knip81
10.03.04, 00:09
Witam wszystkich!
na wstępie chciałbym powiedzieć, że czytam to forum od dawna,bardzo mi sie
podoba. Moge znaleźc tu wiele życzyliwych i zrównowazonych opinii(i to min.
skłoniło mnie do napisania tutaj swojego postu).
Mam problem.Wydaje mi sie, że jest to największy problem, z jakim zetknąłem
sie w moim 23 letnim życiu.
Od 2 lat jestem w związku z dziewczyną(nazwijmy ją C.).Jest to zarówno mój
jak i jej pierwszy powazny związek. To żebyśmy zostali parą wyszło od Niej.
Układa sie nam różnie, wiadomo jak to bywa między 2 ludzi.Występują
problemy:z jej Rodzicami(jest młodsza ode mnie 2 lata).Innym problemem jest
seks;jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami;nie potrafię sprawić żeby
była szczęśliwa w łózku(tzn.C. twierdzi coś innego ale wydaje mi sie że mówi
to tylko po to żeby mnie podtrzymać na duchu), niektóe jej poglady na zycie
też mnie mocno irytuja:(
Jest jeszcze ktos,to dziewczyna(D.) , w której sie kiedyś zakochałem i
cholernie pragnąłem, żeby nam wyszło..Niestety nie wyszło wtedy,nie chciała
byc ze mna(to było zanim poznałęm C.)Rok temu D. pojawiła sie w moim zyciu,
po raz 2.Zaczęlismy sie spotykać, cześto, może za często...:( Cholernie
dobrze sie rozumieliśmy, nie było międyz nami praktycznie tematów tabu.C.
wiedziała o moich spotkaniach z D.Nie lubiła jej, bała sie jej(tzn. czuła i
widziała,ze coś jest miedzy nami).
Nie potrafie poradzic sobie z tym co czuje,mam jeden wielki mętlik...od D.
dostaje widoczne oznaki że przyjazn powinna sie przerodzic w cos
powazniejszego.. Nie wiem co mam robić,sprawa z przeszłości jest
niezakończona, ozyła ze zdwojoną siłą.
Nie prosze o rady typu "badz z tą lub tamtą" bo taką decyzję musze podjąc
sam. prosze tylko o wskazanie(ponieważ czesto na forum pisza ludzie bardziej
doświadczeni życiowo niz ja) z jakiej perspetktywy na to wszystko spojrzec,
jak to właściwie ocenic. Ja juz nie potrafie dluzej tak życ;((wiem, że
peirwszy związek niekoniecznie musi byc tym ostatecznym,ale przejscie tak po
porstu od jednej do drugiej tez nie jest dobre.
przperaszam za chaos tu panujacy ale ciezko mi zebrac to bardziej
logicznie,trudno mi sie o tym pisze..
Dziekuje, za poświęcenie mi czasu i proszę o pomoc.