza gibanica) a z jakim entuzjazmem pisalismy o
      glupiej czekoladzie. To jest to o czym pisaly dziewczyny, trzeba sie cieszyc
      malymi rzeczami:o)


      > kwiaty do pracy, dostają pierścionki z brylantami, które przepijają albo
      > wyrzucają

      Przeczytaj sobie moj komentarz w tym watku:o) Tez nigdy nie dostalam
      pierscionka i nikt mi sie nie oswiadczyl. Posty te odebralam jako ocene
      sytuacji z duzym dystansem do siebie i zdarzenia:o) Nie wszyscy potrafia pisac
      o takich rzeczach z przymruzeniem oka!


      , uprawiają różne sporty, objadaja się ale nie tyja,

      Znowu uogolnienie. Przeczytaj dokladnie wiekszosc z nas siedziala na zadku i
      zaczela cos dzialac w momencie gdy gnaty sie zestarzaly i cos szwankuje.
      Jedynie beauty_baby napisala ze sport towarzyszy jej od dziecka. Przy czym tez
      nie jest az tak rozowo bo i ja i ona borykamy sie z rozwalonym kolanem ale
      chcemy sie cieszyc tym co robimy!!

      przejawiaja
      > różne talenty,

      Ja tam zadnych talentow nie mam. A czy ktos tu sie czyms szczegolnym chwalil?



      są w szczęśliwych związkach z facetami, którzy są przystojni,
      > bogaci i zakochani w nich do szaleństwa,

      Czy ktos sie chwalil misterem of the world?
      Poza tym jestesmy szczesliwi w nowych zwiazkach ale poczytaj sobie watki w
      ktorych piszemy jak nam ex dal popalic. Wcale nie bylo tak cudownie. Teraz
      kazdy docenia to co ma. Zawsze znajda sie zle strony i problemy ale probujemy
      je razem rozwiazac i to jest tez magia tego forum. Ludzie pozwalaja ci
      spojrzec na problem z wielu stron!

      mają mnóstwo czasu i zero problemów

      To fakt ja mam mnostwo czasu :o) ale tylko dlatego ze siedze w domu jako kura
      domowa bo nikt mnie nie chce zatrudnic.
      Mam wiele problemow zwiazanych z przepisami dotyczacymi pobytu, z jezykiem,
      asymilacja ale jakos sie trzymam tez dzieki wsparciu od wielu osob na tym
      forum.
      Powiedz mi dlaczego sie dolowac. Czy nie lepiej marzyc ze moze czegos jeszcze
      dokonamy.
      Poczytaj sobie dokladnie nasze watki, np.: jak z Chiara marzylysmy sobie o
      sklepie jubilerskim. Moze nigdy do tego nie dojdzie ale jak lepiej jest zyc z
      nadzieja!!

      I na koniec. Prawie wiekszosc osob na tym forum zaczynala pisac poniewaz miala
      jakis problem, byla zalamana, porzucona itp.
      I zobacz jak teraz optymistycznie podchodzimy do wielu spraw!!
      Sprobuj sie bardziej otworzyc a moze tez ci sie uda spojrzec na swiat z
      lepszej perspektywy :o)

      Ufff koniec
      Kurczak
      • chiara76 Kurczak, ściskam Cię poprzez granice:)) n/t 05.02.04, 13:59
        • liryczna1 very sory! 05.02.04, 14:10
          Wiedziałam,że będziecie zaprzeczać ale ja na prawdę czytając wasze wypowiedzi
          miałam i mam nadal takie odczucia,że wy żyjecie w jakimś lepszym świecie, nawet
          mimo problemów bo owszem, maciew jkiś problem ale prócz tego mnóstwo innch
          przyjemności a ja czasem mam wrażenie, że ja mam same problemy i zero radości.
          Kurczak pisze, że potraficie mieć do siebie dystans i opowiadać o przeszłości z
          poczuciem humoru, może ja też bym potrafiła gdyby było mnie stać żeby wywalić
          pierścionek z brylantem, ale pomyślcie, że gdyby go np. sprzedać ile ludzi
          miałoby co jeść. Nie mówię, że ja głoduję ale ja też patrzę na innych ludzi i
          boleję nad ich losem a wy czasem mam wrażenie, że poza czubkiem własnego nosa
          (no i paru koleżaneczek)nie widzicie świata jakim jest na prawdę, jaka ciężka
          jest teraz sytuacja w Polsce dla zwyklych ludzi. Nie napadam na nikogo, żeby to
          nie zostało tak odebrane, więc nie obrażajcie się. Zazdroszczę wam jednak tej
          beztroski (sale nie zawiszczę, broń boże) bo też bym tak chciała, tzn.żeby
          oprócz problemów mieć w życiu jakieś przyjemności.
          • kurczak1976 Jeszcze raz :o) 05.02.04, 14:32
            Liryczna 1 napisala:

            > bo też bym tak chciała, tzn.żeby
            > oprócz problemów mieć w życiu jakieś przyjemności.


            Wszystko zalezy od ciebie i od tego co dla ciebie jest przyjemnoscia.
            Jesli potrafisz cieszyc sie z rzeczy malych bedziesz szczesliwa:o)Do tego nie
            potrzeba mercedesa, domu z basenem i pierscionka z 2kr blekitnym brylantem!

            Ciesz sie chwila! Nie wiem, tym ze widzialas sliczngo pieska, ze ktos sie do
            ciebie usmiechnal na ulicy, ze zrobilas pyszne danie, ktore twoi znajomi
            chetnie i ze smakiem zjedli, tym ze slonce pieknie swieci itd.
            Sama mozesz wiele zmienic.
            Zacznijmy od sportow. Czy nawet z malym nakladem finansowym nie mozna
            czegos "potrenowac" chocby jogging albo rower albo badbington (czy jak to sie
            pisze:o)
            Nie wiem co tam lubisz:o)

            Jesli chodzi o talenty.
            Sprobuj znalezc w sobie cos co cie cieszy i sprawia ci radosc. Nie musi to byc
            od razu glos Callas czy reka Moneta ale cokolwiek. Ja przykladowo wyszywam i
            sprawia mi to ogromna radosc. Jest to chyba jakis maly talen manualny:o)

            Jesli chodzi o mezczyzn.
            Otworz oczy i poszukaj tam gdzie nigdy nie zagladalas!!!
            Poza tym nie chce sie tu przechwalac ale mamy juz kilka udanych par forumowych!

            Co jeszcze.
            Teraz nie przychodzi mi nic wiecej do glowy.
            Ale popatrz na swiat laskawiej. Wokol jest wiele zla ale sama tego nie
            zmienisz, mozesz pomoc wedlug wlasnych mozliwosci ale wszystkiego naprawic nie
            dasz rady.
            Pomysl tez o sobie!! Tez zyjesz na tym padolku i tez masz prawo do szczescia.
            Trzeba mu tylko troche pomoc!!
            • aariel Re: Jeszcze raz :o) 05.02.04, 15:59
              kurczak1976 napisała:

              > Ciesz sie chwila! Nie wiem, tym ze widzialas sliczngo pieska, ze ktos sie do
              > ciebie usmiechnal na ulicy, ze zrobilas pyszne danie, ktore twoi znajomi
              > chetnie i ze smakiem zjedli, tym ze slonce pieknie swieci itd.

              Wlasnie sobie uswiadomilam, ze jakis czas temu nie potrafilam sie cieszyc z
              takich malych rzeczy. I nie wiem jak to sie stalo, ale zmienilam sie pod tym
              wzgledem.
              A juz szczytem szczescia jest dla mnie zakopac sie pod koc z goraca herbata i
              poczytac jakas fajna ksiazke. Zaczely mnie cieszyc takie male przyjemnosci, co
              z przyjemnoscia tutaj odnotowuje :)
              Mysle, ze duza w tym Wasza zasluga, bo dajecie mi duzo radosci, i przede
              wszystkim wsparcia :)))
              • kasia721 Re: Jeszcze raz :o) 05.02.04, 16:05
                aariel napisała:

                Zaczely mnie cieszyc takie male przyjemnosci, co
                > z przyjemnoscia tutaj odnotowuje :)
                > Mysle, ze duza w tym Wasza zasluga, bo dajecie mi duzo radosci, i przede
                > wszystkim wsparcia :)))

                już to pisałam ale powtórzę ja jastem tego samego zdania!!!!

          • kasia721 Re: very sory! 05.02.04, 15:28
            Normalnie ręce opadły mi do samych kostek!!!
            Tak, żyję sobie w lepszym świecie!!! Problemy omijają mnie szerokim łukiem.
            Mam w życiu same przyjemności pojęcie problem jest mi obce. Od samego rana
            jadam na srebrach a od wieczora na złotach, brylantami gramy w warcaby. A to,
            że inni mają gorzej np. głodują mam w nosie żeby nie powiedzieć w... . Jestem
            tak potworną egoistką, że nawet końca własnego nosa już nie widzę (za dużo byś
            chciała ode mnie wymagać). Jestem beztroska i pusta!
            Oto chodziło!!! Lepiej Ci!!!
            Sorry ale nie wytrzymałam!!!!
            Jesteś kobieto nieszczęśliwa na własne życzenie!!!!!!!!!!!!!
            Guzik o nas wiesz więc przestań wypisywać te pierdoły!!!!
            • chiara76 do Kasia721 05.02.04, 15:33
              Kasiu, dziękuję Ci, że to napisałaś!!

              PODPISUJĘ SIĘ POD TYM OBIEMA RĘKAMI I NOGAMI!!!

              Nie mam już siły dyskutować z Liryczną, założyła, że jesteśmy obcymi chyba,
              więc przecież ona już wie, nic jej nie przekona.

              Nie będę się tu licytować, kto z nas ma większe kłopoty.

              A może Liryczna lepiej czytaj onet czy wp, tam codziennie roi się od doniesień
              o katastrofach, wypadkach itd. Bo może to o to chodzi. Tu u nas za mało
              sensacji.
            • malen_a Re: very sory! 05.02.04, 15:35
              dobrze napisalas!

              dokladnie to samo mysle i zyje mi sie tak samo dobrze jak tobie, tylko ze,
              moj facet to Brad Pitt i to on zarabia miliardy i jeszcze chce, zebym grala z
              nim filmie :DD

              zreszta Twoj Keanu R. tez jest calkiem niezly :DD
              • kurczak1976 A ja jestem Monica Belucci 05.02.04, 15:51
                I pisze tu z wami bo moje miliony pozwalaja mi zatrudnic tlumacza:o)
                Ehh taki mam kaprys..
                • malen_a no nie, 05.02.04, 15:58
                  Ty wstretna podszywaczko!! to ja jestem Belucci!!!
                  ale pochodze z Polski i moje prawdziwe nazwisko to Wiercidupska

                  :DDD
          • mocca2003 Re: very sory! 05.02.04, 22:56
            Dzisiaj jestem troche spóźniona i dopiero teraz przegladam Forum .Oj działo sie
            to u nas , działo...Liryczna musze zgodzić sie z dziewczynami. I nie jest to
            ani solidarnoscjajnków ani solidarnosc na forum . Nie jestesmy ludźmi z jakies
            innej planety . Nie zyjemy w swoim zamknietym wirtualnym światku . Wiesz co nie
            chce mi sie cie przekonywac ,dziewczyny napisały wszytko co ja bym chciała.
            Dodam tylko tyle , że twoje samopoczucie zalezy wyłacznie od ciebie .Wszystkim
            zadarzaja sie tragedie nie wszytscy jednak reaguja na nie tak samo . Może twoje
            problemy i "samozamartwianie sie" przesłoniły ci cały świat .A życie to nie
            tylko problemy , ale i przyjemnosci . Zycze ci abys powoli zaczeła je
            dostrzegać .Pozdrawiam "zwyczajna " , która chwilowo widzi cos poza czubkiem
            własnego nosa.
      • kasienka80 Re: Liryczna poczytaj:o) 05.02.04, 14:16
        Kurko moja kochana, jak to pieknie napisalas ;-)))))
        Kasia zreszta tez !!!
        To sa wlasnie talenty...literackie hahaha
        • kasia721 Re: Liryczna poczytaj:o) 05.02.04, 15:17
          kasienka80 napisała:

          > Kurko moja kochana, jak to pieknie napisalas ;-)))))
          > Kasia zreszta tez !!!
          > To sa wlasnie talenty...literackie hahaha

          Kasieńko dziękuję!!! bardzo!!! :)!
    • beauty_baby Kurczaczku, mądra z Ciebie kobieta:) 05.02.04, 14:41
      Aż miło czyta się Twoje posty:))
      • kurczak1976 Dziekuje wam, ktos mnie w koncu docenil :o) 05.02.04, 14:57
        Bo juz myslalam ze kompletne ze mnie dno w pisaniu. Wszystko przez
        moja "cudowna" polonistke. Ona zawsze dawala mi mierny albo niedostateczny z
        komentarzem ze takich glupot to jeszcze nie czytala:o)
        Na szczescie w okresie liceum jakos mnie to nie interesowalo co ona mysli hihi
        i dobrnelam do konca.
        • chiara76 a mój polonista 05.02.04, 14:59
          wszystkich nas tak traktował. I jakoś wszyscy u niego zdali maturę. Ale i tak
          go nie lubiłam, frustrat był i wyładowywał się na nas.
          • wakarpl oj dziewczyny 05.02.04, 18:07
            Ojejku
            I co ja mam napisac, zaraz mam kolaxcje:)
            Po kazdym watku cchialem cos dodac, teraz juz mi ciezko wszystko spamietac.
            A ja obronie Liryke!
            Moze rzeczywiscie na pocztaku bylo kilka postow, w ktorych mogla byc troszke
            lagodniejsza, ale Moi Drodzy, my rzeczywiscie jestesmy jak jakies kolko
            adoracji:"
            Momencik, nie zrozumcie mnie zle. Jest tak dlatego, ze naprawde wszyscy sie
            super rozumiemy, a to forum jest Liryko najlepsze na swiecie, ludzie sa
            szczerzy, dobrzy i cholernie zyczliwi. Wszystko wszystkim mozesz powiedziec,
            kazdy chetnie Ci pomoze i to jest piekne.
            Kolejny przyklad. Strasznie lubie Kasienke, a czesto Ja atakuje, no moze
            troszeczke.
            Ponczo pisal o optymiscie, to ja, naprawde jestem i tak jest w zyciu latwiej.
            Poczytaj sobie watki, wiesz ja chyba zawsze bylem szczesliwy,a le mnei ciesza
            male rzeczy. Jesli chodzi o szczesliwy forumowy zwiazek to tez ja i teraz
            jestem szczesliwy do szescianu:). W zyciu bym nie pomslal, ze cos takiego mnie
            spotka, a teraz nie wyobrazam sobie zycia bez Mojego Kochanego Sloneczka (nie
            kupilem jeszcze pierscionka i mam nadzieje ze go nei wyrzuci):)
            Liryko, uszy do gory, dziewczyny odpuscie troszeczke. Czasami potrzeben sa
            odmienne opinie, jakas krytyka, nie wszyscy musza sie ze wszystkim zgadzac.
            Najwazniejsze zebysmy wszyscy sie szanowali i respektowali nasze zasady, bo to
            forum jest rzeczywiscie jedyne w swoim rodzaju i najlesze na swiecie i musimy o
            nie bac.
            Jestem dosyc otwarta osoba i Kocham WAS i jestescie mi bardzo bliskie!!!!
            Ciesze sie, ze tu trafilem, a byl toduzy przypadek, mysle, ze Twoje zycie
            dzieki forum tez sie moze zmienic.
            Ok, ide, sorry za chaos.
            P.S
            Badminton wcale nie jest takim tanim sportem, proponuje bieganie:)
            • kurczak1976 Badminton 05.02.04, 18:15
              Jak to nie jest tani. Paletki i lotki w taniej wersji kupi za jakies 30 zl,
              fajniejsze juz za 70 zl.
              Granie przed blokiem/domem nic nie kosztuje.

              Nie musi sie byc od razu profi:o)
    • ann.k Re: very sory! 05.02.04, 18:41
      Wiesz liryczna, bo zamiast siedzieć na tyłku w domu i ryczeć, że znowu mnie
      nikt nigdzie nie zaprosił, to trzeba samemu wyjść do ludzi. Wsadzić zadek w
      pociąg o 23 w piatek i pojechac nad morze na jeden dzien. A potem wrocic nocnym
      pociagiem w niedziele rano. Robic cos ze swoim zyciem, a nie narzekać, że inni
      to maja dobrze i skoro mowia, ze tak maja, ton a pewno kłamią.
      Trzeba umieć szukać we wszystkim dobrych stron. Jakbym tak miała się użalać nad
      sobą i nad swoimi niepowodzeniami, to już dawno powinnam sobie palnąć w łeb.

      A swoją drogą to strasznie podbudowujące, że ktoś ma o mnie tak wybujałe
      zdanie. Nawet jesli podszyte jest ono sztuczna złośliwościa i nieudanym
      cynizmem.
      • wakarpl wcale sie nei czepaim!!:) 05.02.04, 19:07
        Odnosnie badmintona.
        Moim zdaniem dobra rakietka kosztuje okolo 200 zl, takie za 30 to hmmmm o kant
        stolu mozna potluc:), ale jesli chce sie tylko podbijac to przeciez mozna i
        chyba to lepsze od siedzenia.
        Jako student AWF musze cos sprostowac i wcale sie nie czepaim.
        Badminton jest gra w hali, przepisy jeszcze troche pamietam, na zewnatrz to...
        kometka.
        Piekne jest to, ze kazdego dnia czlowiek uczy sie czegos nowego:)
        P.S
        Chac sie czepaic, dobre buty do biegania tez kosztuja....
        Zakopcie topor wojenny:)
        Buzi
        • kurczak1976 No to niech bedzie w KOMETKE :O)))) nt 06.02.04, 10:03

    • liryczna1 Re: very sory! 06.02.04, 08:58
      Okay, koniec tematu. Jeszcze raz przepraszam jesli kogoś uraziłam, na pewno nie
      zrobiłam tego w sposób zamierzony.
      • mocca2003 ja też , troche mnie wczoraj poniosło /n.t 06.02.04, 17:32

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka