Dodaj do ulubionych

jestem niepełnosprawny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 09:27
4 lata temu w wieku 32 lat w wypadku samochodowym straciłem nogę powyżej
kolana. czy ktoś ma podobne doświadczenie i wie jak dalej żyć? Nie mam
rodziny, nie umiem po wypadku zbliżyć się do kobiet, a bardzo oczekuję
bliskości. Podzielcie się swoimi doświadczeniami
Obserwuj wątek
    • Gość: hm Re: jestem niepełnosprawny IP: *.chello.pl 26.10.04, 09:59
      Słuchaj, jak widzisz niewielu tu/na tym forum takich ludzi. I pewnie trudno
      nam Tobie coś doradzić w tej sprawie. Za to w sparawach uczuć możesz na nas
      liczyć.
      Na pewno są jakieś grupy wsparcia dla niepełnosprawnych. Muisz się tylko trochę
      rozejrzeć: po okolicy, po necie...
      Nie poddawaj się. Świat stoi dla Ciebie otworem, wszystko zależy od tego ja
      szeroko otwarte są Twoje oczy... Teraz je niestety mrużysz...
    • Gość: SPRAWNA Re: jestem niepełnosprawny IP: *.odolanow.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 22:58
      HEJ JEST TAKIE PIEKNE POWIEDZENIE " NAJWAŻNIEKSZE JEST NIEWIDOCZNE DLA OCZU"
      STRZAŁ W 10
    • Gość: kaśka Re: jestem niepełnosprawny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 11:05
      nie jesteś w aż tak złej sytuacji, nie tylko na tym forum zdażają się ludzie ,
      którzy nie mają mózgu, albo mają go w znacznym stopniu uszkodzenia, a ty nie
      masz tylko kawałka nogi. Owszem masz trudności motoryczne, ale jeżeli w tym
      napewno tragicznym wypadku , nie straciłeś części mózgu odpowiedzialnej za
      poczucie humoru to przyj do przodu . Uśmiechnij się:))))))))))))
      • Gość: dare Re: jestem niepełnosprawny IP: *.net.autocom.pl 09.11.04, 11:10
        Stary, no co Ty, glowa do gory!!! Bedzie dobrze!
    • nickita13 Re: jestem niepełnosprawny 10.11.04, 14:35
      4 lata to sporo czasu...nie potrafię sobie nawet wyobrazić jakbym się czuła na
      twoim miejscu, domyślam się jedynie że pewnie nie za ciekawie, ale wydaje mi
      się że pierwszy stres, ból, rozpacz masz już za sobą i powinieneś, przynajmniej
      teoretycznie być już trochę pozbierany. Może to dziwnie zabrzmi ale te włąsciwe
      kobiety raczej nie zwracają uwagi na to czy masz dwie nogi czy jedną...myślę że
      ważniejsze jest to jaki jesteś...wystrczy się trochę otworzyć, usmiechnać,
      pomysleć pozytywnie a zobaczysz że życie może być pięnke i nie ważne ile masz
      rąk czy nóg...:-)))Rozejrzyj się wkoło i usmiechnij...nigdy nie wiadomo kiedy
      ktoś się zakocha w twoim usmiechu...:-)))
      • Gość: patrynia Re: jestem niepełnosprawny IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 10.11.04, 15:11
        Nie smutaj sie nie jest tak zle sa ludzie z innymi gorszymi chorobami i
        niepełnosprawnoscia wiem ze pewnie jest ci smutno.wogole jest kobieta ktora nie
        ma nóg i znalazła mezczyzne wiec kobiety tez sa wyrozumiałe trzeba tylko
        wierzyc w siebie
        • Gość: mn Re: jestem niepełnosprawny IP: 62.233.130.* 10.11.04, 15:20
          Moja przyjaciółka wyszła za mąż za mężczyznę w sytuacji identycznej do Twojej.
          Są udanym małżeństwem od paru lat.
          Uwierz nam, że problem tkwi w Twojej głowie, nie w braku nogi. Zaakceptuj
          siebie, to inni też to zrobią. Na pewno:)
    • inna-bajka Re: jestem niepełnosprawny 10.11.04, 22:51
      Mój dziadek też nie miał nogi, ale wszystkie babki z naszej rodziny lub znajome
      mówią, że nie było przystojniejszego faceta. Sama też mam parę pamiątek po
      wypadkach samochodowych i moja mama cały czs coś tam mówi o operacjach
      plasychnych, a ja mam to gdzieś. Nigdy nie mialam problemu z facetami, a na
      niektórych to nawet działa. Powodznia.
      P.S. Jak przez rok nikogo nie znajdziesz to się umówimy.
    • pimpek06 Re: jestem niepełnosprawny 11.11.04, 00:42
      ...wiesz ja trafiam na nieodpowiednich mężczyzn...ty nie masz nogi...ale oni
      jeszcze gorzej, bo głowy, rozumu im brak!
      Noga...pewnie, że fajnie byś ją miał, bo wiadomo, że bez człowiek jest mniej
      sprawny, ale wiesz skoro takie grubasy w łużku się nie wstydzą, czy ludzie bez
      urody, to co tam...jeżeli jakaś Cię zaakceptuje bez nogi, to jak posuniecie się
      do...to ona na pewno juz będzie gotowa na to , że jej nie masz, zresztą
      wcześniej możesz jej ją pokazać, przyzwyczai się....ale przecież to co
      najważniejsze masz, masz rozum, głowę na miejscu, a w łużku to co Ci potrzebna
      masz...a jest tyle pozycji, że na pewno znajdziesz ich mnustwo byście mogli
      pofiglować, może będzie jeszcze ciekawiej, bo będzie kilka nowych, których pap
      z całą by nie zrobił....ekstra
      Wiesz wolałabym faceta bez nogi, a nie takiego na jakich trafiam
      Znajdziesz kobietę, musisz tylko chcieć.Wiem, że ciężko się przełamać, ale im
      dłużej zwlekasz tym więcej tracisz.
      A najłatwiej się radzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka