Gość: weronika
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.10.04, 21:15
Witam,
Co o tym myślicie? poradźcie...
Mam przyjaciółkę, często u mnie bywa, ponieważ dzieli nas 300km,jak się
spotykamy to przeważnie zostaje na dwa, trzy dni. Mieszkam z rodzicami, więc
praktycznie przyjeżdza nie tylko do mnie ale do NAS. Rodzice traktują ją
bardzo serdecznie, są bardzo otwarci na jej osobę. Od jakiegoś czasu
mam "przyjemność" obserwować jak za plecami mojej mamy parodiuje jej
zachowanie, wspaniale się przy tym bawiąc.
Za każdym razem tak mnie zatyka, że nie wiem co mam powiedzieć.
Nie wyobrażam sobie, żeby to działało w drugą stronę i żebym to ja nabijała
się z jej matki.
Wczoraj byłam u niej, rozmawiamy, a ona zaczyna gestykulować jak moja mama i
centralnie urządza sobie żarty, bawiąc się przy tym wspaniale.
Znów mnie zatkało, tak, że nie zwróciłam jej uwagi.
Powinnam chyba założyć buty i wyjść?
Nie wiem jak mam się w takich sytuacjach zachowywać, dodam że to 28 letnia
młoda lekarka, a zatem osoba wykształcona poniekąd.
Co powinnam zrobić, poradzicie?
Dzięki