Dodaj do ulubionych

Gdzie jestes?

07.12.18, 21:38
Z gory przepraszam za brak polskiej stonki- nie mam :)

Lubisz muzyke, czasem glosno, ale nie przepadasz za masowymi imprezami i tlumami. Lubisz filmy, ale na sama mysl o wyjsciu do kina robi ci sie nie dobrze. Lubisz gotowac i experymentowac w kuchni, ale nie wpadasz w depresje jak cos nie do konca wyjdzie. Lubisz wloczyc sie godzinami bez celu po okolicach znanych i nie znanych, ale nie ma problemu z zawieszeniem sie na netflix na pare godzin.
Nie ogarniasz dlaczego wiekszosc ludzi uwaza za absolutnie konieczne posiadanie fb, insta, itd itp.
Nie ustawiasz sie w calonocnej kolejce tylko dlatego ze jakas korporacja wypuszcza na rynek kolejnego szajsunga albo inne japco.
Ubierasz sie tak zeby bylo ci wygodnie, cala reszta musi sie do tego dostosowac. Lubisz swoja przestrzen, ale nie jest ona kompletnie zamknieta.

Jesli przypadkiem mieszkasz w okolicy Chigwell/ Elephant&Castle to juz wogole full wypas :)

Odezwij sie, wiem ze gdzies tu jestes...

kapitan_statku_widmo@gazeta.pl
Obserwuj wątek
          • kapitan_statku_widmo Re: Gdzie jestes? 08.12.18, 11:52
            to dobre pytanie, gdyby ludzie je sobie zadawali i szczerze odpowiadali na nie na poczatku znajomosci mozna by bylo uniknac wielu "zaskoczen i rozczarowan"
            niestety wiekszasc chyba tego nie robi, albo po prostu odpowiedz nie jest do konca zgodna z prawda. ja tam sie nie znam, tak sobie tylko mysle :)
            hejka
            • viviene Re: Gdzie jestes? 08.12.18, 18:49
              Noo..niestety , cały ból polega na tym,że nie jesteśmy szczerzy wobec siebie wiec nie ma co nawet marzyć o szczerości wobec innych 😊 nie wiem czy się znasz czy nie na ile wygodne jest Twoje "nieznanie" ale żyjesz jesteś czujesz😊 reszta należy do Ciebie, tak sobie tylko myślę 😊
              • kapitan_statku_widmo Re: Gdzie jestes? 09.12.18, 01:32
                nie, z tym to sie raczej nie zgodze. nie mozna byc nie szczerym z samym soba. mozna oczywiscie sie oszukiwac, ale to nie jest to samo. efekt koncowy tez moze byc rozny.
                wiesz dlaczego nie jestesmy szczerzy? wydaje mi sie ze dlatego ze mamy wbudowany mechanizm ktory nam na ta szczerosc nie pozwala. czy to w zyciu prywatnym czy zawodowym. tak jestesmy ksztaltowani i chyba jest to taki nie pisany wymog by nie mowic komus ze np cos z nim jest nie tak (jest to tylko i wylacznie nasze odczucie) i niezbyt przzychylnie patrzzyc na kogos kto mowi nam ze cos z nami jest nie teges.

                czy musi tak byc? nie, oczywiscie ze nie. ale jest.

                kurcze, sie wczesnie robi, do jutra...

                • viviene Re: Gdzie jestes? 09.12.18, 06:45
                  Wbudowany mechanizm, ukształtowanie działa w okresie od...do..potem już samodzielnie wybierasz czy odpowiada ci ten system. W relacjach zawodowych .się tkwi i czasem lepiej się powstrzymać od opinii . Jednak prywatnie nie można budować relacji bez szczerych dobrych zasad. Tu, tak myślę, wszystko rządzi się innymi prawami. Powiesz przyjacielowi ze od dziś nie wyjdziesz z nim na miasto bo przez ostatnie pol roku znacznie wyłysiał i wstydzisz się za jego łysinę a milej koleżance,że upsss przytyla i popsuje Twój wizerunek pokazując sie z tobą. No cóż zrobic z tą szczerością? Warto czy nie warto? Nie chcę sięgać po ciężką broń wszak jest niedzielny wczesny poranek a to o czym tu piszemy ma według mnie głębsze podłoże gdzie tzw.mechanizmy niekoniecznie są na miejscu 😊
                  • marco_5 Re: Gdzie jestes? 09.12.18, 11:18
                    z jednej strony racja...
                    aczkolwiek, za znacznie wylysionym, moze na dodatek nie przystojnym facetem nie beda ogladaly sie..inne kobiety !
                    no problema :)
                    a tak to ...przystojnego moze "odbic" Ci najlepsza kolezanka.... ( ja jestem wiernym )
                    • kapitan_statku_widmo Re: Gdzie jestes? 09.12.18, 11:42
                      heh, cos w tym jest. znam sporo kobiet ktore zwiazaly sie na stale z facetami tzw "niewyjsciowymi" i sprawiaja wrazenie zadowolonych ze swoich decyzji. ale nie sadze ze w ich przypadku wygld mial jakikolwiek wplyw na ich decyzje ktore byly kierowane innymi drobiazgami.

                      viv, co do tej szczerosci to niby wszyscccy jej tak cholernie pragna, ale jak przychodzi co do czego to sie okazuje za nagle to tak, chca tej szczerosci, ale nie tak do konca tylko tak troche. i to tylko takie male co nieco i najlepiej jak nic negatywnego nie daj boze...

                        • kapitan_statku_widmo Re: Gdzie jestes? 09.12.18, 12:42
                          przyklad nie jest zly. problem w tym ze jednak sporo ludzi buduje relacje w niewlasciwy sposob i konczy sie to wiadomo jak. ale nie znam sie na tym specjalnie :) tak sobie tylko wnioskuje z obserwacji...
                            • kapitan_statku_widmo Re: Gdzie jestes? 09.12.18, 15:05
                              wg mnie, wlasciwy to taki ktory daje obydwojgu satysfakcje i spelnia w wiekszosci oczekiwania. spelnienie wszystkich oczekiwan jest raczej nie realne, nie na dluzsza mete w kazdym razie. do tego nalezy dodac kompromis to tu to tam i moze byc calkiem milusio.
                              kazdy ma swoj "wlasciwy" i jesli uda sie trafic na osobe z takim samym lub zblizonym to git. jak ty to widzisz viv?
                              • viviene Re: Gdzie jestes? 09.12.18, 17:45
                                Włóczęga, wieczna tułaczka.... poszukiwania bez końca. Układ. Brakuje mi tu wielu ważniejszych aspektów,(choć pewnie nie każdy ich do życia potrzebuje:) ) Oczekiwania, niebezpieczny element zagrażający nam i drugiej osobie ,zagrażający Ja i My.Jeśli już to wobec siebie i tylko takie umożliwiające ich spełnienie,raczej rzadko wobec innych,(priorytety mogą się zmieniać co tydzień i wtedy wypadniemy blado:)wobec oczekiwań). A ciągłe kompromisy (dla dobra wspólnego)nooo....prowadzą do frustracji w efekcie bo w końcu jest to rezygnacja z własnego na rzecz innych.
                                Akceptacja,zrozumienie szeroko pojęte,uczciwość,zaufanie,uczucie,przyjażń to satysfakcja,minimalna gwarancja że będzie git.
                                Złoty środek? Brak.
                                Każdy ma swój "właściwy"
                                No tak widzę :) milusio.