Dodaj do ulubionych

Podróży ciąg dalszy...:)))))

22.06.04, 09:33
...Hotel Radisson, restauracja, rozgladam się widzę włosy niczym z obrazów
Tycjana, nie chodzi o kolor tylko ten boski blask mieniacy sie kolorem
czerwieni i żółci przemiennie.
Siedzi wyprostowana dumna, piekna, nienaganne maniery, szyja, piekna szyja,
dłonie ,ktore z taką gracja podnosza kazdy kęs do ust, usta piekne
wyzywajace, kolor szminki dobrany odcieniem, doskonała!!! Jakie ma oczy? Moze
jak u Laury z sonetów Petrarki? Takie jakby "w przepastne niebo pełne złotego
pyłu się zanurzył, w rozkosz bez dna, dwie gawiazdy, twarz - śnieg gorący".
Co robić, rozterka, podejsc przedstawic sie, to takie trywialne...a jak
odmowi?
Jednak podchodzę, dosiadam sie bez zbednych słow, krótka wymiana spojrzeń,
czuje, ze nie jestem bez szans...
Przedstawiamy sie, Piękna ma na imie Roxana, towarzyszy w podróży służbowej,
mężowi...Piękna i samotna zapewne, mąż to jeden z tych, którzy mają
wszystko...
Elegancka, zmysłowa, kusi swoim chłodem, wyniosłością...Nagle czuję na swoim
kolanie...dotyk, Jej stopy? Przysuwam sie bliżej do stolika, Ona robi to
samo, lekki usmiech, piękne zęby...Niesamowite, stopa wędruje coraz dalej
wzdłuż mojego uda, czuję, narastającą ekscytację, jak daleko dotrze w swojej
wędrówce, osuwam sie lekko na krzesle, pomogę...
Napięcie niesamowite, czuję jak moja męskosc reaguje na dotkniecie Jej
doskonale sprawnych palców, mistrzyni, wie doskonale jak to działa, nie moge
sie powstrzymac, zaczynam delikatnie masowac Jej stopy, one równiez są
boskie, pieknie wyżłobione podbicie, delikatne palce i ponczochy, zmysły,
wyobraźnia, ale to dzieje sie w rzeczywistosci, rozpinam spodnie, niech ten
taniec stopy, dokonczy dzieła, delikatny masaż, ale zdecydowany, doskonale
wyczuwa moją ekscytację. Spoglądam na Jej twarz, źrenice, tylko źrenice
ciemne piekne, rumieniec na policzkach i piersi które wspaniale falują pod
lekko przeswitujacą bluzką, z dobrze zaznaczonymi sutkami. Niewyobrażalna
rozkosz, eksploduję!!!Ona również, widze grymas na Jej twarzy, błogosci...
Kelner przyniósł własnie deser, truskawki z bitą śmietaną, jak gdyby nigdy
nic...spożywamy w milczeniu...Nagle Ona wstaje i odchodzi, kołysząc sie
zmysłowo, i te nogi wspaniałe, na wysokich obcasach, stukających po
posadzce...

Miłego dnia!
Libressa
---
Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
Obserwuj wątek
    • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 09:42
      ...no nie!..truskawki z bitą śmietaną miały być dla mnie...kelner pomylił
      stoliki...;)
      • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 09:56
        ...ale to nie był Hrabia...
        :)
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 10:18
          ...hrabia od wczoraj poszukiwany...moze sie znajdzie,mieliśmy kawe wypić w
          salonie i znowu wystygła...na szczescie Jan mi dotrzymywał towarzystwa...;)
          • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 10:23
            ...dywersyfikacja jak zwykle...
            :)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 10:20
      libressa napisała:

      > Niewyobrażalna rozkosz, eksploduję!!!

      Szkoda spodni...
      • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 10:24
        ...nie no,rozpiął je..siła eksplozji dosięgneła biesiadników obok
        siedzących...;)
      • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 10:25
        ...Andulka, myślisz ,ze to żrące? Bo jak tak, to i pończochy popali ROTFL.
        :)))
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 10:52
          libressa napisała:

          > ...Andulka, myślisz ,ze to żrące? Bo jak tak, to i pończochy popali ROTFL.

          Furda pończochy... Ale tak głupio w dziurawych galotach przez recepcję
          paradować...
          • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 11:02
            ...to też przewidziałąm:
            ...zgrabnym ruchem, zciagnie obrus i uformuje niczym "galabije" wokół ciała,
            podązy za tym pięknym "zjawiskiem na obcasach" w kierunku recepcji, ureguluje
            rachunek za Hotel, wyruszy na poszukiwanie nowych doznań tym razem... no
            jeszcze nie wiem gdzie mu przyjdzie kolejną "fantazje" przeżyc...
            :)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 12:38
              Proponowałabym jednak użyć tej "galabiji" dyskretnie w trakcie eksplozji i
              pozostawić ją na miejscu - w końcu obrus może sie powalać śmietaną z truskawek,
              nieprawdaż...
              Jako żywo bowiem dziurawe galoty mogą przejść niezauważenie . Natomiast
              galabija narzucona na garnitur - za cholerę nie da się nie dostrzec....
              • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 12:57
                ...moze masz i rację Andulko, z tym garniturem,
                moze wykorzystac sugestię Elfa, który napisał,
                że materiał genetyczny uszczesliwił pozostałych obecnych,
                i rozwinąc w tym kierunku wątek...
                :)
                LIbressa
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 13:19
                  To trzeba się na coś zdecydować. Albo materiał genetyczny pozostał w obrusie
                  albo uszczęśliwił pozostałych obecnych.
                  Przychylam się do pierwszej wersji - zdaje się że nie lubiłabym być
                  uszczęśliwiana przypadkowym materiałem genetycznym.
                  No, chyba że pojemnik na ów materiał byłby mi już od dawna znany - na przykład
                  z pociągu...
                  ;)))
                  • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 13:45
                    ...btw moja droga, historia musiała ulec modyfikacji On to ten sam z pociągu, a
                    One są sobie obce. No cóz, niech tak będzie...

                    ...Ona wychodzi stukając, On tylko w "troche" zniszczonym garniturze podąza za
                    Nią,w recepcji czeka na Piękna mąz w asyscie asystentki, witają sie czule...
                    Nagle kiedy nasz bohater podchodzi dostrzega,ze obok męza Pięknej
                    stoi, "tajemnicza nieznajoma" z pociągu, ta czarna długowłosa o zielonych
                    oczach,i zapewne, bieliźnie w kolorze burgunda...Co począc, wymieniaja
                    porozumiewawcze spojrzenia, lekki rumieniec zawstydzenia na jej licu...
                    Nie mowiąc o Nim...

                    :)
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 13:55
                      Jakie zawstydzenie, zwykły czworokąt sie szykuje, a może nawet gruppensex i
                      tyle...
                      • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:00
                        ...Andulka, nie tak szybko posłuchaj...

                        ...Mysli biegną bardzo szybko, wtem znajoma z pociągu jak gdyby nigdy nic,
                        podchodzi do Niego, neseserem laptopa osłania, "lekko" zniszczony garnitur.
                        W tym czasie, mąz Pięknej mówi, kochanie znowu jadłas truskawki i pobrudziłas
                        garnitur nieznajomemu, prosiłem Cie tyle razy nie nogami, kochanie, nie
                        nogami...

                        :)
                        LIbressa
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:06
                          Pięęęęknie :)))
                          A ja tak trywializuję...W krótkich, żołnierskich...
                          Nie ta klasa :(
                          Pociągu, na przykład ......
                          :-DDDDDDDDDD
                          • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:16
                            ...no cóz, tej pięknej figury geometrycznej wykluczyc nie można, ba nawet nie
                            nalezy...

                            ...Szybka decyzja męża, musimy jakos zadoscuczynic tym stratom, zapraszam Pana
                            do apartamentu, tam moja żona i asystentka "zaopiekuja sie"...
                            Pana garniturem...

                            :)
                            Libressa
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • roompel Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:32
                              juz przestancie,
                              napiecie siega zenitu!!!!
                              pozdro!
                              • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:35
                                Przecież już po napięciu - zostało w restauracji :-D
                                A nowe Libressa dopiero buduje - do zenitu jeszcze ho, ho !! Przecież to nie
                                będzie jakieś prostackie szybkie bum-bum. No i cztery osoby - jakoś się muszą
                                sobą obdzielić, to potrwa jakiś czas, jak sądzę...
                              • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:37
                                ...bardzo proszę...

                                ...alez po co ten kłopot, odpowiada nasz bohater, to żaden problem, już widzac
                                oczyma wyobraźni do czego mogą byc zdolne, ta czarna i ta ruda... jak mogą mu
                                jeszcze bardziej "zniszczyc" garnitur...
                                Dziekuje uprzejmie,ale zaraz mam pociąg do Warszawy z przesiadką w Koluszkach...

                                No coż, tak niekiedy banalnie konczą sie, tak nietrywialne historie...

                                :)
                                Libressa
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:40
                                  No i widzisz roompel, napięcie pękło jak bańka mydlana...
                                  Nie szkodzi, pojawi się wkrótce w jakimś nastepnym wątku :)))
                                  • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:45
                                    ...bo to tak czasami bywa,ze spodziewamy sie ,ze napiecie bedzie dlugo trwac,
                                    fnał również, ale jak życie pokazuje nie zawsze, whatever...
                                    Pa
                                    :)*
                                    Libressa
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • roompel Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 11:12
      chcesz nas wykonczyc,
      biednych samczykow?
      pozdro!
      • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 12:58
        ...Ty sie nie "sztresuj" moj miły, zawsze mozemy umowic sie w miejcu innym niz
        Radisson.ROTFL!
        :)
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • roompel Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:34
          mila jestes,ale
          zbyt duze ryzyko!!!
          pozdro!
    • libressa do Andulki.... 22.06.04, 14:41
      ...nie dzisiaj moja droga Siostro, własnie wybieram sie do Wrocka, i wiesz mam
      przesiadke w Koluszkach, no chyba, ze spotkam naszego bohatera gdzies po
      drodze, wtedy kto wie...
      PA!
      :)
      Libressa
      ---
      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • andulka7 Re: do Andulki.... 22.06.04, 14:45
        ;)
    • ajsch Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:54
      ja tam bym przerwal przed eksplozja i przeniosl sie w dyskretniejsze miejsce....
      • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:55
        To by było banalne....
        • ajsch Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:57
          no to juz zalezy od tego miejsca
          moznaby pociagnac watek :)
          • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 15:04
            To piszesz czy czekasz aż Libressa wróci??
            :)))
      • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:56
        ...witaj, niestety musze zniknąc, nastepnym razem pomysle o czymś bardziej
        wyrafinowanym.
        Pa!
        :)
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • ajsch Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 14:58
          alez to bylo niezle
          choc troszke nie w moim stylu ten final :)
          • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 15:00
            ...dla Ciebie wszystko, miły nastepnym razem...
            :)***
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • ajsch Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 15:24
              trzymam Cie za slowo
              • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 18:44
                ...nie musisz, jestem:)*
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 15:07
          libressa napisała:
          nastepnym razem pomysle o czymś bardziej
          > wyrafinowanym.

          No właśnie, ta przesiadka w Koluszkach, błeeeeee, pociągi z Wrocka do Wawy
          jeżdżą przez Łódź Kaliską a nie Koluszki....
          :-DDD
          • ajsch Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 15:25
            oj widze ze wlaczyl Ci sie syndrom czekisty :)
            • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 15:28
              Lubię porządek
              ;)))
    • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:00
      Wszystko mogę zrozumieć, tylko po co te truskawki...cokolwiek?;)
      • andulka7 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:15
        Przeciez jest właśnie sezon....
        :)))
        • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:20
          Dla nas sezon nigdy się nie kończy...cokolwiek;)
          • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:33
            ...czy aby myślisz o truskawkach?
            :)*
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:35
              Ależ skąd.Nie jestem zboczeńcem;)*
              • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:39
                ...no moze troche perwersyjny:)*
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:43
                  Zawsze w granicach dobrego smaku;)*
                  • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 19:56
                    ...a to dopiero ciekawe:))))))
                    Musze kiedys to sprawdzic, ten dobry smak oczywiscie:)*
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:03
                      W każdej chwili, tylko co, lub kogo mam smakować?;)*
                      • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:12
                        ...najlepiej wykwintny i wyrafinowany deser;)*
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:15
                          I oczywiście wytwornie podany;)*
                          • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:16
                            ...zaskakujaco wytwornie, niczym u Meret...:)*
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:19
                              Skąd ja to znam;)*
                              • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:22
                                ...no coż.../tutaj rumieniec/:)*
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:25
                                  Czy ja o czymś nie wiem?;)*
                                  • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:30
                                    ...nadal nie wiesz?:)*
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                    • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:35
                                      Czy myślimy o tym samym?;)*
                                      • libressa Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:39
                                        ...żeby tylko...:)*
                                        ---
                                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                        • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:40
                                          Nie tylko myślimy??? ;)*
                              • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:28
                                ...Oppenheim...co z kozetką...colowiek;)
                                • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:37
                                  Leżysz już wygodnie?;)
                                  • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:39
                                    ...no tu jest problem...jeszcze w miejscu czarownym z dala od kozetki...chyba
                                    przełozymy to na inny termin...cokolwiek:)
                                    • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:43
                                      Odnotowałem w kapowniku i teraz nie ma odwołania;)
                                      • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:45
                                        ...czekam na dogodny termin...cokolwiek;)
                                        • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:49
                                          I pewnie chciałabyś mieć inicjatywę...cokolwiek;)
                                          • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:51
                                            ...myslę ze dojdziemy do porozumienia...na razie odlatuję...cokolwiek;)
                                            • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:55
                                              Uważaj na inne "mietły".Pa:)
      • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:21
        ...crimenku , to ja moje drugie wcielenie...o tej porze truskawki są
        fantastyczne a do tego zajadanie się nimi w odpowiednim
        towarzystwie...cokolwiek:))
        • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:28
          A nie boisz się przykrych niespodzianek...cokolwiek?;)
          • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:37
            ...masz na mysli truskawki czy kozetke...cokolwiek:)
            • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:45
              Truskawki, bo kozetka do przykrych nie należy...cokolwiek;)
              • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:48
                ...myślę że ja będę Cie karmic soczystymi truskawkami a Ty będziesz prostowac
                moje ego...cokolwiek;)
                • crimen Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:50
                  A potem szybka zmiana ról...cokolwiek;)
                • elf44 Re: Podróży ciąg dalszy...:))))) 22.06.04, 20:52
                  ...widzę ze nie lubisz truskawek...w takim razie winogronka...na razie...Pa!
                  Pa!...cokolwiek:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka