Dodaj do ulubionych

Zauroczenie

03.05.04, 21:44
To straszne, ale wlasnie cos takiego mi sie przytrafilo.
Spotkalam znajomego z dziecinstwa, ktory przyjechal niedawno do Polski na
kilka dni. Widzielismy sie baaaardzo dawno temu, a teraz spotkalismy sie
bardziej z grzecznosci (tzn on mial mi cos przekazac dla kogos ;) ) niz z
wielkiej przyjazni.
No i jak go zobaczylam to sie prawie przewrocilam. I to chyba zadzialalo w
obie strony. Zaiskrzylo bardzo. Az mu nie moglam w oczy patrzec i on tez, bo
nawet tak powiedzial.
To straszne bo ja przeciez mam faceta, ktorego kocham. I przez dwa lata nawet
nie spojrzalam na zadnego innego.
A adoratorow paru mam i jestem na nich odporna (chociaz jakbym byla wolna to
bym sie pewnie zainteresowala ktoryms z nich).
No i jestem strasznie rozbita. On juz zniknal. A ja mysle. I wcale nie chce
przestac myslec. I to jest najgorsze.
A myslalam, ze wyroslam juz z takich akcji.
Obserwuj wątek
    • chiara76 ... 03.05.04, 22:01
      brrr... okropne uczucie, prawda? Przynajmniej mnie się wydaje, że to jest
      straszne. Zauroczenie przeżyłam raz, jak na razie i nie chciałabym znowu, ale
      cieszę się, że już go nie spotykam na osiedlu, jak się wyniosłam.
      Po liceum jeszcze jakiś czas na siebie wpadaliśmy i za każdym razem serce o
      mały włos nie wyskoczyło mi z piersi. Nogi miałam jak z waty, no koszmarne po
      prostu.
      • _waterfall_ Re: ... 03.05.04, 22:06
        biedulko moja jedyna-tez tak mialam a jak wiecie to nawet myslalam o porocie do
        mojego ex:((brrrrr
        trzymaj sie kochana a jak cos to dawaj na gg lub priv:)
        caluje i 3mam kciuki za Ciebie
        • kasia721 Re: ... 03.05.04, 22:17
          Bardzo dobrze znam to uczucie. Trzeba przeczekać, poczekać aż minie. Po
          prostu!!! Choć trochę trudno wiem! Coś też takiego przeżyłam całkiem niedawno.
          Bardzo dziwne, bo jednocześnie bardzo kochasz swego faceta a tu nogi miękną Ci
          na widok tego drugiego. Jeśli potrzebujesz wsparcia pisz na gg.
          • krokodylian Re: ... 04.05.04, 09:38
            kasia721 napisała:

            > Bardzo dobrze znam to uczucie. Trzeba przeczekać, poczekać aż minie. Po
            > prostu!!! Choć trochę trudno wiem! Coś też takiego przeżyłam całkiem
            niedawno.
            > Bardzo dziwne, bo jednocześnie bardzo kochasz swego faceta a tu nogi miękną
            Ci
            > na widok tego drugiego. Jeśli potrzebujesz wsparcia pisz na gg.

            Podaj numer, napiszę. Bo ja, wiesz, też mam miękkie nogi jak go widzę.
            Potrzebuję pomocy!!! Chodzi o P-OPa, mojego brata, który zachowuje się jakby
            miał 13 lat albo i mniej. Jakiś taki śmieszny się wydaje, a ja chciałbym żeby
            był inny. Opiniotwórca prawdziwy. Mr Perfect, Commando brutalne!

            k
      • krokodylian Re: ... 04.05.04, 09:36
        chiara76 napisała:

        > brrr... okropne uczucie, prawda? Przynajmniej mnie się wydaje, że to jest
        > straszne.

        Oj, strasznie straszne, obrzydliwe, a tfu, brrrr, wrrrrrr, aż mnie ciarki
        przechodzą. Chłop się babie spodobał? ło jezu, toż to niemozliwe, jakies cary
        cy cóś?

        > Zauroczenie przeżyłam raz, jak na razie i nie chciałabym znowu, ale
        > cieszę się, że już go nie spotykam na osiedlu, jak się wyniosłam.
        > Po liceum jeszcze jakiś czas na siebie wpadaliśmy i za każdym razem serce o
        > mały włos nie wyskoczyło mi z piersi. Nogi miałam jak z waty, no koszmarne po
        > prostu.

        Co ty masz za serce takie energiczne, co? Może trochę relaksu, muzyki, szeptu
        strumyka by pomógł? Krokodyl zaprasza do siebie, odpoczniesz, nabierzesz sił.

        K
    • koaa Re: Zauroczenie 03.05.04, 22:19
      Ja spotkałem sie przypadkiem z dziewczyna która ponad rok temu na mnie tak
      działała i nic kompletnie nic- w głowie mam tylko moja ukochana a inne
      dziewczyny stały sie dla mnie jakies takie nieatrakcyjne w ogóle aseksualne
      • aariel Re: Zauroczenie 03.05.04, 23:16
        koaa napisał:

        > w głowie mam tylko moja ukochana a inne
        > dziewczyny stały sie dla mnie jakies takie nieatrakcyjne w ogóle aseksualne

        Koaa, ja mialam tak przez ponad dwa lata.
    • malen_a Re: Zauroczenie 03.05.04, 22:24
      Ariel, jak radzi Kasia - poczekaj az przejdzie.
      to jest zupelnie normalne i mi tez sie czasem zdaza...trzeba byc odpornym, zeby
      glupstwa nie zrobic a za kilka dni zobaczysz, ze jakos zauroczenie Ci przejdzie
      samo i nawet bedziesz sie smiala na to wspomnienie :)))
      trzymaj sie i daj znac jak bedzie juz po :))
    • m-gosia Re: Zauroczenie 03.05.04, 22:27
      Dobrze, że zdajesz sobie sprawę, że to wlaśnie zauroczenie...(tylko?) Mam
      nadzieje, że serca nie stracisz; tam gdzie iskry lecą wszak trzeba mieć glowę na
      karku:P Paskudne to uczucie, ale cóz kiedy nam własne serce i glowa takiego
      figla plata..Tak jak pisały dziewczyny - trzeba przeczekać, nabrać dystansu do
      zaistniałej sytuacji, poczekać..
      Trzymaj się cieplo:)
      • kasienka80 i ja tez, ale nie do konca 03.05.04, 22:57
        A mi sie dzisiaj snil kumpel, ktory na rowerze po bagnach jezdzil....niby
        zwykly kolega, ale we snie strasznie narzekal i ja mu przytakiwalam,
        ze "spotkalismy sie za pozno....."
        brrrr, a przeciez spie kolo ukochanego... :-(((
        • aariel Dzieki :) 03.05.04, 23:14
          Ale jestescie kochani :)
          Dziekuje za slowa wsparcia, myslalam, ze jednak nie znajdzie moja sytuacja
          zrozumienia. A tu prosze :)
          Sytuacja spotkania tego pana jest bardzo malo realna (mysle, ze ok. raz do
          roku), no ale pozostaje kontakt mailowo-smsowo-telefoniczny.
          Jestem zla, ze cos takiego mi sie przytrafilo, ale z drugiej strony bardzo
          chetnie bym sie poddala tym emocjom......
          • koaa Re: Dzieki :) 03.05.04, 23:22
            Dla mnie to byłoby straszne jakbym wiedział ze moja ukochana mysli o innym
            facecie:(
            naprawde byłoby mi z tym bardzo zle:(
            • aariel Re: Dzieki :) 03.05.04, 23:25
              koaa napisał:

              > Dla mnie to byłoby straszne jakbym wiedział ze moja ukochana mysli o innym
              > facecie:(
              > naprawde byłoby mi z tym bardzo zle:(

              Dla mnie tez to jest straszne. Tym bardziej, ze bylam przekonana, ze mi sie
              nigdy cos takiego nie bedzie moglo przytrafic.
          • kasia721 Re: Dzieki :) 03.05.04, 23:23
            aariel napisała:

            ale z drugiej strony bardzo
            > chetnie bym sie poddala tym emocjom......
            ... nawet nie próbuj(to tak żartem) a na poważnie trzymaj się ciepło !!!
            • _waterfall_ Re: Dzieki :) 03.05.04, 23:41
              to tylko diabelek zlosliwiec podsuwa Ci takie cos przed nos aby sprawdzic
              trwalosc Twojego zwiazku...najgorsze sa te niedokonczone historie i gdybanie:
              ((((((((((((((((((((
    • abere8 Re: Zauroczenie 04.05.04, 00:48
      Przeszlam to, przeszlam :-) Zastanowilam sie nad wszystkim, przeczekalam i
      jakos zyje. Grunt to wiedziec, czego sie chce, a z tym bywa nie tak prosto...
      • kurczak1976 Re: Zauroczenie 04.05.04, 08:20
        Ariel wytlumacz sobie ze to tylko chemia! A na dzialanie odczynnikow
        chemicznych na komorki zywe wplywu nie mamy i juz. Byle tylko nie pojsc w
        to "argentynskie tango " bo chyba za duzo masz do stracenia!?
        Ale sytuacje tkaa warto przemyslec dlaczego tak sie wlasnie stalo...
        • malen_a Re: Zauroczenie 04.05.04, 09:15
          kurczak1976 napisała:

          > Ale sytuacje tkaa warto przemyslec dlaczego tak sie wlasnie stalo...

          ale to chyba jest normalne, bo wiadomo, ze staly partner, mimo nie wiem jakiej
          milosci do niego, jednak pewnego dnia powszednieje i nie wywoluje juz takich
          emocji jak ktos obcy
          takze wg mnie nie raz sie przezywa w zwiazku takie zauroczenia, tylko wlansie
          trzeba pamietac, kto tu jest najwazniejszy :)
          • chiara76 ... 04.05.04, 09:22
            malen_a napisała:

            > kurczak1976 napisała:
            >
            > > Ale sytuacje tkaa warto przemyslec dlaczego tak sie wlasnie stalo...
            >
            > ale to chyba jest normalne, bo wiadomo, ze staly partner, mimo nie wiem
            jakiej
            > milosci do niego, jednak pewnego dnia powszednieje i nie wywoluje juz takich
            > emocji jak ktos obcy
            > takze wg mnie nie raz sie przezywa w zwiazku takie zauroczenia, tylko wlansie
            > trzeba pamietac, kto tu jest najwazniejszy :)

            Święte słowa Pani Malenko:)
            • kurczak1976 Re: ... 04.05.04, 09:29
              W wiekszosci przypadkow pewnie macie racje:o)

              Ja patrze ze swojgo punktu widzenia bo mi sie cos takiego jeszcze nie
              przytrafilo. Oczywiscie zdarzalo sie ale bylo to zwykle w stanie agonalnym
              poprzedniego zwiazku i przypuszczam ze zauraczalam sie poniewaz poprzedni
              partner nie byl juz tym czym powinien byc.
        • aariel Re: Zauroczenie 04.05.04, 09:29
          kurczak1976 napisała:

          > Ale sytuacje tkaa warto przemyslec dlaczego tak sie wlasnie stalo...

          No wlasnie, zastanawiam sie czy to tylko chemia, czy moze tam dojrzalam cos,
          czego mi brakuje tu... Oj, sama nie wiem.
          • malen_a Re: Zauroczenie 04.05.04, 09:40
            aariel napisała:

            > kurczak1976 napisała:
            >
            > > Ale sytuacje tkaa warto przemyslec dlaczego tak sie wlasnie stalo...
            >
            > No wlasnie, zastanawiam sie czy to tylko chemia, czy moze tam dojrzalam cos,
            > czego mi brakuje tu... Oj, sama nie wiem.
            >
            >

            niczego Ci nie brakuje, Ariel, sama mialam to niedawno wiec wiem co Ci jest, to
            jest normalne, ze teraz tego drugiego faceta w glowie sobie idealizujesz a przy
            tym idealnym obrazie Twoj obecny wypada dosc blado,
            sporbuj przestac o nim myslec, zajmij sie praca i czyms jeszcze a poza tym
            zorganizuj mily wieczor dla Was :) za kilka dni Ci przejdzie, slowo honoru :)
        • beauty_baby Re: Zauroczenie 04.05.04, 09:31
          Aariel, jak ja Cie dobrze rozumiem:) Tez, pomimo ze jestem z moim A. juz 4 lata
          i kocham go ponad zycie, zdarza mi sie przezyc takie zauroczenie. Zazwyczaj, na
          szczescie umiem sobie prztlumaczyc, ze to tylko zauroczenie i nic wiecej, I
          raczej szybko mija. Gorzej bylo w zeszlym roku, poznalam w Hiszpanii pewnego
          pana L. No i stalo sie. Oboje nas jakby piorun trzasnal. To bylo cos wiecej niz
          zauroczenie, a z jego strony to byla wrecz chyba milosc, do tego stopnia, ze
          zerwal swoje zareczyny, choc nic mu nie obiecywalam i do niczego miedzy nami
          nie doszlo. Tobyla naprawde bardzo ciezka sytuacja: mialam ochote zatacic sie w
          tym nowym uczuciu ale z drugiej stony nie moglam opuscic A. bo o batrdzo
          kochalam. No i potem, w grudniu przylecialam do Polski, L dzwoinil kilka razy
          dziennie, pisal, szalal,ja tez bilam sie z myslami, nie wiedzialam co zrobic.
          Nawet A. to wyczuwal,ze cos jest nie tak, choc go caly czas uspokajalam, ze
          wszystko jest ok. I postanowilam: przestalam odbierac telefony od L., odpisywac
          na maile. zerwalam kontakt, calkiem. Bylo, minelo.
          No i teraz jak wracalam do Hiszpaniito obawialam sie spotania z nim,
          postanowilam go unikac, choc wiedzialam, ze to bedzie trudne. No i oczywiscie
          zaraz w niedziele po moim przyjezdzie go spotkalam. No ale udalo mi sie
          zachowac dobra mine do zlej gry, choc tylko ja wiem jakie to bylo ciezkie.
          Potraktowalam go jak zwyklego znajomego, milo ale nic ponadto. Niestety, jemu
          nie przeszlo. Teraz musze sie trzymac, uikac go w miare mozliwosci, nie
          zostawac z nim sam na sam bo... ja tez nie jestem na 100% pewna, ze mi
          przeszlo. Ale wierze, ze bedzie dobrze:))
          • aleffka Beauty 04.05.04, 09:47
            I tym sposobem ta historia ujrzala swiatlo dzienne. Trzymaj sie:) Jak przyjade
            to Cie wspmoge:)
          • aariel Beauty 05.05.04, 10:28
            Bardzo Cie podziwiam, ze mu sie jednak oparlas.
            A myslalas o tym, co by bylo jakbys jednak odeszla od A. i zaczela sie spotykac
            z tym drugim?
            • beauty_baby Aariel 05.05.04, 13:02
              aariel napisała:

              > Bardzo Cie podziwiam, ze mu sie jednak oparlas.
              > A myslalas o tym, co by bylo jakbys jednak odeszla od A. i zaczela sie
              spotykac z tym drugim?

              Tez sie podziwiam( to zart) ale tak naprawde to ciesze sie, ze wykazalam silna
              wole. Ja chyba nie umialabym zdradzic A. i mysle, ze jesli sie kidys
              rozstaniemy (oby nie) to albo dlatego,ze on mnie zostawi albo ja sie w kims
              bardzo zakocham, ale musi to byc wielka, prawdziwa milosc a nie fascynacja,
              pozadanie czy zauroczenie wlasnie.
              A jesli chodzi o to myslenie coby bylo gdyby, to owszem. duzo myslalam do
              pewnego momentu ale teraz mi to nawet przez mysl nie przechodzi:)
              • miss.sajgon Re: Aariel 14.05.04, 15:42
                tez mnie kiedys ktos zauroczyl
                do tego stopnia, ze chociaz minelo juz prawie 8 lat od momentu pierwszej
                iskierki, to za kazdym razem, kiedy sie widzimy, chociaz on ma zone i dwojke
                cudownych dzieciaczkow, a ja mam meza, to ta iskra zawsze jest miedzy nami
                nasze spojrzenia, gesty
                to wszystko mowi samo za siebie

                kiedys nasz wspolny przyjaciel powiedzial, ze kiedy ja i On jestesmy w jednym
                pomieszczeniu, to wszystko, poczawszy od usmiechu po mrugniecie powiek,
                wszystko epatuje seksem i podnieceniem

                jakos jednak nigdy (no moze na samym poczatku) nie wyobrazalam sobie, ze
                mogloby miedzy nami byc cos wiecej..
                hm..
                najwidoczniej jestesmy stworzeni oboje do milosci platonicznej, ale wzaejmnej.
                i to jest piekne...
    • krokodylian Re: Zauroczenie 04.05.04, 09:33
      aariel napisała:

      > To straszne, ale wlasnie cos takiego mi sie przytrafilo.
      > Spotkalam znajomego z dziecinstwa, ktory przyjechal niedawno do Polski na
      > kilka dni. No i jestem strasznie rozbita. On juz zniknal. A ja mysle. I wcale
      nie chce
      > przestac myslec. I to jest najgorsze.

      Droga ariel, nie zniknąłem. Jestem i będę :)

      Krokodyl
    • aleffka Re: Zauroczenie 04.05.04, 09:46
      Wydaje mi sie, ze to sie zdarza w kazdym zwiazku, chocby te dwie osoby byly nie
      wiem jak w sobie zakochne. Po prostu po ewnym czasie bycie raem, obie osoby
      potrzebuja pewnego odswiezenia, a takie zauroczenie czyms takim wlasnie jest. I
      jesli zostaje tylko zauroczniem to jest to niegrozne i nie ma sie czym
      przejmowac:))
    • kurczak1976 Ariel!!! 04.05.04, 09:49
      Pod zadnym pozorem nie bierz sobie do serca mojego ostatniego zdania o
      zastanawianiu sie dlaczego tak sie stalo. Bez sensu to napisalam a teraz widze
      ze to jest niepotrzebne macenie wody!Ja to troche odnioslam do innej sytuacji:o(

      Dziewczyny maja racje. Przejdzie Ci za kilka dni! Najlepiej sprobuj sobie
      przypomniec jakies jego smiesznostki albo cos okropnego (ze np.:gulgocze przy
      stole, albo ze ma zolte zeby albo cos:o)))i wted szybko spojrzysz na swojego
      wlasnego mena jako na tego jedynego niezastapionego:o)))
      • skay5 Re: Ariel!!! 04.05.04, 09:53
        oj też wiem co to znaczy...i strasznie to przezywałam...naszczęście to było
        tylko zauroczenie...
      • aariel Re: Ariel!!! 04.05.04, 09:56
        kurczak1976 napisała:

        > Pod zadnym pozorem nie bierz sobie do serca mojego ostatniego zdania o
        > zastanawianiu sie dlaczego tak sie stalo. Bez sensu to napisalam a teraz
        widze
        > ze to jest niepotrzebne macenie wody!Ja to troche odnioslam do innej
        sytuacji:o

        :) Ale ja juz wczesniej sie zaczelam nad tym zastanawiac :)
    • bradtfort Re: Zauroczenie 05.05.04, 11:45
      Facetom też się to zdarza:)
      • aariel Re: Zauroczenie 05.05.04, 11:45
        bradtfort napisał:

        > Facetom też się to zdarza:)

        I co wtedy robia? :)
        • bradtfort Re: Zauroczenie 05.05.04, 11:53
          aariel napisała:

          > I co wtedy robia? :)

          A to zależy od kobiety:)
      • chiara76 Re: Zauroczenie 05.05.04, 11:48
        bradtfort napisał:

        > Facetom też się to zdarza:)


        nie wątpię:)
    • gaggi Re: Zauroczenie 05.05.04, 13:08
      Podczas całego związku z moim wieloletnim ukochanym jeszcze nie miałam takich
      przeżyć, ale z tym poprzednim - tak. I zaręczam - nic dobrego z tego nie
      wyszło. Czułam się podle, żałowałam, chciałam wrócić, ale było już za późno -
      on był z inną i z tego, co wiem - planują ślub, już nawet są po. Ale dobrze się
      stało (Barbaraanna - to do Ciebie słonko:)), bo miałam szansę spotkać miłość
      mojego życia:)))
      • wakarpl Aariel 10.05.04, 10:21
        No nie Aariel,podlamalas mnie, Ty taka dziewczyna - wzor:), jejku, mam
        nadzieje, ze Ci przeszlo, teraz sobie pomysle, ze wszytskie kobiety to predzej
        czy pozniej przezyja.
        Naprawde bylabys gotowa odejsc, czy poddac sie emocjom???
        Jakos w to nie chce mi sie wierzyc?
        • aariel Re: Aariel 10.05.04, 10:24
          wakarpl napisał:

          > No nie Aariel,podlamalas mnie, Ty taka dziewczyna - wzor:), jejku, mam
          > nadzieje, ze Ci przeszlo, teraz sobie pomysle, ze wszytskie kobiety to
          predzej
          > czy pozniej przezyja.

          Jaki wzor, Karol? Ja nie jestem zadnym wzorem.

          > Naprawde bylabys gotowa odejsc, czy poddac sie emocjom???
          > Jakos w to nie chce mi sie wierzyc?

          Ja tez siebie nie poznaje! Nie wiem czy bylabym gotowa odejsc. Na pewno bym
          wszystko przemyslala 100 razy przed podjeciem waznej decyzji.
          I jakbym miala zrobic cos glupiego to napisze najpierw tu na forum, zebyscie mi
          to z glowy wybili, ok? ;)
          • wakarpl Re: Aariel 10.05.04, 10:28
            Wzor, taki zwyczajny, z tego co piszesz i robisz wiem, ze jestes bardzo
            racjonalna i madra osobka. Do tego ciepla, madra itd, wiec WZOR!
            Nie no Aariel, dalej mnie przerazasz!! Jakos to mi do Ciebie nie pasuje!
    • cathe81 Re: Zauroczenie 10.05.04, 10:28
      to mija... i zostaje piekne wspomnienie:)
      • wakarpl Re: Zauroczenie 10.05.04, 10:32
        tylko ja sie stawiam w sytuacji Lubego Aariel, wiecie, tak wszystko ladnie,
        pieknie, dwa lata bez patrzenia na innego,a potem nagle bum. On to na pewno
        wyczuje, a dodatkowo Aariel ma jeszcze jakies watpliowsci. Oj Aariel, Aariel,
        myslalem, ze do dzis juz Ci przejdzie, ale wierze, ze przejdzie szybciej,
        zreszta co w nim jest, czy to zwykla chemia?? Sam wyglad?? Jakos nie bardzo to
        rozumiem, ale wiem, ze podejmiesz dobra decyzje:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka