Dodaj do ulubionych

Między młotem, a kowadłem...

18.01.05, 22:35
Witam.
Zdecydowałem się napisać na forum o moim problemie, ponieważ potrzebuje w
miarę obiektywnej oceny najego temat.
Nie będę opisywał całej histori od zarania. Przedstawię jedynie sprawę w
miarę pobieżnie, ale chyba wystarczająco by poznać problem.
Mam pewną przyjaciółkę - Magdę. Ostatnio na imprezie u niej poznałem z koleji
jej bardzo dobrą koleżankę - Renatę. Renata była zainteresowana moją osobą, a
mnie ona również do końca obojętna nie była więc po miło spędzonej nocy (na
zabawie :) ) spotkaliśmy się następnego dnia. Spotkanie nastąpiło u Magdy.
Była tam Renata, oraz moja druga przyjaciółka, oraz przyjacióła Magdy - Ola.
Kiedy mnie jeszcze nie bylo u Magdy, a jej samej w pokoju... Ola w rozmowie z
Renatą dowiedziała się iż bardzo by chciała (Renata) żeby coś wyszło z tej
znajomości, ale... No właśnie to ale.... ale zależy jej wciąż bardziej na
Magdzie... niż na mnie... Ale w czym rzecz ? Ano w tym, że... okazuje się iż
od roku Magda jest zakochana w mojej osobie. Wcześniej byłem w dość długim
związku - wtedy ją poznałem. To już jednak przeszłość. A teraz poznałem jej
przyjaciółkę i między nami zaiskrzyło. Renata nie chcąc krzywdzić Magdy...
nie wie co zrobić... Ja również jestem w kropce. Co wy o tym powiecie ?

Andrzej.
Obserwuj wątek
    • kotek_mru Re: Między młotem, a kowadłem... 18.01.05, 22:38
      stawiam na Ole:DDDD
      • mandragora666 Re: Między młotem, a kowadłem... 18.01.05, 23:13
        Dziecko drogie alez to bardzo proste trzeba przeleciec je obie.Niech poznaja
        smak mezczyzny.Takie slodkie trio.Czyz to nie jest warte grzechu?
    • Gość: xy2 już sam wstęp IP: .48.242.* / 80.51.176.* 18.01.05, 23:16
      "Zdecydowałem się napisać na forum o moim problemie, ponieważ potrzebuje w
      miarę obiektywnej oceny najego temat.
      Nie będę opisywał całej histori od zarania. Przedstawię jedynie sprawę w
      miarę pobieżnie, ale chyba wystarczająco by poznać problem"

      pieprzenie o wszystkim i o niczym, jak fajnie
      • Gość: leziox Re: już sam wstęp IP: *.arcor-ip.net 18.01.05, 23:27
        Wydaje mi się człowieku,że twoje kontakty personalne są dość skomplikowane.Ja
        zacząłbym po kolei,przerabiając się do tej najładniejszej,no ale tylko ja tak
        myślę pewnie...
        • Gość: xy2 nie powiem moje kontakty IP: .48.242.* / 80.51.176.* 18.01.05, 23:36
          personalne nie są zbyt łatwe. jest na tym świecie bardzo niewiele osób z
          ktorymi umiem rozmawiać. nie wiem, nie jest to mania wyższości, ale lubie ludzi
          niebanalnych, z wyrazem. nie lubie patrzeć na tłum ale na tych co sie
          wyróżniają i to w sposób pozytywny dla mnie.
          "> zacząłbym po kolei,przerabiając się do tej najładniejszej"- jak uporządkuje
          zycie i będe zadowolona będę wyglądala bardzo dobrze.nie dąze do bycia
          najladniejsza bo sie nie da. poza tym wszystko jest wzgledne
          jestem egoistką ale z tego wynika moja bardzo wysoka zdolność kojarzenia
          (niektórzy nazywaja to intuicja niektorzy inteligencja), ponieważ wiem ze każdy
          jest egoistką i potrafie sie wczuć.
          • mandragora666 Re: nie powiem moje kontakty 18.01.05, 23:42
            A czy sam siebie zaliczasz do os0ob niebanalnych? Jezeli tak a przypuszczam ,ze
            tak, to gratuluje.Blagam podziel sie z nami swoja nibanalnoscia! Ja np jestem
            taka banalna i tak strasznie mnie ciekawia tacy niebanalni ludzie jak ty
            • john_fontane Re: nie powiem moje kontakty 18.01.05, 23:45
              Ty jestes akurat wg mnie banalna az do bolu...
              • mandragora666 Re: nie powiem moje kontakty 19.01.05, 12:34
                Mow do mnie jeszcze. Twe slowa sa dla mnie pieszczota!
            • Gość: xy2 i po co ta złośliwość IP: .48.242.* / 80.51.176.* 18.01.05, 23:46
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka