Dodaj do ulubionych

Kartografia a komunikacja

15.05.04, 19:57
Kevin w "Cudownych latach" mówił, że przedsiębiorstwa kartograficzne
zatrudniają specjalnych ludzi do składania map w taki sposób, żeby nie dawały
się po rozłożeniu ponownie złożyć. Mam podejrzenia, że przedsiębiorstwo
komunikacyjne ma ludzi od takiego układania rozkładów jazdy, żeby nie dawały
się w żaden sposób ze sobą pogodzić, a na przesiadki trzeba było czekać
minimum 20 minut.

gatta_niedzielnie_komunikacyjno_zdegustowana
Obserwuj wątek
    • kocibrzuch Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 09:43
      A ja chadzam stale na piechotę.
      I pewnie do tego mi noga niedomaga :-(
      • gatta13 Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 12:47
        Chadzanie na piechotę do centrum miasta nie należy do moich ulubionych
        porannych rozrywek w niedzielę. A teraz właśnie "zabijam czas" w szkole. ;)
      • halina501 Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 16:57
        Która noga Kocibrzuchu?
        Mnie prawa niedomaga.
        Może da się z tym cos zrobić,pozamieniać? ;)))
        • kocibrzuch Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 17:06
          A mnie lewa.
          Hm, albo dajesz mi prawą za prawą i wtedy obie mnie bolą, albo dajesz lewą za lewą i Ciebie bolą, albo prawą za lewą i dalej bolą nas po jednej, ale masz dwie lewe, a ja dwie prawe, bądź na odwrót.
          Hm, hm, żadna opcja nie jest dobra... a ładne te nogi chociaż? Ja mam dwie całkiem zgrabne męskie, dość owłosione jednak, co mi ponoć bogactwo wróży, już się doczekać zresztą nie mogą, bo jakoś długo nie przychodzi.
          • gatta13 Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 17:10
            No nie wiem, czy Wy dobrze wyjdziecie na tej zamianie...
          • halina501 Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 17:23
            Hmmmmm,noga jak noga z tym,że nie wróży mi bogactwa.
            Mam pewien pomysł.
            Dopóki nie wydobrzeję, zdrowa noga nie jest mi potrzebna.I tak siedzę w domu.
            Oddam Ci ją a sama zajmę się dwiema chorymi.
            Co Ty na to? ;))

            Pozdrowienia dla szanownej nogi;))))
            • gatta13 Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 17:26
              Halinko... A oddasz mu wydepilowaną. ;))
            • kocibrzuch Re: Kartografia a komunikacja 17.05.04, 23:33
              Ależ czemu nie, na jakiś tydzień.
              Proszę smarować czymś pomocnym co dzień, to może przejdzie.
              Aha, i podrzuciłbym jeszcze na wakacje we wrześniu, gdyby nie przeszło, na wycieczki górskie potrzbne mi obie zdrowe :-)
              • halina501 Re: Kartografia a komunikacja 18.05.04, 09:31
                kocibrzuch napisał:

                > Ależ czemu nie, na jakiś tydzień.
                > Proszę smarować czymś pomocnym co dzień, to może przejdzie.
                > Aha, i podrzuciłbym jeszcze na wakacje we wrześniu, gdyby nie przeszło, na
                wyci
                > eczki górskie potrzbne mi obie zdrowe :-)


                Machniom..? ;))))
                >
    • gatta13 Re: Kartografia a komunikacja 16.05.04, 17:50
      I jeszcze jedno: przystanki autobusowe zawsze są za skrzyżowaniem, a tramwajowe
      przed, żeby nie można było zdążyć się przesiąść. ;)
      • oldpiernik Re: Kartografia a komunikacja 17.05.04, 08:50
        1. Praktyki komunikacyjne są zawsze niepraktyczne.
        2. Kartografia jest sumą niewiedzy na temat topografii.
        3. Nogi są najbardziej potrzebne wtedy, kiedy najbardziej bolą.

        Chwilowo tylko tyle ;))
        • gatta13 Re: Kartografia a komunikacja 17.05.04, 19:32
          oldpiernik napisał:


          >
          > Chwilowo tylko tyle ;))

          Ale za to jak treściwie. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka