Dodaj do ulubionych

Nie ma prawdziwych...

05.12.04, 19:27
facetów,została tylko imitacja skóry czyli skaj.Jak mróz to pęka :))załosne
to ale prawdziwe
Obserwuj wątek
    • Gość: Albano Boczello Re: Nie ma prawdziwych... IP: 80.53.160.* 05.12.04, 20:32
      A ja powiem nie ma prawdziwych kobiet i co??
      • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 20:35
        eeeeh...takie tam gadanie. Pytanie za pytanie.
        ja jak najbardziej popieram opinie ze pozostal tylko skaj i to bardzo slabej
        jakosci.
        Prawdziwe skorki sa na wymarciu, co jest przykre....
    • pinga.pinga Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 20:35
      a kot to jest prawdziwy facet ?
    • Gość: espoo Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 20:39
      Zaraz zaraz a ja to co? Zapomnialas o mnie. Ja jestem prawdziwy.
      • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 20:42
        prawdziwy facet to:
        przyjaciel, maz i kochanek...
        • Gość: espoo Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 20:49
          Zgadzam się w zupełności. Z jedną jednakże uwagą. Przyjaciel i kochanek a
          później może być i mąż.
          • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 20:51
            kolejnosc nie ma zanczenia, aby wszystko wspolgralo i bylo caloscia...
            • Gość: espoo Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 21:03
              Moim zdaniem ma zasadnicze znaczenie. Ale najwazniejsze zeby wszystko
              wspolgralo tak jak napisalas.

              Męczą mnie tylko ciągłe posty w stylu " Faceci to dno; Już nie ma prawdziwych
              facetów" itd, itp.
              Mimo wszystko wolalbym żeby nie generalizować.
              No ale ta dygresja nie dotyczy chyba Ciebie.
              Pozdr
              • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 21:12
                wiesz , w dobie tego co sie dzieje, ciezko jest nie powiedziec , ze faceci to
                nie swinie:(( Ale oczywscie - nie wszyscy... i ja nie rzucam takich slow ot tak
                sobie. Staram sie podejsc do wszystkiego na trzezwo. Wiem ze kobiety tez nie sa
                idealne...tylko gdyby byly jakies zasady..moglibysmy sobie wspolnie ulatwic
                zycie:)) chociaz chyba to jest trudne
                • Gość: espoo Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 21:28
                  Widzisz, ale zasady w tym przypadku ustala sie indywidualnie. To kobieta z
                  mężczyzną kiedy są ze sobą ustalają zasady, których powinni się trzymać. Nawet
                  w najgorsztch momentach. Nie możesz wymagać aby byly one odgórne.
                  Dlatego napisałem, że nie bardzo mi się podoba systuacja kiedy co chwile
                  słysze, że "faceci to świnie bo ....." Jesli ustaliłaś jakieś zasady zachowań
                  ze swoim partnerem a on sie z nich nie wywiązał powinniśmy winić jego a nie
                  ogól.
                  I bynajmniej nie mam zamiaru bronić tu zacięcie męskiej części społeczeństwa bo
                  wiem, że rózne osobistości pałętają się po świecie.
                  • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 21:39
                    dlaczego nie??? gdyby odgornie wszyscy podchodzili do sprawy dojrzale...nie
                    opierali wszystkiego na sexie, moze byloby inaczej..ja tez tu nikogo nie chce
                    wybielic, wiem ze zdarzylo mi sie rowniez pojsc z kims do lozka tylko dla
                    sportu czy higieny...ale z gory bylo to ustalone...bez wciskania kitu i
                    nawijania makaronu na uszy...
                    tylko, ze mam dziwne wrazenie , ze faceci bardzo lekko podchodza do tej sprawy,
                    a moze ja mam tylko takie szczescie...
                    Zasady mozna ustalac, tylko ze facet powinien wiedziec, ze jezeli decyduje sie
                    poderwac kobiete wiaze to sie z tym, ze ona moze sie zakochac. takie sa
                    kobiety - bardzo dobrym przykladem jest titaj reklama , bodajze prince polo w
                    TV:))
                    Kobiety chca wierzyc i wierza, ze to facet ich zycia, a skoro tak chca mu dac
                    co najlepsze, oddajac sie calkowicie traca szanse, bo facet z natury taki jest -
                    zdobywca. I nie mow , ze nie... A jak juz cos zdobedzie, to potem zostawia
                    iszuka dalej. To jest nie ok i pewnie dlatego jest to tak generalizowane.
        • pinga.pinga Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 20:55
          No skoro prawdziwy facet to maz , to samotnym kobietom , które chca mieć
          prawdziwego faceta pozostaje jedynie rola kochanki. Ciekawe czy taki facet może
          być także przyjacielem ? Jakby na to nie patrzeć to nie jest uczciwy w stosunku
          do żony to dlaczego ma być uczwiwy w stosunku do kochanki
          • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 21:00
            zaraz zaraz...bo cos pokreciles
            Bycie mezem, kochankiem i przyjacielem wcale sie nie wyklucza...Nie wyobrazam
            sobie innego zwiazku ( nota benepewnie dlatego ciagle czekam :))
            ale wyjasnijmy:
            1. samotne kobiety nie powinny interesowac sie zameznymi - podkreslam !!! nie
            powinny, ale w praktyce wyglada to troche inaczej:)) wiem, niemniej jednak
            gdyby tak bylo nie bylo by tego problemu
            2.maz moze byc przyjacielem , jak najbardziej. Jezeli oboje nie maja przed soba
            tajemnic, a zakladajac ze na tym opiera sie zwiazaek , to juz bardzo dobry krok
            w tym kierunku
            3. faceci czesto twierdza ze: kobieta powinna byc: dama na salonach, kobieta w
            kuchni i dziwka w sypilni. Dlaczego nie moze to dzialac w dwie strony.
            Jak fecet bedzie mezem , przyjacielem i kochankiem, kobieta potrafi sie
            odwdzieczyc:)))))
            • pinga.pinga Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 21:10
              To jak samotna kobieta ( zakładam że samotna, oznacza, że nie ma męża ) moze
              znaleźć prawdziwego faceta. Skoro prawdziwy facet musi być mężem? Jeżeli dany
              facet jest prawdziwym facetem to jest męzem. Tak wynika z twojego postu. I mamy
              paradoks. :)
              To tak jakby nie wchodzić do wody póki nie nauczymy sie pływać.

              Z reszta to sie zgadam.
              • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 21:14
                eee...nie znowu nie tak
                oczywiscie nie kazdy facet jest od razu mezem...na poczatek zacznijmy od
                kolejnosci, kochanek, przyjaciel ... a pozniej maz
                wszytsko ma swoja kolejnosc i etapy..to dluga droga...ale final....:))) jest
                piekny
                • pinga.pinga Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 22:06
                  > oczywiscie nie kazdy facet jest od razu mezem...na poczatek zacznijmy od

                  Tyle że póki nie jest mężem nie jest prawdziwym facetem i jako taki nie jet
                  wart zainteresowania. Zgodnie z twoja definicją prawdziwego faceta.

                  Paradoks , albo definicja do d..y :)
                  • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 22:08
                    no dobra, to chyba jednak paradoks:)))
                    ale jestes wnikliwym partnerem do dyskusji...
                    • pinga.pinga Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 22:21
                      Bo chciałbym wiedzieć czy to że nie jestem żonaty oznacza że nie mogę być
                      prawdziwym facetem ? Stąd moja dociekliwość. To dotyczyło mnie osobiście. Nie
                      powiem żeby mi bardzo zależało na tym czy jestem prawdziwym facetem czy nie. Bo
                      jet mi to wszystko jak jestem postrzegany przrz innych , ale chciałem wiedzieć.
                      • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 06.12.04, 12:00
                        troche pokrecilismy...fakt, ze nie jestes zonaty, nie oznacza wcale ze nie
                        jestes prawdziwym facetem. Prawdziwy facet to prawdziwy facet, jest opiekunaczy
                        i szcery w okresie kiedy jest klega, przyjacielem, potrafi dac kobiecie
                        poczucie bezpieczenstwa, jest z nia...a pozniej dopiero sa kolejne etapy.
                        Prawdziw facet jest silny, a zarazem czuly i wrazliwy, stanowczy i rozsadny
                        itd. itd. Jest przyjacielem, z ktorym mozna porozmawaic o wszystkim, jest
                        mezem, ktory opiekuje sie zona , jest kochankiem, przy ktorym nie ma zadnych
                        barkier.... o ty wszystko tylko mi chodzi. I to nie oznacza , ze tylko maz jest
                        prawdziwym facetem, bo maz zanim stanie sie mezem tez jest przyjacielem i
                        kochankiemiem i zwylkym facetem
    • kotek_mru Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 21:38
      malinko,mylisz sie sa:)
      tylko boja sie pokazac swoje prawdziwe oblicze i tu jest problem:)
      • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 21:40
        ale czego sie boja???
        • kotek_mru Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 21:43
          samych siebie:)
          • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 21:44
            a to dlaczego my na tym tracimy??? i dalczego samych siebie - bo tego nie kumam
            • kotek_mru Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 21:59
              nie potrafia mówic o uczuciach swoich...o tym co wypełnia ich "dusze"???...boja
              sie porazki,pokazania słabosci,chca byc postrzegani jako "twardziele" a tak nie
              jest(oczywiście uogolniam,sa wyjatki):)
              psychoza wspaniałych kochanków,uwodzicieli...a to tylko gra:)




              • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 22:03
                to ja mam rozwiazanie...bo ta ich gra rowniez dotyczy nas...
                to moze nich przestan grac, pozory sa nie dobre, dla nikogo...
                • kotek_mru Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 22:05
                  a wtedy to byłoby nudno i prozaicznie:DDDD
                  • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 22:09
                    no to zalezy czego chcemy
                    • kotek_mru Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 22:27
                      wszystko albo nic:DDDD
              • pinga.pinga Re: Nie ma prawdziwych... 05.12.04, 22:12
                Święta prawda.
                • Gość: labtec Re: Nie ma prawdziwych... IP: *.man.polbox.pl 06.12.04, 16:55
                  to po co komus d.pe zawracac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka