mario2
19.03.02, 11:11
... Czerwonym Kapturku!
Babcia nie była chora, a raczej była w pełni zdrowia fizycznego i mentalnego
oraz była absolutnie zdolna zająć się sobą jako dorosła osoba.
[Sugerowanie, ze babcia może być chora, jest uleganiem szowinistycznym
stereotypom. Uwłacza to osobom starszym... oh, pardon moi, osobom z rzuconym im
wyzwaniem chronologicznym].
Czerwony Kapturek spotyka wilka i opowiada o celu podroży. Ponieważ wykluczenie
poza nawias społeczeństwa wyzwoliło wilka z niewolniczego naśladowania myśli
linearnej, wywodzącej się z tradycji Cywilizacji Zachodniej, wiedział jak dojść
do Babci na skróty. Wpadł do domu i zjadł Babcie, czego nie należy krytykować,
bowiem było to postępowanie absolutnie naturalne dla stworzenia mięsożernego,
jakim był przecież wilk. Następnie nie skrępowany sztywnymi,
tradycjonalistycznymi przekonaniami dotyczącymi istoty męskości czy kobiecości,
wilk przebrał się w piżamę Babci i wpełzł do łóżka. Niedługo potem zjawił sie
Czerwony Kapturek.
- Babciu, przyniosłam Ci przekąski z niska zawartością tłuszczu i sodium.
Wilk kazał Czerwonemu Kapturkowi zbliżyć się do łóżka. Czerwony Kapturek
zmitygował się:
- Oj zapomniałam, ze rzucono ci wezwanie optyczne jak nietoperzowi.
Potem dziewczynka... przepraszam, młoda osóbka, podziwiała rozmiar nosa Babci:
- Babciu, masz duży nos - oczywiście tylko relatywnie i jest on na swój sposób
atrakcyjny.
Podobny komplement Czerwony Kapturek uczynił na temat zębów domniemanej Babci.
Wtedy nagle wilk wyskoczył z łóżka, złapał młodą osóbkę i chciał ja pożreć.
Czerwony Kapturek krzyknął, wcale nie przerażony inklinacją wilka do
przebierania się w ubrania kobiece, ale dlatego, ze wilk nieumyślnie dokonał
inwazji jej prywatnej przestrzeni. Jak pamiętamy, krzyk usłyszał drwal, który
wpadł do domku Babci i chciał zdzielić wilka siekiera. Wtedy Czerwony Kapturek
zaczął wykrzykiwać na drwala:
- Co sobie wyobrażasz?... Wpadasz do środka jak neandertalczyk, używasz
siekiery zamiast głowy!... Seksisto! Gatunkowisto! Jak śmiesz wyobrażać sobie,
ze feministki i wilki nie potrafią rozwiązać swych problemów bez udziału
mężczyzn! Babcia słysząc pełne pasji przemówienie Czerwonego Kapturka
wyskoczyła wilkowi z gardła, wyrwała siekierę drwalowi i obcięła mu głowę.
Po tym zdarzeniu, Czerwony Kapturek, Babcia i wilk poczuli pewna wspólnotę
celów życiowych. Zdecydowali założyć alternatywna rodzinę oparta na wzajemnym
poszanowaniu i współpracy i żyli razem w lesie, długo i szczęśliwie...