Dodaj do ulubionych

odchodze od meza

IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:29
chce rozpoczac nowe zycie.Jeszcze cos przezyc,kogos poznac.
Dosc mam monotonii malzenskiej,nie mamy dzieci.On jest dobrym mezem,
ale dla niego najwazniejszy jest telewizor.Jest po prostu nudno.
Najgorsze ze nie mam pojecia jak mu to powiedziec.Nie chce cichaczem
uciekac.Jak mam mu to powiedziec? Poradzcie prosze.
Obserwuj wątek
    • Gość: kobieta Re: odchodze od meza IP: *.dv.fal.de / *.dv.fal.de 20.01.05, 19:33
      mysle ze potrzebna powazna rozmowa...

    • inna-bajka Re: odchodze od meza 20.01.05, 19:34
      Może liscik ?
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:41
        liscik mam juz od dawna przygotowany.Chociaz najlepij by bylo jakby mi zwrocil
        wolnosc.Po diabla czlowiek wychodzi za maz?
        • Gość: ff Re: odchodze od meza IP: *.man.bydgoszcz.pl 21.01.05, 00:41
          francuski miister spraw zagranicznych robert s. opowiedzial kiedys dlaczego sie
          nie ozenil. 'dosc dawno temu ,gdy jechalem w metrze ,nadepnalem niechcacy na
          stope jakiejs kobiecie. zanim zdazylem ja przeprosic,zaatakowala mnie: "ty
          idioto!!!! patrz ,gdzie stawiasz nogi!!!! " potem podniosla
          oczy,poczerwienialai powiedziala zmieszana: 'ach!! przepraszam pana
          najmocniej.!! myslalam ,ze to moj maz..'
          ;-) pozdroo
    • kotek_mru Re: odchodze od meza 20.01.05, 19:34
      jesli to tylko telewizor to wyrzuc przez okno:)
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:37
        nie mnie juz nawet to nie potrzebne, zeby on od tego telewizora odszedl.
        • kotek_mru Re: odchodze od meza 20.01.05, 19:39
          wyjedz na jakis czas sama,przemysl to wszystko...moze cos sie zmieni po
          powrocie...tak rachunek sumienia,za i przeciw:)
          • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:49
            nie chce,juz wracac do niego.
            • kotek_mru Re: odchodze od meza 20.01.05, 19:51
              w takim razie zycze Ci odwagi i odpowiedniej argumentacji...kazdy jest kowalem
              własnego losu:)
    • Gość: Kobieta... Re: odchodze od meza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:34
      powiedz mu normalnie, wprost...ale nie oczekuj zrozumienia
      może być burzliwie;
      powodzenia...
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:39
        wlasnie tego sie boje.Jego reakcji.Obawiam sie ze ,bede nmusiala to zrobic .
        Jak jego w domu nie bedzie.
    • trzpiot_1 Re: odchodze od meza 20.01.05, 19:40
      "Drogi mężu, dosyć już się napatrzyłam jak siedzisz przed telewizorem. Myślę,że
      ten widok nie ulegnie zmianie przez kolejne 40 lat, ale zanim odejdę od ciebie
      zrobię na wszelki wypadek pamiątkową fotografię jak sobie tak siedzisz, żeby mi
      przypominała, co by mnie czekało, gdybym pozostała z tobą...Odchodzę od Ciebie
      w nadziei znalezienia kogoś, kto zna bardziej interesujące sposoby spędzania
      czasu, przy kim przeżyję może coś bardziej ekscytującego niż twoje komentarze
      podczas oglądania meczu piłki nożnej ..."
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:44
        napewno sobie to odpisze.
        • trzpiot_1 Re: odchodze od meza 20.01.05, 19:49
          Ale skoro on jest dobrym mężem, to czy nie mogłabyś jakoś urozmaicić sobie
          życia bez odchodzenia od niego? Naprawdę mało jest teraz porządnych mężczyzn, i
          może warto zastanowić się, czy nie lepszy jednak mąż przed telewizorem, niż
          taki, co to go nigdy nie ma, albo zdradza na lewo i prawo?
          • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:57
            wiesz jak sie pracuje w cukierni,odechciewa sie ciastek.
            jest co waznego jeszcze czego miedzy nami nie ma.S...u
            • trzpiot_1 Re: odchodze od meza 20.01.05, 20:00
              To przykre. Próbowaliście nad tym jakoś popracować?
              • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:04
                ja jestem 16 lat po slubie.
                pewnie ze probowalismy.
                • trzpiot_1 Re: odchodze od meza 20.01.05, 20:05
                  Od jak dawna już myślisz, żeby odejść?
                  • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:08
                    od 2 lat. Ciagle mysle jak byloby bez niego.Kto powiedzial ze musze z nim byc
                    do konca.Prawda ja sama !przysiegalam ,ale to byl inny czlowiek,.
                    • trzpiot_1 Re: odchodze od meza 20.01.05, 20:22
                      W takim razie chyba musisz zdecydować się w końcu i powiedzieć mężowi o
                      wszystkim, bo każdy kolejny dzień powoduje, że popadasz w coraz większe
                      niezadowolenie, niechęć i złość.
                    • Gość: sfrustrowany A moze Ty tez bylas inna? IP: *.mad.east.verizon.net 22.01.05, 17:17
                      Przyszlo Ci to na mysl?

                      Meza Twego nie bronie. Sam jestem w podobnej sytuacji choc jest troche odwrotnie
                      (i nie siedze przed telwizorem czy komputerem bez konca. Zona popadla w cos
                      czego nie potrafie wytlumaczyc inaczej niz ucieczka od domu. Piekla nie robie
                      choc wyrazam swe uwagi, ale to ja sam sie zastanawiam nad odejsciem. Trwalo to
                      10 lat. Ja z pewnoscia jestem inny. Proponuje wyjscia (choc nie ja jestem tym
                      rozrywkowym partnerem z natury) i inne rzeczy. Nie potrafie utrafic w moment i
                      rozrywke. Nigdy nic nie pasuje. No to i nie chadzamy nigdzie.

                      Czasem wlasnie jak temu francuskiemu ministrowi wydaje mi sie ze wspolmalzonek
                      to ta "specjalna osoba" do wyzycia sie. Po latach fascynacji lata udrek. Nie
                      zawsze jednak byla ta fascynacja wogole...

                      • Gość: 40-latka Re: A moze Ty tez bylas inna? IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.05, 20:28
                        Bo widzisz nadchodzi czas kiedy ,nam nic w partnerze nie pasuje.
                        Jedynym bledem byl slub.Bez tego moze bysmy zawsze dbali o siebie nawzajem.
                        Ja tez sie pytalam czemu?
                        I nie trafilam na odpowiedz.
    • Gość: krynia Re: odchodze od meza IP: *.238.91.74.adsl.inetia.pl 20.01.05, 19:41
      Dokładnie tak, jak napisałaś. Nie zaczynaj jednak od słów odchodzę od
      Ciebie.Chyba najpierw należałoby porozmawiać otwarcie o tym, że styl życia jaki
      prowadzicie męczy Cię i jest nie do zniesienia. Może dla niego Wasz związek też
      jest monotonny a ucieczka przed telewizor jedynym wyjściem jakie znalazł. Czy
      Ty próbowałaś tą monotonię urozmaicić, czy po prostu jest Ci wszystko jedno? Bo
      wtedy to juz zupełnie inna sprawa.
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:47
        pewnie ze staralam sie zrozmaicic,ba!
        Teraz jest mi to bardzo obojetne,gozej ,ja nie chcialabym zeby sie zmienilo.
        Nie chce jego zainteresowania.To juz koniec ?prawda?
        • Gość: krynia Re: odchodze od meza IP: *.238.91.74.adsl.inetia.pl 20.01.05, 20:07
          Twoja odpowiedź raczej nie pozostawia wątpliwości. Wszystko wskazuje na to, że
          to rzeczywiście koniec. Ale nie odchodź cichaczem - nie uciekaj. Każdy rozdział
          powinien mieć swój koniec określony jasno i wyraźnie. Chyba on nie powienien
          mieć złudzeń, jeżeli wcześniej próbowałaś z nim rozmawiać. Poza tym ucieczka z
          całą pewnością nie jest sposobem na uniknięcie rozmowy (oby nie awantury). Ale
          chyba nie chcesz się ukrywać. Zacznij nowe życie odważnie a żeby ze spokojem je
          rozpocząć, musisz zdecydować się na szczerość. Zresztą, czy masz jeszcze coś do
          stracenia???
          • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:11
            wlasnie to jest ten punkt.Nabrac odwagi zeby moc to powiedziec.Jestesmy tak
            zwanym ,spokojnym malzenstwem ,dobrym,(hi,HI)
            • Gość: krynia Re: odchodze od meza IP: *.238.91.74.adsl.inetia.pl 20.01.05, 20:23
              No właśnie- dobrym, ale na pokaz. Nie przejmuj się więc gadaniem ludzi, bo to
              TWOJE ŻYCIE, nie ich. Jeżeli teraz nie zdobędziesz się na odwagę, to spróbuj
              pomyśleć jak Wasz związek będzie wyglądał za 10 lat i czy wtedy zechcesz
              jeszcze coś zmieniać, czy będziesz tkwiła w tym bezsensie dla ludzi do końca.
              Teraz masz jeszcze możliwość zrobić coś dla siebie. Niekoniecznie musi to być
              nowy związek. Można zacząć podróżować (pod warunkiem że jest kasa), rozwijać
              swoje dawno odłożone w kąt zainteresowania, "inwestować" w siebie i
              swój "rozwój" - intelektualny też.Napisałaś że nie macie dzieci, a to naprawdę
              bardzo ułatwia sprawę. A więc szczerze życzę Ci odwagi i powodzenia w dokonaniu
              trafnego wyboru.
              • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:29
                tak ja to wiem ,to nie ma przyszlosci.
                Nie dla innego zwiazku to robie.Dla siebie a moze tez dla niego.
                Tylko on to musi zrozumiec.Dzieki
    • Gość: okularnik Re: powiedz jemu, żeby wziął sobie nowszy model IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:42
      telewizora :)
      • Gość: 40-latka Re: powiedz jemu, żeby wziął sobie nowszy model IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:48
        telewizora, i tez chcialabym zeby znalazl sobie inna kobiete,naprawde.
        • Gość: okularnik Re: powiedz jemu, żeby wziął sobie nowszy model IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:49
          domyślna jesteś :)
    • kotek_mru Re: to na koniec..:) 20.01.05, 19:55
      "Oddalasz się, skąd ja to wiem, po prostu wiem.
      To już nie ja i nie ty.
      Ładnie, że masz dobrych chęci w brud.
      Mówisz nie, nie będzie źle.
      Więc skąd ta cisza w nas i chłód?
      Za noc, za dzień bez wielkich burz.
      Pożegnasz mnie a potem cóż.
      Przekręcisz klucz, no i już.
      Szczęścia brak, nadziei mniej.
      Oddalasz się i z dnia na dzień widzę,
      Jak bezradna tracę cię.
      Oddalasz się choć nie wiesz sam,
      Jak może nic już coraz mniej ciebie mam.
      Już nie mówię przyjdź, bo coraz dalej nam już
      Do tych pierwszych ciepłych słów,
      Powtarzanych znów i znów.
      I do tamtych miejsc, tamtych dni, tamtych łez.
      Teraz kiedy się oddalasz jesteś taki miły jak nie ty.
      A w oczach lęk, a oczy mówią mi: bardzo chcę stąd wyjść.
      Przepraszam gniewasz się?
      A ja nie gniewam się po prostu wiem,
      To potrwa już najwyżej dzień.
      No a potem pas.
      Trzasną drzwi i stanie czas i odtąd nikt i odtąd nic.
      Chyba, że..."

      • Gość: 40-latka Re: to na koniec..:) IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 19:58
        bardzo piekne
    • t_torro Re: odchodze od meza 20.01.05, 20:17
      Powiedz mu to wprost. Zagraj w otwarte karty. Nie przeciągaj. Nie marnuj
      swojego i jego życia. Bądź uczciwa (wobec siebie i jego) i asertywna.
      Pisze to ktoś, kto ma ogromny żal do swojej byłej partnerki, że tak nie zrobiła.
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:24
        wlasnie ,wiem jak ludzie sie mecza. Jak sie zdradzaja itd.Znam to wszystko.
        Ja chcialabym byc uczciwa,bo moze bedziemy mogli nadal sie znac.Nie chce
        doprowadzic do nienawisci.Tylko to trudne.On zrobi wielkie oczy,moze nie
        uwierzy.A jak sie poddam i zostane.Bo bedzie mi go zal?
        dziekuje za twoja odpowiedz.
    • lolobrigida Re: odchodze od meza 20.01.05, 20:27
      Jeśli to nie jest prowokacja, a to podejrzewam,
      to masz problem z samą sobą,
      skoro na forum towarzyskim chcesz rozstrząsać temat:
      jak odejść od człowieka, z którym ileś tam lat przeżyłaś...
      Śmieszne i straszne jednocześnie...
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:33
        czytalam was.I rozmawiacie o sprawach damsko-meskich.Wydajecie sie ludzcy.
        Dokad mialam isc?Na jakie forum?
        Czemu Ci sie to takie straszne wydaje? cos ci zdradze po cichu.
        To raczej normalne! a straszna jest obluda.
        • lolobrigida Re: odchodze od meza 20.01.05, 20:43
          Nieźle nadajesz i bardzo szybko reagujesz, co potwierdza moją tezę:-)
          A na pytanie: dokąd miałaś iść... odpowiadam:
          do męża...
          Co mnie wydaje się straszne?
          Fakt, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać... normalnie, po ludzku - co
          sama podkreśliłaś - ale w życiu realnym po prostu.
          Myślę, że człowiek o minimalnym poziomie inteligencji emocjonalnej zrozumie,
          kto tu jest ... obłudny.

          • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:57
            jestes agresywna,nie wiem z jakiego powodu.Ale nieodpowiadaj bo mnie to nie
            interesuje.
            • lolobrigida Re: odchodze od meza 20.01.05, 21:11
              To co Ciebie interesuje,
              mam w głębokim poważaniu... choć nie trzeba być psychologiem, aby się
              domyślić :-)
              Twoja projekcja co do mojej agresji jest mi też totalnie obojętna,
              realizuj swój plan... mnie to nie obchodzi,
              wtrąciłam się, bo taką miałam ochotę... dzisiaj wieczorem.
              Ale uciekam...
              Proszę, nie odpowiadaj...
              Powodzenia, bez względu na to, o co Ci chodzi.
    • Gość: amorek Re: odchodze od meza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 20:50
      Ej!40 latka a ty co zrobilas zeby tak nie bylo ? moze zrobisz rachunek
      sumienia co nie zrobilas co moglas zrobic. gdzie tkwi blad i kiedy zostal
      zrobiony.szczera rozmowa i mozna zaczac od poczatku.wazny jest kompromis.czy
      lata spedzone razem sie nie licza?przysiegalas na dobre i na zle-szukasz
      latwego wyjscia-walcz z swoja slaboscia badz silna i sama zaproponuj mu
      rozrywke.moze on na to czeka, zmien swoj imasz a sprobowac warto nie mozna
      przekreslac tylu razem spedzonych chwil jakie by nie byly?????? poz...
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 20:59
        oj Amorku .Amorku!!!!!!
        pozdrawiam cie rowniez
    • mati_77 Re: odchodze od meza 21.01.05, 00:05
      Spakuj go i powiedz ze od tegoa a tego dnai juz tu nie mieszka. To wqu..ajace,
      koles bedzie sie miotal, ale zaakceptuje.
      Ale to boli..........
    • Gość: zona Re: odchodze od meza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 07:46
      ciesz sie ze masz takiego faceta! nie szukaj dziury w calym! leprzy telewizor
      niz mloda kochanka!
      • caruzzo Re: odchodze od meza 21.01.05, 08:20
        Gość portalu: zona napisał(a):

        > ciesz sie ze masz takiego faceta! nie szukaj dziury w calym! leprzy telewizor
        > niz mloda kochanka!
        ----------------
        własnie...a może programów dołożą i problem się sam rozwiaże........;-DDD
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 10:12
        No widzisz,ja wolalabym ,zeby on mial kochanke.
        Wtedy malabym pretekst zeby odejsc,i to z jego winy.
    • czarna_rozpacz doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 07:53
      a potem kombinuja,
      jak z tego uciec,
      babska logika:)
      • czarna_ospa Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 08:00
        Taka sama ona babska, jak i chłopska :)
        To przysięga małżeńska jest durna: i że cie nie opuszczę aż do śmierci....
        • czarna_rozpacz Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 08:02
          jakis przezytek dla naiwnych szczeniaczakow,

          powazni ludzie sa ze soba,
          bo chca,
          bez zadnej radzieckiej przysiegi,
          • czarna_ospa Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 08:17
            Zwłaszcza takiej, której w 90% przypadków nie da sie dotrzymać. Kto to wymyślił
            w ogóle??
            • czarna_rozpacz Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 08:58
              chyba ci od abonamentu telewizyjnego,
              i chodzi o to,
              zeby babolina razem z mezem ogladala TV,
              a nie jeczala na forum,
      • Gość: 40-latka Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 10:15
        mezczyzni uciekaja czesciej niz kobiety. Nie dabanie o zone i jej potrzeby to
        tez ucieczka.
        • czarna_rozpacz Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 12:33
          a co to,
          caritas ?
          • Gość: 40-latka Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 12:57
            do ,, czarnej-rozpaczy,,bagatelizujes z to!
            zlosliwie moge spytac?
            a czy kobieta to pomoc spoleczna,dla mezczyzny?
            A czy w zyciu to nie ma zasady ,,cos za cos,,?
            • czarna_rozpacz Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 12:58
              nie ma,
              tylko czysty biznes sie liczy:)
              • Gość: 40-latka Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 13:05
                a w ktorej bajce to wyczytales/as ,co ma biznes z ,,czystoscia,,wspolnego?
                Co wiesz o interesach?i biznesie?
                • czarna_rozpacz Re: doornowate baboliny napieraja na malzenstwo 21.01.05, 13:22
                  po co odwracasz kota ogonem,
                  skoro facet juz dawno wybral,
                  ze TV,
                  niz jakiekolwiek sytuacje z Toba,
                  a przez delikatnosc,
                  nie mowi Ci tego,
                  wiec spadaj i rob z tego dramatu
    • profesor8 Re: odchodze od meza 21.01.05, 08:47
      Smieszne,po prostu smieszne.Powiedz mu jak bedzie jadl,to sie udusi i bedziesz
      wdowa.Moze przez telefon z daleka,kto wie moze on zrobi Ci krzywde jak wpadnie w
      amok.List odradzam ,nic tak nie plami kobiety jak atrament... .
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 10:17
        tak list to gluoie.Pozatym trzeba to jakos wyjasnic.
        A ja mam ochote tylko powiedziec do widzenia!odchodze.
        a czemu to smieszne?
        • nickita13 Re: odchodze od meza 21.01.05, 11:19
          Przeczytałam wszystko, uważnie chyba...
          Decyzję już podjęłaś to widać. Z tego co mówisz to chyba jedyną słuszną. Nie
          wiem jakiego rodzaju człowiekiem jest twój maż (spokojny, opanowany czy
          wybuchowy choleryk) ale bez względyu na to powinnaś sprawę załatwić osobiście,
          nie żadnymi listami. Po prostu, zwyczjanie, powiedz, że masz dość.... jak jest
          inteligentny to sam się domyśli dlaczego a jak nie to nie wiem czy sens w ogóle
          tłumaczyć....chociaż...oni jakoś tak inaczej myślą ...wszystko trzeba im
          tłumaczyć :-). Generalnie zabieram głos w Twojej sprawie,żeby Ci powiedzieć - z
          punktu widzenia kobiety, która odeszła od męża - że czasem to jedyna mozliwość
          jesli nie chce się zatracić siebie w beznadziejności i nudzie.... nie ważne jak
          się twoje życie potoczy, będzie tak jak sobie samam wymyślisz, z kim sobie
          wymyślisz i gdzie..:-). Kiedy jest tak jak mówisz: beznadziejnie i bez
          przyszłości - zawsze trzeba próbować coś zmienić i życ tak żeby nie żałować
          żadnego dnia....:-). Powodzenia, załatw to szybko, jutro jest pierwszy dzień z
          reszty Twojego życia (banalne ale jakże prawdziwe!) :)))
    • Gość: obserwator Re: odchodze od meza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:15
      najlepiej wydrukuj to forum w calosci i podaja jemu do przeczytania zanim
      usiadzie do swjego telewizora, ty w tym czsie ubieraj sie i wyjdz - powinien
      zrozumiec doskonale,przedewszystkim ciebie -powodzenia
      • nickita13 Re: odchodze od meza 21.01.05, 12:37
        genialny pomysł!!!! nie będziesz musiala już nic dodawać!!! ;-)
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 13:03
        tak swietny pomysl,z tym wydrukowaniem.Ale on bedzie wsciekly ze obcym ludziom
        to opowiadalam.
        Podejde do tego rozsadnie.Bo tez sa sprawy finansowe. Zrobilam termin u
        adwokata.
        dzieki za wsparcie!
        Wczoraj zwiezylam sie kolezance,ktora zdradza meza.Wicie jak zareagowala;
        cos Ty glupia!!!!
        a ona jak niedziela przychodzi to ,jak sama to okresla;
        niedobrze mi sie robi ,znowu caly dzien z nim!
        • Gość: XXX Re: odchodze od meza IP: 213.17.224.* 21.01.05, 13:15
          Poszukaj młodego kochanka, pare spotkań i zacznie otaczać Cię aura s..u-maż nie
          będzie już taki bierny-gwarantuje.
          • nickita13 Re: odchodze od meza 21.01.05, 13:36
            nie koniecznie, z mężami róznie bywa, może jemu odpowiada taka sytuacja?? może
            tez juz mu nie zależy?? a to że żona zajmie się samą sobą tylko będzie mu na
            rękę???
            to bez sensu...
        • koni00 Re: odchodze od meza 21.01.05, 13:19
          Właściwie już zdecydowałaś wiec zrób to tak aby było jak najlepiej dla
          Ciebie... Przecież to ty jesteś najważniejsza, to jest Twoje życie. Lepiej
          zmienić to niż żałować później ze się nic nie zrobiło... Postaraj sie z nim
          porozmawiać dla faceto ta wielka zyciowa porażka...
          Powodzenia
          • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 13:59
            a czy nie jest gorsza porazka zyc z kims ,kto Cie nie kocha?
            • koni00 Re: odchodze od meza 21.01.05, 14:23
              dla mnie raczej nie do przyjęcia mam swą godność dlatego uważam że powinnaś
              postąpić w zgodzie z sobą. nie wiem jak ja bym postąpił gdybym wyczuł że coś
              sie rozpada napewno bym porozmawiał to naprawdę coś daje..mam już taki kryzys
              za sobą..mi sie udało bo widziałem w tym sens
              • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 15:00
                Tak Koni,moim odejsciem zachowamy oboje swoja godnosc.
                A zwlaszcza ze ja zadnego sensu nie widze.
                dzieki
    • Gość: Albano Boczello Re: odchodze od meza IP: 80.53.160.* 21.01.05, 13:34
      Jesteś po prostu tchórzem i boisz sie popatrzec w oczy snalazłas sobie kogoś
      innego(lepszego) lub z dobrobytu nie wiesz co ze sobą zrobić i dlatego
      zdecydowałąś sie odejsć. Zycze ci abyś w przyszłości nie została ukarana za
      swój wybryk.
      • nickita13 Re: odchodze od meza 21.01.05, 13:37
        Albano, z całym szacunkiem...to najgłupsza wypowiedź jaka tu przeczytałam chyba
        od miesiąca...;-)
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 13:58
        Nikogo Albano nie znalazlam i niechce szukac.
        A dobrobyt trzeba umiec utrzymac w dzisiejszych czasach. Czego maz naie umie.
        Jemu sie zawsze wydaje ze jakos to bedzie.
        I wcale sie nie obawiam ze mnie kara spotka.
        • Gość: Albano Boczello Re: odchodze od meza IP: 80.53.160.* 21.01.05, 17:17
          Oby zycze tego z całego serca ale znam wiele kobiet które żałuja do dziś swojej
          decyzji ale powrotu juz nie ma!!! Juz wiele wieków przed nami mówiomo że Polak
          mądry ale po szkodzie
    • czarna_rozpacz to odejdz i czesc............. 21.01.05, 15:05
      facet na pewno,
      szczesliwszy bedzie:)
      • Gość: 40-latka Re: to odejdz i czesc............. IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 15:15
        ????????
        • nickita13 Re: to odejdz i czesc............. 21.01.05, 16:06
          idąc za tokiem rozumowania czarnej rozpaczy twój maż zapewne strasznie się z
          Tobą męczy tak siedząc przed tym telewizorem i zmieniając programy...to ciężka
          praca jest...więc zrobisz mu tylko przysługe odchodząc....:-).
          • czarna_rozpacz Re: to odejdz i czesc............. 21.01.05, 16:13
            dobrze,
            ze Ty przynajmniej kumata jestes,
            a nie jak ta 40-tka,
            ktora wyraznych odznak znudzenia swoja osoba,
            odebrac nie moze,
            • Gość: 40-stka Re: to odejdz i czesc............. IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 16:40
              mnie sie wydaje co innego.Ze tu kogos boli. Swiadomosc ze tak tez moze u nim sie stac.Dlatego zamiast omijac ten watek zaglada tutaj.Jasne jak slonce.
              droga czarna rozpaczy....
              ???
              • Gość: js Re: to odejdz i czesc............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:05
                To prawda, że facet może być szczęśliwy jak odejdziesz. Bo jeśli on teraz
                siedzi przed telewizorem zrezygnowawszy z wszystkiego myśląc: nic mnie z nią
                nie łączy, nic nie czuję, nic mi się nie chce, ale jak człowiek
                powiedział "tak".... Twoje odejście zmusi go do działania zacznie dbać o
                siebie, podrywać ładne młode laski, które moze są głupie ale radosne zazwyczaj.
                • Gość: 40-latka Re: to odejdz i czesc............. IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 18:08
                  i daj mu Boze,,,,zeby to takie proste bylo?! jak Tobie sie wydaje!!!
                  • Gość: js Re: to odejdz i czesc............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 23:35
                    mi się nic nie wydaje, tak tylko teoretyzowałem, może być też tak, że gość
                    sobie walnie w łep. Nic nie jest łatwe, sam bylem w związku z piękną i mądrą
                    kobietą, który do niczego nie prowadził, ale gdy w końcu doprowadziłem do
                    rozstania to okazało się, że nowe życie nie jest takie proste. Mozna tylko
                    wszystkim życzyć szczęścia a i to się nie uda bo kobiet więcej i statystycznie
                    będzie ich wiele samotnych.
                    • Gość: Mirka Re: to odejdz i czesc.......do 40-tki...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:31
                      Mam takie niedyskretne pytanie: Z jakiego powodu jescie para bezdzietną.Czy to
                      wasz wybor czy twoje problemy zdrowotne lub męza?.Może ten zwiazek dlatego jest
                      taki jaki jest.
                      • Gość: 40-latka Re: to odejdz i czesc.......do 40-tki...... IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.05, 20:29
                        przykro mi ale nieodpowiem na to pytanie.
                        • Gość: Magda Re: to odejdz i czesc.......do 40-tki...... IP: *.VR2.NYC4.broadband.uu.net 22.01.05, 21:47
                          A moze by tak wstrzasnac troche waszym zwizkiem. Takie kontrolowane awanturki
                          oczyszczaja atmosfere, mozna sobie troche nawrzucac,potem z czasem dociera do
                          nas to co partner powiedzial w zlosci i zaczynamy cos tam zmieniac.
    • daisy8 Re: odchodze od meza 22.01.05, 22:30
      nie wolno bać się własnych myśli... trzeba walczyć o swoje przekonania i racje
      ale tak by nikogo zbytnio nie urazić. Skoro podjęłaś taką decyzję to znaczy że
      nie ma dla was już przyszłości nawet jeśli się z tego wycofasz to wróci za
      jakiś czas. W tym momencie myśl o sobie bo może za paręlat się spotkacie i
      obydwoje kogoś będziecie mieli.... ty będziesz szczęśliwa a i on zapomni przy
      kimś nowym o telewizorze.... szkoda życia.... bądź sobą. będziesz kimś. to moje
      motto i zazwyczaj dobrze na tym wychodzę. Życzę powodzenia w dalszym życiu i
      odwagi w podejmowaniu decyzji.
    • Gość: INGA Re: odchodze od meza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:00
      a moż eon wcale nie zdziwi się. Wiesz, ja byłam rok temu w Twoje sytuacji, też
      bałam się powiedzieć, ze chcę rozwodu. Dziś czekam na pierwszą sprawę już a
      było okropnie gdy mu powiedziałam. Blagania, płacz, krzyki, awantury, szlochy,
      padanie na kolana i rozmowy bez sensu i bez końca. Dalej mieszkamy razem ale
      myślę, ze to już blizej końca niż dalej. Musisz być twarda i stanowcza-to
      podstawa!!!!!!!!!!!! Pamiętaj STANOWCZA. Rozumiem Ciebie jak nikt inny. Zrywaj
      się z nudnego związku czym prędzej. Ja też sobie kiedyś powiedziałam, ze lepiej
      nudzić się samemu niż z kimś. Pa
    • Gość: papcio Re: odchodze od meza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:18
      mam tak samo jak ty Jestesmy razem 25 lat i kiedy jestem osobno odzywam Lubie
      sie bawic mam wiele kolegow i kolezanek chociaz nie robie nic zlego Nadajemy na
      innych falach i coraz trudniej z tym zyc Tak ze pozdrawiam i zycze odwagi na
      ktora ja nie potrafie sie zdobyc P :((
      • Gość: 40-latka Re: odchodze od meza IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.05, 19:18
        Chroba! tak, maz sie rozchorowal,moja decyzja wisi w powietrzu


        Nie odejde przeciez teraz, ale za wsparcie Wasze .dziekuje.
        • walnientynka jeszcze nie odeszlas ??????????????? 28.01.05, 19:20
          ale ty przynudzasz:(((((((((((
        • Gość: Woman Re: odchodze od meza IP: *.dv.fal.de / *.dv.fal.de 28.01.05, 19:22
          chyba cos wyczul i bierze na litosc:))) Moze dostal jakis cynk z forum?:)))
          • walnientynka moze ma kiłe.... 28.01.05, 19:24
            sprawdz mu prącie:)
            • Gość: stara_klempa eeeeeeeeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:30
              i tak go nie zostawi :)))))))))))))))))
              • walnientynka czyli kiła, mogiła.... 28.01.05, 19:34
                moze dostana medal od prezydenta,
                za dlugoletnie,
                pozycie,
                z kila,
    • Gość: andrzej Ale "poziom" tej rozmowy, nie ma co ! IP: *.aster.pl 28.01.05, 20:36
      j/w
      • walnientynka jaki problem, taki poziom, jedrku lepperku........ 28.01.05, 20:38
        tez nie mozesz,
        od menza oejsc ?
        • Gość: 40-latka Re: jaki problem, taki poziom, jedrku lepperku... IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.05, 21:56
          bardzo zycze Tobie ,aby nigdy nie spotkaly Cie podobne rozterki.

          Ja nie umiem odwrocic sie od chorego czlowieka.
          Nie bijam lezacych.
          Dziwne sa wasze reakcje,ja wiem ze to sie nijak ma do Waszego zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka