Dodaj do ulubionych

Dogmat contra Rozum??

03.01.05, 16:34
Czy to możliwe,ze większość z nas prędzej pójdzie za głosem dogmatu,
przesądu,horoskopu, zamiast za głosem rozumu??

Nowy Rok, obfituje w przepowiednie, wróżby, przesądy co jest w tym ,ze tak
chętnie wierzymy, nie mając żadnego dowodu na to,że moze sie spełnić??
Obserwuj wątek
    • diabel.tasmanski Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 16:37
      To chyba jakieś nieporozumienie zrównanie dogmatów z przesądami i horoskopami.
      • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 16:40
        A to niby dalczego?? :))
    • mickey.mouse Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 16:44
      Tylko nieprzecietne umysly sa w stanie pojac dogmat.
      • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 16:54
        Witaj Mickey, o tak tylko nieprzecietne umysły potrafią zamanipulowac tak,że
        przecietniak przyjmie ten kanon bezwarunkowo i bezdyskusyjnie jako niewzruszoną
        prawdę, mając za nic dowód :)
        • mickey.mouse Re: Dogmat contra Rozum?? 04.01.05, 03:38
          I slusznie, na kazdy bowiem argument, znajdzie sie kontrargument, na kazdy
          dowod, znajdzie sie dowod przeciwny.
          • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 04.01.05, 09:03
            Mickey, przy dogmatach nie ma miejsca na jakiekolwiek dowody, one powinny miec
            zastosowanie praktyczne, niestety sa jako zasady wiary.
            Pozwalaja na kierowanie naszym sumieniem, "wskazują", co dobre a co złe, a niby
            z jakiej racji.
            Przesdy serwuja nam fałszywą świadomość ;)
    • tutifruti1 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 16:57
      ???
      kto pójdzie ?
      kto wierzy ?
      generalizujesz
      • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:04
        W jakim celu nie generalizować??
    • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:03
      JA nawet nie mialam wrozb na Andrzejki bo zapomnielismy...
      Na Nowy Rok kolezanka postawila Nam tarota /czyli ma karty i czytala z ksiazki
      ktora co oznacza/ :]
      u wrozki raz bylam /bo poszlysmy wszystkie/ wszystko mi zle powiedziala... :]
      horoskopy czytam - forma rozrywki /kawaly i horoskop/
      ale nie wierze ;]
      a na Nowy Rok nei mam postanowien :D
      • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:06
        Didi, podejście zdroworosądkowe :DDD
        • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:11
          wiesz... mozna to traktowac jako forme rozrywki...
          My+Tarot+winko :D
          Nawet chlopak naszej "tarocistki" wykorzystal zbyt duza ilosc winka i wmusil w
          Nas "wysiadywanie kart" /czyli siedzenie pupa na kartach zeby zadzialaly lepiej
          bo nie bedzie zabawy/ Ni epowiem impreza byla niezla... wiekszosc sie zgadzala,
          ale wszystko mozna dopasowac do wszystkiego gdy sie chce ;]
          Ale powtarzam po raz kolejny - ubaw mialysmy niesamowity :D
          • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:23
            Cos czego nie mozna zweryfikować, można przyjać jako pewnik, ale mozna też
            nieźle się zabawić...
            A nie boisz sie *ognia piekielnego* za to wysiadywanie tych kart??
            • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:29
              NIE..
              jesli pojde do piekla to nie za wysiadywanie kart ;] mam ciezsze grzechy /o ile
              siedzenie na tarocie to grzech/ thiihihih
              • jahipek Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:32
                Piekla nie ma,nieba tez.
                Tarot to karty magiczne ,zbeszczeszczenie ich moze wywolac zle skutki w zyciu tu
                i teraz.
                • ewiku Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:38
                  jahipek napisał:

                  > Piekla nie ma,nieba tez.
                  > Tarot to karty magiczne ,zbeszczeszczenie ich moze wywolac zle skutki w zyciu
                  tu i teraz.
                  ------------------------------
                  ... niestety masz jahipku z tymi kartami rację...
                  ... ale niech się dziewczyny same przekonają...a potem można się pośmiać...albo
                  i nie...

                  ----------------------------------------------
                  Trudno kochać i być mądrym.
                  • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 17:41
                    :]p siedzialam/wysiadywalam w dobrej intencji :D
                    a na marginesie... predzej w niebo i pieklo uwierze niz karty :]
                    • Gość: jedna_kobieta Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 03.01.05, 18:10
                      Ja myślę, że każdy ma swoje niebo i piekło, tu na ziemi napewno, ale chodzi mi
                      o takie inne, u każdego w podświadomości, coś co jest dla nas dobrem i złem,
                      coś co mówi nam jak mamy żyć.
                      • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 18:16
                        tak.. ale granice sami sobie wyznaczamy.. czesto jest ruchoma...
                        • Gość: jedna_kobieta Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 03.01.05, 18:25
                          masz rację i ponosimy tego konsekwencje, więc może warto częściej przystanąć i
                          się zastanowić...,no tak ale każdemu od czasu do czasu odbija i nie ma
                          mocnych.Cześć zaczyna mi się nastrój filozoficzny i zaraz się rozpłaczę...
                          • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 18:30
                            no no tylko bez lez mi tu!! Nie ma co plakac nad swiatem, losem i filozofia..
                            bo inaczej czlowiek by z odwodnienia umarl ;]
                            • Gość: jedna_kobieta Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 03.01.05, 18:36
                              podłączą mi kroplówkę i uzupełnią.Sio od komputera, do siebie mówię!
                              • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 18:46
                                :]
                                • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 21:09
                                  Widzę,ze całkiem nieźle sobie poczynacie :)
                                  Piekło - Niebo, tak jak i doktryny maja słuzyc dla dobra określonej religi...
                                  Ciekawa ,rzecza jest również zapotrzebowanie na "cuda", szczególnie wzrasta
                                  wtedy gdy narasta uczucie frustracji w społeczeństwie...
                                  Taki mały szantażyk, chcesz trafic do Nieba, to uwierz...Taka mała kontrola nad
                                  bliźnimi...
    • Gość: Iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 19:43
      O niczym innym nie marze, choc wiem, że w pewnym momencie zaczyna być trudno
      uwierzyc w cokolwiek poza "szkiełkiem i okiem".
      • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 21:02
        "szkiełko i oko" to fakty, ale my mamy skłonność do metafizyki, lubimy
        tajemnice, iluzję prawdy przedkładamy nad prawdziwy fałsz...
        Nasze marzenia są często irracjonalne, a później rozczarowanie,że sie nie
        spełniły...Tęsknimy za czymś, czego nie ma, tworzymy rzeczywistość na własny
        uzytek...
        • didi83 Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 21:04
          "jestem tylko istota ktora szuka odrobiny ulgi" takie zdanie kiedys
          przeczytalam... bycmoze wlasnie takie wrozby sa dla niektorych "odrobina ulgi"
          uciaczka...
          ale jak wiekszosc dziwactw ludzkich i to mozna wyleczyc ;] - Terapeuta :]
          • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 21:11
            Didi, a wyobrażasz sobie wszystkich jednakich...Matrix :)
        • Gość: xy2 libressa czy ty specjalizujesz sie w filozofii? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.01.05, 21:10
          nie dopatrywac sie tylko zlosliwosci:)
          • Gość: only Re: libressa czy ty specjalizujesz sie w filozofi IP: *.kabel.telenet.be 03.01.05, 21:16
            alez jak najbardziej, to filonka naszej zochy....

            ---
            „Przekroczony czas trwania operacji. Spróbuj zawęzić kryteria wyszukiwania”
          • libressa Re: libressa czy ty specjalizujesz sie w filozofi 03.01.05, 21:17
            Czy to jest filozofia??
            Lubię dywagowac ot co :)
        • Gość: Iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 21:31
          A ja powtórze, że tak jak piszesz,jest tylko do pewnego momentu. Wielu, jesli
          nie zdecydowana większosc ludzi do punktu tego nie dociera nigdy
          i zyje w blogiej nieswiadomosci - ulegają iluzji ze swiat jest irracjonalny.
          I powtórze też że tak jest lepiej, latwiej i tak wlasnie być powinno. Ale co z
          tego...
          • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 21:42
            Lubia siebie oszukiwać, ich wolna wola...;)
            Może dla wiekszości tak jest lepiej, tyle tylko,
            że ja nie lubie oszukiwac siebie, wynika to z czystej sympatii
            i szacunku do siebie ;)
            • Gość: Iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 21:47
              Witaj w klubie :-)))
              • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 21:51
                Tak jest Kapitanie, cała przyjemnosć po mojej stronie :)
                • Gość: Iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 22:21
                  No to wypływamy Oficerze pokładowy :-)
                  Ku nieznanym lądom.
                  • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 22:27
                    Bardzo proszę, mam zaufanie do Kapitana, niemniej jednak może warto przyjąć
                    jakis kurs ;)
                    ??? :)
                    • Gość: Iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 22:31
                      A po cóż planować ten rejs? Nie lepiej na chwile zapomnieć o nawigacji i tak po
                      prostu odpłynąc? :-)
                      • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 22:36
                        Jeśli juz, to może warto odpłynąc w kierunku Nexusa??
                        • kotek_mru Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 22:54
                          ja wole swoja wanne..;DDDDDDDD
                          • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 22:59
                            Witaj Kotku, w zasadzie kazde miejsce jest dobre, dobry Kapitan poradzi sobie w
                            kazdej sytuacji, dlatego jest Kapitanem, nawet "dryfowanie" może być
                            przyjemne ;)
                            • kotek_mru Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 23:03
                              szczegolnie w obliczu spienionej piany lawendowej:DD
                              • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 23:06
                                Nie lubie ograniczeń :P
                                • kotek_mru Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 23:08
                                  w koncu konsensus:)))
                                  • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 05.01.05, 07:44
                                    Dzien dobry Kotku,
                                    Czasem warto "delikatnej perswazji " uzyc, nadspodziewany efekt :)))))
                        • Gość: Iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 23:10
                          Za słabo znam załogę, a to zdradzieckie wody.
                          Jeszcze troche sobie podryfujemy.
                          • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 23:16
                            Ty tu rządzisz ;)
                            Wody bardzo zdradzieckie, ale warto zaryzykować ;)
                            • Gość: iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 23:26
                              Prawdziwy z ciebie wilk morski :-)
                              • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 23:31
                                Wytrawny ;)
                                Zasługujesz na najlepszą załogę ;)
                                • Gość: Iwan Turgieniew Re: Dogmat contra Rozum?? IP: *.echostar.pl 03.01.05, 23:43
                                  :-)
                                  I ja tak uwazam :-)
                                  Poki co jednak udaje się do kajuty.

                                  P.S. Tak sobie pomyslałem, że nasz okręt powinien zostac ochrzczony jako "ORP
                                  Samozagłada" :-)
                                  • libressa Re: Dogmat contra Rozum?? 03.01.05, 23:58
                                    :)
                                    P.S.
                                    Nie sądzę, lubie tworzyć, chociaz czasem przy pomocy destrukcji ;)
                                    • Gość: hansi loodzie - w samomilosci mojej IP: *.arcor-ip.net 04.01.05, 04:18
                                      minuje Was (minuje, a nie mianuje)
                                      ojcom i matkom chrzestnom
                                      tegoz okretu, o tylez wdziecznej, co i przekonujacej nazwie:

                                      ORP DESTRUKCYJNA SAMOZAGLADA.

                                      Tylko prosze mie sie nie zdolowac, nie brzuchem po piasku, ani sruba po rafach
                                      - a tylko sztandar calkowitego upadku wysoko niesc.

                                      A z mojej strony - zawsze chetnie - najlepsze miejsce na cmentarzu historii
                                      Wam wskaze
                                      • libressa Re: loodzie - w samomilosci mojej 04.01.05, 09:07
                                        Podoba mi sie ta nazwa :DDD
                                        Dołączysz do naszej załogi??
                                        ze śpiewem na ustach i w rytmie tanga,
                                        zanurzysz sie w otchłań...Ona nie jest taka zła...
                                        Ona wyzwala, to lepsze od wątpliwego zbawienia ;)
                                        • Gość: hansi Re: loodzie - w samomilosci mojej IP: *.arcor-ip.net 04.01.05, 12:21
                                          eeh, co Ty...
                                          wprawdzie isc na dno w dobrym towarzystwie to jest cos,
                                          ale gdy kapitanem jest dobry pisarz, a szefowa kuchni libressa,
                                          to nie ma tu juz miejsca na zwyklego majtka.

                                          popatrze za to z luboscia, jak sami toniecie.
                                          • libressa Re: loodzie - w samomilosci mojej 04.01.05, 12:26
                                            Zbytnio nie pochlebiaj sobie, to była tylko kurtuazja z mojej strony :)
                                            Znasz film "Wielki błękit"??
                                            Skutek jest ten sam, utonięcie, ale w jakim stylu, to jest bardzo ważne :)
                                            • Gość: hansi Re: loodzie - w samomilosci mojej IP: *.arcor-ip.net 04.01.05, 12:54
                                              no prosze, co me sliczne uszka slysza...

                                              byc podstepnie zaproszonym na poklad, po to aby dac sie potem pograzyc...

                                              dobrze, ze mi instynkt samozachowawczy chociaz zadzialal...
                                              • libressa Re: loodzie - w samomilosci mojej 04.01.05, 13:01
                                                Instynk samozachowawczy jest tylko do pewnego momentu, jesli chce kogos jak to
                                                nazywasz "pogrązyć", nie stanowi przeszkody ;)
    • Gość: xy2 Re: Dogmat contra Rozum?? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.01.05, 19:59
      ja nie pojde bo nie slucham ani nie czytam przepowieni

      jedyna jaka przeczytalam to byla przepowiednia hipka:)
    • Gość: kotek_sru Re: lepie pomódl się o dogmaty, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:20
      bo na rozumek to ciut za późno u ciebie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka