Dodaj do ulubionych

Niewiele Ci mogę dać...

    • carol-jordan Re: Niewiele Ci mogę dać... 25.01.15, 14:43
      Ja tam nie mam pojęcia, z czego wynika samotność innych.
      Skoro nie wiem do końca, z czego wynika moja....
    • carol-jordan Re: Niewiele Ci mogę dać... 25.01.15, 14:45
      A może odwrotnie:
      za dużo chcą (chcemy)??
      Hm...........?
      • czarny.onyks Re: Niewiele Ci mogę dać... 25.01.15, 14:47
        cii.....
        też mi się wydaje, że niektórzy za wybredni są..za dużo wymagają..:>

        a tak...czasem dobrze pomyślec inaczej;)
        • carol-jordan Re: Niewiele Ci mogę dać... 25.01.15, 14:51
          Czyli że ja powinnam myśleć:
          niewiele Ci moge dać. :D
    • szarlotka_ja Re: Niewiele Ci mogę dać... 25.01.15, 14:55
      Ale w sferze materialnej?
      Bo w sferze materialnej to faktycznie niewiele mam :P
      Ale w innych sferach to coś by się znalazło :D
    • facet699 Re: Niewiele Ci mogę dać... 25.01.15, 21:04
      gdzieś mi świta po głowie podobny wątek. Może w przypływie weny go wyartykułuję kiedyś w jakimś lepszym lub gorszym nastroju bo to nigdy nie wiadomo gdzie zajdę.
      Tylko już od dłuższego czasu staram się nie być męskim odpowiednikiem dziewczyny, którą zresztą lubię ale też którą strasznie źle się czyta ;) No ale może, może....
      • czarny.onyks Re: Niewiele Ci mogę dać... 26.01.15, 07:18
        ake ktoś Ci powiedział, że się Ciebie źle czyta?:>

        bo ja lubię....i nie tylko ja.....
        czasem masz w sobie dużo smutku....ale czyż każdy musi być wesoły jak norka :D
        • facet699 Re: Niewiele Ci mogę dać... 26.01.15, 08:50
          nie chodzi mi o moje pisanie tylko o pisanie o sobie...staram się nie przesadzać a i tak jest tego za dużo :/
      • mayenna Re: Niewiele Ci mogę dać... 26.01.15, 07:25
        Facett, ja tam się kiepsko orientuje,ale może daj sobie czas na poroztkiliwanie się nad sobą, a dopiero potem trzymaj fason. NIe da się zawsze być twardym.
        Jak cię to pocieszy, to nie masz co narzekać., Kolejny raz zaliczyłam rozmowę na temat co mogę dać lub nie i wyszło że kompletnie nic:) Wręcz jeszcze zabrać mogę. To jest dopiero tragedia:) Ale żyjemy i jakoś trzeba tego swojego szczęścia szukać.zasem, że nie da się swojego życia oddać innej osobie. Mnie przestało bawić, a ktoś miałby ochotę żyć....
        • mayenna Re: Niewiele Ci mogę dać... 26.01.15, 07:27
          Zjadło mi: żałuję czasem, że nie da się...
        • facet699 Re: Niewiele Ci mogę dać... 26.01.15, 09:01
          tylko tego roztrząsania jest za dużo. Ile można nie trzymać fasonu tym bardziej, że fajne forumowe dziewczyny radzą sobie z tym znacznie lepiej.
          Mnie takie pocieszanie jak napisałaś nie pociesza. Nawet jak mnie nie idzie chcę, żeby inni się nie poddawali
          • mayenna Re: Niewiele Ci mogę dać... 26.01.15, 09:15
            A inni chcą, żebyś ty się nie poddawał:) Nic, pogadamy przy kawie bo te szanty są nadal aktualne:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka