tadeusz_ski.51
18.07.10, 14:57
mając taką alternatywę:
Dużo byle czego czy mniej ale dobrego?
Zakładamy, że wartość jest taka sama.
Ja się przyznam, jeśli np. wybieram owoce na straganie, to wolę te lepsze
jakościowo (oceniając wizualnie) i tym samym droższe. Kupię mniej ale zjadam
ze smakiem. Często mam konflikty z żoną na tym polu, gdyż ona preferuje tzw.
"okazje" i np. przynosi 5kg ziemniaków, kupiła z samochodu co stał na chodniku
bo tanie były i ładne... Niestety w smaku były nieciekawe. Jakieś pastewne czy
co? Po prostu tanie byle co!