18.10.15, 08:55
Czesto slyszy sie ze ludzie narzekaja na pracodawce, ze woleliby byc na swoim itp. Czesc z Was/nas pewnie jest. Ale hipotetycznie wyobrazajac sobie ze macie te 200-300 tys na start to jaka dzialalnosc( firme byscie zalozyli? Czy wogole byscie zalozyli?
Obserwuj wątek
    • carol-jordan Re: na swoim 18.10.15, 09:23
      Zawsze marzyła mi się mała knajpka ale patrząc na te, które "ratuje" Geslerowa....... :P
      A tak naprawdę, gdyby to miało jakiekolwiek szanse powodzenia, założyłabym klimatyczny antykwariat z możliwością czułego buszowania a przy tym wypicia kawki i przegryzienia ciastkiem.... Ale jak wiemy potrzeba czytania w narodzie zanika więc wkładam to do przegródki z marzeniami dla samego marzenia... Heh..... tak teraz myślę, Tobie może chodziło o jakieś zyskowne interesy a ja tu tak........
      • witamina_b12 Re: na swoim 18.10.15, 10:02
        Jest coś podobnego, takie klubo-księgarnie i chyba funkcjonują w miarę ok. np Czuły Barbarzyńca w W-wie i Krakowie. Co do zysku... to ponieważ ma to zastąpić prace zawodową to musi dawać możliwość utrzymania.
        • robert.83 Re: na swoim 18.10.15, 18:45

          Długo miałem w głowie księgarnię (najpierw taką tradycyjną, potem taką kawiarnianą). Tylko ta część kawiarniana daje zarobić. Tak naprawdę książki robią w tych biznesach za dekorację.
          • carol-jordan Re: na swoim 18.10.15, 19:07
            Ano. A dla mnie książka miałaby być czymś więcej niż dodatkiem do kawy..... Wiem, że na tym raczej nie da się zarobić. Gdybym wygrała w lotto to pewnie spełniłabym to swoje marzenie, żeby stworzyć sobie miejsce, gdzie sama czułabym się dobrze i mogłabym spotykać ciekawych ludzi ale niekoniecznie na tym zarabiać...
    • szarlotka_ja Re: na swoim 18.10.15, 16:59
      Ja mam pomysł (nawet kilka pomysłów :>), ale nie mam kasy :>
      Także czekam na sponsora :D
      • maruda2 Re: na swoim 18.10.15, 21:42
        szarlotka_ja napisała:

        > Ja mam pomysł (nawet kilka pomysłów :>), ale nie mam kasy :>
        > Także czekam na sponsora :D

        Szarlotka a o funduszach unijnych tudzież krajowych nie myślałaś ? Jeśli poważnie myślisz o własnym biznesie to może warto ? Wprawdzie złożenie aplikacji wymaga sporo czasu i pracy ( szczerze mówiąc biurokracja straszna ), ale jest szansa na kasę.
        • szarlotka_ja Re: na swoim 19.10.15, 20:16
          Tak, tak. Powoli orientuję się w temacie, ale faktycznie... biurokracja przerażająca :(
          No i najbardziej męczą mnie te wszystkie sformułowania prawne, których ni w ząb nie umiem rozgryźć. Powoli klepię biznes plan (baaaaardzo powoli :P).
          No i na razie wszyscy w koło mnie demotywują ;(
          Jeszcze ani jedna osoba z otoczenie nie powiedziała mi, że się uda... to mnie też trochę stopuje w działaniu :P
          • czarny.onyks Re: na swoim 19.10.15, 20:18
            nie poddawaj się!!!!

            a ludźmi się nie przejmuj........czasem zazdroszczą...czasem się boją...
            • maruda2 Re: na swoim 19.10.15, 21:41
              Onyksia ma rację nie poddawaj się.
    • robert.83 Re: na swoim 18.10.15, 18:48


      Port. Taki na ok. 100 miejsc i z klimatem do snucia morskich/mazurskich opowieści.
      Jedyna rzecz, która mogłaby się równać z żeglarskimi przygodami przeżywanymi osobiście, to właśnie taki port, gdzie codziennie na twarzach ludzi widzisz "zakręcenie" i wkręcenie w ich własną przygodę.

      Ostatnio komornik sprzedawał port w sztynorcie. Ale nie miałem akurat przy sobie 40 mln złotych:).
      • carol-jordan Re: na swoim 18.10.15, 19:08
        Oj, to zrozumiałe..... trzeba było pójść do banku...... :P
        • robert.83 Re: na swoim 18.10.15, 19:16

          I to dobrego. I to w kominiarce :).
          • carol-jordan Re: na swoim 18.10.15, 19:45
            No wiesz, jeśli lubisz gustowny strój.... :P
      • ame_belge34 Re: na swoim 19.10.15, 20:41
        Bez starej Zęzy to juz nie jest ten sam port :/
        • robert.83 Re: na swoim 20.10.15, 11:45

          To prawda. Nic nie jest takie samo.

          Ale w nowej Zęzie też da się kufel przechylić, a koncertów jest więcej niż było. W sezonie obok zęzy jest namiot, gdzie często śpiewa Korycki z tą swoją jak jej tam...:).

          Sztynort tętnił życiem jeszcze 2 lata temu, teraz nie wiem.
          Z tego co pamiętam to cenę mieli zaporową, 40 lub 80 pln za dobę. Teraz cennik na stronie pokazuje 30 pln od 16:00 do 16:00. Czyli trzeba NIE PRZYPŁYWAĆ za wcześnie:).
    • maruda2 Re: na swoim 18.10.15, 19:25
      Praca na swoim nie jest raczej moim marzeniem. Ale gdybym miała to zrobić i się z tego utrzymać to pewnie byłoby to biuro rachunkowe. Natomiast z serii marzenia niekoniecznie do zrealizowania to byłby jakiś przytulny pensjonacik z domowym jedzeniem i atmosferą. Najlepiej w górach.
      • robert.83 Re: na swoim 20.10.15, 11:39

        Ale to takie na serio marzenie przemyślane? Czy tylko impuls, że "przytulne pensjonaciki są fajne".

        Bo w realu to sporo pracy. Chodzenie wokół gości, sprzątanie pokoi, gotowanie, drobne i większe naprawy itp... Raz nie ma co robić a innym razem brakuje rąk i czasu. Trzeba wcześnie wstawać, czasem użerać się z kapryśnymi paniusiami (męskimi i żeńskimi;)), wrzeszczącymi dzieciakami, studentami-brudasami itp....

        Do tego dochodzi uwiązanie do miejsca. Bez Ciebie na miejscu pensjonat może po prostu stanąć, bo nie będzie komu albo doglądać interesu, albo po prostu sprzątać i gotować.

        W górach mogą być problemy z prądem, ewentualne dzieciaki mają daleko do szkoły i bardzo daleko do liceum:). Generalnie do infrastruktury daleko (kino, sklepy, szpital, szkoła...).
        • maruda2 Re: na swoim 20.10.15, 11:51
          I dlatego leży w szufladzie "niekoniecznie do zrealizowania". Aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, że musiałabym być na miejscu i wszystkiego doglądać. Oraz mnóstwo pracy własnej włożyć.
        • witamina_b12 Re: na swoim 20.10.15, 12:04
          do tego trzeba być człowiekiem orkiestrą, wodzirejem i duszą towarzystwa, bo takich gości to często trzeba zabawiać, a tu im ognisko zorganizować i opowiadać historie z mchu i paproci, a to ciasto domowe podać... a to napić się z nimi ;)
          • maruda2 Re: na swoim 20.10.15, 12:33
            no dobra zniechęciliście mnie całkiem :->
            • robert.83 Re: na swoim 20.10.15, 12:59

              Albo jeszcze gorzej! Pzyjedzie jakiś superfacet, Ty się zakochasz z miejsca, głowę stracisz... a on zbałamuci, nadużyje i zostawi, wróci do siebie, zimny drań, jak on mógł :).
              • witamina_b12 Re: na swoim 20.10.15, 14:26
                yyyyy taki to i rano do spożywczaka po bułki może przyjść tam gdzie Marudka zakupy robi ;)
                • robert.83 Re: na swoim 20.10.15, 14:57
                  Ekspertem nie jestem, ale chyba ciężej się bałamuci w kolejce po bułki niż w schronisku po ognisku ;).
                • maruda2 Re: na swoim 20.10.15, 15:57
                  łeee u mnie w spożywczaku to rano babcie po bułki przychodzą przeważnie ;-)
    • jovian Re: na swoim 18.10.15, 22:21
      Coś do robienia 'temi ręcami': garaż do dłubania w samochodach, warsztat rusznikarski, coś w ten deseń.
      Ale to tak bardziej hobbystycznie bo raczej nie widzę żebym się mógł z tego utrzymać.
      Z prostego powodu: lubię, ale nie umiem na tyle dobrze żeby mi za to płacili. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka