tdf-888 07.10.15, 21:42 ha! a jednak to chazan był na prawie :> wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18987177,lekarz-odmawia-aborcji-nie-musi-wskazac-innego-medyka-i-zawsze.html?lokale=warszawa#BoxNewsImg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
silencjariusz Re: no i co? 07.10.15, 22:09 Faktycznie sukces. "To jest dziecko, które nie ma połowy głowy, ma mózg na wierzchu, ma wiszącą gałkę oczną, ma rozszczep całej twarzy, nie ma mózgu w środku. I będzie umierało dzięki panu profesorowi jeszcze przez najbliższy miesiąc albo dwa. Bo ma zdrowe serce i zdrowe płuca. Będzie umierało, aż w końcu umrze z powodu jakiegoś zakażenia. A kobieta, która urodziła to dziecko - w związku z tym, że ten dzieciak miał głowę większą niż w ciąży donoszonej - musiała mieć zrobione cięcie cesarskie. To jest sukces pana prof. Chazana - opowiadał prof. Dębski." Całość tu. Odpowiedz Link Zgłoś
nerw_rdzeniowy Re: no i co? 07.10.15, 22:43 Nie śledziłem tej sprawy także mogę się nie orientować ale to chodziło o przekonania tego doktora, że nie chce mieć czegokolwiek wspólnego z aborcją a nie to, że uważa za sukces doprowadzenie do urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: no i co? 07.10.15, 22:48 Zgoda. Ale moim zdaniem skoro żyjemy w państwie świeckim a prawo dopuszcza aborcję, to w publicznej służbie zdrowia nie powinno być grymaszenia lekarzy. Niech się powołują na klauzulę w prywatnych gabinetach, które nie mają kontraktu z NFZ. I to tylko pod warunkiem, że nie wykorzystują publicznej placówki do wykonywania zabiegów, które niby realizują prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 07.10.15, 22:51 żyjemy w państwie świeckim tylko w teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: no i co? 07.10.15, 23:06 trybunał orzekł i nie ma bata. a pamiętam jaki tu był lament, że chazan złamał prawo i wręcz wsadzano go do więzienia... że o zwolnieniu z pracy nie wspomnę... mi tylko chodzi o to, że to jednak on był na prawie... a ile redakcji mu zarzuciło złamanie prawa? a tu sam trybunał przyznał rację... osobiście jestem za aborcją, na życzenie :P ale nie lubię szczucia na charakternych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 07.10.15, 23:14 Z tego co kojarzę to dr Chazan wypowiedział się w imieniu CAŁEGO szpitala, a klauzula dotyczy pojedynczej osoby, na nią się powołującej. nikt nikomu nie każe być lekarzem, a tym bardziej ginekologiem w państwowej placówce, nie po to płacę składki by później latać i szukać który lekarza, który może wykonać dozwoloną aborcję, a który transfuzję - bo mu może też religia zabrania. Trybunał to też są ludzie, a ludzie z definicji są omylni. Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 07.10.15, 23:15 > ale nie lubię szczucia na charakternych ludzi. ciekawe czy byś używał nadal określenia "charakterny" gdyby to całe "zamieszanie" dotyczyło Twojej partnerki i Twojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 08.10.15, 09:53 chyba inaczej rozumiemy pojęcie "charakterny człowiek" Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 08.10.15, 09:57 proponuję Trybunałowi konstytucyjnemu zmienić nazwę na trybunał kanoniczny. Bardziej oddawać będzie rzeczywistość... szkoda, że tylko katolicy mają chronioną prawem wolność sumienia (katolickiego oczywiście) i wrażliwe uczucia religijne, które obraża wszystko, nawet prawda historyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
green.amber Re: no i co? 08.10.15, 10:23 nie wiem czy on bardziej nie polityczny... ale nie śledzę większości a po jednym przypadku, a zwłaszcza jego skrótowej interpretacji, to trudno jednoznacznie stwierdzić... trzymając się zaś pierwszych znaczeń słów to by całkiem było nieźle, gdyby on był kanoniczny, czyli trzymający się kanonów, zasad... katolicki, czyli powszechny to już tak różnie, bo nie zawsze większość oznacza słuszność, no i kto by miał tę słuszność stwierdzać jeśli nie na ten przykład taki trybunał, czyli ostatecznie jakby masło maślane a tak czy inaczej trybunał jak to sąd, raz pójdzie po prawie, raz po sprawiedliwości, a innym razem całkiem na manowce... Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: no i co? 07.10.15, 23:10 No ba... Idźmy dalej... Żyjemy w państwie, które istnieje tylko w teorii.;) Odpowiedz Link Zgłoś
nerw_rdzeniowy Re: no i co? 07.10.15, 23:00 Ale chyba trybunał orzekł coś innego a tam sami mędrcy. Trudno przymuszać kogoś do wykonania aborcji jak jego światopogląd mu tego zabrania. A Ty jakbyś był lekarzem to byś się podjął bez wątpliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: no i co? 07.10.15, 23:06 Nie wiem czy bym się podjął. Wydaje mi się jednak, że powinny obowiązywać jasne zasady. Pracujesz w publicznej służbie zdrowia - realizujesz przepisy ustawy bez względu na to czy się z nimi zgadzasz czy nie. Nie chcesz dokonywać aborcji - pracuj w prywatnym gabinecie bez kontraktu z NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
nerw_rdzeniowy Re: no i co? 07.10.15, 23:10 Nie znam tej ustawy - czy tam jest napisane ze lekarz ma obowiązek zrobić aborcje? Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: no i co? 07.10.15, 23:32 Nie jest napisane. Ustawa przewiduje w art. 4b, że osobom objętym ubezpieczeniem społecznym i osobom uprawnionym na podstawie odrębnych przepisów do bezpłatnej opieki leczniczej przysługuje prawo do bezpłatnego przerwania ciąży w publicznym zakładzie opieki zdrowotnej. To nie rodzice powinni latać i szukać lekarza, który dokona aborcji... Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 07.10.15, 23:13 Z tego co kojarzę to dr Chazan wypowiedział się w imieniu CAŁEGO szpitala, a klauzula dotyczy pojedynczej osoby, na nią się powołującej. nikt nikomu nie każe być lekarzem, a tym bardziej ginekologiem w państwowej placówce, nie po to płacę skłądki by później latać i szukać który lekarza, który może wykonać dozwoloną aborcję, a który transfuzję - bo mu moze też religia zabrania. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 08.10.15, 09:55 chodzi o to, że on nie był zmuszany do WYKONANIA aborcji. On swoim sumieniem objął cały szpital. Ba, jego sumienie jest tak wrażliwe, że nie pozwoliło przekazać informacji nt stanu dziecka na czas (abu matka miała szansę znaleźć inny szpital) - ani nie pozwoliło mu to jego katolickie sumienie poinformować pacjentki, gdzie ona znajdzie pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: no i co? 08.10.15, 23:12 A tak swoją drogą to ile Chazan ma lat? Czy on już przypadkiem nie powinien na emeryturze siedzieć? :> Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: no i co? 09.10.15, 08:57 te! nie ciesz się tylko opowiadaj, jak tam randka? :D Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 09:29 super, mam takie randki już od ponad pół roku :D Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: no i co? 09.10.15, 13:44 z kobietą wygrać? pfff... stawiam na si3bie, że wytrzymam dłużej niż twój stary :D Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 09.10.15, 13:54 >stawiam na si3bie, że wytrzymam dłużej niż twój stary a nie mówiłam :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 14:00 no wiadomo, że kobita to o niczym nie decyduje, tylko czeka na decyzję. Może Ty Tadeusz świadkiem Jehowy jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: no i co? 09.10.15, 14:02 jehowy? no weeeśśś! akysz akysz!! ja chrześcijanin z dziada pradziada :D Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 14:07 A ONI TO CO? to także chrześcijanie: Świadkowie Jehowy, pełna nazwa Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy ? restoracjonistyczny[1] związek wyznaniowy, głoszący, że jedynym Bogiem jest Jehowa (Jahwe), oraz o zbliżającym się objęciu władzy nad światem przez Królestwo Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: no i co? 09.10.15, 14:21 oj wieeeemmmmm... bez przytaczania definicji... why so serious? tak się gada, nie? no co ty, jehowa że nie czaisz? :P Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 14:28 jeju Tadzik, Ty to wiesz, jak me serce roztopić nagle...... achachhhhhh..... jaki śliczny piesio :D Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 09.10.15, 14:32 taki jakiś... ujarany... czy cuś... :D Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 09.10.15, 14:42 kama265 napisała: > :D :D :D zwolnią mnie przez Ciebie! :D > Mam tę moc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 18:39 biednego piesia raczej ... dawno sie nie golił ;) Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: no i co? 09.10.15, 13:39 > ciekawe, kto dłużej wytrzyma :P oj przeciez to powszechnie wiadome, ze jak związek się rozpada to znaczy, że kobieta nie umiała faceta przy sobie utrzymać ;) więc tak czy siak będziesz wygrany ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 13:42 :> muszę się przyłożyć, już z domu pracuje, może jeszcze go przykuć do grzejnika? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: no i co? 09.10.15, 14:03 ty patrz no.. ja też w domu... :> wiesz jaki rynek eksplorować :P Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 14:29 hahahaha :D :D :D czujesz się przeze mnie eksplorowanyyyy? to niechcący jeśli jednak, pardą :D Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: no i co? 09.10.15, 14:36 a nie nie... gdzie tam... stwierdziłem jedynie fakt, że działasz na moim rynku :) a właściwie to twój stary na tym samym straganie co ja leżał :D Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: no i co? 09.10.15, 14:48 skąd ten wniosek, że młodszy? weź, teraz to już Cię pacnę NA PEWNO :D Odpowiedz Link Zgłoś