tadeusz_ski.51
06.01.15, 10:58
może stać na jednej nodze ale już np. Ziemia ma dwa bieguny. Stołek musi mieć minimum trzy nogi a fotel na kółkach na którym siedzę ma 5 punktów podparcia. Do czego zmierzam? Ano do sytuacji globalnej, w której USA stanowi "jedną nogę" świata, zarówno pod względem gospodarczym jak i militarnym. Jest to sytuacja nad wyraz szkodliwa również dla Stanów.
Po prostu USA narzuca światu swój punkt widzenia i głównie ze względów gospodarczych antagonizuje społeczeństwa innych państw, straszy świat kataklizmami (broń chemiczna w Iraku) i generalnie robi co chce. Jak pijany zając w kapuście. A świat? Co może? Nic! Przygląda sie temu i podlizuje Ameryce, chociaż nie wszyscy. Sytuacja braku konkurencji globalnej (jak w każdej dziedzinie) skutkuje destrukcją. Wszystkiego. Gdy gospodarka amerykańska pada na twarz to Bank Rezerw Federalnych "rzuca" na świat 5 bilionów dolarków i jest ok. Świat to łyka jak bocian żabę... bo nie ma wyjścia. Niemal wszyscy wiedzą, że gospodarka USA to trup podtrzymywany różnymi, nie całkiem uczciwymi zabiegami ale milczą, bo nie ma alternatywy. Padną Stany, padniemy wszyscy. Dlatego robiąc dobrą minę do złej gry, udajemy, że jest dobrze i podtrzymujemy przy życiu trupa.