Gość: leziox
IP: *.arcor-ip.net
09.01.05, 00:51
Moja kotka jak miała chcicę,była chuda,energiczna i chyba w oczach innych
kotów całkiem niezła laska.Bo kawalerów się kręciło pod oknem multum.Nie
nadążałem glanować.Kotka łaziła i wyła z niezaspokojonej rozkoszy na
okrągło.Teraz jej się urwało.Poddana została zabiegowi sterylizacji.Chłopaki
przestali do niej przychodzić,kotka nie wyje,tylko żre nieco więcej,ale jest
rozkosznie spokojna.
Utyła i zaczyna przypominać odkurzacz marki Zelmer.
Koty ma gdzieś,zajmuje się kocią filozofią i ogrzewaniem kolan.
Może to sposób na zakończenie wojen na świecie?A klonować się ponoć już
można...