mario2
22.04.02, 14:23
Adam dość dobrze czuł się w raju
oko miał bystre, tors jak heros
póki nie znalazł gdzieś na skraju
butli z rocznikiem "zero zero"
Z butli pociągnął (gorąco było,
a z uciech tylko śpiew i Ewa)
po czym z impetem padł na ryło
u stóp dokładnie Tego drzewa.
Gdy się obudził z bólem głowy
Bóg właśnie słowo wcielał w czyn.
Strzeżcie się młodych win jabłkowych.
Strzeżcie się pierworodnych win.