Dodaj do ulubionych

Problem sercowy[dlugie]

10.03.04, 00:09
Witam wszystkich!
na wstępie chciałbym powiedzieć, że czytam to forum od dawna,bardzo mi sie

podoba. Moge znaleźc tu wiele życzyliwych i zrównowazonych opinii(i to min.

skłoniło mnie do napisania tutaj swojego postu).
Mam problem.Wydaje mi sie, że jest to największy problem, z jakim zetknąłem

sie w moim 23 letnim życiu.
Od 2 lat jestem w związku z dziewczyną(nazwijmy ją C.).Jest to zarówno mój

jak i jej pierwszy powazny związek. To żebyśmy zostali parą wyszło od Niej.

Układa sie nam różnie, wiadomo jak to bywa między 2 ludzi.Występują

problemy:z jej Rodzicami(jest młodsza ode mnie 2 lata).Innym problemem jest

seks;jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami;nie potrafię sprawić żeby

była szczęśliwa w łózku(tzn.C. twierdzi coś innego ale wydaje mi sie że mówi

to tylko po to żeby mnie podtrzymać na duchu), niektóe jej poglady na zycie

też mnie mocno irytuja:(
Jest jeszcze ktos,to dziewczyna(D.) , w której sie kiedyś zakochałem i

cholernie pragnąłem, żeby nam wyszło..Niestety nie wyszło wtedy,nie chciała

byc ze mna(to było zanim poznałęm C.)Rok temu D. pojawiła sie w moim zyciu,

po raz 2.Zaczęlismy sie spotykać, cześto, może za często...:( Cholernie

dobrze sie rozumieliśmy, nie było międyz nami praktycznie tematów tabu.C.

wiedziała o moich spotkaniach z D.Nie lubiła jej, bała sie jej(tzn. czuła i

widziała,ze coś jest miedzy nami).
Nie potrafie poradzic sobie z tym co czuje,mam jeden wielki mętlik...od D.

dostaje widoczne oznaki że przyjazn powinna sie przerodzic w cos

powazniejszego.. Nie wiem co mam robić,sprawa z przeszłości jest

niezakończona, ozyła ze zdwojoną siłą.
Nie prosze o rady typu "badz z tą lub tamtą" bo taką decyzję musze podjąc

sam. prosze tylko o wskazanie(ponieważ czesto na forum pisza ludzie bardziej

doświadczeni życiowo niz ja) z jakiej perspetktywy na to wszystko spojrzec,

jak to właściwie ocenic. Ja juz nie potrafie dluzej tak życ;((wiem, że

peirwszy związek niekoniecznie musi byc tym ostatecznym,ale przejscie tak po

porstu od jednej do drugiej tez nie jest dobre.
przperaszam za chaos tu panujacy ale ciezko mi zebrac to bardziej

logicznie,trudno mi sie o tym pisze..
Dziekuje, za poświęcenie mi czasu i proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • wakarpl Re: Problem sercowy[dlugie] 10.03.04, 08:47
      Stary, ja Ci nie wskaze, czy masz byc z Ta, czy Tamta!
      Jesli czytas zto forum od dawna, to pewnie wiesz co Ci napisze.
      Sam do tego musisz dojsc i nie oczekuj, ze znajdziemy odpowiedz,choc moze
      rzeczywiscie ktos Ci pomoze.
      Zrob sobie liste za i przeciwi zastanow sie dlaczego bylbys sklonny opuscic C
      dla D. Przemysl sobie co Was laczy, co osiagneliscie, co WAS czeka.
      Wiem, ze ciezko jest sluchac serca i rozumu ale chyba musisz sie skupic i
      podsluchac co Ci mowia.
      W razie czego nei staraj sie uszczesliwiac kogos na sile, moze to brutalne, ale
      mysl o swoim szczesciu, chco z tego listu nie odnioslem wrazenia, ze jesyes
      nieszczelsiwy z C??
      Moze troche wecej szczegolow???
      Pozdrawiam i daj znac!
    • malen_a Re: Problem sercowy[dlugie] 10.03.04, 09:40
      Zgadzam sie z Wakarpl, pomysl, czy z C. jestes tylko dla wspomnienia tego co
      kiedys bylo fajne, czy moze faktycznie laczy Was jeszcze uczucie.. jezeli tak,
      to lepiej chyba zakonczyc zaraz znajomosc z D., gdyz inaczej moze to zle
      wplynac na Wasz zwiazek; jezeli jednak wiesz, ze z C. juz nie jest Wam tak
      dobrze (i nie da sie tego przywrocic) to lepiej zakonczyc ten zwiazek, jednak
      nie zaczynac tez od razu zwiazku z D...dac sobie czasu na wyciszenie sie po
      jednym zanim zacznie sie cos nowego...
      nic madrzejszego nie wymysle :)
      i daj znac co postanowiles
      • aariel Re: Problem sercowy[dlugie] 10.03.04, 10:27
        Witaj Knip!
        Zgadzam sie z tym co napisala Malena i Karol.
        Od siebie moge jeszcze dodac to, ze moze Ty idealizujesz kolezanke D- dlatego,
        ze nie jestes z nia na codzien. I wydaje Ci sie, ze jak z nia bedziesz to nie
        bedziesz mial problemow. Sprobuj sobie wyobrazic jakby wygladal Wasz zwiazek z
        D po 2 latach. Moze D Cie fascynuje, bo jest czyms nowym, ekscytujacym itd?
        A moze wypalilo sie uczucie do C? I jestes z nia tylko z przyzwyczajenia?
        Ty to najlepiej wiesz.
        Aha, i kiedys zostala tu sformulowana mysl: "najbardziej bola niedokonczone
        historie"- czy jakos tak. Ja tez jestem w zwiazku z facetem od prawie 2 lat. A
        czasem nachodza mnie mysli typu: co by bylo gdyby mi jednak wyszlo z X? (pewnie
        nic ciekawego, ale przynajmniej mialabym te pewnosc ;) ) Na szczescie
        natychmiast przeganiam takie mysli.
        Takze zycze Ci przemyslanej decyzji i madrego wyboru i pisz tu czasem na forum,
        a nie tylko czytaj :)
        Pozdrawiem,
        a.
        • kasienka80 zdanie Kasienki 10.03.04, 10:41

          Zastanawiam sie nad pewnym twoim zdaniem: pewne poglady zyciowe C. mi nie
          pasuja...
          wiesz, czasami warto spojrzec na swoj obecny zwiazek w przyszlosci. Tzn
          sprobowac sobie wyobrazic czy za 10 lat bedziesz szczesliwy z C, mimo jej
          pogladow na zycie itd?
          Ja wlasnie tak spojrzalam i zostawilam faceta po 3 latach !!

          To jest jedna sprawa, druga to D.
          Tez przeszlam to, ze sie zakochalam w nieodpowiednim facecie bedac z miloscia
          mojego zycia i tez glupie mysli chodzily mi po glowie...a wiesz dlaczego? Bo
          ten drugi to byla nowosc, cos innego, swiezego, troche taka zabawa w ukryciu.

          Pomysl i o jednej i o drugiej na spokojnie, pogadaj z najlepszym kumplem jak on
          widzi obie te dziewczyny...to tez czasem pomaga takie spojrzenie kogos z
          zewnatrz. Oczywiscie to nie on ma podjac decyzje, ale pokazac Ci rzeczy,
          ktorych ty napewno nie dostrzegasz.

          Zycze powodzenia w wyborach zyciowych...tylko przemysl wszystko 50 razy zanim
          podejmiesz decyzje !!

          Druga sprawa
    • servus_lca Re: Problem sercowy[dlugie] 10.03.04, 20:38
      Wybierz ta którą kochasz, przy której czujesz ,że serce Ci mocniej bije, zostań
      z tą o której nie możesz zapomnieć wieczorem kładąc się spać i gdy wstajesz
      ona jest pierwszą osobą o której myslisz. Posłuchaj serca, bo serce ma swoje
      racje, których rozum nie zna.
      • chiara76 ładnie to Napisałeś Marcin. n/t 10.03.04, 21:33

        >
        • wakarpl hmm 10.03.04, 21:37
          a ja zawsze mialem dylemat: sluchac serca czy rozumu. Nigdy nie wiedzialem co
          jest lepsze i szukalem mojego slynnego wspolnego mianownika.
          Cale szczescie, ze teraz serce i rozum mowi dokladnie to samo:)
          • servus_lca Re: 10.03.04, 22:31
            wakarpl napisał:

            >> Cale szczescie, ze teraz serce i rozum mowi dokladnie to samo:)

            Eh, szczęściarz:)
    • ann.k Re: Problem sercowy[dlugie] 10.03.04, 21:51
      To i ja dorzuce swoje madrosci :)

      Po pierwsze musisz zdac sobie sprawe, ze jezeli zostawisz C. juz do niej nie
      wrocisz. Smutne to bardzo i niektorzy probuja zeby bylo inaczej, ale naprawde
      nie warto wchodzic dwa razy do tej samej rzeki. Zwlaszcza jesli sie ja opuscilo
      dla innego potoku.
      Po drugie zastanow sie dlaczego tak naprawde myslisz o D? Bo byc moze jest ona
      tylko pretekstem do rozstania z C. Jest cos w obecnym zwiazku, co Ci nie
      pasuje. Napisales to sam. Moze warto nad tym popracowac niz niszczyc wszystko
      inne.
      No i po trzecie, nie warto byc z kims z litosci.
      • wakarpl Re: Problem sercowy[dlugie] 10.03.04, 22:56
        Po czwarte znajdz troche czasu i przejrzyj dokladnie forum, tam bylo duzo
        podobnych problemow. Zajrzyj do tej skarbnicy wiedzy i poszukaj odpowiedzi,
        ostrzegam to czytanie wciaga i wymaga sporo czasu:)
    • m-gosia Re: Problem sercowy[dlugie] 11.03.04, 08:38
      Jest coś w powiedzeniu "stara miłość nie rdzewieje"..., myśle że po prostu
      tęsknisz za D., za marzeniem, "żeby wam wyszlo". Tylko czy C. jest tego warta?
      Osobiście nie wierzę w "bezproblemowe" związki, zawsze są jakieś napięcia,
      nieporozumienia, ważne jak sobie z tym będziecie radzić...
      Po częsci chyba sam już sobie odpowiedziałeś na to pytanie; mam nadzieję tylko
      że zbytnio nie idealizujesz D., choć jak na moje oko, to jesteś w niej cały
      czas chyba zakochany.
    • knip81 Re: Problem sercowy[dlugie] 11.03.04, 14:21
      Witam
      dziękuje bardzo za odzew,nie spodziewałem się takiej ilości listów;)
      przepraszam, że dop. teraz odpisuje ale miałem pewne problemy z dostepem do
      Internetu.
      Jestem świeżo po rozmowie z moim Przyjacielem. On stwierdził" myśl przede
      wszystkim o sobie,z kim bedziesz szczęśliwy,I bądź konsekwentny w tym co
      zrobisz".i trudno się z tym nie zgodzić..
      On zna obie dziewczyny. I dla Niego było wielkim zdziwieniem,że D. tak mocno
      pokazała mi,że zalezy jej na czymś więcej..(Nie sądził,że sprawy moga przybrac
      taki obrót.
      Wiecie co jest dla mnie najgorsze?? To,ze będąc z C. będe sie zastanawiał,
      analizował jakby wyglądał mój związek z D.Żeby to wiedzieć trzeba się
      przekonać..Poza tym gdybym zerwał całkowicie stosunki z D. to nie wiem
      (naprawdę) jak się zachowam jak Ją spotkam np. za rok..Czy znów coś nie wróci:(
      Czy idealizuje D?? hmm.. długo sie nad tym zastanawiałem i chyba nie. Jasne, ze
      coś nowego jest fajne, podniecające,ale D. znam długo i zdążyłem ją sobie
      obejrzeć z różnych stron(niedawno jeszcze spotykaliśmy sie b.czesto).
      Kwestia seksu..Czasem już po prostu nie mam na to ochoty:( Nie potrafie sprawić
      żeby C. było dobrze ze mną(dlugo sie juz staram, Ona mówi, że jest ok, ale ja
      wiem(widze) swoje..)
      Kiedy jest jeszcze miłość, a kiedy to już tylko przyzwyczajenie??
      Dobija mnie waga decyzji którą musze podjąć, ta decyzja zaważy na całym życiu
      moim...
      Jeszcze raz dziękuje wszystkim za pomoc i życzliwe rady.:)
      Pozdrawiam
      • aariel Re: Problem sercowy[dlugie] 11.03.04, 16:19
        knip81 napisał:


        > Dobija mnie waga decyzji którą musze podjąć, ta decyzja zaważy na całym życiu
        > moim...

        A moze za miesiac spotkasz kobiete B lub A? I moze wtedy przestaniesz miec
        jakiekolwiek watpliwosci?
        No bo gdzie dwoch sie bije.... ;)
        Pozdrawiam
        a :)
        • wakarpl Re: Problem sercowy[dlugie] 11.03.04, 16:30
          Ale sie uparles na ten sex.
          Zakladam, ze skoro jestescie razem to sobie ufacie, jesli ona mowi, ze jest
          dobrze, to moze naprawde jest dobrze????
          Z drugiej strony skad wiesz,z e z D bedzie Ci dobrze/lepeij???
          Nie wiem, nie mnie oceniac, skorro wczesniej Cie D nei chciala, to dlaczego
          chce Ciebei teraz??? Moim zdaniem miala szanse, ale ja stracila, ale zdecyduj
          sam.
      • ann.k Re: Problem sercowy[dlugie] 11.03.04, 18:35
        Słuchaj, no to moze idz na zywiol. Zostaw C. Idz do łozka z D. Za dwa miesiace
        poznac E i dopiero wtedy zrozumiesz, ze nie C i nie D byly dla Ciebie
        stworzone.
        Czulam sie kiedys tak jak Ty. Z podobnych obaw (ze bede analizowac, a jakby mi
        bylo z X) zostawilam owczesnego Y dla X. Po miesiacu zadnego z nich nie bylo
        juz w moim zyciu. W tym samym czasie trzy rozne moje kolezanki mialy identyczny
        problem. Wszystkie wybralysmy emocje. Wszystkie spudlowalysmy. Dzisiaj, po
        latach, zadna nie zaluje.
    • kamag1 Re: Problem sercowy[dlugie] 12.03.04, 20:22
      Ja wiem jedno;nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki.
      • wakarpl Re: Problem sercowy[dlugie] 13.03.04, 11:13
        Hej no i co tam w Twojej sprawie??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka