W bloku naprzeciwko pojawiła się na balkonie puszysta pani. Wyraźnie utykając coś tam przenosiła. Układ w tym bloku jest taki, że sąsiadujące balkony oddziela jedynie podwójna ściana nośna. Zapewne pan z sąsiedniego mieszkania usłyszał jakiś rumor u sąsiadki więc pojawił się na swoim balkonie, wyciągnął szyję i zajrzał na jej balkon. Efekt był taki, że pani błyskawicznie ozdrowiała i już nie utykała. Poszła za to do mieszkania i wróciła cieplej ubrana. Zanosi się na dłuższą pogawędkę...
No i popatrzcie, jak zbawienny wpływ na zdrowie kobiet ma sama obecność mężczyzn... hmmmm.....