szarlotka_ja 22.01.15, 18:11 I co Wy na to? :D Przyznam się, że trochę mi to poprawiło humor gdyż ja mam ogromny bałagan :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
carol-jordan Re: Nudne kobiety... 22.01.15, 18:37 Ja mam różnie. Interpretacja? :D Odpowiedz Link Zgłoś
apersona Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:13 czy wystarczy zrobić bałagan by stać się interesującą? Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:35 nie .....to raczej kwestia odbicia.... co w głowie...to na zewnątrz..... ludzie poukładani, spokojni, tacy akuratni...mają porządek w sobie, punktualni....tacy w punkt.... a Ci bałaganiarze ....są bardziej otwarci, zwariowani, i na luzie.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:43 czarny.onyks napisała: > a Ci bałaganiarze ....są bardziej otwarci, zwariowani, i na luzie.... Taaaa,... tak sobie tłumacz... Znam mnóstwo takich wytłumaczeń, nawet Ci rasowo predestynowani takie mają: "Nur Idioten halten Ordnung, das Genie beherrscht das Chaos". Ale to ZUO! Czyni nas mientkim, a w życiu nie ma mientkej gry i lepiej starać się zawsze być zwartym i gotowym. Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:47 A Ty jesteś zawsze zwarty i gotowy? Wypada więc tylko pogratulować! :D Tobie i Twojej wybrance. Taki facet to skarb. Zwłaszcza że brak miękkości może uchronić nas przed wieloma frustracjami. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:51 Carola....ciągła twardość to dopiero stres i perturbacje potem... i wizyty na pogotowiu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 15:09 czarny.onyks napisała: > Carola....ciągła twardość to dopiero stres i perturbacje potem... > i wizyty na pogotowiu ;) No widzisz, prawie kumasz czaczę. Wspomniany wcześniej stan ustawicznego pogotowia (coś jak defcon 3) umożliwiającego w każdej chwili wizyty na chacie w celach, hm... "perturbacji" wpływa właśnie na obniżenie poziomu stresu i w ogóle ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:50 no...grunt to zawsze miec wytłumaczenie ;) a tacy zwarci i gotowi zawsze mnie lekko onieśmielają.... bo Ci to tyle tego ,,towaru '' przewalają, że nie zauważają i nie rozróżniają potem .... więc jak wchodzę na chatę do mężczyzny...i tam się błyszczy....to mi się blokada włącza:D Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:37 szarlotka_ja napisała: > Przyznam się, że trochę mi to poprawiło humor gdyż ja mam ogromny bałagan :D I taka to właśnie to funkcja tych ikartek. Dlatego to takie ikartki to ZUO! Takie pseudousprawiedliwiacze powodują tylko to, że sobie niesłusznie pobłażamy. A np. taki ja. Na pewno ani nie jestem kobietą, ani nie jestem nudny, mam porządeczek w domu, który właśnie łatwiej "zawsze" utrzymywać niż potem w ramach pospolitego ruszenia odgruzowywać. No i życie właśnie ma się ciekawsze, bo zawsze można kogoś na chatę "z nagła" zaprosić (a okazji nie można marnować, bo się mszczą). A już takie wyluzowanie, że kobieta zaprasza do siebie a tam mooocne niedociągnięcia, to już naprawdę b. poważna rysa (może nawet dyskwalifikująca!) na wizerunku. Już babcie radziły: myjcie się i sprzątajcie dziewczyny, bo nie znacie dnia ni godziny! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:42 Czytam z uwagą i z powagą to o czym piszesz i cóż: życzę powodzenia! :D P.s. Mam w domu porządek, ale nie ortodoksyjny..... Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:48 carol-jordan napisała: > Czytam z uwagą i z powagą to o czym piszesz i cóż: > życzę powodzenia! :D Za dobrą monetę przyjmuję i dziękuje, bo... muszę z niejakim wstydem wyznać, że nawet ja mam chwile słabości... Ale w takich chwilach to staram się wzmóc w sobie poczucie winy! A nie takie beztroskie sobie folgowanie! > P.s. Mam w domu porządek, ale nie ortodoksyjny..... Ortodoksja - ok. Fanatyzm - nie ok. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:50 Ortodoksja - nie ok. Fanatyzm - tym bardziej. :D Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 15:22 carol-jordan napisała: > Ortodoksja - nie ok. > Fanatyzm - tym bardziej. :D Miałem kiedyś przyjemność z prawdziwą fanatyczką... To dopiero była szkoła....Miłość ci wszystko wypaczy...Tak,.... Tak, że z całym szacunkiem, ale co Ty możesz wiedzieć o ortodoksji. Ortodoksja to jest luzik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
carol-jordan Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 15:28 Pytanie: a skąd wiesz, z kim ja miałam przyjemność? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 15:33 carol-jordan napisała: > Pytanie: > a skąd wiesz, z kim ja miałam przyjemność? ;) Co racja, to racja. I mogło się głębszą traumą odcisnąć, że nawet ortodoksja nie ok, bo organizm odreagowuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:48 Ależ... do mojego zabałaganionego świata każdy może wkroczyć i o każdej porze. I nawet butów nie musi zdejmować, i może usiąść gdzie się mu podoba, i nakruszyć może na podłogę. I właśnie, że się nie zgodzę - latanie ze szmatą od rana do wieczora - to dopiero musi być nudne :P A poza tym hasło: Porządek musi być! źle mi się jakoś kojarzy :> Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 15:01 szarlotka_ja napisała: > Ależ... do mojego zabałaganionego świata każdy może wkroczyć i o każdej porze. > I nawet butów nie musi zdejmować, i może usiąść gdzie się mu podoba, i nakruszy > ć może na podłogę. Zgroza! A jak facet z bogatą wyobraźnią (a takich kobiety przecież lubią) i zwizualizuje sobie potencjalny raczkujący po takiej podłodze owoc żywota swego?! > I właśnie, że się nie zgodzę - latanie ze szmatą od rana do wieczora - to dopie > ro musi być nudne :P No właśnie tłumaczę i objaśniam: jak się porządek utrzymuje, to właśnie nie lata się ze szmatą od rana do wieczora, a wręcz przeciwnie. > A poza tym hasło: Porządek musi być! źle mi się jakoś kojarzy :> Niektórym źle się też kojarzy w tym kontekście coś tam o wyzwalającej roli pracy, a przecież wyemancypowane kobiety podobnie mówią ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 15:21 Bez obaw, Ciebie nie zapraszam, nie musisz przekraczać progu mego nieuporządkowanego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1002 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 15:26 szarlotka_ja napisała: > Bez obaw, Ciebie nie zapraszam, nie musisz przekraczać progu mego nieuporządkow > anego domu. Spokojnie. Mimo wszystko nie tak łatwo mnie wystraszyć. Poza tym ja tak z bezinteresownej troski i raczej nie o siebie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 19:23 "Zgroza! A jak facet z bogatą wyobraźnią (a takich kobiety przecież lubią) i zwizualizuje sobie potencjalny raczkujący po takiej podłodze owoc żywota swego?! " skoro facet ma bogatą wyobraźnię, to z pewnością równie ławo zwizualizuje sobie siebie, jak sprząta ten bałagan, aby zgodnie z jego wymaganiami było pod linijkę, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Nudne kobiety... 25.01.15, 14:58 kurcze...idę się ogarnąć, bo leki nieład jest :P :D ...jeszcze kto wpadnie i ryse zobaczy ;):> Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: Nudne kobiety... 26.01.15, 07:32 Najbardziej zwariowana babka jaką znam ma porządek w domu - mówi, że po wierzchu tylko, ale nie zaglądałąm jej do szuflad. Mnie nie po drodze z pedantami, ale brud genreowany prze moich synów męczy mnie w życiu masakrycznie. Wolę jednak porządek. Nie odpoczywam w bałaganie i brudzie. Odpowiedz Link Zgłoś