Dodaj do ulubionych

Granice....

25.01.15, 11:52
na początek kawa....bo przy niej dobrze się rozmawia;)

https://i1.ryjbuk.pl/58efb8a6f5c761f2b6a18a29d603609f06c739f8/relax-jpg
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 12:05
      tak się zastanawiam...

      co zrobić, żeby starzy bywalcy czuli się jak u siebie...a nowi nie uciekali i nie bali się pisać....
      ..bo czasem bywa ostro i z pazurem...co dla niektórzy może wydawać się obraźliwie....

      wiem, że każdy z ans ma inny rodzaj wrażliwości..inne granice...
      ja też bywam nadwrażliwa...a czasem przechodzę na drugą stronę;)

      kwarantanna dla nowych?...wtedy żarciki, złośliwości kierujemy tylko do siebie ?:>
      ..bo siedzieć i pilnować niektórych nieboraczków, to nie da rady:>

      kasowanie na żądanie?
      ale wtedy będzie jak w kółeczku różańcowym...nudno, ciepło...i nijako...
      a z drugiej strony obrażanie, i docinki też mogą boleć....

      jakieś rady ?
      • arogancka_agrafka Re: Granice.... 25.01.15, 12:22
        Nie siedzieć i nieboraczków nie pilnować, kwarantanny nie stosować. :P
        Nie ma taryfy ulgowej, ot co ;)
        • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 12:35
          szkoda, że się nie da niektórych myszek podłączyć do prądu tak.....by zamiast pejczyka...popieścic prądem...
          ...i wtedy co jakiś czas szedłby impuls ode mnie:P
      • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 12:25
        zgadzam się z Agrafką :)
        jak będzie pilnowanie, kwarantanna albo kasowanie na żądanie - będzie nuuuuuuuda i TWA :D :D :D
        byle bez chamstwa, a lekkie złośliwości są ok moim zdaniem
        • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 12:34
          ale właśnie o to się rozchodzi....
          to co dla mnie i dla części z Was jest drobną złośliwością......kogo innego obraża...ośmiesza....
          • arogancka_agrafka Re: Granice.... 25.01.15, 12:43
            czarny.onyks napisała:

            > ale właśnie o to się rozchodzi....
            > to co dla mnie i dla części z Was jest drobną złośliwością......kogo innego obr
            > aża...ośmiesza....

            Ale co poradzisz ?..... każdy ma inny stopień wrażliwości i niektórzy bardzo do siebie biorą
            każde słowo.
            Wszystkim naraz nie dogodzisz.
            Podobne dylematy miałam na swoich dwóch już nieistniejących forach.
            A teraz jestem wolna :)
            • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 12:47
              10/10
              Onyksie, każdy sam powinien dbać o siebie i pilnować, żeby jego granice nie były przekroczone
              • arogancka_agrafka Re: Granice.... 25.01.15, 12:59
                kama265 napisała:

                > 10/10
                > Onyksie, każdy sam powinien dbać o siebie i pilnować, żeby jego granice nie był
                > y przekroczone

                Fakt, trudno żeby Onyks, czy każda inna osoba pisząca zastanawiała się
                czy aby kogoś nie urażę swoimi słowy ?, czy powinnam wysłać ten post, czy nie ?,
                a może ktoś się obrazi ?
                To jest męczące i dopóki nie ma chamstwa i zjadliwej zaciekłości, a jedynie
                konstruktywna wymiana zdań (choć czasem może być ostrzejsza)
                to jest to na poziomie człowieka inteligentnego :)
                • carol-jordan Re: Granice.... 25.01.15, 13:11
                  Również się zgadzam.
                  Każdy sam powinien trzymać poziom. ;)
                  • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 13:40
                    i pion! :D
                    • carol-jordan Re: Granice.... 25.01.15, 13:42
                      Ewentualnie poza piątkiem i sobotą. :D
                      To tak dla Faceta, jak coś. ;)
                      • facet699 Re: Granice.... 25.01.15, 20:41
                        a weź nawet mi nie mów......
                    • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 13:44
                      pion ?? :P :P :D

                      ...niektórym może być trudno :P
                      • carol-jordan Re: Granice.... 25.01.15, 13:48
                        Bo ślisko się zrobiło........ ;)
          • marek-1002 Re: Granice.... 25.01.15, 12:56
            I dlatego paradoksalnie lepiej już przegiąć w drugą stronę. Tzn nawet jak temperatura na tyle się podnosi, że się robi osobista pyskówka, obrażanie a nawet chamstwo z elementami (tylko elementami!) wulgaryzmów ( BTW definicja chamstwa może być dowolnie rozciągliwa). Nie ma co pozbawiać innych możliwości wyrobienia sobie opinii o kimś tak ... porywczym/chamskim/wulgarnym. etc. I właśnie pozostawienie takich postów jest największym "karą". Kara nie przypadkowo w cudzysłowie, bo bawienie się w jakieś "karanie" to jakaś dziecinada, a może potrzeba kompensacji jakiś frustracji na innym polu, albo inne takie ;) W końcu w nagłówku forum stoi: "...i zapraszamy dorosłych!, dla niedojrzałych są inne fora... " Jeśli ktoś poczułby się na tyle obrażonym, że domagałby się kasowania jakiegoś posta, to jest moim zdaniem niedorosły i niedojrzały. A w miarę dobre trololo to nawet trzeba sobie cenić ;)

            W przeciwnym razie szybciutko zrobi się <vulgar_mode_on> słodkopierdzące <vulgar_mode_off> TWA :)
            • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 13:06
              o dziwo, zgadzam się z Markiem, chociaż wycieczki osobiste i ordynarne pykówki jednak są niemile widziane :)
              • marek-1002 Re: Granice.... 25.01.15, 13:32
                kama265 napisała:

                > o dziwo, zgadzam się z Markiem,

                Phi, wyjątkowo łatwo Cię zadziwić ;)

                > chociaż wycieczki osobiste i ordynarne pykówki
                > jednak są niemile widziane :)

                Dorosły nawet ordynarnymi pyskówkami w jakiś tam internetach przecież aż tak bardzo się nie przejmie. A wycieczki osobiste pod swoim adresem, to można jak się ma ochotę nawet z pożytkiem wykorzystać: a to się zastanowić, czy może w tym "gwałtownym i ekspresyjnym przypływie szczerości" nie ma może ziarnka prawdy? A może ciekawym się okazać, że jesteśmy różnie odbierani, a nie tylko jaka nam się wydaje, co tylko fałszywie nam potakiwacze wzmacniają. Można bezpiecznie poćwiczyć sobie odporność. Można przekonać się po jakiej linii może pójść atak nie w jakiś tam błahych i 'bezpiecznych' internetach, ale w realu. Można sobie poćwiczyć reakcje, riposty itd. itp. :)
                • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 13:43
                  muszę się wtrynić z paroma groszami;)
                  wiesz Marku z jednej strony trochę racji masz....


                  a z drugiej...to się wszystko łatwo mówi, bo się nie zna tych zwariowanych bardziej :D lub mniej ludzi stąd czy z innych forów....
                  wtedy np. ja gdzieś z tyłu głowy mam:....kurcze...to taka spokojna dziewczyna...wrażliwa.....i ta obelga ja niczego nie nauczy, nie uodporni...a tylko zniesmaczy i odbierze chęć na pisanie....

                  i jakie to ziarnko prawdy może pokazać mi obcy dla mnie człowiek, który widzi tylko! moje litery danego dnia...nie widzi człowieka, i tego całego bagażu, który dźwigamy....

                  bo nie wie, że...np. odszedł ktoś mi bliski....miałam koszmarny dzień....musiałam podjąć taką, a nie inną decyzję...ktoś mnie obraził ....itd...

                  ...dla mnie za nickiem kryje się człowiek....
                  a nie kupa literek, które przyjmą wszystko.....
                • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 13:53
                  ludzie są różni, jeden się nie przejmie a drugi tydzień będzie przeżywał...
                  w sumie zgadzam się, bo każdy jest sam odpowiedzialny za swój dobrostan i niech sam pilnuje granic
                  co do odbioru - cóż, jednak posty to dość upośledzony kanał komunikacyjny, nie widać ekspresji, nie słychać tonu głosu, nie każdy potrafi się precyzyjnie wyrażać i przekona się wyłącznie o tym, że kompletnie nie jest rozumiany ;) co tez może być cenne ;)
            • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 13:26
              a ja nie do końca się z Tobą zgadzam....Mareczku...:)
              ...bo dla mnie, dla nas chyba w w większości jesteś tylko nickiem...bytem netowym...


              ... jednak inaczej patrzy na dyskusje ktoś, kto nie zna osobiście innych forumowiczów,
              wtedy inny wymiar ma pyskówka, bo dotyczy tylko tego, co na forum...i to inna kategoria obrażania....zwłaszcza, że wiesz, że tych ludzi nigdy nie spotkasz i możesz robić co zechcesz....

              a inaczej ktoś, kto poznał, spotkał się...zna z pisania, i prywatnie.....i wtedy wywlekanie różnych rzeczy, osobiste wycieczki mnie przynajmniej nie bawią....
              i gdy pomimo próśb ta osoba dalej się nakręca........no tego to już nie można cenić....
              i takie rzeczy będą kasowane.

              .....co nie znaczy, że dobre trololo nie jest cenione...Ty i jeden taki zafascynowany Tobą podchodzicie mi czasem pod takich :P...

              ps. żeś Ty zawitał na to forum...hmmm...
              • carol-jordan Re: Granice.... 25.01.15, 13:31
                Robienie co się chce nie odpowiada mi, chociaż nikogo stąd osobiście nie znam.
                A wiesz, dlaczego?
                Bo to nie ma wynikać z nakazów i zakazów.
                Tylko z puli własnych wartości. Wśród których jest szacunek dla innych ludzi. :)
              • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 13:32
                racja, wywlekanie prywaty na forum i pyskówki między ludźmi znanymi osobiście to iiny wymiar trolowania
            • witamina_b12 Re: Granice.... 25.01.15, 19:55
              marek-1002 napisał:
              > w miarę dobre trololo to
              > nawet trzeba sobie cenić ;)
              Toż cenimy Mareczku cenimy ;)
              • marek-1002 Re: Granice.... 25.01.15, 21:18
                Więc może, aby uznanie podkreślić i odpowiednie znakomitości odpowiednio uhonorować, to może zamiast proponowanego znaczka "zielonego listka" wprowadzić odznakę cenionego tego ... no.... animatora dyskusji. Coś jak na Wyborczej zielona kłódeczka w artykule z retorycznym pytaniem "Cenisz sobie dobre dziennikarstwo?" ;)
                • czarny.onyks Re: Granice.... 26.01.15, 07:16
                  nie no...na to to by trzeba sobie zasłużyć trochę dłuższą animacją.....
                  no i głosami uczestników....:>

                  a nie tak samemu w zadufaniu sobie stawiać...znaczek :> :P
    • szarlotka_ja Re: Granice.... 25.01.15, 12:18
      Łeee, już myślałam, że chcesz o "Granicach" Nałkowskiej pogadać :P
      • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 12:22
        hehehe :D :D :D
      • marek-1002 Re: Granice.... 25.01.15, 13:03
        szarlotka_ja napisała:

        > Łeee, już myślałam, że chcesz o "Granicach" Nałkowskiej pogadać :P

        Np. ciekawy temat na rozprawkę: "Jak dostępność pigułki 'po' mogłaby wpłynąć na losy znanych Ci bohaterów literackich." ;)
    • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 12:44
      był kiedyś taki zielony listek ...

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/11/Zielony_listek.svg/600px-Zielony_listek.svg.png

      może gazeta powinna to wprowadzić na swoje łamy...
    • carol-jordan Re: Granice.... 25.01.15, 12:59
      Swoje przeszłam na samotnych, zresztą sama wiesz.....
      Tutaj zawitałam w nadziei, że swoim autorytetem skutecznie ukrucisz nieprzyjemne komentarze, nie tylko na mój temat.
      Chciałam normalnej, nieskrępowanej zbytnio konwenansami rozmowy, wolnej od osobistych wycieczek i dziwacznych oskarżeń. I to właśnie dostałam.
      Uważam, że brak chamstwa nie oznacza nudy. Komfort psychiczny piszącego oznacza, że będzie pisał chętnie i otwarcie. Jak na razie właśnie tak tutaj jest.
      To dobre forum, Onyksie. Gratuluję! :)
      • czarny.onyks Re: Granice.... 25.01.15, 13:28
        > Chciałam normalnej, nieskrępowanej zbytnio konwenansami rozmowy, wolnej od osob
        > istych wycieczek i dziwacznych oskarżeń. I to właśnie dostałam.
        > Uważam, że brak chamstwa nie oznacza nudy. Komfort psychiczny piszącego oznacza
        > , że będzie pisał chętnie i otwarcie.

        i ja też tego chcę...


        a za miłe słowa dziękuję...choć chyba na wyrost;)...pożyjemy, zobaczymy;)
        przy autorytecie udławiłabym się zupą....a mówiono: nie jedz, jak czytasz forum :D
        • carol-jordan Re: Granice.... 25.01.15, 13:33
          Nie mam powodu, żeby się przypochlebiać. To szczere było. :D
          I przysięgam, że nie chciałam Cię także wykończyć! :D
          Jak widać wszystko może być zabójcze..... ;)
          • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 13:39
            nie słyszałaś Carol, że można zagłaskać kota na śmierć? ;)
            • carol-jordan Re: Granice.... 25.01.15, 13:43
              Nie, bo mój się nie dał. :D
              • kama265 Re: Granice.... 25.01.15, 13:55
                mój tez się nie daje, cwana bestia, od razu po minie widać, że mu nie pasuje i z łaski się daje głaskać, ale tak serio to daaaaj mi spokójjjj;)
      • mayenna Re: Granice.... 26.01.15, 07:13
        carol-jordan napisała:

        > Swoje przeszłam na samotnych, zresztą sama wiesz.....
        > Tutaj zawitałam w nadziei, że swoim autorytetem skutecznie ukrucisz nieprzyjemn
        > e komentarze, nie tylko na mój temat.
        Szkoda, że sama wracasz do tych nieprzyjemnych wszak dla ciebie spraw już kolejny raz. Dlaczego?

        Proces grupowy ma swoje prawa i nie zawsze będzie sielsko - czarodziejsko. Przyjmowanie krytyki i nieprzyjemnych dla nas komentarzy jest częścią dorosłości i dojrzałości.
        To jest forum prywatne więc i tak admin rządzi:)


        • mayenna Re: Granice.... 26.01.15, 07:55
          Nie dodałam: na obu forach piszesz z równą swobodą więc w czym jest problem?
          • czarny.onyks Re: Granice.... 26.01.15, 07:57
            a ja bym prosiła jednak Majenko.....dajmy spokój...
            padło tyle słów, oskarżeń, nic nie wniosło.....ma prawo mieć żal....
            po co znowu siać zamęt
            ja mam dość i inni też.....więc zakończmy temat, ok?
            • mayenna Re: Granice.... 26.01.15, 08:18
              Nie ja ten temat ciagle przywołuję i mnie to akurat dośc boli, więc jesli o mnie chodzi to ok:) Tylko prosiłabym żeby druga strona też sobie te aluzje darowała bo jak mówię: nie widzę trwałych skutków tego rzekomego"prześladowania" i mam dośc dorabiania mi gęby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka