Dodaj do ulubionych

Mam dzis zly humor

24.02.04, 10:32
A wlasciwie od wczoraj sie zaczal.
Jestem niemila dla mojego faceta, dzisiaj rano mu powiedzialam pare niemilych
rzeczy. I w ogole czuje ise jakas rozchwiana emocjonalnie.
Najchetniej bym sie zaszyla gdzies i przeczekala ten okres :(
Obserwuj wątek
    • malen_a Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 10:37
      a Twoj humor teraz nie wynika z tego, ze rano cos niemilego powiedzialas?
      bo jak tak to moze warto zadzwonic, napisac smsa i wyjasnic ta sytuacje a humor
      sie poprawi :)
      • aariel Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 11:55
        malen_a napisała:

        > a Twoj humor teraz nie wynika z tego, ze rano cos niemilego powiedzialas?

        nie wiem, byc moze tak to dziala troche. Ale boje sie, ze jesli zadzwonie to
        znowu cos powiem ;) wiec lepiej jak sie nie bede odzywac.
        • m-gosia Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 12:12
          aariel napisała:


          > nie wiem, byc moze tak to dziala troche. Ale boje sie, ze jesli zadzwonie to
          > znowu cos powiem ;) wiec lepiej jak sie nie bede odzywac.

          To może jednak sms? Tak na "przełamanie" nastroju..? Nie zamykaj się za bardzo w
          sobie, bo to może tylko pogorszyć sytuacje i samopoczucie. Każdy z nas ma
          kiepskie dni; mam nadzieje tylko ,że Twoj luby w niczym ci nie podpadł..:)
    • beauty_baby Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 11:12
      na zły humor najlepsze jest dobre wino:)) Jak wrócisz z pracy to się napij albo
      jeszcze lepiej zrób sobie kapiel w pachnącej pianie i poleż sobie w niej z
      kieliszkiem wina.
      • gaggi Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 11:55
        b_b ty to chyba jakaś alkoholiczka jesteś:))) ja doczekam chociaż do 13.00 z
        tym sączeniem, chociaż też jakaś zła jestem.
        • beauty_baby Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 12:05
          Potraktuję to jako żart, niesmaczny bo niesmaczny ale żart. Poza tym pisałam do
          Ariel, żeby się napiła jak już wyjdzie z pracy
          • gaggi Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 14:45
            Przecież to był żart, nie obruszaj się, bo nie ma o co. Poza tym to nie
            pierwszy raz, kiedy proponujesz komuś na smutki winko (z tego co udało mi się
            zapoznać z forum), więc tak mi się napisało. Jeśli o mnie chodzi to też jestem
            amatorką win i w związku z tym - winną "alkoholiczką". Howgh
      • aariel Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 12:09
        beauty_baby napisała:

        > na zły humor najlepsze jest dobre wino:)) Jak wrócisz z pracy to się napij
        albo
        >
        > jeszcze lepiej zrób sobie kapiel w pachnącej pianie i poleż sobie w niej z
        > kieliszkiem wina.

        Moze to i dobry pomysl, bo ostatnio cierpie rowniez na bezsennosc, wiec moze po
        winku i goacej kapieli uda mi sie szybko zasnac ;)
        • kurczak1976 Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 13:11
          Moze to przesilenie zimowe?
          Ja tak czesto mam pod koniec zimy i cos czuje w kosciach ze na mnie tez pora
          powoli sie zbliza bo zaczynam tworzyc problemy:o(
          Na szczescie moj U. jest pod tym wzgledem cierpliwy:o)

          Podobno ta depresje zimowa powoduje niedobor slonca. U mnie dzis pieknie swieci
          ale samej nie chce mi sie wychodzic.
          A jesli chodzi o wino to narobilyscie mi smaka. Musze sobie jakies kupic tylko
          nie wiem jakie bo na winach sie nie znam a jeszcze w ^Szwajcu to juz zupelnie.
          Moze jakies rady?
          • aariel wino 24.02.04, 17:47
            kurczak1976 napisała:


            > A jesli chodzi o wino to narobilyscie mi smaka. Musze sobie jakies kupic
            tylko
            > nie wiem jakie bo na winach sie nie znam a jeszcze w ^Szwajcu to juz
            zupelnie.
            > Moze jakies rady?

            Hmmm... ja nie wiem jakie Ty tam masz w tym Szwajcu ;)
            Juz pare razy rozmawialismy tu o winach, i ja polecalam grecki Imiglykos
            (polslodkie wino, dobre i biale i czerwone).
            • kurczak1976 Re: wino 25.02.04, 09:04
              Greckiego to w zwyklym sklepie na pewno nie kupi:o( A te nie zwykle sklepy sa
              za drogie.
              Musze dzis albo jutro popatrzec co oni tu maja i jak mi z glowy nie uleci to
              zdam relacje:o)

              P.S. A w watkach o winach raczej sie nie udzielam bo co sie bede wyrywac jak
              sie nie znam:o)
              • aariel Re: wino 25.02.04, 09:32
                kurczak1976 napisała:

                > Greckiego to w zwyklym sklepie na pewno nie kupi:o( A te nie zwykle sklepy sa
                > za drogie.
                > Musze dzis albo jutro popatrzec co oni tu maja i jak mi z glowy nie uleci to
                > zdam relacje:o)

                Ok. A zobacz czy jest wybor wegierskich win. Z tych tanszych polecam czerwona
                Kadarke polwytrawna, a z troche drozszych jest pyszny Tokaj (moj ulubiony
                rodzaj nazywa sie puttonyos)


                >
                > P.S. A w watkach o winach raczej sie nie udzielam bo co sie bede wyrywac jak
                > sie nie znam:o)

                No ale mozesz podpatrzec kto co lubi i poleca :)
    • malen_a Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 14:52
      a ja sie dzis tak troche choro czuje....
      cos mi sie wydaje, ze ostatki spedze jednak w lozku z lekami przy boku :-((
      • wakarpl Re: Mam dzis zly humor 24.02.04, 17:54
        Mnie tez ostatnio wszystko wkurza, moze dlatego, ze Slonneczka mi brakuje, jak
        jest Sloneczko, to jestem potulny jak baranek, jak nie ma Sloneczka wsyztsko
        mnei zlosci, wiec w weekend bedzie OK,a le do weekendu uwazajcie na mnie:)
    • k.mmilka O winach - do Kurczaka 25.02.04, 10:16
      Aariel napisała:

      >z troche drozszych jest pyszny Tokaj (moj ulubiony
      >rodzaj nazywa sie puttonyos)

      Oj, nie :-) Puttonyos to po prostu wiadra, do których zbiera się winogrona
      odmiany Aszu i potem w zależności od tego (rzecz jasna, nie tylko od tego), ile
      takich wiader dodano do beczki, mamy kategorie od 3 do 6 puttonyos (puttonów? -
      chyba tak to się po polsku nazywa, ale nie jestem pewna). Im wyższa ta cyferka,
      tym lepiej, z tym, że taki np. 6-punktowy Aszu ma bardzo poważną wadę: jest
      nieprzyzwoicie drogi... Z tańszych Tokajów możesz spróbować Furminta, ale nie
      napiszę Ci, czy polecam, bo nie próbowałam.

      Co do win szwajcarskich, to może zacznij od białego chasselas z Vaud albo
      Valais, nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem tego w zwykłym
      supermarkecie.

      Pozdrawiam znad butelki soku marchewkowego i życzę owocnych poszukiwań :-)
      • aariel Re: O winach - do Kurczaka 25.02.04, 10:24
        k.mmilka napisała:

        > Aariel napisała:
        >
        > >z troche drozszych jest pyszny Tokaj (moj ulubiony
        > >rodzaj nazywa sie puttonyos)
        >
        > Oj, nie :-) Puttonyos to po prostu wiadra, do których zbiera się winogrona
        > odmiany Aszu i potem w zależności od tego (rzecz jasna, nie tylko od tego),
        ile
        >
        > takich wiader dodano do beczki, mamy kategorie od 3 do 6 puttonyos
        (puttonów? -
        >
        > chyba tak to się po polsku nazywa, ale nie jestem pewna).

        No zle sie wyrazilam :)
        Nie pamietalam czy to jest Aszu, i napisalam puttonyos zeby tego szukac na
        butelce. Ja sie spotkalam z 3 i 4 w polskich sklepach. A 6. mialam okazje pic
        na wegrzech w winnicy i z tego co moiwl wlasciciel 6. bardzo rzadko pojawiaja
        sie w sklepach. Trzeba jechac po nie do "zrodla' ;)
        • k.mmilka Re: O winach - do Kurczaka 25.02.04, 10:27
          >A 6. mialam okazje pic na wegrzech w winnicy i z tego co moiwl wlasciciel 6.
          >bardzo rzadko pojawiaja sie w sklepach. Trzeba jechac po nie do "zrodla' ;)

          Oj, też bym się chętnie wybrała na taką wycieczkę :-)
          • aariel Re: O winach - do Kurczaka 25.02.04, 10:33
            k.mmilka napisała:

            > >A 6. mialam okazje pic na wegrzech w winnicy i z tego co moiwl wlasciciel 6
            > .
            > >bardzo rzadko pojawiaja sie w sklepach. Trzeba jechac po nie do "zrodla' ;
            > )
            >
            > Oj, też bym się chętnie wybrała na taką wycieczkę :-)

            Oj, ja tez :)
            Ten pan sprzedal nam troche tego wina do domu i wlal do plastikowych butelek
            1,5 litrowych po coca coli ;) wiec troche wina przyjechalo do Polski, ale
            niestety szybko sie skonczylo :)))
            Czy Ty tez tak masz, ze robia Ci sie po nim ciezkie nogi zamiast glowy? :)
            • k.mmilka Re: O winach - do Kurczaka 25.02.04, 10:37
              > Czy Ty tez tak masz, ze robia Ci sie po nim ciezkie nogi zamiast glowy? :)

              Nie, na szczęście zupełnie nic mi się nie robi ciężkie :-)
              • kurczak1976 Dziewczyny! 25.02.04, 10:55
                Gratuluje wiedzy!! Ja w zyciu nie slyszalam o jakis numerkach przy winach!!
                Jak to milo znowu czegos sie dowiedziec:o)

                Wegierskie i bulgarskie wina pijalam w POlsce i szczerze powiedziawszy chyba
                najbardziej je lubie. Niestety teraz mam czarna dziure w glowie i nie moge
                sobie przypomniec nazwy mojego ulubionego wina [ostatni raz pilam je chyba ze 6
                miesiecy temu:o( ]Ale moze mnie oswieci to dam wam znak:o)Ja mam pamiec
                bardziej butelkowa niz nazwowa:o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka