altu
18.02.04, 15:26
Holenderski Philips jest już o krok od stworzenia elektronicznego papieru.
Prototyp prezentuje najnowszy "Nature Materials"
E-papier winien mieć wszelkie zalety ekranu komputera lub telewizora, by
można było na nim wyświetlać obrazy i tekst, a jednocześnie powinien być
równie wygodny jak zwykły papier, tj. być cienki, giętki i tani. Philips
wykorzystał jeden z najbardziej obiecujących pomysłów, autorstwa korporacji E
Ink z Cambridge (USA). Każdy punkt ekranu to mikrokapsułka wypełniona cieczą,
w której zawieszone są przeciwnie naelektryzowane cząsteczki barwnika.
Wystarczy tak dobrać kierunek napięcia, by przyciągnąć na wierzch czarne
cząsteczki (i zaczernić punkt) lub białe cząsteczki (wymazać obraz). W każdym
punkcie napięciem sterują układy scalone, zwykle robione na bazie kruchego
krzemu. Obróbka krzemu wymaga jednak drogiej technologii (wysoka temperatura
i sterylne pomieszczenia). Połączenie krzemowej elektroniki z elastycznym,
plastikowym ekranem było dotąd piętą achillesową e-papieru.
Philips w miejsce krzemu zastosował więc pentacen, organiczny materiał
półprzewodnikowy. Można nim bardzo łatwo pokryć spód plastikowego ekranu,
wykonać w nim układy scalone i taśmowo produkować e-papier. Na razie ta
plastikowa elektronika jest zbyt energożerna, zaś sam ekran ma bardzo słabą
rozdzielczość (64 na 64 piksele). Ale jeszcze w tym roku Polymer Vision
(spółka Philipsa) ma uruchomić prototypową linię produkująca 5 tys.
elektronicznych kartek rocznie.