Dodaj do ulubionych

Kocha się za coś....

06.04.15, 00:28
Dawno nic o miłości nie było...


"Nie za wygląd się kocha, ale nie wiadomo za co. A jak kocha się, to i co na wierzchu się kocha, i co ukryte, i co może się stać, tak tobie, jak i mnie, czyli jemu albo jej. I wtedy nieważne, czy ktoś łysy, czy że poci się. Nie kocha się osobno, że ktoś wysoki jest, a ktoś ma takie czy inne oczy, czy choćby ktoś najpiękniej mówił, bo jeden może być wymowny, a drugi nie. Z ilu zresztą ludzi trzeba by składać na takiego jednego czy jedną, żeby nie miał żadnej wady, a jeszcze mógłby wyjść z tego jakiś stwór, nie człowiek. Kocha się tak samo przez wady i nieszczęścia i może nawet głębiej, a najgłębiej kocha się przez ból. Może być ktoś wysoki, zadbany, wymyty, pachnący, a nie ma go za co kochać."
Wiesław Myśliwski "Widnokrąg"

no własnie...czasem nie wiadomo, za co kochamy..co nas ujmie w człowieku....

chcecie się jeszcze zakochać?
Obserwuj wątek
    • tdf-888 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 00:47
      nie mam siły czytać..
      jeszcze nie śpisz??
      jak było u babci> :)
      • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 01:22
        co Cię tak zmęczyło?:>

        u babci?
        • tdf-888 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 01:39
          biesiada mnie zmęczyła,odwykłem od ślęczenia przy kompie na rzecz siedzenia przy kielichu a ty zazwyczaj filozoficzne tematy zapodajesz, więc nawet nie chciałem się wgryazac.
          a to do babci nie chodzisz?
          • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 08:23
            ...ech ten kielich....;)
            zazwyczaj filozoficzne?:D bardzo rzadko chyba ....

            no nie dojechałam teraz...
            • tdf-888 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 11:38
              ty mi wyglądasz na taką dobrą babci wnusię.
              • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 14:40
                no bo jestem :D
      • ame_belge34 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:30
        łatwo kochac za coś, trudniej mimo wszystko, mimo wad, wkurwów, złych dni, przeciwności wszelkiej maści.
    • arogancka_agrafka Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 01:04
      czarny.onyks napisała:

      > chcecie się jeszcze zakochać?

      Te motyle w brzuchu, zamglone spojrzenie, nie jeść, nie pić i żyć miłością ? ;)
      No nie wiem, czy po raz kolejny chce mnie się z tym użerać :P :>
      • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 01:21
        no właśnie...

        w sumie wygodnie jest tak...jak jest;)
        więc po co się szarpać i coś zmieniać......................................;)

        ..........a może jednak;)
    • witrood Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 07:52
      A to jest wykonalne po 30? Może ktoś z autopsji powie. Takie coś to ja miałem w wieku 19-23, później już nigdy mnie aż tak nie wzięło - te całe motyle itp..
      • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 07:59
        wykonalne...;)

        a chciałbyś poczuć motyle?
        • witrood Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 08:14
          W sumie mógłbym,, bo już to słabo pamiętam. ;)
          • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 08:21
            no to do boju....

            ...bo w czym problem? wymagania zaporowe?;)
            • witrood Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 08:29
              W tym, że nie zawsze to działa w dwie strony. Ja mam wymagania. Druga strona ma wymagania. Czasem nawet są obustronnie spełnione, a i tak nie zaskoczy. Poza tym internetu mam dość i nie stosuję. Preferuję osoby poznane realnie głównie w środowisku zawodowym - tu można namieszać. Miałem też kandydatki na kandydatki, ale to straszne pracoholiczki - nie jestem w stanie się związać z kimś, kto w ogóle nie ma dla mnie czasu. To tak w skrócie. ;)
              • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 08:45
                no niestety tak...bo w tym cały jest ambaras....

                ..rozczarowania internetowe?;)...
                czasem za dużo wyobraźnia pracuje;) a czasem kreacja internetowa nie ma pokrycia z realem;)
                .......dlatego ja teraz poznaję tylko panie i się z nimi kumpluję:D

                ...to w sumie masz problem.....
                choć pracoholiczki uciekają w pracę dla zabicia samotności...może daj im szansę...
              • silencjariusz Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 10:36
                Co do internetu to i mnie się przejadł. Kobiety na portalach randkowych wcale nie są zainteresowane poznaniem kogokolwiek. A nawet jeśli są (w co nie wierzę) to statystyki (podobno tylko 30% użytkowników takich portali to kobiety) wyraźnie wskazują, że szanse na poznanie kogokolwiek są równe zeru. Więc nie ma co sobie zawracać głowy szukaniem. To strata czasu i ciągła irytacja. Na co to komu.
                • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 11:06
                  Sil, a ty chcesz? Bo jak czegoś chcesz to chcesz naprawde i do tego dążysz, nawet pokonując problemy - to jest zdanie z męża mojej koleżanki, który jest z portalu randkowego.
                  • silencjariusz Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 11:51
                    Tak, tak... Wiem... Powinienem robotę rzucić i na drugi koniec świata jechać. Alleluja i do przodu.
                    • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:24
                      silencjariusz napisał:

                      > Tak, tak... Wiem... Powinienem robotę rzucić i na drugi koniec świata jechać. A
                      > lleluja i do przodu.
                      Nie, to ona do niego jedzie. Mieszkanie chyba jakieś masz? Pracę też? To co ci trzeba żeby zaproponować ukochanej wspólne życie?
                      • silencjariusz Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 14:04
                        Przyznam, że sam nie wiem czego mi trzeba... Może ukochanej?;)
                        • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:35
                          silencjariusz napisał:

                          > Przyznam, że sam nie wiem czego mi trzeba... Może ukochanej?;)
                          O:) To teraz jeszcze jedno: co potrzeba by kobieta x mogła się nia stać? Jakie warunki musza byc spełnione, żeby zaproponować jej wspólne życie?
                          • silencjariusz Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:48
                            Dnia by nie starczyło żeby wszystkie warunki konieczne wymienić.;)
                            • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:57
                              silencjariusz napisał:

                              > Dnia by nie starczyło żeby wszystkie warunki konieczne wymienić.;)
                              Sil, ale jakies takie naj bardziej podstawowe?
                              Masz w swoim życiu miejsce na druga osobę? Masz dla niej czas? Z jakiego elementu z tych preferencji o których mówiłeś możesz zrezygnować? Jak bardzo jesteś w stanie zaryzykować?
                              • silencjariusz Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 16:02
                                Daj spokój Mayenna. Niereformowalny, stary kawaler jest ze mnie.
                                • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 16:04
                                  silencjariusz napisał:

                                  > Daj spokój Mayenna. Niereformowalny, stary kawaler jest ze mnie.
                                  Szkoda, boś bardzo fajny stary kawaler:) Jednego reformuję i zastanawiam się czy to ma sens... Miałam nadzieję, ze mi pomożesz zrozumieć.
                                • to_ja_pisze Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 18:24
                                  No Sil wzięły cię dzisiaj w obroty :))):P
                • ame_belge34 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:26
                  no chyba się nie zgodzę ...
                • ame_belge34 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:27
                  zeszzz piep... drzewko galązki poprzestawiało, ze na to stwierdzenie się nie zgadzam ;)

                  "Co do internetu to i mnie się przejadł. Kobiety na portalach randkowych wcale nie są zainteresowane poznaniem kogokolwiek. A nawet jeśli są (w co nie wierzę) to statystyki (podobno tylko 30% użytkowników takich portali to kobiety) wyraźnie wskazują, że szanse na poznanie kogokolwiek są równe zeru. Więc nie ma co sobie zawracać głowy szukaniem. To strata czasu i ciągła irytacja. Na co to komu.
      • carol-jordan Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 09:02
        Wykonalne.
        Z autopsji.
        Tylko że po 40 to nie wiem, czy się liczy? :P :D
        • witrood Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 09:06
          To jeszcze muszę kilka lat poczekać. ;)
          • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 09:07
            za kilka lat powiesz......na co mi ona :P
            • carol-jordan Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 09:13
              I po kłopocie...... :D
      • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 11:52
        dla facetów na pewno wykonalne ... :D
    • facet699 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 09:09
      oczywiście, ale [................]*



      * cenzura antymarudna ;)
    • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 12:21
      chciałabym się zauroczyć... czy zakochać to nie wiem.

      zauroczyć po 30 (a nawet po 35) na pewno się można ;) z tymi motylami, drżącymi kolanami itp ;)
      tylko w KIM? :D
      • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 12:35
        W Kim na pewno można by było. Kim Basinger, Kim Cattrall. One teraz w okolicach 60ki, ale ~25 lat temu - spokojnie ;)
        • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 12:42
          te Kimy odpadają nie tylko ze względu na wiek, lubię kobiety ale nie w ten sposób by się zauroczyć :> ;)
          • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 12:49
            to dla Ciebie Kim Dzong Un :) trzydziesci kilka lat, zaradny (wlasny kraj) ;)
            • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 12:52
              no dzięki, dzięki...
              ale widzę, że się zdjęcia (co nie wyszły ale doszły) nie spodobały jak mnie do innego kraju, a nawet na inny kontynent chcesz wysłać ;)
              no to idę się uczyć koreańskiego ;)
              • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 12:56
                nie ma potrzeby, jak sie spodobasz, to wystarczy 1 dekret i za pol roku juz wszyscy beda mowic po polsku ;0
                • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:08
                  on ma żonę... ale mnie chciałeś wpuścić w kanał.... no nie ładnie, nie ładnie ;)
                  • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:16
                    Oj Wit, dziś ma żonę, jutro żony nie będzie, on może wszystko ;)
                    • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:27
                      też się mnie chcesz pozbyć? ;(
                      • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:00
                        w życiu :> chcę, żebyś była szczęśliwa ;)
                        • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:22
                          ...ech....i może by nas zaprosiła do siebie....

                          taka podróż do niepoznanego, tajemniczego kraju mi się marzy....:D
                          • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:29
                            czarny.onyks napisała:
                            > taka podróż do niepoznanego, tajemniczego kraju mi się marzy....:D

                            Chyba Greya sie naczytalas/naogladalas :P
                            • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:32
                              oj, zbiera Ci się.... lanie pejczykiem Ci się należy :P

                              aż boję się zapytać dlaczego? czytałeś?;)
                            • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:32
                              dlaczego Greya???? a to tam akcja się dzieje w niepoznanym, tajemniczym kraju??? :D
                              • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:53
                                nie wiem, dlatego zapytałam..ale się zawstydził i uciekł:P
                                • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:54
                                  widać przestraszył się lania ;)
                                • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:54
                                  może cytatów w celu udowodnienia szuka ;)
                                  • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:59
                                    po prostu dałem wam temat, żebyście miały o czym rozprawiac :P
                                    • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 22:20
                                      och och, wzruszona jestem ;)
                                      • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 22:28
                                        czy nam kiedykolwiek brakowało tematów?:P
                                    • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 22:32
                                      jak już się zadomowię u Kima to mianuję Cię honorowym attache kulturalnym ;)
                  • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:19
                    czyli czytasz o nim? wiedzialem, ze sie spodoba :P

                    martwic sie nie musisz... jak sie spodobasz, to 1 dekret i od nastepnego dnia maja poligamie ;) a chyba nie bedziesz zazdrosna o jakas mala, skosnooka? ;)
                    • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:25
                      > czyli czytasz o nim? wiedzialem, ze sie spodoba :P

                      tak zachwalasz to czytam ;)
                      • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:57
                        zaprosisz forum na slub? niech Kim przysle jakis odrzutowiec po nas
                        • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:00
                          no wiesz co...........wysyłasz w świat taką fajną forumkę:>:>
                          zamiast tutaj zapewnić Jej szczęście:>:P


                          ....nie wspomnę już o tym, że to moja baza w Warszawie:P
                        • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 20:00
                          flirting.shadow napisał:

                          > zaprosisz forum na slub? niech Kim przysle jakis odrzutowiec po nas
                          "nas"? obcych nie zapraszam ;) jeszcze mi boruty narobisz przed moją nową familią ;)
                          • flirting.shadow Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 20:15
                            No weź... Kim podobno jest bardzo wyrozumiały ;)
                            • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:03
                              może ktoś Cię weźmie jako osobę towarzyszącą ;)
                          • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 20:17
                            ale ja już nie obca....


                            będę druchną?? :D
                            ...postaram się być poważna i zdystansowana :D
                            • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 20:49

                              > będę druchną?? :D
                              rzucę Ci bukiecik ;) :D

                              > ...postaram się być poważna i zdystansowana :D
                              no weź nie strasz ;)
                              • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 20:53
                                żadnych bukiecików...żadnych ślubów, żadnych związków....

                                niech żyje wolność, spokój i samotność:P


                                wyobrażasz sobie, jak zaczynam chichotać, gdy tam u boku Kima stoisz..........:D
                                • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:03
                                  przeczytałam u boku KAMY :D
                                  • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:11
                                    nooo wiesz, podświadomość doszła do głosu kochanie :D
                                    • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:12
                                      ...zatem nie wstydźcie się:P
                                      • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:29
                                        chyba NIE WSTYDŹMY się :D :D :D
                                        • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:30
                                          NII :D
                                          • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:31
                                            CO? :>
                                            • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:39
                                              no niii wstydzimy sie no! ;)
                                              • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:41
                                                aaa no to OK :D
                            • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:13
                              Onyks, obie będziemy może? :D
                              tylko Witka, żadnych sukien z falbanami i cekinami, resztę jakoś zniosę :D :D :D
                              no i żebyśmy mogły potem z tej krainy szczęśliwości jednak wyjechać :>
                              • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 21:55
                                ja i falbanki i cekiny?:>

                                no way:D

                                o reszcie możemy podyskutować:P
                          • jovian Re: Kocha się za coś.... 07.04.15, 00:08
                            witamina_b12 napisała:
                            > "nas"? obcych nie zapraszam ;) jeszcze mi boruty narobisz przed moją nową famil
                            > ią ;)

                            Boruty? Tego diabła ludowego w sensie że? :>
                            Jak się robi borutę, bo może bym zaadaptował? :D
                            • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 07.04.15, 00:14
                              narobić boruty to gorzej niż narobić poruty :>
                              • jovian Re: Kocha się za coś.... 07.04.15, 00:41
                                A skąd ten lokalizm pochodzi, gdyż albowiem pierwsze słyszę. ;)
                                • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 07.04.15, 19:46
                                  a któż to wie ;)
                                  pewnie to nieprawidłowa forma poruty ale słyszałam już parę razy.

            • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:27
              OO juz było...:D To sport ekstremalny taka miłość.
          • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:26
            Kim Dzong Un?:D
      • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 13:35
        witamina_b12 napisała:

        > tylko w KIM? :D

        To po co ty na spacery z psem chodzisz i to juz chyba z drugi rok??
        • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:01
          ????? bo pies potrzebuje załatwić swoje potrzeby fizjologiczne?????
          • mayenna Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:42
            kama265 napisała:

            > ????? bo pies potrzebuje załatwić swoje potrzeby fizjologiczne?????
            Za Agla latają jacyś inni psiarze z świątecznymi życzeniami, Carol spotkała szarookiego, a Witka nic. No to ja pytam co ona na tych spacerach robi?:D Od macochy nie jest i nic jej nie brakuje...
            >
            • czarny.onyks Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 15:47
              dopóki nas nie zaproszą na ślub.....


              to jakby efektów namacalnych nie ma:P
            • facet699 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 17:35
              za dużego psa ma i wszyscy szerokim łukiem obchodzą :P . Gdyby wiedzieli jaki Maksiu jest fajny, ale nie wiedzą ;)
              • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 18:55
                > za dużego psa ma i wszyscy szerokim łukiem obchodzą :P .

                a o dziwo nie ;) komentują, że piękny, głaskać chcą... a raz jakiś hindus z synem zdjęcie chciał sobie z nim zrobić... :> powinnam powiedzieć, że za piątaka może ;)
                • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 18:57
                  :D :D :D ja z niedźwiedziem w Zakopcu :D może to pomysł na biznes :D :D :D
                  • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 19:06
                    głaski po złotówce, fota za piątak ;)


                    no ale nie wiem czy to nie stręczycielstwo ;)
                    • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 19:08
                      zależy co pies na to :) moja psica nie cierpi jak ją obcy chcą dotykać :-/
            • witamina_b12 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 19:11
              > Za Agla latają jacyś inni psiarze z świątecznymi życzeniami, Carol spotkała sza
              > rookiego, a Witka nic. No to ja pytam co ona na tych spacerach robi?:D
              no bo moje życie to w sumie nie kręci się wokół złapania spodni, więc z psem chodzę na spacer, pomyśleć w spokoju, poruszać się, dotlenić itp :>
              adoratorzy tacy czy inni się trafiają, ale to ja bym się chciała zauroczyć, a coś mi ostatnio nie wychodzi...

              >Od macoc
              > hy nie jest i nic jej nie brakuje...
              no dzięki, dzięki ;) :D
    • kama265 Re: Kocha się za coś.... 06.04.15, 18:03
      https://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/11046606_833747076691142_7142045950121564892_n.jpg?oh=59228644b9965a27f5f55cc64d4dea85&oe=559B3F5A
    • jovian Re: Kocha się za coś.... 07.04.15, 00:12
      Nie wiem, raczej nie - wszystko przemawia przeciwko. :)
    • robert.83 Re: Kocha się za coś.... 07.04.15, 12:03

      Jak byłem młody i głupi to kochałem za nic. Tzn. sednem całej sprawy było samo kochanie i akceptacja kochania (i tak w obie strony) i samo jaranie się tym obustronnym uczuciem.
      Każde problemy, niedopasowania itp. tłumaczyło się tradycyjnym "ale ja ją kocham".

      Cóż... wpędziło mnie to w pasmo nieszczęść, znoju, problemów i nerwów ;).
      Słowem - przetrzymałem o 2 lata coś co rozpaść się winno o tyle właśnie wcześniej.

      Teraz jestem interesownym skurczybykiem:).
      Kocham za realne namacalne i odczuwalne rzeczy. Za postawę wobec mnie, za postawę wobec innych, za drobne i większe uczynki, za dobry dzień, za pocieszanie kiedy trzeba, za czynienie życia (czy danego dnia) przyjemniejszym/znośniejszym/lepszym/wartościowszym.

      Jeśli mówimy o miłości w związku (bo padło słowo "zakochać"), i ktoś w takim związku mówi, że kocha, ale powoduje, że cierpisz, że jest Ci często przykro, podcina skrzydła, traktuje narzędziowo/interesownie itp... to niech sobie wsadzi w d... tę swoją miłość i idzie w cholerę.
      Kochasz? Pomóż przewinąć dziecko. Kochasz? Myśl jak ulżyć drugiej osobie. Kochasz? Spytaj się jak się czuje (naprawdę ma Cię to interesować!:)). Kochasz? Powiedz dobre słowo (choćby po to, żeby usłyszała dobre słowo).

      Wolę miłość opartą na takich przyziemnych dowodach niż niewytłumaczalne uczucie przynależności wobec kogoś, kto ma mnie w nosie.
    • kama265 Re: Kocha się za coś.... 07.04.15, 17:37
      "a najgłębiej kocha się przez ból" - z tym to się nie mogę zgodzić
      jest też możliwość, że nie rozumiem, o co autorowi chodziło, nie jestem dobra w rozbieraniu utworu na części, nigdy nie byłam, nie umiem się domyslać co ktoś miał na myśli ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka