01.02.15, 22:07
Pamiętacie swoje studniówki? :D

Tak mnie naszło bo sobie właśnie obejrzałam studniówkę AD 2015 ze swego dawnego LO i widzę zmiany zaszły :P

Za moich czasów to trzeba było mieć czarną sukienkę ewentualnie granatową. Panowie obowiązkowo garnitury i krawaty lub muchy... Do tego sala gimnastyczna i rodzice z własno wykonanym w szatni kateringiem.

A teraz? Sodomia i Gomoria! Największa sala hotelowa i kreacje we wszystkich kolorach tęczy. Nie mówiąc o chłopakach bo dostrzegłam dwóch w dżinsach i tenisówkach :> :P
Obserwuj wątek
    • to_ja_pisze Re: Sto dn 01.02.15, 22:21
      Ja nie byłam (zawsze byłam jednak anarchistką) tylko za tą kasę pojechałam z koleżanką w góry do chatki hipisowskiej oraz kupiłam karnet na siłownię na której taki fajny Artur nas trenował i puszczał nam Janis Joplin i Hendrixa.
      • szarlotka_ja Re: Sto dn 01.02.15, 22:28
        Też miałam w planach nie iść, ale koleżanki mnie namówiły :P
        • to_ja_pisze Re: Sto dn 01.02.15, 22:36
          No właśnie my się razem wyłamałyśmy.
          • szarlotka_ja Re: Sto dn 01.02.15, 22:40
            No właśnie... a ja bym była sama wyłamana :P
    • maruda2 Re: Sto dni 01.02.15, 23:26
      i jeszcze osobiście wymyślona i własnoręcznie wykonana aranżacja sali gimnastycznej :-) wieczorami przychodziło się tę salę ubierać razem z chłopakami z zaprzyjaźnionego technikum, się działo :-) te przygotowania były najfajniejsze ;-)
    • arogancka_agrafka Re: Sto dni 01.02.15, 23:31
      szarlotka_ja napisała:

      > Pamiętacie swoje studniówki? :D

      Pamiętam, ale wolę nie wspominać.
      Cała szkoła potem dziwnie się do mnie uśmiechała.
      Jednym słowem nawywijałam :P :D
    • kama265 Re: Sto dni 02.02.15, 09:48
      była w sukience czarnej w białe grochy ala lata sześćdziesiąte, na sztywnej halce. O fryzurze wolałabym zapomnieć ale niestety pamiętam ;) pamiętam też wino czerwone słodkie rozlewane pod stołem, bo chłopak zalał mi tym winem całą nogę ;)
      • ame_belge34 Re: Sto dni 02.02.15, 10:39
        Noo pamietam, zwłaszcza proceder mieszania soku z wódka w kartonie, tak zeby nie było widać ze otwierany ;) szkoła była dość restrykcyjna i o wszelkim alkoholu moglismy zapomniec, ale soczków przynoszenia nikt nie zabraniał :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka