Dodaj do ulubionych

walentynki - un problema...

12.02.04, 22:57
Wiecie co?
Nie mam pojęcia, jak się "spędza" walentynki ;))
Poprzednie miłości mojego życia :) nie akceptowały tego święta, a ja kiedyś
bylam taka uległa i podporządkowana (brr), że po prostu się temu
podporządkowywałam.
A teraz nie wiem... nie rozmawialiśmy o tym :) niedawno minęło pół roku (jak
ten czas leci..., więc nie mieliśmy jeszcze okazji spędzać tego dnia razem.
hmmm - coś poradzicie?

Liczę na Was, wracam na forum jutro koło 14, bo wcześniej mam egzamin.
Ale tym razem się naumiałam!
Obserwuj wątek
    • kurczak1976 Powodzenia na egzaminie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.02.04, 10:32
      A co do tematu to nie wiem bo jakos nigdy tez nie obchodzilam.
      Moze jakas fajna kolacyjka w ulubionej knajpce?
      Ja zawsze chodze do Taco Mexicano, zawsze dobre jedzenie, fajny nastroj,
      niedrogo no i mile wspomnienia:o
    • m-gosia Podobnie:) 13.02.04, 12:41
      Ja po prostu pamiętam takie czasy, gdy tego święta jeszcze nie było..i jakaoś
      też tak szczególnie nie obchodzę. Ale ponieważ to jednak taki miły dzień, to
      mamy zamiar wybrać się własnie gdzieś na obiad lub kolację. Co do prezentów mam
      swoje zdanie, tzn. wolę dawać i dostawać "bez okazji", ale miła niespodzianka,
      szczegolnie jak coś już masz na myśli...też milo:)
      Powodzenia na egzaminie, no i miłej soboty!
      Kurczak: Taco jest świetne tylko coraz dłużej trzeba tam na jedzonko czekac..
      • segovia Re: Podobnie:) 13.02.04, 15:56
        dzięki za rady, dziewczyny.
        Wiecie co? Moze wreszcie na basen z moim połówkiem pójdziemy, bo juz kostium
        mam :) To będzie WYDARZENIE - marudzę o tym od pół roku i jeszcze się nie
        wybrałam...
        • aariel Re: Podobnie:) 13.02.04, 16:03
          segovia napisała:

          > dzięki za rady, dziewczyny.
          > Wiecie co? Moze wreszcie na basen z moim połówkiem pójdziemy, bo juz kostium
          > mam :) To będzie WYDARZENIE - marudzę o tym od pół roku i jeszcze się nie
          > wybrałam...

          A gdzie w koncu zakupilas kostiuma? :)
          Randka na basenie brzmi fajnie, jeszcze jak basen posiada jacuzzi to juz w
          ogole :)
          • segovia Re: Podobnie:) 13.02.04, 16:55
            właśnie o jakuzzi myślałam :)))
            a kostium kupiłam w jednym z pawilonów w Kupieckich Domach (hehe) Towarowych -
            czy jakoś tak.
            A sam kostium bardzo OK - czarny o prostym fasonie, z żółtymi ramiączkami i
            obszyciem i ze sporym dekolte

            koniec pracy >>>weekend!!!
    • labeg Re: walentynki - un problema... 14.02.04, 22:18
      A ja wam powiem jak spedzilismy walentynki w tym roku.
      U nas troche jest inaczej bo mieszakamy razem i widujemy sie codziennie,
      zalozenie bylo wiec takie ze robimy cos czego do tej pory nie robilismy i w
      ciagu 1 tygodnia bylismy na dwoch meczach siatkowki:) - jeden mecz wygrany dla
      lokalnej druzyny, drugi przegrany , ale ... dziewczyny co za emocje!!! A i
      polowka milo widziec w ekstazie sportowej :)))
      Jeszcze w zeszlym roku skora mi cierpla na mysl o walentynkach, wylam do
      poduszki bo bylam sama i bardziej pamietalam o tym ze moj byly zostawil mnie
      wlasnie na pare dni przed walentynkami a w tym roku .. jak mowi moj polowek :
      poezja:))))))
      Pozdrawiam serdecznie:) labeg szczesliwa
      • aariel Re: walentynki - un problema... 15.02.04, 19:06
        labeg napisała:

        > w
        > ciagu 1 tygodnia bylismy na dwoch meczach siatkowki:) - jeden mecz wygrany
        dla
        > lokalnej druzyny, drugi przegrany , ale ... dziewczyny co za emocje!!! A i
        > polowka milo widziec w ekstazie sportowej :)))

        Ale fajnie! Chyba tez bym sie chetnie wybrala na jakis mecz, najchetniej
        koszykowki :)

        > Jeszcze w zeszlym roku skora mi cierpla na mysl o walentynkach, wylam do
        > poduszki bo bylam sama i bardziej pamietalam o tym ze moj byly zostawil mnie
        > wlasnie na pare dni przed walentynkami a w tym roku ..

        Ja mialam to samo przez pare lat. Nie cierpialam Walentynek. A teraz juz drugi
        rok z rzedu nawet lubie ten dzien.


        > Pozdrawiam serdecznie:) labeg szczesliwa

        Ciesze sie i tez pozdrawiam,
        ariel tez szczesliwa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka