Dodaj do ulubionych

Jak poderwac...nieznajoma:)?

06.08.04, 08:09
Witam
Mam maly problem i ciekawi mnie, jak sie na sprawe zapatrujecie...otoz. Od
dluzszego czasu jezdze autobusem z niebywale atrakcyjna(w mym mniemaniu)
niewiasta. Nie jestem w stanie okreslicm,czy jest ona zainteresowana moja
osoba...czy tez nie. W tej chwili jestem jestem w szoku po
takiej "przejazdzce"-chyba sie "fatalnie zauroczylem"-wygladala rewelacyjnie!
Musze zaproponowac jej spotkanie-jezeli tego nie zrobie...caly czas bede mial
swiadomosc,ze cos stracilem-tak,tak. Problem polega na tym, iz osoba ta
zazwyczaj jezdzi w tow. kolezanki(a ja wole kompromitowac sie przy 1 niz 2
osobach;) ). Wiem gdzie, gdzie ona pracuje-w miejscu uczeszczanym przez
bardzo wiele osob-nie wiam za to, jak ma na imie:) COZ przyszedlem do pracy i
wiem, ze musze dzisiaj sprobowac. Wybor padl na telefon-zadzownie(podajac sie
wstepnie za klinta) i postaram sie do niej dotrzec(wiem tez czym konkretnie
sie tw tej pracy zajmuje). Czy ja jestem normalny?:) Dziewczyny-jak wty
odebralybyscie taki tel? Moze jakies sugestie
pozdrawiam
forumowiczow;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 08:19
      Tak czy inaczej, staraj sie byc subtelny. Nie wiem czy telefon to dobry pomysł.
      Jezeli z czyms niechcący wypalisz to ona moze sie wystraszyć, ze jesteś jakims
      maniakiem, że może ja sledzisz itd... Najlepszy jest kontakt w cztery oczy.
      Spróbuj sie jakos na nia napatoczyć i zagadac. I w autobusie staraj sie byc
      zawsze blisko - tak zeby Cie widziała. Zawsze mamy większe zaufanie do tych,
      których twarze juz znamy.
      Nie napisałes jaką prace wykonuje. Czy to jakiś urząd? Mozesz do niej isc pod
      pozorem załatwienia czegoś? Jesli tak to działaj!!! Na pewno musisz spróbowac.
      Powodzenia!!!!!!!!! I napisz jak poszło :))
      P.S. Ten telefon to raczej nieudany pomysł, tak myśle.
    • collage Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 08:25
      Na poczatku dyskretnie wybadaj czy nie jest juz zajęta. Jesli jest atrakcyjna
      to istnieje duze prawdopodobieństwo, ze ma faceta - chociaz to nie jest reguła
      na szczęście.To pierwsza rzecz, która trzeba wiedziec aby sie nie ośmieszyć.
      • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 08:43
        Macie racje, ale nadal mysle nad ewentualnym telefonem. Nie uda mi sie
        dyskretnie sprawdzic,czy ma faceta- lapki bez pierscionkow etc;), ale roznie to
        bywa. Nie znam jej, ani jej znajomych, wiec nie uda mi sie wybadac sytuacji.
        kojarzy mnie NA 1000%.Pytanie, czy przez telefon sie przedstawic,tzn. jestem
        k., widuje cie tu i tu no i dalej:) (ta opcja skonczy sie tak,ze bede jezdzial
        1/2 h wczesniej). To nie urzad-ujmijmy to tak,ze pracuje w dziale obslugi
        klienta. Czekam na dalsze sugestie.
        Ps z doswiadczenia wiemm, ze to ze ktos ma faceta niekoniecznie oznacza
        osmieszenia. Czasami mile jest to, ze ktos sie toba interesuje:) Prawda? Poza
        tym nie wiem,czy jest "gwiazda"-ma w sobie cos, co mi strasznie sie podoba:)
        • jaczylikto Re: Jak poderwac...-NOWA KONCPECJA 06.08.04, 09:06
          Mam nowy pomysl-wysle kwiatka kurierem+karteczka(zwana bilecikiem)
          Co wy na to?
          • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...-NOWA KONCPECJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 09:15
            Kazda kobieta lubi dostawac kwiaty, ale uwazam zebys nie robił tego teraz - to
            niepotrzebny angaz z Twojej strony, bo jesli ona naprawde kogos ma (???). Mysle
            tak - Najpierw rozmowa i "wybadanie terenu" a później zabiegi i podrywanie
            kwiatami.
        • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 09:12
          Nie, nie załatwiaj tego przez telefon! Ona sie wystraszy - mówię Ci to. Chcesz
          zadzwonić i co? Umówic sie przez telefon? Kontakt wzrokowy jest bardzo ważny!!!
          Jesli zadzwonisz- ona nie widzi Twojej twarzy, nie wie na 100% z kim rozmawia i
          moze sie wykręcic.
          Juz lepiej podejdź do niej w autobusie! Serio! Zagadaj jakoś delikatnie i UMÓW
          SIE PO PROSTU!!!!!! :)) To nie takie trudne - sama tak kiedys zrobiłam, tyle ze
          nie w autobusie :) Poszłam do pracy mojego wybranka i zaprosiłam na kawę. Az
          sama do tej pory nie wierze ze to zrobiłam :))) No ale jestesmy ze soba juz 2
          lata :) A wiec sam widzisz.... Działaj!!! Tylko nie telefonem - to nie wypali,
          przestraszysz biedaczkę.
          • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 10:10
            Masz racje-jak do tej pory tez nie mialem oporow.To ta kobieta tak
            mnie ...oniesmielila. Postanowienie-wysylam kwiatka(bez przesady z bukietami),
            z krotkim liscicikiem-inforujmacym ja o tym, jak niesamowicie wygladala:)
            +mimochodem moj nr. zobaczymy...co sie stanie... najwyzej dostanie kwiatka i
            usmiechnie sie sama do siebie....to juz cos
            kasiu!co ty na to?
            • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 11:00
              Kwiatki to bardzo miły gest - gdybym takie dostała od nieznajomego chyba nie
              mogłabym spac przez miesiac - tak by mnie to zaintrygowało :).
              Skoro juz tak postanowiłeś to tak zrób - tylko nie przejmuj się jesli nie
              zadzwoni, bo to moze byc nieśmiała kobietka. Tak czy inaczej kontakt osobisty
              bedzie nieunikniony:)
              Moze zrób tak - wyslij kwiatki, poczekaj pare dni, jeśli nie oddzwoni - znajdx
              sytuacje kiedy będzie sama (w autobusie lub poza) podejdź do niej z usmiechem i
              zapytaj czy podobały się jej kwiatuszki. I moze po prostu bądź szczery?
              Powiedz, ze juz jakis czas temu ja zauwazyłeś, zapragnąłeś poznac i nie
              wiedziałeś jak to zrobić. Szczerośc potrafi byc rozbrajająca i daje Ci wieksze
              szanse powodzenia niż wydumane historyjki z ksieżyca. Jak zobaczysz, ze
              dziewczyna jest miła i przychylna , zaproponuj jej kawę.
              Mam nadzieję, ze sie uda - zycze Ci tego z calego serduszka :)
            • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 11:09
              A może zamiast wysyłać kwiaty, po prostu "wpadnij" na nią z tymi kwiatami, powiedz że to do ciebie, za to że jest taka śliczna....I po prostu odejdź w drugą stronę. efekt murowany (co najmniej ją zaintrygujesz), i będziesz wiedział od razu jak zareaguje, bez długiej niepewności. Potem za kilka dni możesz zrobic to samo. Na mnie ktoś to wypróbował i zadziałało ;-)
              powodzenia!
              • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 11:15
                Nie, nie - a moze to poważna dziewczyna i jesli on na nią wpadnie z kwiatami i
                później ucieknie to ona pomysli sobie ze to jakiś niezrównowazony świr???
                Trzeba działać delikatnie.
                I na pewno nie możesz jej mówić "hej mała, jesteś śliczna" , bo pomysli sobie
                ze to głupi podryw i ze uwazasz ja za łatwą. Komplementy - owszem, ale subtelne.
                • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 11:18
                  A poza tym jak wpadniesz na nią z zaskoczenia, to nie będziesz znał jej
                  prawdziwej reakcji, bo co najwyzej będzie miała głupia albo zaskoczona minę - i
                  to wszystko.
                • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 11:23
                  O, czyli wyszłam na kompletnie niepoważną, hehe ;-) nie mówię o uciekaniu, tylko miłym komplemencie - niech podejdzie i poda kwiaty, a kiedy laska zapyta po co? czy z jakiej okazji możesz powiedzieć, że po to żeby się uśmiechnęła, albo "bez okazji, po prostu", przy okazji możesz spytać o imię... Ja kiedy dostałam takie kwiaty spytałam od kogo, więc facet się przedstawił, a potem zapytał czy może tez poznać moje imię... i poznał :-) za drugim razem był już odważniejszy, a ja wcale nie uznałam go za świra.
                  I ŚMIAŁO, kobiety nie lubią zastrachanych, wolą pomysłowych, nawet kiedy trzęsą im się ręce z przejęcia ;-)
                  • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 11:29
                    Nie, nie :) Przepraszam jeśli tak to odebrałaś :) Nie uważam Cie za niepoważną,
                    dlatego ze podoba Ci sie taka forma podrywu. Niemniej jednak wydaje mi sie
                    ryzykowna - gdyby mnie cos takiego spotkało trochę bym sie wystraszyła.
                    Odebrałabym to jako trochę pretensjonalny sposób, troszke zbyt smiały.
                    Pomyslałabym ze facet nie traktuje mnie zbyt powaznie - moze to jego wybryk?
                    No ale ja mówie tylko za siebie :)
                    • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 11:39
                      Cóż, ja uznałam to za bardzo pomysłowe, nagle obcy facet na środku drogi wręcza ci kwiaty - czy to nie romantyczne? za pierwszym razem pomyślałam, że może laska mu nie przyszła na spotkanie i nie miał co zrobić z tym bukietem ;-) ale po drugim i kolejnych razach uwierzyłam, że to dla mnie, że facet specjalnie idzie kupić kwiaty i czeka na mnie cierpliwie po pracy w miejscu, którym czasem przechodzę...
                      Wieć Szanowny Zauroczony - nie cykaj, tylko śmigaj z tymi kwiatami, dobrze ci radzę ;-)
                      • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 11:52
                        A ja nadal obstaję przy swoim pomyśle :) Pozdrawiam!!!!!!!
                        • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 12:10
                          Dziewczyny-sam nie wiem, jak Wam dziekowa. Wysle kwiatki kurierem:) Nie znam
                          jej imienia, wiec postaram sie opisac mu jak najdokladniej jej wyglad(co za
                          obciach);) Kurcze..bedzie, co bedzie najwyzej bedfzie mile zaskoczona...wstawi
                          kwiatki a wieczorem spotka sie ze swoim facetem. :)
                          • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 12:21
                            Będzie dobrze! :) Musisz spróbować - moze to ONA, ta JEDYNA?? :) Trzymam
                            kciuki!!!! :*****
                          • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 12:27
                            Najwyżej wstawi kwiatki i się spotka ze swoim facetem... A byc może wstawi kwiatki i zacznie się szykować na wieczorne piwko z tajemniczym nieznajomym... Trzymam kciuki :-)
                            • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 12:57
                              Rany.zatyka mnie! Co chcialbyscie przeczytac na bileciku?:)
                              Pomocy)ps. wyjawi,ze znamy sie z autobusu?
                              • Gość: pasazer Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 13:37
                                hej - mam podobną przygodę jak Ty - też jest taka kobitka w 'moim' autobusie...
                                tyle tylko, że jeszcze nie wiem gdzie pracuje... ale czytając te posty traktuję
                                to jako 'poradnik' dla mnie :)
                                posłałeś już te kwaity?
                              • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 13:42
                                napisz może, że dziękujesz że umila ci co dzień drogę do pracy..., domyśli się gdzie ją widujesz, i mniejsze prawdopodobieństwo, że pomyśli, że to pomyłka :)
                                • mitsuko_suki Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 13:45
                                  albo, że sprawia, że poranna droga do pracy, która do przyjemnych nie należała,
                                  teraz dzięki niej jest o wiele przyjemniejsza... no jakoś tak..
                                  • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 13:51
                                    tylko żeby dobrze zrozumiała, a nie pomyślała, że jakiś "ocieracz autobusowy" się zaleca... ;-)
                                    • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 14:09
                                      podpisalem sie dodajac...
                                      spotykajacy Pania w drodze dopracy-nr ma:) wiec jesli bedzie ziantresowana....:)
                                      Kurcze-chcialbym ja chociaz zzaintrygowac-nic wiecej...
                                      • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 14:17
                                        hehe, czemu nie wierzę w to "nic więcej"? ;-)
                                        a co do numeru - nie liczyłabym, ża zadzwoni, ale kto wie.
                                        • mitsuko_suki Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 14:18
                                          zadzwonić to może i nie, ale esa na pewno jakiegoś przyśle...
                                          • Gość: jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 14:58
                                            Na tel nie licze-bardziej na smsa:) Nie licze-wierz, lub nie:) Wlasnie odjechal
                                            kurier-za kilka minut wszystrko bedzie wiadomo.
                                            • mitsuko_suki Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 15:02
                                              trzymam kciuki stary!
                                              daj znać!
                                              p.s. w dużym mieście te 'akcje' się dzieją??
                                            • moniak20 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 15:05
                                              a jaki kwiatek? czy kwiatki?
                                              • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 15:31
                                                kwaity dostala-nie odpisałą(10 minut):( (ele jest jeszcze w pracy;)). Kwiaty to
                                                margaretki;)(pomaranczowe) skromnie przybrane...
                                                i jak ja teraz do domu wroce:)? chyba lasami:)
                                                na raziejestem na etapie "czy dobrze zrobile"
                                                bede donosil na bieząco
                                                • mitsuko_suki Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 15:36
                                                  a wracacie do domu też 'razem' tym samym autobusem???
                                                  margaretki - bardzo fajnie i nie sztampowo (np. róże) :)
                                                  • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 15:45
                                                    Wlasnie- teraz jestem na etapie :) strachu, i zazenowania:) mam nadzieje, ze
                                                    jakos sie to ulozy... tak to juz jest z zaprawcowany ludzmi:) caly tydzien w
                                                    autobusach i tam wyszkują/spotykaja... ciekawe osoby;)

                                                    A miasto jest duze...baaa sklada sie z kilku miast:)
                                                    pozdrawiam
                                                    (seredecznie)
                                                  • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 15:52
                                                    Nie zadreczaj sie!!!! Dobrze zrobiłeś!!!!!. I super, ze nie róze (zbyt
                                                    pretensjonalne ;) I jak juz mówiłam - nie przejmuj sie jeśli nie odpisze - moze
                                                    byc niesmiałą osobą. Kolejny ruch moze również należeć do Ciebie ...:)
                                                  • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 06.08.04, 17:44
                                                    Nie nalezal...odezwala sie...baaaa calkiem mila wymiana smsow...do czasu, gdy
                                                    podpowiedzialem kim jestem:) takie zycie... zobaczymy, co bedzie dalej.
                                                    a pomyslec, ze czlowiekowi wydawalo sie,ze kaszalotem nie jest:)
                                                  • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 18:00
                                                    I co? i co?powiedz nam cos wiecej :))))
                                                  • jaczylikto Re: Jak poderwac...RANDKA:)no...spotkanie;) 06.08.04, 18:09
                                                    Czesc... po burzliwej wymianie smsow(nie wierze,ze mnie kompletnie nie kojarzy)
                                                    rozmowy tocza sie wokol kawy:) umowimy sie-na dniach:)
                                                    NIEDZIELA!!!:)
                                                  • Gość: Kasia_Sz Re: Jak poderwac...RANDKA:)no...spotkanie;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 18:13
                                                    Super! Ale fajnie! Trzymam kciuki zeby okazała sie super dziewczyna i żeby
                                                    zaiskrzyło między Wami!!! :)) Ja dzisiaj wyjezdzam na tydzień, ale jak wrócę
                                                    znajdę ten wątek :) Napiszesz jak poszło? :) (Ciekawska baba ze mnie no i lubie
                                                    szczeliwe zakończenia ;)))
                                                    Wszystkiego najlepszego!!! Trzymaj sie cieplutko :******
                                                  • Gość: Pauli Re: Jak poderwac...RANDKA:)no...spotkanie;) IP: *.chello.pl 06.08.04, 19:21
                                                    hej:)
                                                    ja tez trzymam kciuki, tez bym chciala, zeby mnie ktos tak zaczepil:))
                                                    i uwierz, jesli mowi, ze cie kompletnie nie kojarzy... czesto (zwlaszcza w
                                                    srodkach komunikacji) ludzie rozgladaja sie, ale tak na prawde nie patrza i nie
                                                    kojarza twarzy:)
                                                    czekamy na relacje, powodzenia!
                                                  • Gość: a. Re: Jak poderwac...RANDKA:)no...spotkanie;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 20:56
                                                    cudowna historia:)prawie jak scenariusz filmowy,żeby tylko skończyło się happy
                                                    endem:)
                                                    swoją droga mężczyzni mają łatwiej-ja już od dłuższego czasu nie mam odwagi
                                                    powiedzieć znajomemu,że czuję do niego "coś więcej" i nie chciałabym poprzestac
                                                    tylko na przyjazni..
                                                    ale nie bede zmieniac tematu,a Tobie życze powodzenia:)
                                                    pozdrawiam
                                                    a.
                                                  • mitsuko_suki Re: Jak poderwac...RANDKA:)no...spotkanie;) 09.08.04, 08:21
                                                    i jak? dzisiaj też jechała z Tobą autobusem?
                                                  • jaczylikto Re: Jak poderwac...RANDKA:)no...spotkanie;) 09.08.04, 09:17
                                                    Nieee,ale...ale spotkanie bylo bardzo sympatyczne-milo sie zaskoczylem:)Ujme to
                                                    w taki sposos: przed samym spotkaniem mialem coraz wiecej watpliwosci, nie
                                                    szedlem z nastawieniem,ze spotkam "taka" a nie inna osoba...tymczasem spotkalem
                                                    intrygujaca, przesympatyczna(nooo i niebywale atrakcyjna) kobiete:) nastepne
                                                    spotkanie w fazie zaangazowania!!! i wyobrazcie sobie,ze to ona pierwsza to
                                                    zaproponowala:)
                                                  • Gość: a. Re: Jak poderwac...RANDKA:)no...spotkanie;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 14:44
                                                    ech,pięknie:):)
              • Gość: janik Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.gpw.com.pl 10.08.04, 10:41
                dokładnie tak:)) nie zastanawiaj sie zbytnio - podejdź i powiedz jej subtelnie
                coś miłego - zaobserwujesz reakcję - powiesz coś dalej - jesli nie zajarzy tzn
                że nie trafił swój na swego...
                • Gość: mon.dan Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: 195.116.62.* 10.08.04, 17:04
                  janiku, sytuacja jest juz zaawansowana (beda sie drugi raz spotykac)
                  • Gość: Pauli Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.chello.pl 12.08.04, 23:01
                    no wlasnie, zamilkles cos:) jak postepy w waszej znajomosci? spotkaliscie sie
                    juz ponownie??
                    • jaczylikto Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 13.08.04, 09:00
                      spotkalismy sie juz razy kilka;) na tym etapie jest niebywale sympatycznie;)
                      dzisiaj tygodniowa rocznica AKCJI KWIAT:)

                      Nie wiem,jak to sie pouklada-na razie jest sympatycznie, bardzo sympatycznie i
                      troche zachowawawcz...o dziwo z mojej strony
                      • graape Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 16.08.04, 23:45
                        podoba mi sie jak do niej podszedles! msyle ze to fajny pomysl z tymi kwiatami;
                        trzymam kciuki;)
                        • pauli7 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 16.08.04, 23:52
                          ja licze na to, ze maksymalnie duzo panow przeczyta ten watek i tez tak
                          zrobi:)) wiem, ze to bedzie plagiat, ale za to wyjatkowo sympatyczny:)
                          pzdr
                          • graape Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 17.08.04, 11:20
                            myslisz? kurcze.. tak niewiele facetow jest domyslnych...
                            ja jezdze metrem i tam jest tyle fajnych facetow ale czesto zaobraczkowanych
                            niestety;((((

                            poz
                            • Gość: Pauli Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.chello.pl 17.08.04, 12:01
                              ja jezdze glownie samochodem, wiec szanse mniejsze;) chociaz jak czasem stoje w
                              korku to...:)) tylko trudno trafic na te sama osobe dwa razy w takim korku... w
                              metrze latwiej, bo no prace konczymu w miare regularnie...
                              ale nadzieje miec nalezy:)
                              pozdrowionka
                              • graape Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 17.08.04, 13:43
                                no tak, i w metrze moge dluzej im sie przypatrzec!;) ale ty mozesz ich
                                podpatrzec na stacjach benzynowych!;) i tak wiekszosc facetow jezdzi
                                samochodami...;) takze rowne szanse;)
    • Gość: również Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 21:44
      mnie rowniez jak jaczylikto zauroczyla pewna niewiasta, jednak one pracuje
      w ... kwiaciarni!! czy myslicie, ze taki pomysl z wyslaniem kwiatow bylby czym
      s zupelnie kompromitujacy,???
      • Gość: agula Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 17.08.04, 21:48
        no coś ty, kobiety uwielbiają kwiaty,tylko dobrze by było gdybyś wiedział,
        jakie ona kwiaty lubi.
        • Gość: rowniez Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 09:15
          bardzo ciezko powiedziec jakie lubi...pracyjac w kwiaciarni ma ichcale mnostwo!!!
          Moze poprosic o ladny bukiet, taki bez okazji i kiedy go ulowy-wreczyc jej...??
          • Gość: ewka Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 09:51
            nie, nie :) no co Ty? :))) napracuje się przy tym za bardzo !!:))
            Zamów w innej kwiaciarni i przeslij z liscikiem tak jak jaczylikto :)
            tak bedzie chyba lepiej ....
            • Gość: rowniez Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 10:36
              masz racje Ewka...
              wiec kawka i ciastko na miejscu (bo tez tam serwuja) rowniez odpada...
              moglaby miec tylko przykrosci, ze w pracy cos takiego robi, a i dla niej pewno mala przyjemnosc...
              Wiesz, poza tym nie chce robic dokladnie jakjaczylikto-wiec chyba sei tam osobiscie wybiore...
              • Gość: ewka Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 10:40
                Jasne! Na odwaznego! :) Kto nie ryzykuje, ten potem żałuje :)
                ZYCZE POWODZENIA!!! :)
                • Gość: rowniez Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 11:02
                  dzieki, w koncu, nie raz czlowiek sie juz wyglupil ;)
                  • Gość: Pauli Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? IP: *.chello.pl 18.08.04, 11:16
                    graape, no popatrz, stacja benzynowa do glowy mi nie przyszla:) hihi wybiore
                    sobie taka, gdzie nie ma pomagajacych pracownikow i bede udawac nieporadna i
                    koniecznie wymagajaca pomocy osobke;)
                    ehhh, troche to nie w moim stylu, ale co tam:)
                    pozdrawiam wszystkich odwaznych panow, milego dnia!
                    P.
    • kubik5 Re: Jak poderwac...nieznajoma:)? 18.08.04, 23:01
      za dupe to ty nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka