robzaw
09.02.04, 12:04
Drodzy forumowicze!
Od dwóch miesięcy śledzę Wasze forum i tematy jakie się na nim pojawiają.
Jesteście bardzo zgraną i konkretną grupą;wiem że nie bardzo lubicie jak obcy
intruder się do Was pakuje ale w tym przypadku zróbcie wyjątek.
W październiku przez internet poznałem bardzo fajną,inteligentną i miłą
dziewczynę.Od 2 miesięcy mieszkamy razem.
Niestety Jej rodzice (doktorostwo)jest przeciwne naszemu związkowi.Argumentem
jest to że nie mam magistra i pochodzę z małego miasteczka.
Gdyby chodziło tylko o mnie to no problem,ale również w stosunku do Niej
bardzo się zmienili(wiele rzeczy jej niemówią,obmawiają za Jej plecami).
W normalnej sytuacji powiedziałbym "Żegnaj Gienia świat się zmienia" ale w
tym przypadku mam do czynienia z osobą niepełnosprawną.
Ma bardzo poważne problemy ze słuchem - na jedno ucho nie słyszy wogóle,w
drugim nosi aparat słuchowy (i tak ma duże problemy z porozumiewaniem się) w
dodatku nie jest wykluczone,że w niedługim czasie może całkiem stracić słuch.
Gdybym Ją teraz zostawił to byłby to wyrok.
Proszę pomóżcieee!!!!!!!!!!!!