annuti
09.08.04, 10:48
Od 4 lat jesteśmy małżeństwem i już po roku wyszło szydło z worka..
W domu nie robi NIC!!! Teraz jak nie pracuję (zajmuję się naszym
dzieckiem ),uważa że ja w domu nic nie robię ,nudzę się i zbijam bąki (ktoś
kto ma niemowlaka w domu wie ile jest pracy przy nim).
Wiecie jaki ma argument? "bo ja pracuję".....,dobre....
A ja "tylko" caly dzień zajmuję się dzieckiem,gotuję sprzątam itp..
Wiecie ,że nawet potrafi siedząc przed kompem zawolać mnie żebym mu kawę
zrobiła????!!!!!
Szklanki też po sobie nie umyje ,masę przykladów mogłabym podać ....
Ciągle się o to kłócimy,dzieckiem też się nie zajmie bo "jest zmęczony"!!!!!!
Nic nie pomaga:klótnie, prośby,nie wiem co mam z nim zrobić,szlak mnie
trafia!!!!!