facet699 17.01.15, 23:10 a ja poproszę o przykłady, może z jakiegoś skorzystam ;) I żeby było trudniej i równouprawnienie to dzieci w to nie mieszamy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szarlotka_ja Re: sens życia 17.01.15, 23:15 Znaczy się jakie konkretnie przykłady masz na myśli? Coś nie skumałam za bardzo :P Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 17.01.15, 23:33 czegoś co gna do przodu, albo tylko lekko popycha w plecy, czegoś co pozwala złapać sens Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 17.01.15, 23:49 a jeszcze coś innego bo to oczywistości ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 17.01.15, 23:54 Co innego nas uskrzydla, jeśli nie bliskość? Znów pytanie-prowokacja, Facecie? Jeśli tak, to nie chce mi się. Sam siebie przekonuj. Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:00 znowu? Nie tworzę tematów wbrew sobie. Może tylko szukam produktu czekoladopodobnego i głupoty prawię. Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:02 Po co Ci wyrób czekoladopodobny? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: sens życia 18.01.15, 00:07 bo gdy czekolady nie masz pod ręką.....ba nie masz nawet w zasięgu wzroku..... nie możesz o niej marzyć.... ..............to szukasz czekoladopodobnego.... Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:11 Ja nie szukam. Czekoladopodobne mi nie smakują. Dlatego pytam, po co? Smakuje Ci ersatz? Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: sens życia 18.01.15, 00:18 muszę to przemyśleć...bo jednak od razu nasuwa mi się, że nie.... ...nie smakują, nie szukam takich.... a może to złe podejście.....może trzeba zadowolić się...namiastką, by uzyskać choć odrobinę szczęścia..... Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:21 Jeśli Ci nie smakuje, to nie ma sensu. A "trzeba" w tej dziedzinie w ogóle nie istnieje. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:23 a to jest temat na nowy temat, może kiedyś go sprecyzuję, tą granicę między między Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:29 Próbuj, ale ersatz nie uszczęśliwia, nawet jeśli na chwilę zaspokaja/oszukuje kubki smakowe. Jeśli znasz smak prawdziwej czekolady, zawsze będziesz mieć pretensje do wyrobu czekoladopodobnego, że nie smakuje prawdziwie. Już współczuję wyrobowi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:35 wyrób nie będzie wiedział.... i jaki wyrób Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:40 Czekoladopodobny. :-) Zapewniam Cię, że się domyśli/poczuje, że jest tylko ersatzem. I też będzie miał pretensje, że nie jest dla Ciebie prawdziwą czekoladą. :-) Twoje podświadome pretensje + podświadome pretensje wyrobu do Ciebie = katastrofa. Z mojego punktu widzenia, oczywiście. Tak, czy siak - smacznego i dobranoc. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:45 to raczej łatwo wyczuć, nie przez pretensje ale przez życie. Wszystko albo nic? No nic. Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:47 Dokładnie tak - wszystko albo nic. :-) Jeszcze - niekonsekwentnie - nie poszłam spać. Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:52 a ja nie wiem czy to dobry kierunek, wybieram to wszystko i jestem tym nic........ Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:57 Jeśli stawiasz na wszystko, to nie jesteś niczym/z niczym. Jesteś tylko w drodze do. To etap. Krótszy, dłuższy, ale tylko etap. :-) A teraz to już naprawdę dobranoc. I powodzenia w tym, czego sobie samemu życzysz. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: sens życia 18.01.15, 09:35 Ano właśnie. Ja się trzymam tego o bliskości, co Onyks zapodał. Nie można się zadowoliś byle jaką jej formą, jeśli doświadczyło się tej głębokiej, prawdziwej. I nawet mi się nie chce..... Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:08 no głupoty, głupoty tylko.... ale miło by było zobaczyć inną ścieżkę. No dobrze, a co Cię Blondynko napędza na jutro i najbliższe dni, tygodnie i miesiące? Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:17 Kama pokazała Ci inną ścieżkę, spróbuj. :-) Co mnie napędza? Czy może bardziej precyzyjnie - kopie w tyłek, żeby w ogóle rano wstać? To proste - miłość. Trudna, dodam, miłość. I wynikająca z niej odpowiedzialność. I nadzieja. Śmieszne? Może. Naiwne? Może. U mnie działa. I oby zawsze działało, bo jak przestanie, to się od razu położę do trumny i każę zabić wieko. Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:25 nadzieja u mnie zawsze, dobrze że nie gaśnie Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:46 życie, ale to skomplikowana... jak życie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.2801 Re: sens życia 18.01.15, 00:49 Tak, to skomplikowane, zwłaszcza jeśli człowiek sam nie wie, czego chce. ;-) A Ty wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:55 myślę, że wiem i nie wiem jak będzie gdy osiągnę.... tyle, że to już inny poziom abstrakcji Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: sens życia 17.01.15, 23:19 w sobotni wieczór takie pytania?? :> ......gdy siedzisz wygodnie w domu..w fotelu, jest ciepło...przytulnie...masz pełną lodówkę....w ręce jakiś drink...za chwile położysz się do swojego łóżka.... a jutro....ciągle możesz żyć............możesz wstać..........i zacząć od nowa...... niektórzy nie dożywają jutra............ Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 17.01.15, 23:30 ale tak z dnia na dzień? Wróciłem od znajomych, drink w ręce ..... ale to nie tak... światełka potrzebuję Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: sens życia 18.01.15, 00:03 wolontariat. pomaganie słabszym dodaje sił i skrzydeł (jak redbull ;)) i powoduje, że otrzymujesz +10000000000 do zajebistości (przynajmniej w moich oczach :)) Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:09 no może ale nie w mojej dziurze a i punktów nie zbieram ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: sens życia 18.01.15, 00:15 aha, ja tam myślę że wszędzie można pomagać potrzebującym, a punkty może do zbawienia się przydadzą (jesli jesteś wierzący ;)) a jeśli nie, no to sama świadomość bycia potrzebnym jest cenna, no i można poznać wielu fajnych ludzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:20 zgadzam się z Tobą, odnotowałem sensowny punkt "za" i czekam na następne :) Odpowiedz Link Zgłoś
mobiuska Re: sens życia 18.01.15, 00:25 jest jeszcze mądrość życiowa - trudna sprawa, większość myli ją z inteligencją.....ci głupsi,ha,ha Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:27 mądrość życiowa to się chyli ku bezsensowi bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
mobiuska Re: sens życia 18.01.15, 00:29 wręcz przeciwnie, mądrzy ludzie widzą sens życia Odpowiedz Link Zgłoś
mobiuska Re: sens życia 18.01.15, 00:35 pewnie znasz, pewnie sam jesteś mądry-nie kokietuj, te samotne wieczory, pogoda i takie tam robią swoje, kiedyś minie, oby do wiosny,ha,ha Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:41 tak, której wiosny i czy wiosna niesie za sobą jakieś profity? No nie sądzę Odpowiedz Link Zgłoś
mobiuska Re: sens życia 18.01.15, 00:55 wiosna to słońce, pozytywne nastawienie, zielone listki, zakochane pary itd., uśmiech ludzi na ulicy, też ważne. Nie bądź skrajnym pesymistą, przy takim myśleniu, to faktycznie tylko cmentarz. Profity..... nie wszystko musi być korzyścią, zyskiem - wystarczy zmienić perspektywę:mieć czy być.... Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:59 być- zdecydowanie. Tyle, że wiosna przygnębia, kolejna i kolejna. Dobra styknie na dzisiejszą noc Odpowiedz Link Zgłoś
mobiuska Re: sens życia 18.01.15, 01:07 Styknie? chodzi o powiedzenie dobranoc? pewnie tak, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mobiuska Re: sens życia 18.01.15, 00:18 ty drinka, ja winko - sensu życia nie znajdziesz, za proste-jak znajdziesz świadomość to już będzie sukces! Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 00:28 ja też winko i świadomości to nie mogę zgubić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: sens życia 18.01.15, 01:10 Sensem życia jest samo życie. Jednak żeby tak mogło się stać to trzeba potrafić czerpać satysfakcję, radość albo naukę ze wszystkiego, co się nam przydarza. Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: sens życia 18.01.15, 01:11 czyli zamiast szukać sensu trzeba po prostu żyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: sens życia 18.01.15, 09:54 Dzieci nie mieszam bo nie mam, a zwierzaki można? ;) Kama dała Ci świetne przykłady na znalezienie sensu w pomocy potrzebującym, słabym. To nie musi być od razu hospicjum. Nie każdy się nadaje do takiej roboty. Nie wiem, jakie masz warunki mieszkaniowe. Ale zawsze możesz przygarnąć jakiegoś potrzebującego zwierzaka. Ja mam małe mieszkanko jednoosobowe, ale starczyło miejsca i dla kota, i dla psa. Rano nie ma jęczenia, że trzeba wstawać, bo sunia w potrzebie. Potem z pracy gonię do domu, bo też. I wiesz, jak bardzo chce mi się wracać! Ona przez kilka pierwszych tygodni bardzo sie bała, że jak wyjdę to już nie wrócę. Piszczała, sąsiad mi mówił. A teraz jest już spokojniejsza, ale i tak cieszy się jak wariatka, kiedy wrócę do domu. Tego uczucia bezinteresownej radości nie zastąpi nic na świecie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: sens życia 18.01.15, 09:56 Dla mnie to jest po prostu miłość w sensie jak nadaje jej filozofia czyli jako: amor, amatio, dilectio, caritas.Jako siła pchająca do dobra i doskonałości:) A z drugiej strony pasje: teraz mam żeglarstwo, góry, robótki. I człowiek z którym mogłabym to dzielić. Mam nadzieję, ze największa miłość mojego życia jest jeszcze przede mną:) Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: sens życia 18.01.15, 10:07 Proszę, nie odbierz tego jako złośliwość, bo różnie między nami bywało, ale: skąd u Ciebie taka wiara w to, że miłość życia przed Tobą? Skąd Ci się bierze takie przekonanie? Taka siła? Bo to swoista siła ducha. Zakładam, że życie Cię nie rozpieszczało, jak pewnie większości z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 10:34 a nadzieję znasz? To dobrze, że Mayenka ją ma Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: sens życia 18.01.15, 10:58 Nadzieję znam. Jak najbardziej. Jednak słowa Mayenny odczytałam bardziej jak pewność. Cieszę się, że ma w Tobie takiego oddanego admiratora. :) Odpowiedz Link Zgłoś
facet699 Re: sens życia 18.01.15, 11:36 bo u niej PR nadziei robi dobrą robotę i należy brać przykład ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: sens życia 18.01.15, 11:57 nie zachęcaj, niektórzy mają inną konstrukcję psychiczną i jak nadejdzie zderzenie wytworów PR-u nadziei z rzeczywistością - mogą tego nie przeżyć .... Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: sens życia 18.01.15, 12:17 Jesteś różowy krem na cieście, I byłbym ciebie jadł..... :D Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: sens życia 18.01.15, 16:12 Intuicja, rachunek prawdopodobieństwa i historia rodzinna. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: sens życia 18.01.15, 16:28 rachunek prawdopodobieństwa Ci mówi, że największa miłość przed Tobą??? no mi mówi coś przeciwnego, jakie dane podstawiasz do wzoru? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: sens życia 18.01.15, 16:51 4 miliardy ludzi na świecie.Albo jak tramwaj: czekasz a jego nie ma. Nie warto iśc piechota bo z każda minutą czekania przybliża się jego przyjazd- czy jakos tak:) Odpowiedz Link Zgłoś
apersona Re: sens życia 19.01.15, 19:55 to robi za przykład utopionych kosztów w moim wszechświecie Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: sens życia 18.01.15, 18:35 Takie buty....... To mnie wychodzi, że zostanę sama z kotem i psem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: sens życia 18.01.15, 19:33 carol-jordan napisała: > Takie buty....... > To mnie wychodzi, że zostanę sama z kotem i psem. ;) Póki życia, póty nadziei:) Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: sens życia 18.01.15, 21:29 Mnie nadzieja nie opuszcza, ale też zdrowy rozsądek i wyliczenia ;) mówią: szanuj i ciesz się tym, co masz. :) Rodzina zdrowa, zwierzyniec zdrowy i ja też. Robota jest i jest za co papu kupić. No i co mi więcej do szczęścia potrzeba? ;) Odpowiedz Link Zgłoś