Dodaj do ulubionych

A ja podejmę polemikę...

26.01.12, 14:30
Goha napisała w wątku :"Do organizatorek..."
< i nieomalże z każdą osobą, która wyraziła swoje zdanie musiałabym polemizować...

Aby nie mieszać już w wątku "cenowym" chętnie podejmę polemikę tutaj. Przypomnę mój wpis z tamtego wątku:
"MiD staje się coraz bardziej zamkniętą grupą. Na spotkania, te oficjalne i te mniej, przyjeżdża kilkanaście tych samych osób, które chcą mieć stosunkowo dobre warunki pobytu. A dobre warunki nie idą w parze z niskimi cenami. Zmiana forum na zamknięte zakończyła pewną epokę. Brak nowej, młodej „krwi” sprawia, że MiD tetryczeje, a jak wiadomo żaden „piernik” nie będzie spał pod namiotem, to niby dla kogo ma być taka forma zlotu (są jeszcze osoby z małymi, bądź bardzo małymi dziećmi dla których namiot odpada z definicji). Należy sobie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: w którą stronę zmierzamy? Czy do spotkań „kółka różańcowego”, czy też otwartości. I to jest moim skromnym zdaniem meritum zagadnienia, cała reszta to pochodne"
I nie chodziło mi tu o wytykanie komukolwiek lat, sam mam ich wystarczająco dużo aby obdzielić nimi ze trzy maturzystki , ale głównie o zwrócenie uwagi na fakt zamierania tego forum. Może powstanie jakiś plan naprawczy :)
Obserwuj wątek
    • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 10:03
      yacey napisał:

      > Na spotkania, te oficjalne i te mniej, przyjeżdża kilkanaście tych samych osób, które chcą mieć stosunkowo dobre warunki pobytu....

      ... prawda - korzystam z każdej sposobności, by zobaczyć się z niedobitkami forumowiczów (bo lubię przebywać w ich towarzystwie). ale to, nie oznacza (poza chwilami gdy jestem współorganizatorem), że mam udział czy wręcz decyzyjność w temacie: gdzie, jak i za ile, a to (chyba) sugerujesz? ja tylko nie mam wymagań względem organizatorów (tych oficjalnych) oraz tych co proponują (te nieoficjalne, dodatkowe) spotkania. co najwyżej nie podporządkowuję się w drobiazgach, jak np. przebieranie się (bo tak stetryczałej jednostki to już nie bawi), natomiast z przyjemnością, uśmiechem i uciechą patrzę jak bawią się w ten sposób młodsi ciałem i duchem.
      ... suma sumarum swoją osobą "robię frekwencję" na spotkaniach

      > Zmiana forum na zamknięte zakończyła pewną epokę

      ... do Carry została już skierowana prośba o ponowne otwarcie forum (oczywiście poza mfb), osobiście nie sądzę jednak by ta operacja przywróciła mu "krążenie" i przysporzyła "świeżej krwi" ... tak samo jak zamknięcie go (jakoś specjalnie) nie przyśpieszyło jego agonii, bo Carry zabrała wtedy dostęp wyłącznie tym, którzy nie oddzywali się od kilku miesięcy.
      ... suma sumarum - nie odebrano mi dostępu, bo staram się (mniej lub bardziej mądrze) napisać cos przynajmniej raz w tygodniu

      > Może powstanie jakiś plan naprawczy :)
      ... jakieś konkretne pomysły? bo ja naprawdę nie wiem co jako forumowiczka mogę jeszcze zrobić prócz tego, że tu piszę, utrzymuję z innymi kontakty na gg, mailem, telefonem i w realu oraz bywam na spotkaniach ... chętnie pomogę, bo nadal zależy mi na idei babskiego (niesformalizowanego) miejsca w świecie jednośladów. zależy mi nie dla siebie (bo ja dzieki latom świetności forum nawiazałam wiele nowych, ciepłych i miłych znajomości), ale dla tych, które dopiero wchodzą w świat 2oo przygody, by nie były osamotnione i wystraszone (jak pewnie część z nas zanim znalazłyśmy kilka lat temu to miejsce w sieci). pozdr.
      • yacey Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 10:52
        Może najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: czy chcę i czy mi zależy? A dotyczy to każdej z osób będących na forum. Bo jeśli nie ma takowych, to nie sensu się spinać i próbować cokolwiek zmieniać. Dlaczego uważam, że zamknięcie forum zrobiło więcej złego niż dobrego, a no z tego prostego powodu, że trzeba się dobrze naklikać aby tu trafić, a myślę głównie o nowych osobach, które szukają takiego miejsca. Pisząc o naprawie, adresuję te słowa do każdego, komu jeszcze leży na sercu istnienie tego forum a nie tylko do Ciebie Gosiu. I podstawowa sprawa, forum żyje jeśli są ludzie, którzy na nim piszą. Fajnie, że znajomości wirtualne przenoszą się do realnego świata, ale już mniej fajnie, że równocześnie znikają wtedy kontakty w tym wirtualnym, bo to powoduje właśnie stan obecny.

        Pozdrawiam :)

        PS
        Mam pewien pomysł, który może coś zmienić, ale najpierw muszę mieć komu go przedstawić.
        • 1_leo Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 11:51
          yacey napisał:
          > Mam pewien pomysł, który może coś zmienić, ale najpierw muszę mieć komu go prze
          > dstawić.

          Jeśli chcesz go skonsultować to jestem do dyspozycji mailowej, telefono itd :)
        • carrymoon Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:10
          Yacey zamknięcie forum nie zmieniło nic w aktywności. Wszystkie osoby, które są zainteresowane pisaniem, aktywnością na forum dostają maila z prośbą o przedstawienie. Jeśli dostaje odpowiedź to automatycznie bez wnikania daje dostęp.
          Aby nas znaleźć wystarczy w wyszukiwarkę wrzucić "motocykl, dziewczyna" itp. Bez problemu jesteśmy na pierwszej stronie. Zamknięcie nie ukryło nas.

          Forum umiera od dawna. Taki już los for. Ponieważ swoim zasięgiem obejmuje cały kraj i nie tylko w związku z tym nigdy nie będzie w stanie konkurować z forami lokalnymi. Jest bazą, miejscem do startu ale dla większości nie miejscem docelowym i czy głównym.

          Mogę otworzyć nie ma problemu ale moim zdaniem to nic nie zmieni :(
        • zaciszanka30 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:28
          Trudno ocenić czy zamknięcie forum zrobiło więcej dobrego czy złego, bo nie wiemy ile osób zrezygnowało z przedstawienia się i obecności na MiD przez to, że muszą jeszcze wystąpić o dostęp. Bardziej odczuwalne pewnie to było dla osób, które tu były, podczytywały i nagle się okazało, że nie mogą nic napisać. Ale jak Carry napisała, wystarczy mail, a odpowiedź i dostęp dostają automatycznie.. Liczą się więc chęci - jak ktoś będzie chciał to znajdzie się lub powróci na MiD. Może jednak mail z przedstawieniem się jest barierą ... może ktoś pomyśli " ehh, jestem w trakcie kursu, nie mam 2oo, a tam już wszystkie jeżdżą... może nie przyjmą" ... Jestem więc za tym, żeby przywrócić otwartość forum i cieszę się, że do tego wracamy. Chyba jeszcze nie grozi nam kółko różańcowe ;) Pojawiła się "nowa krew" jak Hellish czy Mikanm - Dziewczyny, przepraszam, że tak wprost po nicku ;). Pisanie czy spotykanie się zależy po prostu od chęci i możliwości czasowych. Przykładem są dla mnie ( znowu tak wprost po nickach - wybaczcie ;) ) : Taga, której np. chciało się jechać chociaż na jeden dzień ( a w sumie wieczór ) na Roztocze czy Gosiasv, której się chciało na kilka godzin do Sandomierza. Szacunek :). Oczywiście, że zawsze z chęciami gdzieś tam idą koszty, ale jak wspomniała w innym wątku Goha nie demonizowałabym tego. O ile w przypadku oficjalnych BZ miejsca są z góry ustalone, ale szuka się najtańszej opcji ( nie określiłabym naszych miejsc babozlotowych jako wypasione ;) ) , to w przypadku spotkań "nieformalnych" jest to propozycja terminu i miejsca, a od nas zależy czy skorzystamy z tego lub czy na własną rękę poszukamy innego noclegu.
          Czy forum zamiera ? Może trochę tak, ale według mnie nie jest to tylko wynikiem, że np. część kontaktów z wirtualnych przeniosła się na realne. To też naturalny proces, forum jest produktem i jest to jakiś cykl życia produktu. Część ludzi wybrała też inne miejsca. Nikogo nie da się zmusić do stałego związku z MiD ;)
          Yacey, jestem ciekawa Twojego pomysłu na program naprawczy dla naszego wirtualnego światka żeby był "żywszy" :) . Dopóki ciągle jest tu "życie" i piszące osoby, to jest komu go przedstawić.
        • cjt7 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:28
          Popieram yeceya w pełnej rozciągłości chociaż może ze względu na to że jestem facetem i rzadko tutaj coś piszę nie mam prawa głosu (jeśli tak to przepraszam z góry :) ) ...
          Dwie rzeczy które rzucają się mi w oczy a propos takiego stanu:

          Pierwsza. Większość wątków. które tu są ostatnio poruszanych to sprawa tzw Babozlotów czy jak to tam się nazywa - wszystko kręci się wokół nich a jednocześnie znaczna część jest utajniona jak np zdjęcia z imprezy czy jakieś szczegóły, które omawiane są na zamkniętym gdzieś tam forum a tu rzucane "ochłapy" z których dla osób niewtajemniczonych nic nie wynika i powoduje poczucie tych "gorszych" np w kółko powtarzane "wszystko było do dooopy" z trzema uśmieszkami z których ja np nic w ząb nie rozumiem - ale może tak ma być. Uważam, że jeśli temat jest poruszany publicznie to powinien być od początku do końca upubliczniony. Jeśli temat jest dla "wtajemniczonych" to powinien taki pozostać też od początku do końca. To wygląda (w moim mniemaniu) tak:jak zbiórka na pieski. kotki i inne zwierzęta potrzebujące (w ramach Babozlotu) to temat wrzucony na ogólnym aby jak najwięcej się ludzi włączyło, a reszta "smaczków" to na prywatnym - niech się "reszta" domyśla jak fajnie było.
          Nie odbierajcie tego proszę jako zazdrość, że tam nie bywam - bo uważam że Babozlot sam mówi za siebie jaka płeć powinna dominować :), ale zwrócenie uwagi na istnienie takiego faktu, który jest czynnikiem wpływającym na to forum.

          Druga kwestia to otwartość forum. Ma ono nazwę "Motocykl i dziewczyna" i wydawało mi się że jest to zakątek przede wszystkim dla pań które czasami czują się osamotnione i nieśmiało podchodzą do "męskiego światku motocyklowego" i chętnie by tu coś od siebie napisały (pamiętam że dwa lata temu tak było - radosna atmosfera) o ile byłoby to forum rzeczywiście otwarte i łatwo dostępne (tak jak napisał yacey)

          To takie moje przemyślenia, które tu opisałem w naprawdę dobrej wierze i tym żeby takie forum naprawdę się rozwijało.
          • carrymoon Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:39
            Forum już jest otwarte.

            Co do tajności pewnych informacji.
            Gdybyś wniknął w forum, zapoznał się, poczytał wiedziałbyś o istnieniu MotoFotoBloga. Umieszczamy tam zdjęcia z imprez oraz adresy ośrodków gdzie odbywają się zloty.
            Ukrywamy to ponieważ nie chcemy gapiów, którzy chcą pooglądać jak to baby się bawią.
            Tak, tak takich cwanych chętnych jest wielu. Zawsze ciekawych inności.

            Dostęp do MFB nie jest specjalne trudny do uzyskania. Wystarczą chęci i zaangażowanie oraz obecność na spotkaniu chociaż nie jest to konieczne.
            I tego nie zmienię.
            • cjt7 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:45
              Carry, ale ja nie mam uwag o to, że motofotoblog jest schowany - piszę tylko o niejakim rozdwojeniu i rozdmuchaniu tego tematu i jego ewentualnych konsekwencjach dla forum
              • carrymoon Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:51
                Ty to rozdmuchałeś. Ci którzy chcieli, czuli taką potrzebę mają dostęp do MFB.
                Nie widzę potrzeby dawania dostępu każdej nowej osobie na forum właśnie z powodów podanych min przez Zaciszankę.
                Jej zdanie i pozostałych "starych" forumowiczek jest dla mnie najważniejsze, ich prywatność chronię a nie zaspokajam czyjąś ciekawość.
                • carrymoon Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:54
                  Na forum otwartym podawane są informacje o zlocie o tym kto jedzie itp. Tak nam jest łatwiej i wygodniej. Po za tym właśnie dzięki tym informacją wiele osób pojechało na zlot. Takie dziewczyny poprosiły o dostęp do MFB i dostały go bez problemu.
                • cjt7 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:57
                  No sorki ale nic nie rozdmuchiwałem. Był poruszony temat dlaczego to forum zamiera - wskazałem w dobrej wierze pewne aspekty, które według mnie mogą na to wpływać. Jeśli uważasz, że moje zdanie się nie liczy bo np nie jestem "starym" forumowiczem to w porządku ja to rozumiem...
                  • carrymoon Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 13:01
                    Forum zostało otwarte.
                    MFB nie zostanie otwarty.
                    Gdybyś się zainteresował, wczuł w forum i po prostu spytał nie uważałbyś, że MFB to powód zamierania forum.
                    Bycie "starym" czy "nowym" członkiem forum nie ma w tym momencie znaczenia
                    • cjt7 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 13:05
                      Ale ja nigdzie nie napisałem że MFB jest powodem. Napisałem tylko o rozdwojeniu tematów babozlotu. Mam prawo do wypowiedzenia własnego zdania co nie znaczy, że ktoś musi się z nim zgadzać i oczekuję tego samego od innych.
          • zaciszanka30 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:43
            Carry jest zdecydowanie szybsza, więc już odpisała :)

            Cjt7, nie ma grupy wtajemniczonych ani "ochłapów" na forum. Na Fotoblogu, do którego jest rzeczywiście utajniony dostęp są np. szczegóły co do dokładnej lokalizacji Babozlotu, prywatne numery kont do wpłat i numery telefonów do organizatorów, rozliczenie zbiórek/licytacji, które były na BZ, ale zdjęcia Dzieci MiDówek i samych MiDówek ( solo lub z naszych imprez ).
            Cieszę się, że to jest tam. To jest jednak forum internetowe, do wglądu dla każdego i unikamy sytuacji, że do miejsca zlotu zwala się np. grupa "oglądaczy" czy "zadymiarzy" szukających zaczepki czy rozrywki. Nie chciałabym, żeby np. moje dane typu telefon czy konto wraz z adresem były do wglądu dla wszystkich, a łatwiej to umieścić na utajnionym fotoblogu niż wysyłać do każdego mailem.
            • cjt7 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 12:50
              Oki ja to wszystko rozumiem że te dane prywatne są utajnione, ale nie rozumiem dlaczego drobne elementy z tej imprezy są wrzucane na ogólnym - dla tych co nie byli nic to nie mówi a powoduje skutki opisane w poprzednim moim poście... Naprawdę nie czepiam się imprezy itp bo nic mi do tego, wskazuję tylko na rezultaty takiego rozdwojonego podejścia dla forum otwartego... ;)
              • zaciszanka30 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 13:18
                Cjt, ale jakie rozdwojenie ? :)

                Na fotoblogu są prywatne dane o których napisałyśmy z Carry i ewentualnie linki do zdjęć z tych imprez. Dla zdjęć też lepiej, że są tam, bo są to zdjęcia nas w prywatnych sytuacjach i wolę, żeby to było pod kontrolą czyli mają dostęp te osoby, które znam niż na otwartym forum, gdzie podejrzeć może każdy użytkownik internetu. Ci, którzy mają dostęp do fotobloga mogą te wszystkie informacje podejrzeć i ewentualne zdjęcia też. Nie ma żadnych ukrytych relacji czy opisów, to co jest na ogólnym MiD typu powroty czy podziękowania jest jedynym nawiązaniem to tego co było na spotkaniu. Hasło "do doopy" jest po prostu zwykłym, przewrotnym hasłem. Ile można pisać i "maślić", że było fajnie, bardzo fajnie czy super ;) więc żeby nie popaść w samozachwyt piszemy, że było jak zwykle "do doopy" ;) Nie ma to żadnego podwójnego znaczenia tylko dla wtajemniczonych ;)
              • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 13:20
                cjt7 napisał:

                > ale nie rozumiem dlaczego drobne elementy z tej imprezy są wrzucane na ogólnym - dla tych co nie byli nic to nie mówi a powoduje skutki opisane w poprzednim moim poście...

                ... kiedy np. ja wrzucam (po jakimś spotkaniu) na forum posta o tytule: zasłyszane w (tu nazwa miejsca spotkania) to po pierwsze chce "zatrzymać w czasie" zabawne chwile sytuacyjne czy słowne, które tam miały miejsce (bo pamięć ludzka ulotna jest), a po wtóre pokazać, że było sympatycznie i wesoło (co może zachęcić tych, co jeszcze nie byli do udziału w następnym spotkaniu - to ostatnie da się zrobić tylko na części otwartej dla wszystkich). wiesz, to trochę jak wystawa sklepowa, która ma zachecić do wejścia do środka lub ładna sukienka, którą kobieta zakłada by zwrócić uwagę otoczenia ...
                ... natomiast to co jest zgromadzone na mfb jest trochę jak damska bielizna ... nie do pokazywania każdemu ;)
                P.S.
                i jeszcze jedno - to babskie forum - zupełnie nie rozumiem dlaczego oczekujesz na nim spójności i logiczności ;). pozdr.
                • cjt7 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 13:52
                  Oki goha, Twoje argumenty trafiają do mnie ;). Wybaczcie bo może nie miałem racji i przyczyn takiego stanu trzeba szukać gdzie indziej :)
                  • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 14:14
                    jt7 napisał:

                    > Oki goha, Twoje argumenty trafiają do mnie ;)

                    ... liczyłam na to, że porównanie z bielizną zadziała ;) pozdr :)
          • 1_leo Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 15:40
            cjt7 napisał:
            To wygląda (w moim mniemaniu) tak:jak zbiórka na pieski. kotki i inne z
            > wierzęta potrzebujące (w ramach Babozlotu) to temat wrzucony na ogólnym aby jak
            > najwięcej się ludzi włączyło, a reszta "smaczków" to na prywatnym - niech się
            > "reszta" domyśla jak fajnie było.

            Pewien kapitan, tytułowa postać z książki "Znaczy Kapitan" podsumował wypowiedź jednego z uczniów tymi słowami: "znaczy, pan nie wiedział, ale powiedział".

            Cjt7, postawiłeś mi zarzut, że zbiórka na pieski i kotki została wrzucona na forum ogólnym "aby jak najwięcej się ludzi włączyło, a reszta "smaczków" to na prywatnym - niech się "reszta" domyśla jak fajnie było". Nie wiedział, ale napisał.
            Otóż Cjt7 pragnę Cię uspokoić, że w zbiórce na zwierzęta ze schroniska brały udział wyłącznie osoby które przyjechały na BZ. Tak więc ta nieszczęsna "reszta" która, według Ciebie, wpłaciła kasę a potem śliniła się przy kompie oczekując na ochłapy wiadomości typu "jak fajnie było" po prostu nie istnieje.
            • cjt7 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 17:13
              Leo, to był przykład tak jak ten jak na tym ogólnym forum zapraszasz zainteresowane osoby do fotobloga do którego wiesz, że trzeba się oddzielnie zarejestrować...
              Poza tym skoro wpłacały tylko osoby z BZ to po co jest umieszczana taka informacja na forum ogólnym? Nie piszę o tym o czym nie wiem tylko piszę o tym co widzę i co przeczytałem na tym forum...
              • 1_leo Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:41
                cjt7 napisał:
                > Leo, to był przykład tak jak ten jak na tym ogólnym forum zapraszasz zaintereso
                > wane osoby do fotobloga do którego wiesz, że trzeba się oddzielnie zarejestrowa
                > ć...
                Tak rzeczywiście, trzeba podjąć wysiłek wysłania maila do Carry - straszne
                -------------------------------------
                > Poza tym skoro wpłacały tylko osoby z BZ to po co jest umieszczana taka informa
                > cja na forum ogólnym? Nie piszę o tym o czym nie wiem tylko piszę o tym co widz
                > ę i co przeczytałem na tym forum...

                Chyba nie czytasz odpowiedzi na Twoje posty. Umieszczamy takie informacje na ogólnym bo jest po prostu prościej i wygodniej. Czy to komuś szkodzi?
                Nikt nikomu nie zabraniał wpłacać - tylko, że nikt poza zlotowiczami chętny nie był :(
                • jinlun Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 20:23
                  1_leo napisał:

                  > Chyba nie czytasz odpowiedzi na Twoje posty. Umieszczamy takie informacje na > ogólnym bo jest po prostu prościej i wygodniej. Czy to komuś szkodzi?
                  ...
                  Tak szkodzi - tym co nie są "starymi" forumowiczami i np nie są na fotoblogu. Czytam Twoje odpowiedzi i do tego ze zrozumieniem (wiesz podstawówka już za mną) natomiast Ty nie chcesz dostrzec, że właśnie takie wpisy na tym forum powodują podział na tych "wtajemiczonych" i niewtajemniczonych. Przykład kolejny: zastanów się czy osoba "niewtajemniczona" jest w stanie coś zrozumieć z tego wątku: Wylicytowane wpłaty i czy nie lepiej to przesłać do osób "wtajemniczonych" na pw albo na tym zamkniętym fotoblogu? Wyjaśnij mi cel umieszczania takiej informacji na forum otwartym?
                  • carrymoon Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 20:32
                    Jinlun to forum funkcjonuje już od kilku lat.
                    Od zlotu w Smoleniu są licytacje i pieniądze przekazywane na charytatywny cel.
                    Ktoś kto chce pisać na tym forum, kogo interesuje to co piszemy POWINIEN się zainteresować co i jak. POWINIEN a w zasadzie POWINNA zadać pytanie o to czego nei wiem.
                    Na pewnie uzyskałaby odpowiedź.
                    Ku....wa co za roszczeniowa postawa.
                    Nic nikomu potajemnie przesyłać nie będziemy. Będziemy pisać to co chcemy a nie co wymyślą nieznane nam osobiście nicki.

                    To forum tworzą konkretni ludzie od kilku lat. Jeśli ktokolwiek ma ochotę mieć wpływ na jego kształt i formę to proszę bardzo. Pisać, pisać, pisać. Udzielać sie. Jeździc na spotkania, dać się poznać.

                    Jeśli ktoś nie bierze udziału w życiu forum nie powinien wymagać by było takie jak oczekuje.
                    • ka1311 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 21:04
                      A cóż Ty się tak pieklisz??? Ochraniasz równo każdego kto ośmieli się nie przyklasnąć wizji takiej jaka jest. Forum istnieje od lat, ale to nie oznacza, że masz monopol na umiejętność moderacji, prowadzenia takiego miejsca. Znasz powiedzenie,że prawdziwa cnota krytyk się nie boi? No właśnie :) Zamiast wściekać się o czyjąś opinię lepiej będzie jak sobie przemyślicie (mówię o wszystkich obecnych użytkowniczkach forum) podane wyżej argumenty i wyciągniecie wnioski. Takie to trudne?
                      • zaciszanka30 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 21:43
                        ... już się gubię na forum, które znam ;)

                        Podsumowując: był wniosek o ponowne otwarcie forum - czyli powrót do pewnej tradycji i to się już stało. Więc z czego nie zostały wyciągnięte wnioski ? .... bo ja lubię konkrety .

                        Druga sprawa w tym wątku to kwestia fotobloga. Pojawiły się głosy o tym, że część informacji jest na fotoblogu i sprzyja to jakiemuś podziałowi forum czy ukrywaniu pewnych informacji. Tak - są ukryte dane prywatne, a nie poszczególne wątki i to też jest pewna tradycja i wierzę, że to się nie zmieni. Pisanie na MiD, że "coś" pojawiło się na fotoblogu jest po prostu ułatwieniem i zwróceniem na to uwagi. Na MiD jestem codziennie, na fotobloga wchodzę, gdy jest "cynk" że jest coś ważnego, ale z prywatnymi danymi typu konto, adres itp. jednocześnie. Jeżeli ktoś poznał charakter tego forum to wie to i rozumie.

                        Trzeci wątek w wątku: jak ożywić MiD - jak widać już się ożywił ;) bez planu naprawczego .... ;)
                      • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 21:51
                        ka1311 napisała:

                        > A cóż Ty się tak pieklisz??? Ochraniasz równo każdego kto ośmieli się nie przyk
                        > lasnąć wizji takiej jaka jest. Forum istnieje od lat, ale to nie oznacza, że ma
                        > sz monopol na umiejętność moderacji, prowadzenia takiego miejsca. Znasz powiedz
                        > enie,że prawdziwa cnota krytyk się nie boi? No właśnie :)

                        ... chciałaś, albo chciałeś - bo jakoś nie widzę przyjętego na MiD zwyczajowego przywitania się i przedstawienia ... a po nicku płeć trudno rozpoznać (chyba) napisać, że Carry OCHRZANIA każdego, kto ... itd. :)
                        ... a co do cnoty ... przereklamowana jest jak twierdzi mój mauż, dodając (jako argument), że żadną przyjemnością jest mieć kobietę, której nikt wcześniej nie chciał ;). pozdr.
                      • 1_leo Re: A ja podejmę polemikę... 28.01.12, 15:13
                        ka1311 napisała:
                        > A cóż Ty się tak pieklisz??? Ochraniasz równo każdego kto ośmieli się nie przyk
                        > lasnąć wizji takiej jaka jest. Forum istnieje od lat, ale to nie oznacza, że ma
                        > sz monopol na umiejętność moderacji, prowadzenia takiego miejsca. Znasz powiedz
                        > enie,że prawdziwa cnota krytyk się nie boi? No właśnie :) Zamiast wściekać się
                        > o czyjąś opinię lepiej będzie jak sobie przemyślicie (mówię o wszystkich obecny
                        > ch użytkowniczkach forum) podane wyżej argumenty i wyciągniecie wnioski. Takie
                        > to trudne?

                        1. Carry się nie piekli, tylko wyjaśnia
                        2. Nie wiem kim jesteś (m/k?) może motocyklista? Fajnie jest się przedstawić :)
                        3. Moim zdaniem jako moderator Carry oraz pozostałe osoby się sprawdzają, a jeśli ktoś uważa, że umie lepiej to nie się zgłoszi.
                        4. Weźcie sobie i przemyślcie wszystkie argumenty - taka rada jest bardzo cenna i wyrafinowana. Wnosi szalenie dużo do dyskusji :>
                        5. A Ty tajemniczy/a Ka1311 jakie masz pomysły? Napisz, podyskutujemy :)
                  • yacey Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 21:20
                    Dzien dobry Bracie wiatru, ja Ciebie też witam. Chciałem Ci tylko przypomnić, o czym jest ten wątek. Mamy tu pewien problem, który chcemy rozwiązac, ale tym problemem nie jest dla nas umieszczanie pewnych informacji jako niejawnych. To by bylo tyle. Jesli masz jakis pomysł z życzliwością wysłuchamy, ale uszanuj pewne zsady, które tu panują od lat. A taką zasadą też jest to, że przedstawiamy się w pierwszym poście i nie dajemy na dzień dobry dostępu do fotobloga.
                    Pozdrawiam :)


                    Yamahy dwie: Black & White
                    Black - XVS 1300
                    White - YP 400
                  • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 21:44
                    jinlun napisał:
                    > > Tak szkodzi - tym co nie są "starymi" forumowiczami i np nie są na fotoblogu. C
                    > zytam Twoje odpowiedzi i do tego ze zrozumieniem (wiesz podstawówka już za mną)
                    > natomiast Ty nie chcesz dostrzec, że właśnie takie wpisy na tym forum powodują
                    > podział na tych "wtajemiczonych" i niewtajemniczonych.

                    ... dobry wieczór jinlun :)
                    ... uważam, że zachowujesz się trochę jak niezbyt dobrze wychowany gość (bo, przynajmniej póki co w takich kategoriach Cię postrzegam), który po wejściu do czyjegoś domu zaczyna na dzień dobry przestawiać wg własnego gustu czyjeś meble, równocześnie krytykując (być może faktycznie niezbyt nachalną) urodę pani domu...
                    ...jeśli można proponuję (zanim zaczniesz z marszu adminować nasze forum) zacząć od rozmowy ... np. o nickach i motocyklach. czy nick "jinlun" oznacza, że masz na stanie garażu takie cacuszko?
                    www.lancashirescooters.co.uk/motorcycles.php
                    jeśli tak to gratuluję ... wbrew obiegowym opiniom to fajny sprzęt o silniku będącym wierną kopią hondy :) ... a (przynajmniej jeśli o mnie chodzi) albo honda - albo nic ;). pozdr.
                  • draka00 Do "niewtajemniczonych" - wyjaśniam nieporozumieni 28.01.12, 00:01
                    "niemający" dostępu do MFB wyobrażają sobie, że tętni tam ukryte życie forum w postaci niezliczonych wpisów i relacji z imprez, a na forum "widzialne" dla wszystkich trafiają strzępy informacji powodujące jedynie dezorientację i poczucie wyobcowania :) Dlatego uważają, że istnieją tajemne tematy, które w całości powinny przenieść się na MFB, aby tego wyobcowania nie potęgować. Otóż nie! Dla informacji tych "niewtajemniczonych": dlatego na forum "widzialnym dla wszystkich" jest o pieskach, kotkach i podziękowaniach i że było do d.. bo po prostu na nim jest WSZYSTKO !!! oprócz zdjęć, numerów kont, i miejsc spotkania (i to czasem "wycieknie"). Nawet nasze nr telefonów są na wierzchu widzialne dla wszystkich! Na MFB nie toczą się żadne dyskusje, są jedynie lapidarne informacje organizatorów gdzie, co za ile i komu kasę, nawet potwierdzenia wpłat są na forum już-otwartym.
                    Nieznajomość tematów, o których piszemy wynika z samej nieobecności na imprezach, a nie braku dostępu do MFB. Bo wątki bywają kontynuacjami rozmów rozpoczętych w realu, aby się w nich połapać, trzeba po prostu się z nami spotkać! A nie zmuszać do rozpoczynania znajomości od pokazywania fotek i podawania nr konta.
    • nuphar Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 15:32
      Widzę temat jest ciekawy to i ja się dołączę choć mam wrażenie to jak rzucać grochem o ścianę powiem tak, przestałam tu pisać bo forum stało się nudne monotematyczne i każde wypowiedziane słowo które nie było zgodne z większością stawało się niewygodne trudno, (zaraz pewnie będą pytania kiedy? kiedy?) Każda z nas jest inna i narzucanie swojego toku myślenia powoduje bunt tak człowiek jest zbudowany, to samo dotyczy umniejszana wypowiedzi innych, jeśli forum ma hulać niech jest wzajemny szacunek takie moje zdanie nie ma lepszych i gorszych a niestety taki podział tu jest, ktoś powie "nie podoba ci się to do widzenia" wiec tak zrobiłam przestałam pisać, możecie na mnie psy powiesić za tą wypowiedz albo zastanowić się, bo jeśli jest kilka głosów że coś jest nie tak, to na siłę nie wmawiajcie sobie że jest super, założę się każda z was pamięta ile nas było w smoleniu???? i ciężko było miejsce załapać na zlot, a teraz ???? same sobie odpowiedzcie i zastanówcie się czy rzeczywiście teraz jest suuuuppppeeerrrr
      Odeszło z forum kupe fajnych osób ( nie mam na myśli siebie :) a można było je zatrzymać,
      bronicie swojej prywatności jestem za! bo też nie chciałabym żeby i moje zdjęcia krążyły po necie jest to dobry pomysł, ale zamykanie forum i później proszenie się o dostęp trochę jest przesadzone i odstrasza potencjalne forumowiczki po drugie to każdy może założyć takie forum, nie jesteście jedyne że do was zaraz przyjadą zadymiarze, podglądacze, kobieta na moto już nie jest niczym "egzotycznym" po prostu kierowca....

      • monique76 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 18:37
        Kurcze, jestem na tym forum chyba ze 4 lata już, albo ciut wiecej, bo pojawilam się jeszcze w trakcie kursu... I nigdy nie miałam wrażenia, że jak się napisało coś niezgodne z ogółem to było jakoś trudno, niemiło itp.. Ale moze ja nie zwracam uwagi na takie rzeczy;)
        A odejscie wielu osób z forum jest pewnie bezpośrednio połączone z faktem zaistnienia zmian w ich życiu osobistym. Sama widze po sobie, że na myslenie o motocyklach, jeżdżenie na zloty, spotkania forumowe nie mam zwyczajnie czasu.. Dwoje niedużych dzieci, praca i coraz mniej czasu na taką przyjemność. Sporo nickow, których od jakiegoś czasu nie widuje na forum, to dziewczyny, którym urodziło się dziecko.. Takie życie po prostu:)
        • dreadpl Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:21
          OOOOOoooo jaaaaaaaaaaaaaaaa otworzyli forum :)

          Dobra szukam żony :)
          A tak juz mnie pierdolowato.
          Może mi ktoś polać bo mam suchoty jak to czytam ? :)

          Mamo nie chcę klapsa (carry :P), teściowa nie bij (Goha) :)

          1. Tak wypadałoby ratować forum, gadanie typu komuś się dziecko urodziło, praca, itd... zapewne to 1% powodu dla którego to forum nie żyje.
          2. Wszystkim nie da rady dogodzić (ceny wyjazdów, standard, atrakcje itd itd....)
          3. Przestańcie za przeproszeniem pierdolić, że trzeba coś zrobić bo to dzieci w podstawówce więdzą iż trzeba "COŚ" zrobić, najlepiej KUPĘ.
          4. Moje spostrzeżenia ;

          a. to forum pachnie Gierkiem, jest nieczytelne, trudno je znaleźć etc.
          b. zrobić domenę, założyć stronę opisującą klimat MID z fajnymi relacjami itd by przyciągnąć tzw. świeżą krew, dopiąć forum które niesie ze sobą użyteczność XX wieku.
          c. dostęp podwójny (dla wtajemniczonych i tych początkujących)
          d. zrobić przeprowadzkę z drobną reformą.

          EEEeeeee już możecie mi zabrać dostęp :)
          • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:44
            dreadpl napisał:

            > Dobra szukam żony :)

            ...nadal? dżizass Dread to już przecież było! :D w 2007 chyba ...
            ... co do reszty - całkiem niegłupi wywód - no może poza nazywaniem mnie teściową :). pozdr.
            • dreadpl Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:49
              Teściowa Ty się nie spinaj.

              Sorry ale ja nie lubie pieprzenia przez 20 watków o tym czy sól była słona i ilości cukru w cukrze.

              Decyzje sa proste : wszyscy wiedzą coś trzeba zrobić... Trzeba wrócić do korzeni, bez waśni, sporów itd... Przestańmy się boczyć, dąsać tylko skoro realia pokazują iż czas na naprawę to trzeba to naprawić i tyle.

              goha66 napisała:

              > dreadpl napisał:
              >
              > > Dobra szukam żony :)
              >
              > ...nadal? dżizass Dread to już przecież było! :D w 2007 chyba ...
              > ... co do reszty - całkiem niegłupi wywód - no może poza nazywaniem mnie teścio
              > wą :). pozdr.
        • yacey Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:24
          Oj Moniko, było niemiło, było i nie raz i nie dwa :)
          • carrymoon Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:28
            Yacey ale nikt bana za słowa i przekonania nie dostał.
            Dopóki nikt nikogo nie obraża każdy może pisać. A to, że nie wszyscy się muszą ze sobą zgadzać to normalne. Wręcz pożądane.
            • yacey Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:44
              Carry, jedno nie zmienia drugiego :)

              No i właściwie Dreadpl, napisał mniej więcej to, co chciałem zaproponowac jako plan naprawczy.
      • termit16 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 19:51
        To może ja najpierw trochę historycznie.
        Trafiłam na to forum przez przypadek 5-6 lat temu, była jakaś wzmianka w gazecie. Wtedy było to jedno z nielicznych forów motocyklowych, a na pewno jedno z pierwszych kobiecych, toteż frekwencja była baaaardzo duża. Dobrze, że było to forum otwarte, ponieważ nie wiem czy miałabym śmiałość prosić o jakiś dostęp szczególnie, że dopiero zaczynała się moja przygoda z motocyklem. A przecież nie należę do osób nieśmiałych :-). Moim zdaniem Carry dobrze, że przywróciłaś "otwartość" forum.
        Później pojawiło się wiele innych forów motocyklowych i na każdym z nich powstawała grupa babska. MiD nie było więc już jedyne i motocyklistki lub te, które chciały nimi być trafiały już nie tylko tutaj, a niektóre stąd rzeczywiście odeszły, ponieważ miały inną alternatywę. Ale cóż, nic nie jest wieczne, a na siłę się nikogo nie zatrzyma.
        Nuphar, piszesz że forum jest nudne i monotematyczne, ale to my tworzymy to forum. Ja np nie potrafię wyszukiwać i podsuwać tematów do dyskusji jak np. Goha, ale chętnie je czytam. Czasami chcę tyko poczytać posty, czasami coś napiszę ale cały czas mam świadomość, że mogę tu wejść i jakoś tak robi mi się raźniej na duszy.
        Piszesz też o innym zdaniu, o braku szacunku....Wiesz, jest powiedzenie, że gdzie dziesięciu Polaków tam jedenaście zdań i tak jest. Ja też dostałam po uszach, niektórych poniosły emocje, ale może w bezpośredniej rozmowie inaczej by to zabrzmiało niż napisane w poście. Zawsze powtarzam, że z problemem należy się przespać. Na innych forach nie jest też tak różowo (czasami są niezłe jatki), nie zawsze się wszyscy we wszystkim zgadzają. Każdy jest jakiś.
        Piszesz też o Smoleniu, że było tam bardzo dużo osób, a teraz na BZ przyjeżdża bardzo mało. Zgadza się, ale Ty to traktujesz jako zarzut, a ja nie traktowałabym tego w tych kategoriach. Wiele Midówek urodziło dzieci, zmieniło stan cywilny, pracę (czasami niestety na gorszą), wyjechało a niektóre po prostu zmieniło grupę. Cóż, takie jest życie.
        Bz-ty są spotkaniami przyjacielskimi, składkowymi i nie ogłasza się wszem i wobec gdzie się będą odbywały i to jest bardzo słuszne. Znam inne fora, gdzie też tak samo się to odbywa i nikt nie ma z tego powodu żadnych pretensji.
        Uff, ale się rozpisałam. Wybaczcie to takie przemyślenia starej/młodej motocyklistki :-)

        PS Cieszę się, że trafiłam na to forum


        • zaciszanka30 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 21:24
          Teraz to forum to na pewno nie jest nudne ;) a na poważnie : może i czasami jest i nudne i monotematyczne, ale codziennie tutaj zaglądam, czytam, czasami coś napiszę ... też uważam, że to przecież od nas zależy....jak jest nudne, to co mogę zrobić czy napisać, żeby pojawiło się coś ciekawego ..... ??? jak tak narzekamy, to narzekamy same na siebie ... ;) może parafrazując pewne słynne zdanie " nie pytaj co MiD może zrobić dla Ciebie, tylko co Ty możesz zrobić dla MiDu" ;) ... a czy monotematyczne ? pojawiło się, że teraz jest tylko o BZ... ale jak jeden się skończył, a kolejny jest w planach to o czym innym mamy pisać ... mogę zacząć o dupie Maryni ... tylko, że nie znam żadnej Maryni ;) i po jakimś czasie wszyscy by mieli dosyć takiego "spamu" ..
          • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 21:55
            zaciszanka30 napisała:
            > .. mogę zacząć o dupie Maryni ...

            ... jeśli chodzi o dupy to podobno windows jest do dupy ... słyszałam też, że pewna marka motocykla też (ale to napewno krzywdząca opinia, więc nie będę jej powielała) ;). pozdr.
            • dreadpl Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 22:08
              Honda ???

              oooooooo i dostane banana :) :P

              I LOVE YOU BEEEEEEEEEJBBBBBBBBIIIIIIIIII :) TARARARARA ra :)

              Dobra koniec pitolenia, obrobię się w weekend zrobię pewien koncept który może wam się spodoba.

              goha66 napisała:

              > zaciszanka30 napisała:
              > > .. mogę zacząć o dupie Maryni ...
              >
              > ... jeśli chodzi o dupy to podobno windows jest do dupy ... słyszałam też, że p
              > ewna marka motocykla też (ale to napewno krzywdząca opinia, więc nie będę jej p
              > owielała) ;). pozdr.
    • mikanm Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 23:05
      Czy ja mogę coś od siebie?

      Odpowiadała mi zamknięta natura forum, podczytywałam je dawno, ale właśnie ujawniłam się dopiero, gdy je zamknięto. Nie lubię takich miejsc, gdzie może wpaść każdy i nabluzgać, wolę raczej mniejsze towarzystwo. Ale to tylko moje osobiste bardzo odczucia. Podejrzewam, że nie zapisałabym się, gdyby to forum było wieeeeeelkie, nieograniczone, z mnóstwem niezapamiętywalnych dla mnie nicków.

      Nie stanowiło dla mnie żadnego problemu wysłanie prośby o dostęp. A JESTEM osobą nieśmialą, bojącą się kontaktów z ludźmi, których znam tylko z nazwy nicka.

      Nie czułam się ani pominięta w niczym, slang że wszystko było do dooopy zrozumiałam od razu, poprosiłam o dostęp do fotobloga i go dostałam. Ja też nie chciałabym, żeby ktoś kojarzył moją twarz z nickiem, cenię prywatność i tego się trzymam.

      Może i forum zamiera, bo Wy po prostu starymi wyjadaczami jesteście? Nie macie siebie o co pytać :) Bo wszystko wiecie! Macie doświadczenie spore, nie dotyczy was problem wyboru ubrania, kasku... A świeżynek pewnie jest za mało, żeby rozkręcać dyskusję. ja np. póki co nnie mam o co pytać, bo nie mam prawa jazdy na motocykl, jedynie na samochód, a na swojej suzi siedzialam pewnie ze cztery razy wszystkiego.

      Chociaż jedno pytanie mam: w którymś sklepie motocyklowym zauważyłam w sprzedaży małe dzwoneczki. Do czego one do cholery są? Serio pytam!

      Co do zlotów, jeżeli można. W kwestii pieniędzy wtrącać się nie będę, nie jestem organizatorem. Ale chodzi mi o rozrywkę. Może warto "podczepiać" się ze zlotem do jakiejś imprezy? Nie wiem - jakieś wieś tańczy i śpiewa, noc Kupały, jakieś pieczenie kartofla? Wtedy nie byloby to tylko picie piwa i pieczenie kiełbasek. To moja taka luźna propozycja, tak mnie naszło.

      • goha66 Re: A ja podejmę polemikę... 27.01.12, 23:12
        mikanm napisała:
        Może warto "podczepiać" się ze zlote
        > m do jakiejś imprezy? Nie wiem - jakieś wieś tańczy i śpiewa, noc Kupały, jakie
        > ś pieczenie kartofla? Wtedy nie byloby to tylko picie piwa i pieczenie kiełbase
        > k. To moja taka luźna propozycja, tak mnie naszło.

        ... fajny pomysł :) na Smoleniu (naprawdę przypadkiem trafiliśmy terminem w jarmark średniowieczny, który odbywał się na (zaplanowanym do zwiedzania z "półprzewodnikiem", czyli historykiem-amatorem) zamku w Ogrodzieńcu ... podobno nawet komuś głowę kat ucinał :)

        > Chociaż jedno pytanie mam: w którymś sklepie motocyklowym zauważyłam w sprzedaż
        > y małe dzwoneczki. Do czego one do cholery są? Serio pytam!

        ... cholera, ja też nie mam pojęcia (równie serio). kto wie do czego owe dzwoneczki są?
        • 1_leo Re: A ja podejmę polemikę... 28.01.12, 15:34
          goha66 napisała:
          > ... cholera, ja też nie mam pojęcia (równie serio). kto wie do czego owe dzwone
          > czki są?

          Drogie panie dzwoneczki bez względu na rozmiar służą do.......... dzwonienia :):<
          A na poważnie, motocyklowe - może do dzwonienia po piwo????
    • yacey Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 09:05
      Jak do tej pory wypowiedziało się osiem midówek. Zdania są różne. Trzeba jednak odpowiedzieć na pytanie, co dalej? Proponowana radykalna reforma z przeniesieniem się na inny serwer i nową stroną na miarę XXI wieku, czy pozostnie tutaj i dalsza stagnacja aż do całkowitego końca. Decyzję w tej sprawie musicie niestety podjąć Panie same. Ja tylko poruszyłem problem, który w pewnym sensie jest i moim problemem jako, że jestem z Wami chyba już 7 rok.

      Pozdrawiam i udanej soboty z niedzielą życzę :)
      • alut-ka71 Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 10:30
        W obliczu tej dyskusji wstyd przyznać, że jestem przykładem osoby mało udzielającej się na forum (o czym poniżej), a istniejącej w szanownym gronie w realu.
        Wracając z zimówki podzieliłam się z Gohą pomysłem przeniesienia forum na inny serwer (właściwie można by uznać, że dogadałam się w temacie z Yaceyem i Dreadem wczesniej, może telepatia ;)), mając świadomość, że taka zmiana może być postrzegana w kategoriach rewolucji, a nie ewolucji. Moja wiedza komputerowa zatrzymała się na latach 90-tych ub.wieku, więc jest to tylko wniosek poczyniony przez laika będącego użytkownikiem forum. Porównałam MiD z forum o innej tematyce, na którym działam. Podobieństwa: wspólna pasja uszestników forum, fajni ludzie, kontakty przeniesione do reala. Różnice: szeroko rozumiana strona techniczna, funkcjonalność. Oczywiście pojawią się głosy, ze forum to ludzie, a nie serwer, itp. Jednak zgodni jesteśmy, że aby forum żyło potrzebna jest świeża krew. A świeża krew ma do wyboru mnóstwo for, które już na pierwszym rzut oka są o niebo atrakcyjniejsze.
        Na koniec pozwolę sobie oprzeć się na porównaniu Gohy o wystawie sklepu: u nas nic nie zachęca, aby wejść do środka. I daltego jestem gotowa na rewolucję. :)
        • draka00 Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 12:47
          z Dreadem porozumiałaś się prawie telepatycznie bo ... ten pomysł był omawiany (i przyjęty z aprobatą) w Krasnobrodzie, ale tak późna porą, że dziś może nam się wszystkim wydawać, że to tylko rodzaj dejavu...
          • yacey Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 13:13
            Skoro pół roku temu wpadliście na ten pomysł, to czemu nikt nie kiwnął palcem aby cokolwiek zmienić?
            • draka00 Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 15:34
              Myślę że rozpatrywanie w tym momencie dlaczego nikt nic nie zrobił nie przyniesie zbyt wiele pożytku.
              Przydałyby się raczej ustalić co kto jest w stanie zrobić. Jeśli się nie mylę Dread pisał coś o przygotowaniu jakiejś "wersji demonstracyjnej". Może ktoś ze smykałką literacką potrafi wystukać jakiś zgrabny tekst "o nas" (czy jakoś tak) i ktoś jeszcze jest w stanie znaleźć jakąś cenzuralną fotkę lub kilka (pewnie można je poddać głosowaniu na MFB lub wykorzystać takie, które dawniej były upublicznione np w kalendarzu) itp.
              Wszystkie te deklaracje będą potrzebne w przypadku jeśli w ogóle pomysł z nowym serwerem można uznać za przyjęty, bo może jest sprzeciw? Poza tym dobrze, jeśli poznamy opinię Carry (może gdzieś przegapiłam, forum nie było tak "dynamiczne" od dawna), bo dla administratora zmiany byłyby zapewne bardziej skomplikowane niż dla pozostałych użytkowników.
              • carrymoon Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 15:38
                Carry tu tylko "pracuje" ;)
                tzn jeśli zostaną podjęte jakieś decyzje o nowym kształcie forum (wątek z głosowaniem) i nadal będziecie chcieli żebym była moderatorem nadal

                To Wy decydujecie o tym co jest na forum i jak to wygląda :) a ja się postaram spełnić oczekiwania
            • alut-ka71 Re: Pierwsze podsumowanie 29.01.12, 10:29
              draka00 napisała:

              > z Dreadem porozumiałaś się prawie telepatycznie bo ... ten pomysł był omawiany
              > (i przyjęty z aprobatą) w Krasnobrodzie, ale tak późna porą, że dziś może nam s
              > ię wszystkim wydawać, że to tylko rodzaj dejavu...

              To teraz rozumiem, skąd mi się to zalęgło w głowie! Choróbsko i gorączka mnie trawiła, ale w podświadomości cóś zostało. Tylko gdzieś nam po drodze ta aprobata wyparowała.
      • nuphar Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 11:23
        To ja tak jeszcze pokrótce, patrze i nie wierze, o co tyle szumu bo ktoś ma odmienne zdanie i powiedział wprost co mnóstwo osób z tego forum myśli a się boi napisać. Czemu tak się burzycie czy naprawdę priorytetem dla was jest aby bronić tak jak lew własnego i tylko własnego zdania???? Po to jest forum żeby wymieniać się zdaniem a nie jednomyślnie przytakiwać sobie. Czy ważniejsza jest dla was szarpanina o to kto ma racje, od tego że forum tworzą fajni ludzie którzy się niejednokrotnie znają i spotykają poza forum?? Forum ma być uzupełnieniem takiej codziennej zażyłości a nie motywem przewodnim,- tak poznajemy się na forum,- tak ja tez kiedyś byłam "nowa" i właśnie przez forum poznałam super ludzi z którymi się spotykam na co dzień, a nie tylko na forum, rozmawiamy nie przez pryzmat forum ale o codziennych sprawach, łączy nas hobby, łączą nas wspólne tematy i szacunek do własnego zdania, pracy etc. Forum jest tzn było tylko uzupełnieniem tej fajnej przyjaźni, nie mówię żeby publicznie się przyznać do tego ze ktoś ma racje ale, chociaż pomyśleć czy rzeczywiście coś w tym jest. Pojawiają się nowe dziewczyny i pojawiać się będą i można pokazać obraz przyjaznej, fantastycznej atmosferki do czasu.... do czasu aż ta właśnie nowa osóbka w postaci forumowiczki, nie wypowie zdania które jest odmienne od ogółu, nie powie żeby komuś dokopać, ale powie tylko dlatego że tak myśli, a jak jej zdanie się nie spodoba dostanie bure i zobaczy prawdziwe "oblicze forum" nie będę wracać do wypowiedzi. Nie muszę się dowartościowywać i na siłę istnieć na forum bo samoocenę i tak mam wysoką, a mój motocykl służy do jeżdżenia. Skoro nie mam możliwości dzielić się moimi przemyśleniami na forum to trudno. Dziewczyny takimi niesnaskami nie niszczcie tego forum. Arsi napisała co myśli i zaznaczyła że chodzi jej o konstruktywną rozmowę bez zbędnych emocji. Napisała to w dobrej wierze bo zależy jej na forum i osobach które przez to forum poznała. Ja również pisze w dobrej wierze, i dużo postów zamieszczonych w tych dwóch wątkach, jest właśnie po to. Niech nie będzie takiej sytuacji jak miałam 3 lata temu kiedy kierowca mi wymusił i przewróciłam się z moim moto na asfalt, w pierwszym rzędzie na światłach stał motocyklista i jak zapaliło się dla niego zielone wrzucił jedynkę i pojechał. Popatrzcie bo do tego to zmierza będziemy postrzegać się przez pryzmat napisanego posta (o to jest ta nuphar co tak napisała, dobrze jej tak) a nie będziemy dostrzegać bratniej duszy mimo wszystko łączą nas dwa koła, to jest nasz wybór. Osoby które mnie osobiście znają wiedzą jaka jestem, są dni lepsze bywają gorsze takie jest życie. A programy naprawcze które są zaproponowane może przemyśleć i wdrożyć, ale na samym początku zacznijmy od życzliwości. NIech to forum tworzą osoby które chcą pisać i mają o czym a czy ktoś sie z tym zgadza czy nie to właśnie sprawia że dyskusja jest jeszcze ciekawsza ( np te dwa wątki :) )
        Pamiętam jak zaczynałam czytać i pisać na forum, to jak tylko załączałam kompa to pierwszą stroną jaką otwierałam był MiD nawet na pulpicie miałam ikonkę do szybkiego otwierania.
        Oooo jak dużo tego się zrobiło
        Pozdrawiam was dziewczyny i rodzynki....
        • yacey Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 12:38
          Znaczy się Leo powinien zostać królem i jak na Lwa przystało zaprowadzić porządek.
          O, to taki drugi pomysł naprawczy :)
          • wiolaszpilazapominalska Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 16:32
            Głowa boli nie od czytania,lecz od tego myślenia.....
            • taga4 Re: Pierwsze podsumowanie 28.01.12, 22:04
              terrrraa ja ;-)
              fakt, mętlik w głowie mam jak to czytam i jak myślę...
              1. to chyba naturalne że pewne fora zmieniają się, tak jak zmieniają się znajomości, związki etc.
              2. to naturalne że jednym chce się wciąż pisać a inni oddają się innym zająciom, tudzież wolą wziąć telefon i pogadać z osobom z forum a nie pisać.
              3. zmiany - jakkolwiek oceniane pozytywnie czy negatywnie - trzeba przyjąć że są. wszystko się zmienia.
              4. jestem to stosunkowo nowa, ale nigdy nie miałam z niczym problemu, ani z uzyskaniem dostępu do MFB, ani z odpowiedziami na pytania, jak nie wiedziałam o co chodzi.... (odwołam się do tego, że ktoś nie wie o co z tym do doopy... chodzi). jak nie skumałam co to Uć to mnie wytłumaczyli ;-) nigdy nie czułam że jest ryzyko oberwania za niepoprawność polityczną ;-) a nie jestem ugodową osobą ...
              5. powiecie - forum umiera... może i tak, może jego taki los, może to taka kolej rzeczy, nie wiem. otwartość forum dla mnie jest ok, bo jak ktoś chce się dołączyć to wie do czego się wkręca :-) ale dostęp do fotek i danych kontaktowych na MFB dla wszystkich etc. absolutnie nie jest fajny :-) a że pewne rzeczy pisane są na forum a inne na MFB - so what! nie ma co teorii spiskowej dorabiać, może po prostu jest wygodniej tak. nigdy nie czułam że na MFB jakaś wiedza tajemna jest ukryta :-) nawet jak nie miałam jeszcze do nich dostępu :-)
              6. zmiana miejsca etc. może to dobry pomysł, może nie. jestem nie tylko na tym forum i generalnie ubogość graficzna wcale mi nie przeszkadza. i nie do końca wierzę, że to remedium na "spokój" na forum.
              7. jest mi tu dobrze i już! i będę tu o ile mnie nie wywalicie :-) i będę zadawać głupie pytania :-) i pójdę tam gdzie mnie przeniesiecie :-) i już! :-) :-)
              • dreadpl Re: Pierwsze podsumowanie 31.01.12, 23:22
                Taga tu chodzi by MID to byl MID a nie Gazeta.pl/cos tam cos tam/ Motocykl i Dziewczyna....

                Chwila moment i www.motocyklidziewczyna.eu stanie sie popularne.... rozpowszechnione w sieci... Tak jak ktos pisal w takim miejscu latwiej kogos poreklamowac, za to sa profity np na utrzymanie serwera i inne takie, dodatkowo w ladny sposob na www mozna eksponowac cudowne opisy z podrozy czy inne doznania Motonitek... NIECH SWIAT O WAS USLYSZY...

                Tu nie chodzi o stworzenie samego golego forum tylko miejsca w ktorym kobiety laczy pasja, a ta pasja to cos wiecej niz forum.

                Pozdrawiam
    • yacey Re: A ja podejmę polemikę... 31.01.12, 22:07
      Cieszę się, że jednak moje słowa znalazły oddźwięk. Mam nadzieję, że plany zostaną pomyślnie zrealizowane i fotki z letniego BZ'tu będzie już można oglądać na nowym forum.
      Wszystkiego dobrego :)
      Yacey

      ___________________
      Yamahy dwie: Black & White
      Black - XVS 1300
      White - YP 400
    • siostrakama Re: A ja podejmę polemikę... 01.02.12, 10:09
      wiecie co to forum zaczęło "padać" od jakis 2 lat..p rzynajmniej ja mam takie wrazenie...

      moze faktycznie przyda się zmiana wizualna... aby mozna było podzielić wątki i jasno przechodzić z tematu do tematu... mozna zrobić cześć wątków dostępnych dla ogolu a druga czesc bedzie dostepna tylko po zalogowaniu się na forum. tak jak jest to na innych forach i uwazam, ze jest to cos fajnego. gdyz nie wszyscy musza czytać nasze "wypociny". nasz punkt widzenia czasem jest duzo inny niz punkt widzenia panów... zreszta po to jest to forum, aby wypowiadac się moza było po "naszemu" :)

      wiecie gdy czesc forum bedzie otwarta a czesc zamknięta wówczas nie bedzie nam potrzebny fotoblog... gdyz ludzie z zewnątrz nie beda miec dostępu. nowi uzytkownicy beda mogli czytac o naszych spotkaniach i oglądać zdjęcia co powodowac bedzie, ze chętnie do nas dołączą następnym razem... i nie bedą sie martwic o to, ze nie wiedzą co,jak, gdzie, kiedy... :)
      nie dla wszystkich jest czytelne forum w takiej postaci.... nie powiem ja sam na początku miałam problem z odnalezieniem sie tu....

      najgorsze jest to i uważam do tej pory, ze wszystkie odpowiedzi powinny się pokazywac na końcu wątku danego jedna po drugiej a nie tam gdzie ktos dopisze w odpowiedzi do kogoś w środku całej dyskusji..... hahaha nie wiem czy jasno to przedstawiłam :) mam nadzieje

      co do atmosfery panującej na forum to uwazam, ze jest coś nie tak... da się wyczuc nerwową atmosfere. nowi uzytkownicy mogą czuc się zle... nie wiem co to powoduje ale tak jest... sa jakies nie powyjasniane zawisci co psują fajną rodzinna atmosfere która kiedys tu panowała...

      forum umiera bo fakt ludzie nie wypowiadają się. nie sposób spotkac sie dwa razy do roku i na kilku regionowych spotkaniach... trzeba pisac,aby to miało sens aby forum wogole zyło. wiadomo, ze kazda z nas ma swoje obowiązki, praca, dom i rodzina na głowie... ale dla mnie takie tłumaczenie to zadne tłumaczenie...

      to jest moje zdanie... ktos moze sie z tym zgadzac a ktos inny nie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka