Dodaj do ulubionych

plus minus 50 - może bysmy sie poznali ?

    • anusia100 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 25.04.05, 08:01
      Witajcie w kolejny słonczny ranek. Przesłam garść radości.
      • krolik-ok Re: Dzisiaj bedzie dobry dzien........... 25.04.05, 09:51
        Mysle, ze to Karin Stanek albo Kasie Sobczyk, slysze w uszach te melodie, ale
        nie moge sobie przypomniec, co dalej. W kazdym razie ja tez uwazam, ze bedzie
        dzis dobry dzien, pa...
        • ktotocoto Chanell 25.04.05, 13:20
          Chanell.
          Wywodziła się z Książęcego Dworu.
          Tak miała w metryce i tak się zachowywała.
          Odeszła dzisiaj, 25 kwietnia 2005r.
          Spieszyła się.
          Chciała zdążyć na przyjęcie urodzinowe swojego Pana , którego także kochała [ze
          wzajemnością ].
          Zdążyła.
          Jej Pan świętuje swoje urodziny dzisiaj, 25 kwietnia.
          Ufam, że są razem i świętują.
          Niech się spełni.

          Wysyłam Wam zdjęcie Chanell.
          Napiszcie czy doszło, bo coś wszystko mi się kićka.
          Smutno mi Boże.
          Papatki
          • mandy4 Re: Chanell 25.04.05, 14:30
            KTCT tak mi przykro. Przed chwilą wysłałam na twój adres list. Zdjęcia do mnie
            nie doszły. Sprawdzałam ponownie. Trzymaj się.
          • anusia100 Re: Chanell 25.04.05, 15:10
            Chanell jest ze swoim Panem, są już razem. Trzymaj się.

          • slawek004 Re: Chanell 25.04.05, 15:17
            smutek minie, ale pamięć zostanie, i tylko czasem jak spojrzysz na zdjęcie to
            tak jakoś się dziwnie robi....Ja od czasu do czasu mam wrażenie że moja Kredka
            jest przy mnie.....Ale to jest dobre uczucie
            • mandy4 Re: Chanell 25.04.05, 16:07
              KTCT piękna ta Twoja Chanell. Dziękuję. Sławek ma rację. U mnie jest podobnie. B
          • kabe.wawa Re: Chanell 25.04.05, 18:13
            Ktotocoto, bardzo ci współczuję z powodu straty Chanell. Zdjęcia doszły,
            dziekuję.Trzymaj się ciepło. Jutro będzie dobry dzień! A piosenkę o takim tytule
            śpiewała chyba Helena Majdaniec, jeśli mnie pamięć nie zawodzi.
            • florentynka Re: Chanell 25.04.05, 18:55
              Kiedy wchodze na F. i widze w spicie Twoj nick serce mi rosnie, czuje cos
              dobrego w powietrzu, cos pozytywnego, wiem ze zaraz bedzie milo, cieplo,
              serdecznie, bo to Ty taka jestes, dobra i serdeczna
              Też mam tak jak Królik:)
              Jak tobie smutno, to i nam wszystkim smutno.
              • luna22 smutno mi rowniez 25.04.05, 20:12
                Witajcie po dlugiej przerwie.
                ktotocoto - jest mi rowniez smutno i doskonale Ciebie rozumiem.Przezylam
                odejscie swoich 5 psiakow i zostal mi 1 oraz kot.Wiem,ze nic nie jest Cie w
                stanie teraz pocieszyc,podpowiem Ci - pomysl o nastepnym czworonogu,ktory
                ponownie przywroci usmiech na Twojej twarzy i powroca mile wspomnienia.Ja tak
                robilam i to pomagalo.
                Pozdrawiam i sciskam Cie goraco.
              • wloba07 Re: Chanell 25.04.05, 20:22
                Zawsze masz dla każdego dobre słowo!
                My mamy dla Ciebie ich bardzo dużo, tylko nie układają nam się tak ładnie jak
                Tobie!
                A dzisiaj szczególnie trudno znaleźć odpowiednie słowa.
                To prawda, też nam smutno!
                Pozdrawiam!
                • krolik-ok Re: Chanell 25.04.05, 21:18
                  KTCT, pewnie, ze Ci smutno, ale jak IM tam wesolo, sprytna psina, zdazyla do
                  Pana na urodziny, wierze w takie rzeczy w 100%, I macie rownowage, Ty tu z
                  corka, ONI tam razem i jest OK, KTOTOCOTO i juz nie cierpi, nie czuje bolu,
                  bezkarnie wsuwa tort. Caluski. Krolik
                  • 64peter Re: Chanell 25.04.05, 21:49
                    Chociaż nie czekamy na koniec.
                    Przecież spodziewamy się go.
                    Rytuały oczyszczają nas-a okazywany smutek i łzy pomagają.
                  • luna22 + - 50... 25.04.05, 22:11
                    No moge troche pobyc z Wami,nie da sie ukryc jestescie jak narkotyk,chcialo by
                    sie dluzej i czesciej "miec" Was przy sobie,lecz obowiazki nie daja.
                    Kroliczku - dziekuje za zdiecia przeuroczych " przegubowcow ",struktora i tlo
                    sciany,rowniez mi sie podoba (tlem chetnie bym sie " zaopiekowala" ).
                    Przybylo nam przyjaciol,bardzo mnie to cieszy - HEJ HEJ pozdrawiam "nowych".
                    Udalo mi sie nabyc droga kupna ksiazke "Biegnaca z wilkami" - jestem pod
                    wrazeniem tej ksiazki - polecam nie tylko kobietom.Jest to lektora ,ktora
                    trzeba "trawic" i napewno bedzie sie do niej wracalo nie raz.
                    Parmesanku,ksiazek polecanych przez Ciebie jeszcze nie mam,lecz jestem na
                    dobrej drodze i niebawem bede miala.
                    PARMESAN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    " Wszystkiego najlepszego,radosci,szczescia moc.
                    Sloneczka wesolego,snow pieknych co noc.
                    Wesolo idz przez zycie,rozkwitaj jak ten kwiat.
                    W zdrowiu,przy dobrym apetycie
                    ZYJ NAM 100 LAT"
                    Nie mialam dostepu do komputera,wiec teraz prosze przyjmij te slowa
                    piosenki,ktora spiewa Danuta Rin a ktore ja dedykuje Tobie.
                    Pozdrowionka.
    • anusia100 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 25.04.05, 22:36
      Jeśli któregoś dnia...

      Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać. Zadzwoń do mnie... Nie
      obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą... Jeśli któregoś dnia
      zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić... Nie obiecuję, że Cię
      zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą... Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał
      nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie.... Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być
      cicho... Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze... Przybiegnij
      do mnie bardzo szybko. Mogę Cię wtedy potrzebować...

      Twój przyjaciel ..
      • kabe.wawa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 25.04.05, 22:57
        Anusia,piękne... Wydrukowałam sobie i jutro kogoś tym zaskoczę. Pozdrawiam,
        dobranoc.
      • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 25.04.05, 22:57
        na kilka dni wyjeżdżam do Poznania
        jeżeli nie wcześniej to na pewno w piątek będę tu znowu
        najlepszości
        • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 00:15
          Dziękuję WAM WSZYSTKIM za to, że daliście mi rzeczy deficytowe:
          - swój własny, wolny czas i dobre myśli.

          I proszę Was, byście mi dali czas na powrót do dalszego , pogodnego życia.
          Powstanie, po stracie przyjaciela, jest procesem a nie jednorazowym aktem.
          Powstanę - ale czasu na to potrzebuję.
          Ratuję się.
          Właśnie czytam książkę "Zrozumieć czas, zrozumieć przestrzeń, zrozumieć ruch".
          Np. John Locke = idee następstwa, trwania, czasu i wieczności lub Bertrand
          Russell = zgodny z wypowiedziami 64.
          Czytam, chyba rozumiem - ale jeszcze nie zrozumiałam jak się z tym godzić - bo
          czasu na to mi trzeba.
          Papatki.
          P.S.
          Wracajcie do śmiechów, dowcipów, opowieści o ptasich trelach, tańcach w
          królikowym ogrodzie, wspomnień o morzu, jeziorach, rzekach, dolinach i górach.
          Do opowieści i wspomnień o Petersburgu, Warszawie, Wrocławiu, Bełchatowie,
          Szczecinie, Łodzi, Pile ....
          Wracajcie - bo to też leczy.
          Papatki.



          • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 08:12
            KTCT - jaka Ty jestes mila !!! Jak zwykle o wszystkich pamietasz i masz dla
            kazdego dobre słowo! I jaka Ty ladna jestes, tu pije do zdjecia!!
            Jasne, ze wracamy do zycia, nie ma na to rady, nie ma innego wyjscia.
            Tylko jeszcze moi przyjaciele chcieliby pare slow przekazac:
            Droga Ciociu Bozenko!
            Twoja Chanel jest teraz pod bardzo dobra opieka naszej Gigi i Morelci, niczym
            sie nie martw, one tam sa teraz na Kwiecistej Łące za Teczowym Mostem. Nasz
            doktor Marcin-weterynarz , mowi, ze tam maja wszystko przez nasza Gige
            przygotowane: male miseczki, male łóżeczka, kosteczki, kocyczki, bo Giga/nasza
            mama i babcia/ jest i byla bardzo zaradna i troskliwa. Calujemy Cie Ciociu i
            czekamy na spotkanie z Toba w naszym ogrodzie.
            Nana, Nestor i Figunia
    • titopa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 07:52
      No właśnie bardzo chetnie sie wpisuję . Miło wiedzieć , że na ziemi sa jeszcze
      inni niz plastykowe pokolenie z lat wojny lat 80 tych. Chociaz mam syna w wieku
      23 lat ale jakos nie mogę sie przekonać do tego pokolenia sztucznych paznokcie,
      fitnesów i gołych pępków. ludzi wyuzdanych i demonstrujących swoją seksalnośc w
      tak jawny sposób. Moja gorycz być może powstaje z pobudek konkurencji na rynku
      pracy. tak sie stało, że zostałam wraz z męzem wyrzucona poza margines
      społeczny tylko dlatego, ze nie mam 20 a 5o lat. Mimo doświadczenia i
      wykształcenia a także ciągłego doszkalania i auktualizacji swoich akademickich
      wiadomości zostałam ja imąż wypchnieci z szeregu osob pracy=ujących.
      przykre te tym bardziej, ze z powodu braku środków synowie zmuszeni byli
      przerwać studia i wyemirowali być może na stałe z tej rajskiej krainy.
      zostaliśmy więc sami, bez środków do zycia. Internet to jest nasz jedyne oko na
      świat. Nie kupujemy prasy, nie oglądamy TV/ sprzedane/ dzieki temu
      dobrodziejstwu mozemy śledzić z coraz mniejszą nadzieją ogłoszenia ale też
      stale wzbogacać swoje wiadomości. Jest to te stały kontakt z synami.
      Mamy po 49 lat i pustkę w domu na koncie /nawet debet/ i brak nadziei. Mieliśmy
      przez rok własną firemkę ale konkurenci/młodsi / nas zjedli. Może ktoś mógłyby
      coś nam doradzić i pomóc. Nie wszyscy przecież muszą być bogaczami ale żeby
      chociaż na chleb było.
      Już nie wiem co dalej. myśle dosypać coś do zupy jaką warzę i zniknąć z
      małżonkiem. Bycie poza marginesem społeczeństwa jest ogromnie trudne i
      upokarzające.
      • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 08:28
        Witam Cie od siebie i moich forumowiczow, jestem zalozycielem tego watku.
        Czekaj, czekaj, nim cos do tej zupy dosypiesz. Napisz cos wiecej o sobie i
        mezu, to cos poradzimy, wymyslimy. Przede wszystkim skad jestescie, uwazam, ze
        trzeba stawiac na SAMOZATRUDNIENIE, ale potrzebna jest informacja, jakie to
        tereny, bo w roznych miejscach nisze sa rozne. No i kim jestescie, w sensie
        zawodu, zainteresowac, zeby sie rozeznac, co mozecie robic, a czego raczej nie.
        To, czego na pewno nie wolno robic to myslec niepozytywnie i zalamywac sie. Sam
        fakt, ze macie Internet, to juz duzo, mysle, ze raczej nie nalezy sie
        koncentrowac na przegladaniu ogloszen, chociaz moze dla Was, jesli synowie
        wyjechali ciekawe moga byc ogloszenia "zatrudnimy malzenstwo do
        prowadzenia...", ale chyba warto bylo by samemy sie oglaszac za darmo w
        Internecie ze swoimi uslugami czy jakas dzialalnoscia. Akurat ja tak robie, od
        pol roku mam Internet i zapewniam Cie, to potega!!!Do tego trzeba dodac
        drobne /bezplatne ogloszenia w prasie lokalnej i powinno ruszyc. Pomyslcie o
        uslugach, na nie zawsze jest zapotrzebowanie, dziedzin jest duzo, a nie
        potrzebny jest kapital poczatkowy do zalozenia takiej dzialalnosci. Pomyslcie
        nad takimi rozwiazaniami i napiszcie, a my sie do tego odniesiemy. I glowa do
        gory!!!
        • havlicek Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 16:02
          Sa tez take kursa wychdzeni z bezrobocia, aktywnego poszukiwania pracy,
          wyzwalania inicjatywy, tam podpowiadaja, co mozna i jak, zajmuja sie tym
          organizacje pozarzadowe, u na w Czechach bardzo skuteczne. Tez Uniwersytety III
          wieku maja takie programy dla osob po 50.



          KTCT - znam ten bol ! Bedz dzielna !!
          • havlicek Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 16:08
            Szukaj na www.ngo.pl
            • ktotocoto Gige 26.04.05, 16:52
              Gige kochana.
              Taka zaradna i taka opiekuńcza byłaś - więc dalej bądź.
              Proszę Cię: pomóż mojej Chanell odnaleźć się w tym nowym świecie.
              Chanell potrafi być wdzięczna, Chanell Ci odpłaci = za uszkiem Cię podrapie, na
              uszko Ci szepnie i jej też szeptać możesz, bo jest wierna i dyskretna.
              Nana, Nestor, Figunia = cieszę się, że takie serdeczne i kulturalne z Was
              psiaki.
              Dziwić, to się nie dziwię, bo wiem: jaki Pan [królik}, taki kram.
              Smaki i zapachy Wam przesyłam, psiska kochane.
            • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 17:01
              Dzięki havlicek.
              Za kilka dni lub kilka tygodni będę dzielna.
              Długość okresu dochodzenia do równowagi w dużej mierze od środowiska człowieka
              zależy.
              Moje środowisko [jak to tu, na forum widać] jest wspierające a nie dołujące.
              Wierzę więc, że rozpacz w rozsądek - szybko - zamienię.
              Papatki.
              P.S.
              A kiedyś, coś 100 lat temu, w Twoich stronach bywałam i piękne psy też tam
              widywałam.
              I ludzi, którzy psy kochali.
              Miło jest wiedzieć, że psy są jednakie po obu stronach granicy.
              Papatki
              • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 17:15
                titopa:
                Prosisz- i słusznie - o receptę na swoje życiowe bóle.
                Ale recepta jest zwieńczeniem badania i diagnozy.
                Ja nie potrafię Ci odpowiedzieć, jeśli choć w przybliżeniu, nie znam Twojej
                otoczki = środowisko wiejskie, małomiasteczkowe czy metropolia?
                Przecież w każdym z tych środowisk są inne potrzeby i inne zainteresowania.
                Twoja oferta pracy musi zaspakajać potrzeby najbliższego środowiska - dlatego
                pytam: zlokalizuj się nam, choć trochę, na mapie kraju i na mapie swoich
                zdolności, umiejętności, predyspozycji zawodowych.
                Swoje powodzenie musisz zbudować na swoich atutach i potrzebach środowiska a
                nie na podglądaniu innych [np. że sąsiad ma sklep].
                I zaufaj nam, bo:
                np. ja nie lubię się odkrywać, prezentować, lubię ustawę o ochronie danych
                osobowych, lubię swoją ostrożność.
                A na tym forum spotkałam ludzi z którymi przeszłam drogę rozwoju:
                od anonimowości, nawet co do płci - do rozsyłania zdjęć własnej twarzy i
                własnego stołu.
                Chcesz receptę, to ułatw nam badanie i postawienie diagnozy.
                Papatki
                • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 17:38
                  Króliczku:
                  zapomniało mi się dodać dopiski do zdjęć, które Wam wysłałam:
                  1. Na moim balkonie - zdjęcie źle zrobione, bo wierzby nie widać [a barka
                  wtedy jeszcze nie istniała].
                  2. Przy moim stole. Udało mi się, bo Królik nie zapytał np. tak "KTCT, co ty
                  z samowarem wyczyniasz, czemu go tak profanujesz?".
                  3. Na mojej działce - mój ukochany wózek widać. Każdego roku sadzę w nim turki
                  A ten pan, to mąż koleżanki.
                  Mądry facet= w gości przyjechał, iglaka przywiózł i go zasadził. I ten iglak
                  urósł, jest już mojego wzrostu.
                  Proszę mnie o wiek i wzrost nie pytać.
                  Papatki.
                  • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 17:48
                    luna22
                    Przyjemnie mi się zrobiło, po przeczytaniu pochwał książki.
                    Tak zachwalałam "Biegnącą z wilkami', tak Was namawiałam do kupna - a potem się
                    martwiłam, że kupicie i nie nie będzie to zakup trafiony.
                    Cieszę się, że i jesteś kolejną fanką biegnącej.
                    Mam wątpliwości co do polecania książki panom [czy przebrną przez takie wywody,
                    czy będą mieli czas na takie analizy duszy - jak tu mecz, tu samochód, tu ryby
                    a tam inne, ważne , męskie plany i realizacje?].
                    No, ale i panowie potrafią zaskakiwać - to może i rację masz, że to książka nie
                    tylko dla męskich psychologów ale i dla rasowych facetów. Któż to wie.
                    P.S.
                    Padło pytanie o ulubioną książkę.
                    Myślę, myślę - chyba jednak "Biegnąca z wilkami".

                    • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 17:52
                      titopa:
                      Przeczytanie "Biegnąca z wilkami" jest moją pierwszą radą dla Ciebie.
                      Tą radę potraktuj bardzo serio.
                      Najlepiej uznaj: to jest mój obowiązek = muszę przeczytać.
                      W bibliotece powinna być [kupno odpada, drogawa książka].
                      Idź na spacer, wstąp do biblioteki.
                      Nie mają w bibliotece?
                      Podpowiedz im, że to musi być, że muszą kupić!
                      Papatki.
                      • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 18:07
                        KTCT, bardzo sie ciesze, ze jestes.
                        Havlicek - nasza Giga, o ktorej wyzej, byla zona Czecha, wspanialego psa, to
                        byl Ciril - Cerny Drab. Mieli w sumie 17 dzieci, Nana i Nestor sa u nas, a
                        nasza Fiziunia to ich wnuczka. Jednym slowe po czesci Czesi, no i co Ty na to,
                        Havlicek?!?!
                    • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 26.04.05, 17:58
                      florentynka, sławek004 wpadają do nas, bywają.
                      Cieszymy się.
                      Pozdrawiam i papatkuję.

                      Ale łazienkiwarszawskie nadal na urlopie.
                      Parmesan - pozdrów łazienkiwarszawskie.
                      • krolik-ok *J*A*M*N*I*K* do przygarniecia-prosba! 26.04.05, 20:35
                        Dziwnym zbiegiem okolicznosci wlasnie w tych dniach do moich sasiadow
                        przyblakal sie JAMNIK , chlopiec, 2-3 letni, rudy, dosc jasny, na troszke
                        wyzszych lapkach, bardzo mily, zadbany, zyczliwy, ale dzielny i szczekajacy,
                        ufny i wszystkozerny, najwyrazniej nieklopotliwy i zdrowy.
                        POTRZEBUJE NOWEGO DOMU !
                        Dotychczasowe poszukiwania wlascicieli nie daly rezultatu. Tam , gdzie teraz
                        jest , nie moze zostac na stale, najwyzej chwilowo, tydzien-dwa, potem zostanie
                        odwieziony do schroniska, ale dobrze byloby do tego nie dopuscic, po co ma
                        zobaczyc te kupe psiego bnieszczescia, po co ma wiedziec, ze na swiecie sa
                        takie straszne miejsca!
                        Ja, tym razem jako Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami robie, co w mojej mocy,
                        zeby go gdzies umiescic i pomyslalam o Was, tzn. o moim Forum JAMNICZARZY, co
                        Wy na to? Sprobujmy mu dac lub znalezs wsrod znajomych nowy dom ! Prosze w
                        imieniu Gacka, moich jamniorow i wlasnym. Wasz Krolik
                        • krolik-ok Re: *J*A*M*N*I*K* do przygarniecia-prosba! 27.04.05, 11:11
                          Cos sie chyba zacielo !
                          • szczesliwatrzynastka Re: *J*A*M*N*I*K* do przygarniecia-prosba! 27.04.05, 15:48
                            Uwielbiam jamniki, szkoda tylko, ze zbyt daleko od Was mieszkam. Ale mysle, ze
                            znajdzie sie jakas dobra dusza, ktora go przygarnie.
                            • kabe.wawa Re: *J*A*M*N*I*K* do przygarniecia-prosba! 27.04.05, 16:39
                              No, dziś już dobrze, działa! Wczoraj usilowałam przeczytac nowe wpisy, ale nie
                              otwierały mi się. Mogłam coś dopisać, ale bardzo się zdenerwowalam, że forum nie
                              działa, więc zrezygnowalam.
                              Króliku, jeśli chodzi o jamnika, to mimo, że bardzo lubię jamniki, to nie mogę
                              wziąć do domu. Po odejściu Czaczy, naszej jamniczki, postanowilismy, że raczej
                              nie będziemy mieć psa. Teraz mamy kotkę i nie wiem jak by zareagowała na nowego
                              lokatora, ale popytam wśród znajomych. Na razie, wpadnę później.
                              • 64peter Re: *J*A*M*N*I*K* do przygarniecia-prosba! 27.04.05, 18:29
                                Dwa dni mnie tu nie było-ile nowych wyzwań
                                Dla Gacka-wici rozpuszczone-poczta pantoflowa działa
                                Szukamy i znajdziemy
                                titopa
                                Głowa do góry
                                Tylko z nami rozmawiaj
                                krolikowe forum pomoże tylko tu bądź i daj się poznać
                                "Ta" przyprawa do zupy to rozumiem jest "Magi"????
                                Wyobraź sobie silnik samochodu,do którego co rano kto wsypuje garć piachu
                                Jak mylisz jak daleko zajedzie?
                                OK nie odpowiadaj
                                Piaskiem są twoje mysli
                                Słyszę jak zgrzyta
                                Każdy ma w swoim życiorysie takie kawałki
                                Ja w wieku 40 l sięgnąłem po zajęcie zarezerwowane na polskim rynku pracy dla
                                ludzi młodych(takidch jak moi koledzy z pracy)
                                Robiłem wiele w tym kierunku-i znalazł się ktos kto dał mi szanse
                                Każdy na tym forum ma skrzynke pocztową wystarczy kliknąć na nick
                                • ktotocoto Ukochane miasta 27.04.05, 19:21
                                  Moje miasto z tematu - Poznań.
                                  Pamiętamy: 64peter był w Poznaniu.
                                  I pewnie z Koziołkami się witał, w Starym Browarze był.
                                  I [ o zazdrości! ] do Starego Marycha się przytulił!
                                  Stary Marych, prawidłowo, pewnie inaczej się nazywa. Taki przydomek mieszkańcy
                                  mu dali.
                                  Stary Marych to mini-pomniko-metalo-rzeźba = człowiek z rowerem.
                                  Piękny jest Stary Marych. Każdy by chciał się do niego przytulać [a ja to na
                                  100%]
                                  A może i na Cytadeli i na Malcie 64peter był?
                                  64peter to ma fajną pracę. Może męcząca - ale ciekawa i różne przytulanki
                                  umożliwiająca.
                                  P.S.
                                  64peter.
                                  Przy kolejnym, poznańskim, pobycie przytul się do Marycha w swoim i moim
                                  imieniu.
                                  Papatki.
                                  • ktotocoto Re: Ukochane miasta 27.04.05, 19:26
                                    W moim mieście, nad Brdą i nad Wisłą, najpiękniejsza jest wierzba i mój nowy,
                                    przesadzony dąb.
                                    Za chwilę wychodzę z pracy [i idę, jadę, czytam = normalka].
                                    Muszę się spieszyć, bo jeszcze ten dąb do podlania.
                                    Wieczorem [w nocy?] zobaczę co u Was dobrego, nowego?
                                    Papatki.
                                    • krolik-ok Kta przygarnie JAMNIKA 27.04.05, 22:30
                                      Prosze Was, przygarnijcie jamnika, on moze tu zostac do piatku, potem musi
                                      jechac do schroniska. Jesli ktos sie znajdzie, to pies w Wesolej bedzie czekac
                                      tydzien-dwa, ale jesli nie to w piatek...........strach pomyslec!!
                                      • ktotocoto Re: Kta przygarnie JAMNIKA 27.04.05, 22:56
                                        Króliczku:
                                        - serce się kroi na myśl o tym jamniku i na myśl o Twoich prośbach.
                                        A mimo to: ja muszę postąpić w myśl rozsądku = teraz wyjazd, a po powrocie
                                        wyobrażasz sobie ile pracy będę miała.
                                        U mnie, teraz, nowy pies to dopiero byłby samotny i opuszczony.
                                        Miejmy nadzieję, że dużo osób czyta nasze forum z ciekawości lub z nudy = i
                                        trafi się kandydat[ka] na stworzenie domu dla jamnika.
                                        Czego jamnikowi i Tobie, zmartwiony Króliku, życzę.
                                        P.S.
                                        Dębu nie podlałam.
                                        Pada.
                                        Papatki

                                        • parmesan Re: Kta przygarnie JAMNIKA 27.04.05, 23:18
                                          Kroliczku, jak w mailu, b. chetnie, ale zbyt daleko dla mnie. Niedam rady.
                                          Przykro mi.
                                          • mandy4 Re: Kta przygarnie JAMNIKA 27.04.05, 23:39
                                            Sprawa jamniczka spędza mi od wczoraj sen z oczu. Pytałam znajomych, nawet
                                            lekarza u którego byłam na badaniach. Niestety. Bez rezultatu. Martwię się nim.
                                            Może założyć osobne forum pt. kto przygarnie jamnika? Wówczas więcej
                                            internautów będzie mogło je przeczytać. Młodzi raczej na nasze forum nie
                                            zaglądają a może akurat wśród nich są wielbiciele tej pięknej i rasy i ktoś
                                            tego naszego przygarnie?. Pozdrawiam wszystkich i życze spokojnych snów.
                                            • krolik-ok Re: Kto przygarnie JAMNIKA 28.04.05, 08:32
                                              Jest zalozony watek na forum Zwierzeta i jest ogloszenie w Gazecie
                                              Wyborczej /papierowej/ i nic. Wesola jest zawieszona ogloszeniami. Sa
                                              ogloszenia w innych miejscach w internecie.

                                              Do SZESLIWEJTRZYNASTKI !! jesli jestes tym dobrym czliwiekiem, ktory moglby
                                              uratowac jamnika, to odezwij sie. Dowiezienie go do Ciebie mozna jakos
                                              przemyslec.

                                              KTCT = zwazywszy na czas, kiedy ta historia z jamnikiem zaistniala, prawde
                                              powiedziawszy pomyslalam, ze to ma jakis zwiazek z Toda, szczegolnie, ze
                                              sasiedzi nazywaja psa nie Gacek, a GUCCI, a to juz ma duzy i wyrazny zwiazek z
                                              Chanel, w sensie perfum oczywiscie. To ja pomyli;am imie z pospiechu, co mi po
                                              imieniu, jesli ja musze uratowac kolejne psie istnienie. Zwal, jak zwal !!
                                              Grunt, zeby sie dobrze mial.
    • wloba07 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 12:12
      Niewiele mogę pomóc w sprawie jamnika, moi znajomi przeważnie już mają swoje
      psiny.
      Miałam na początku tego roku podobny problem. Przygarnęliśmy ciężarną suczkę.
      Urodziła 4 śliczne szczeniaki i musieliśmy szukać domów dla pięciu psów.
      Ale dzięki internetowi udało się. Był naprawdę duży odzew.
      A czy dawałeś Króliku ogłoszenia na stroniach dogs i aport (tylko nie pamiętam
      dokładnie adresów), tam można umieścić ogłoszenie bezpłatnie!
      • krolik-ok JAMNIK PRZYGARNIETY - HURRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.04.05, 14:23
        No i ptokach. Jamnik zostaje w Wesolej, w pewnym momencie bylo az dwoje
        chetnych, dobrze , ze sie nie pobili. To moj 4 sukces w tym roku na psiej
        niwie. Wraz z sasiadami udalo mi sie zagospodarowac:
        1. setera irlandzkiego, dokladniej odnalezlismy jego rodzine, byl
        przetrzymywany u mnie mimo tego, ze jamniki malo nie umarly z zazdrosci, a
        Nanka, zakochana w mojej corce do nieprzytomnosci odmowila spozywania jedzenia
        na czas, kiedy "ten potworor u nas bedzie i bedzie sie przyblizal do mojej
        dziewczynki",
        2.malamuta, tez z pomoca sasiadow odnalezlismy wlascicieli z Rembertowa,
        3.uratowalismy istnienie MIsi i jej szczeniakowi, bo Misia na dokladke byla w
        ciazy, teraz Misia mieszka nieopodal u mojej sasiadki, pani Ewy i jest krolowa
        posesji, w ktora przeobrazila sie z zastraszonej psiny. A jej szczeniak Bob, a
        raczej nie szczeniak, a lwiatko poszlo do dobrych ludzi. Nie sposob tu nie
        wspomniec o Paulince, tegotocznej maturzystce /powodzenia Paulinko i sukcesu
        przy przyjmowaniu na weterynar!!!!!, ktora robila cuda, zeby Misie uratowac.
        Obecna wlascicielka MIsi-pani Ewa, jest babcia Paulinki,
        4.No i teraz udala sie z jamnikiem.

        DZIEKUJE WSZYSTKIM, ktorzy wykazali zainteresowanie ta sprawa!!Wasz Krolik
        • anusia100 Re: JAMNIK PRZYGARNIETY - HURRA!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.04.05, 15:00
          Króliczka dostajesz medal za wielkie serducho i zaangażowanie.
        • szczesliwatrzynastka Re: JAMNIK PRZYGARNIETY - HURRA!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.04.05, 17:53
          Ciesze sie bardzo, ze jamnik zyskał nowy dom. Gratulacje Króliku, jestes
          WIELKI!!
    • titopa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 15:14
      Witam wszystkich i bardzo dziękuje za miłe słowa.
      Dzięki listowi w skrzynce na priv pamięć mi wróciła a znalazłam się na tym
      forum ponownie. Wszystko dzięki nadawcy o nicku 64peter -dzięki.
      Mieszkamy w podwarszawskim osiedlu na linii otwockiej. Mąż jest podobnie jak ja
      jest wielozawodowcem. Tak więc elektronikiem, automatykiem przemysłowym,
      ostatnio od jakiś 15 lat pracował jako handlowieć /Philips - RTV iAGD/ i
      telefony komórkowe. W swoim doświadczeniu mógłby sie wieloma osiagnieciami
      pochwalić. Np. tym że w latach 82-91 pracował jako projektant automatyki
      przemysłowej a potem miał nadzór autorski nad kilkoma ważnymi inwestycjami
      przemysłowymi u naszych czeskich i słowackich sąsiadów. Np celulozka w
      Rużemberoku, Żylina, Duslo Sala - zakłady chemiczne. 3 lata w Pradze i projekt
      automatyki w praskim Elektromoncie dla elektrowni jądrowej w Temelinie.
      Zna więc język czeski i słowacki i marzył że kiedyś wróci do Czech bo bardzo
      się tam dobrze czuł ja i dzieci też.
      Natomiast ja mam mniej do chwalenia. Chociaż też jestem wielozawodowcem.
      Zaczynałam jako ekonomista trwało to 12 lat z przerwami na urodzenie i opiekę
      nad dziećmi. Potem była owa Praga a ja tam nie pracowałam. Po powrocie praca i
      studia pedagogiczne i całkowita zmiana branży. Teraz jestem pedagogiem
      specjalnym i bardzo lubię to co robiłam. Ciągle sie dokształcałam i dokształcam
      nadal ale moze już bez tak wielkiego zaangażowania licząc że kiedyś mi się to
      przyda. Jestem też profilaktykiem uzależnień o specjalności alkohol i sekty.
      prowadziłam w osrodku dominikańskim doradctwo pedagogiczne i koordynowałam
      profilaktykę w szkołach.
      Lubię pracę z ludźmi a szczególnie z tymi co los ich nie szczędzi i tymi co
      sobie nie radzą bo natura im sprawiła niemiłą niespodziankę w postaci
      niepełnosprawności. Zreszta tak pocichu pogardzanych przez nasze społeczeństwo
      momo ciepłych deklaracji, rzeczywistość jest zupełnie inna.
      W swojej gminie starałam sie działać ostatnio charytatywnie ale to nie
      podobało sie władzom, które likwidują po kolei placówki socjoterapeutyczne jako
      niepotrzebne nikomu a prawda jest zgoła inna. Odciełam się od tego środowiska i
      stwierdziłam że każdemu zależało na utrzymaniu stołka a kto sie starał zrobić
      coś dla słabszych i forsował na siłe takie incjatywy to wypadał z szeregu. Ręce
      opadają .
      Co do naszego wspólnego opuszczenia domu jest to na tym etapie niemożliwe.
      Obydwoje mamy rodziców staruszków nie możemy ich teraz zostawić. Musimy wiec
      zostać w pobliżu chociaż jedno z nas.
      Wyjazd np do synów to długa i kosztowna wyprawa.
      Nasza znajomośc języków obcych to te dwa jakie zaznaczyłam wcześniej mąż:
      czeski, słowacki, słabiutko: rosyjski i niemiecki.
      Ja natomiast czeski raczej do pogaduch i francuski który na bieżąco staram sie
      odkurzać.
      To tyle o nas.
      Dzieki za wszelkie wasze sugestie.
      Wszystkich ciepło pozdrawiam.

      • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 16:46
        Anusiu-Danusiu, a gdzie jest ten medal, nie widze go, czy nie moge znalezc ?

        Titopo, gdzies widzialem jakas propozycje dla Ciebie, dotyczylo to pracy w
        przedszkolu, widzialas?
        • anusia100 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 17:42
          Króliczku, medal już czeka sprawdź pocztę.
          • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 18:29
            Jednym słowem
            GUCCI trafił na swojego krolika
            kurcze!!!!!!!!!! kroliku idziesz jak burza!!!!!!!!!
            a przy okazji uszczęliwiłas tylu ludzi

            • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 18:56
              Jeszcze dzisiaj, jeszcze jutro - i już na urlopie będę.
              To cudnie, że Królik taki operatywny, bo:
              zadbał u psinę.
              Ale, przy okazji, królik i mnie przysługę oddał i o mój spokój psychiczny
              zadbał = [nie będę się samozadręczała tym schroniskiem - skoro psina dom ma].
              Króliku: gratulacje i podziękowania.
              I papatki w zwiększonej dawce.
            • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 19:00
              64peter
              Taki szybkoprzemieszczający się jesteś, że nie wiemy gdzie Ci teraz papatki
              przesyłać = w góry?, na Mazury? czy do łodzi.
              Z tą ciekawością gdzie przebywasz, to może przesadzamy - bo najważniejsze,że
              bez względu na miejsce pobytu, o naszym forum pamiętasz.
              Papatki.
              • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 20:03
                No i udalo sie. Gucio ma swoja wlasna miske (tzn. nowe panstwo) i dobrze jest.
                Kroliczku, jestes COOL! jak by moj Xavier powiedzial.
                • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 20:45
                  Dziekuje, dziekuje, dziekuje !!!! Klapa, gozdzik, buzka, klapa, gozdzik.....
                  Anusiu! medal piekny !!!
                  64 peter - KTCT nie jest tak trudno umiescic ani w czasie ani w przestrzeni,
                  teraz , jak zreszta przewaznie, jest nad Brda, najczesciej i duzo za duzo w
                  pracy, 1 maja jedzie do Tunezji na dwa tygodnie, potem wraca nad Brde i bedzie
                  w pracy o wiele dluzrj niz do tej pory, bo bedzie musialo odrabiac zaleglosci,
                  ktore powstana pod nieobecnosc KTCT.

                  GUCCI czli Gucio ma sie dobrze, chwilowo uzywa zoltej obrozy i smyczy naszej
                  Figuni, prawdopodobie dzis wieczorem byl u doktora Marcina, o ktorym tu pisaly
                  moje jamniki i zapewne dostal na robaki, kleszcze i pchly. Zegnam Was tym
                  optymistycznym akcentem, pa.
                  • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 21:05
                    Króliczku:
                    Wszystko, co o mnie napisałeś, jest prawdą [ale masz nosa i pamięć!].
                    Przy żółtej obroży i smyczy Figuni pomyślało mi się:
                    tak miło by było, gdyby GUCCI miał smycz Chanell [to taka namiastka, na
                    zmniejszenie moich wyrzutów sumienia = że odmówiłam przygarnięcia].
                    Jutro smycz wyślę. Nawet jeśli już inna, lepsza, będzie w waszym posiadaniu,
                    to: od przybytku głowa nie boli.
                    Ty ciągle swoje losy z psami wiążesz [a w Wesołej coś więcej psów niż nad
                    Brdą] - więc jak nie GUCCI to inny pies założy zapach Chanell.
                    Nadal w pracy jestem. Ale już mi się brzydnie.
                    Idę do domu - zjeść kolację.
                    Od podwieczorku jestem głodna [a na podwieczorek miała jednego papierosa].
                    Spokojnie - w pracy nie palę = na taras wyszłam.
                    Papatki.
                    • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 21:29
                      I zapomnialo nam sie dodac, KTCT, ze w czerwcu bedzie Cie mozna spotkac u mnie,
                      prawda?
                      • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 23:15
                        Króliczku:
                        Tak - potwierdzam.
                        W czerwcu jestem u Królika.

                        Było o wianku i o klipsach, których nikt nie zauważał.
                        Ale nie było o oczkach, które wszyscy zauważają!

                        Rano, w autobusie, rajstopy podarłam. Nic to, zawsze w torebce mam inne, na
                        zmianę.
                        Boczną drogą do pracy doszłam, rajstopy zmieniłam - i znowu byłam ważna.
                        Ale po godzinie, te drugie też podarłam [bo tak się pechowo złożyło].
                        Sadziłam, że wyjdę, kupię trzecie. Ale wyjście mi nie wyszło.
                        Wracałam do domu w podartych rajstopach - [kioski i sklepy były już
                        zamknięte].
                        I jak myślicie? Co ludziska w autobusie robili?
                        Wszyscy, dosłownie wszyscy, gapili się na moje rajstopy!
                        Obłęd jakiś.
                        Papatki




                        • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 28.04.05, 23:52
                          Jeszcze coś nie wiecie:
                          Przez kilka lat, w pracy, opowiadałam o swojej działce:
                          jadę do Bożenkowa, byłam w Bożenkowie, sadzę w Bożenkowie, mam to z Bożenkowa
                          itp., itd.
                          Aż przyszedł czas: zaprosiłam ich do Bożenkowa.
                          Oni na to: radość i chęć.
                          Ale pytanie zadali: no, dobrze, ale gdzie my mamy przyjechać, jak ta
                          miejscowość się nazywa?
                          Odpowiedziałam [choć zbaraniałam!] = Bożenkowo.
                          I oni w samośmiech, bo: przez te wszystkie lata sądzili, że ja tak sobie przez
                          nowomodę lub megalomanię opowiadam.
                          W sobotę jadę do Bożenkowa.
                          Tam jest mój pies = tylko ta część fizyczna.
                          To, co w psie jest najważniejsze, jest gdzieś, gdzie jest lepiej.
                          Papatki.
                          Zerkam i zerkam. Nie ma Was.
                          Czy to już znowu trzeba iść spać?


                          • mandy4 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 08:49
                            KTCT byłam cały długi wieczór myślami przy Was, tylko nie mogłam tego
                            zasygnalizować. Znowu Neostrada odmówiła mi współpracy. Chyba wezmę z nią
                            rozwód i pomyślę o innym łączu z internetem. Nie udało mi się do 1.oo w nocy
                            uzyskać połączenia i poszłam spać. I nawet nie wiedziałam, że jamniczek
                            znalazł nowy dom. A spało by mi się wówczas dużo spokojniej.
                            Króliku dziękuję Tobie z całego serca za to co zrobiłeś. Prawie cały wczorajszy
                            dzień spędziłam przy telefonie dzwoniąc do bliższej i dalszej rodziny i
                            pozostałych znajomych z pytaniem czy by się nie zaopiekowali Guciem. Niestety
                            każdy z różnych powodów odmówił. Nawet ja rozważałam czy Gucia nie wziąć do
                            siebie i z uwagi na alergię trzymać go na działce, gdyż lepsze to niż
                            schronisko. Ale pomysł ten nie był dobry bo co bym zrobiła gdyby nadeszła
                            zima ? Przecież jamniki lubią towarzystwo i ciepło. A tu dzisiaj rano
                            przeczytałam, że Gucci dom już ma. Tak się cieszę. Jeszcze raz dziękuję.
                            Nie będzie mnie teraz przez parę dni bo znowu wyjeżdżam. Mam nadzieję, że tam
                            gdzie będę uda mi się do Was zajrzeć. Gdyby nie to po powrocie się odezwę.
                            Życzę Wam wszystkim wiele przyjemności i miłego wypoczynku , a Tobie KTCT
                            dodatkowo pięknych wrażeń. I z niecierpliwością będę czekać na Twoje relacje z
                            (lub po) Tunezji. Ty tak ładnie potrafisz pisać, że każde Twoje słowo będę
                            chłonąć z przyjemnością. Przesyłam papatki.
                            • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 10:49
                              mandy4
                              Ty sobie jedziesz, ja sobie jadę - każde z nas w inną stronę. Gdzie nasze myśli
                              będą się spotykały i o której godzinie?
                              Może np. każdego dnia, o 21 spotykamy się [myślami] - na moście w Pradze? [bo,
                              podobno, tam jest pięknie].
                              Nie wiem czy w trakcie urlopu będę miała dostęp do internetu = więc, by uniknąć
                              rozczarowań, nastawiam się na dłuższy brak kontaktu z Wami.
                              A nawet gdyby dostęp był = córka by mi go odcieła, bym info. z pracy i z domu
                              nie ściągała - tylko intensywnie leniuchowała.
                              Pozdrawiam Cię.
                              Bardzo.
                              I zdjęcie moje, ulubione, Ci wysyłam.
                              Papatki.
                              • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 10:57
                                Króliczku [ i reszta - z wyjątkiem naszych ukochanych Panów]].
                                Moje zdjęcie, ulubione, Ci przesyłam.
                                Ulubione, bo: jestem na nim szczęśliwa [bo taka, wtedy, faktycznie byłam].
                                Zdjęcie wykonano w trakcie mego pobytu u dziecka, w Niemczech.
                                Pamiętacie = z każdym kolorem skóry, z każdą wiarą i każdymi poglądami w
                                akademiku wtedy mieszkałam i się bratałam.
                                Mam nadzieję, że mój obecny, zbliżający się urlop z dzieckiem będzie równie
                                szczęśliwy i choć jedno zdjęcie szczęśliwości znowu mi przybędzie.
                                Papatki.
                                • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 11:03
                                  P.S.
                                  Zapomniało mi się dodać, że z wyjątkiem ukochanych Panów, bo:
                                  to zdjęcie szczęśliwości jest trochę goławe.
                                  A goława to ja się pokazywałam coś ze 20-40 lat temu.
                                  Teraz to już wolę w w kapeluszu i w berecie.
                                  Ten kapelusz i beret z Gałczyńskiego [...... i gdy jajko roztłukujesz ładnie,
                                  nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie ... = tak, jakoś było].
                                  Papatki.
                                  • havlicek Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 11:48
                                    ktotocoto - a aby na twoje nogi w autobusie nie patrza albo patrza, nie wiem ,
                                    jak to dobrze po polsku napisac. Gole zdjecie dla mnie jest tez, czy nie ma,
                                    ha, ha, ha!!!Ahoj !!!
                                    • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 16:34
                                      havlicek:
                                      W tym problem, że nie na nogi a na rajstopy patrzą [dokładniej - na oczka].
                                      Z golizną nie mogę do Panów wyskakiwać [a więc i do Ciebie - chyba, że
                                      udowodnisz, iż mężczyzną nie jesteś] - bo ta golizna nie jest apetyczna [ale
                                      jest radosna].
                                      Po Polsku to Ty piszesz świetnie [a na tle mojego pisania w Twoim języku- to
                                      genialnie].
                                      Pozdrawiam i papatkuję.
                                      • ikkepl Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 17:40
                                        czy nie przyjmniecie do swego grona?
                                        mam 43 , mąż 48
                                        i kiedy to minelo...?????
                                        • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 20:43
                                          Hihi, a co ty opowiadasz? Nasze kolko graniaste zwie sie +/- 50 a nic nie mowi o
                                          jakis innych granicach, nadajecie sie doskonale. Wtam was serdecznie w imieniu
                                          wszystkich
                                      • luna22 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 17:56
                                        Witam WSZYSTKICH milutko i cieplutko.
                                        mandy4 - nie martw sie,ja rowniez mam czesto problemy z neostrada.
                                        Najbardziej mnie denerwuje to,ze nie moge dostac sie do poczty,lub
                                        czegos wyslac lub w trakcie sie rozlacza i wszystko znika.
                                        Puki co,poczekam na konkurecje i zrezygnuje z neostrady.
                                        Anusia100 - wyslalam do Ciebie wiadomosc,lecz nie wiem czy ja
                                        otrzymalas.Zdiecia rowniez,lecz one nie chcialy sie wyslac,chcielam wyslac z
                                        innej poczty,lecz ta akurat nie chciala mi sie otworzyc - przepraszali za
                                        klopot.Sprobuje jeszcze raz.
                                        Ktotocoto - czy tez moge liczyc na zdiecia wysylane przez Ciebie?,jezeli
                                        bedziesz miala ochote,to zrewanzuje sie swoim.
                                        Pozdrowionka i papatki.
                                        • luna22 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 18:01
                                          Dorotko.
                                          Jeszcze nie mialam okazji i czasu aby dojcs na poczte,ale jutro sie tam
                                          wybieram i na pewno wysle karty telefoniczne.
                                          Nieznam sie na tym i nie wiem czy beda dobre jezeli nie to je wyrzuc.
                                          Pozdrowionka.
                                          • luna22 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 18:08
                                            Ikkepl!!!
                                            Witam w imieniu calego krolikowa,jezeli nie macie zlych intencji a przybywacie
                                            w pokojowych zamiarach,to zapraszamy.
                                            Pozdrowionka.
                                            • krolik-ok 2000 postow - hallo, hallo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.05, 18:26
                                              Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!Wasz Krolik.
                                        • parmessan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 22:16
                                          Puki - piszemy : "póki"!!!!!!!
                                          A na wirtualną paczkę masz szansę!
                                          Jezcze nikt nie widział większej głupoty - czyli paczek z kosmetykami Chanel -
                                          no może z pozbieranymi testerami - normalne kosmetyki od przynajmniej 10
                                          lat kupujemy w Polsce! hłe, hłe, hłe!!!!!!!!
                          • parmessan [...] 01.05.05, 22:57
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • parmesan [...] 01.05.05, 23:54
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 02.05.05, 00:35
                                Obawiam się, że to nie ostatni występ artystyczny, który nas czeka. A jedyną
                                metodą jest ignorowanie takich osobników. Wrzuć na luz, parmesan:)
                                • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 02.05.05, 04:37
                                  Wiesz, Flo. On juz raz sie tu prezentowal. A teraz znowu. Problem jest w tym gdy
                                  ktos nowy jest tu i czyta te marne wypociny a nie przeczyta dokladnie od kogo
                                  jest to badziewie do mnie sie zwraca. Ci stali, stali widza na jeden rzut oka ze
                                  nie moje.
                                  • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 03.05.05, 15:49
                                    Ciebie pomylić z tą nędzną podróbką? Nie ma takiej możliwości:)

                                    > Wiesz, Flo. On juz raz sie tu prezentowal. A teraz znowu. Problem jest w tym
                                    gd
                                    > y
                                    > ktos nowy jest tu i czyta te marne wypociny a nie przeczyta dokladnie od kogo
                                    > jest to badziewie do mnie sie zwraca. Ci stali, stali widza na jeden rzut oka
                                    z
                                    > e
                                    > nie moje.
                                    • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 03.05.05, 18:44
                                      Dzieki, Flo dzieki. Milo bardzo, przywrocilas mi wiare w ludzi, ;-))
                        • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 20:35
                          KTTCT, nic sie niemartw, madry nic nie powie a glupi pomysli ze atk trzeba.
                          Niewarto sie przejmowac.
    • kosmiczny1 2000 bingo wapniaczki :)))))) 29.04.05, 18:36
      Buźka!
    • havlicek Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 20:25
      Nie dajcie sie sprowokowac, to taki 27 letni chloptas, kosmiczny1@onet.pl, o
      ile dobrze pamietam, Piotrek mu na imie, wszystkich sie czepia i nikt z nim nie
      chce miec nic wspolnego, wiec lazi i medzi, znany jest z tego. Z warszawy chyba.
      • havlicek Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 20:30
        kosmiczny1@poczta.onet.pl - to adres tego intruza, jesli chcecie znac, a
        najpopularniejszy jego temat to -znow samotny wieczor przede mna..... i zadnego
        odzewu ze strony forumowiczow, dlatego lazi i sie czepia innych.
        • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 20:47
          havliczku, bez obaw. Nikt kto jest rozsadny i jest +/- 50 nie nazwie swojego
          nicka "kosmiczny"
          • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:23
            Ho, ho, dwa tysiączki stuknęły! Super!
            A Kosmicznego to my się nie boimy. Sami jesteśmy kosmiczni do kwadratu:)
          • havlicek Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:23
            Rozne rzeczy tu bywaly, trzeba byc czujnym i odrazu roskminiac, to nowe wasze
            slowieczko, ktorego sie nauczylem i nie dac sie wpuszczac w maliniak.
            • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:28
              Roskminiać jest cudowne. Hej, Havliczku, cudzoziemcze, znasz więcej słówek,
              które są trendy, niż my, tuziemcy:)
            • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:29
              Flo, ma racje, jakies "Kosmicne - gnioty" nie starszne nam
            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 22:38
              kosmiczny=nieznany=odległy=perspektywa=rysunek=żarcik=KOMICZNY
              nie mogłem sobie tego odmówić
              ekonomiczny i lakoniczny
              a przecież jast tyle fajnych hobby


              • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 23:44
                Witajcie ikkepl.
                Myślę, że na tym forum ludzi się przygarnia [a najlepiej jest, jak się z
                własnej inicjatywy przytulą ] - nie wg wieku a zgodnie z tym, co Staff pisał:
                "Kochać i tracić, pragnąć i żałować.
                Padać boleśnie i znów się podnosić.
                Krzyczeć tęsknocie "precz" i błagać "prowadź".
                Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...".
                Przytulcie się do nas [a my do Was].
                Papatki dla ikkepl.

              • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 23:48
                A już myślałam, że 64peter w Poznaniu został i z Marychem na rowerze jeździ.
                Dobrze, że wrócił, bo o kosmicznym więcej teraz wiemy.
                Mnie się kosmiczny tylko z zimnem kojarzy.
                A ja lubię wszelkie ciepełka.
                Papatki.
                • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 00:16
                  Parmesan:
                  Wróble ćwierkają, że 64peter jest [tak, jak Ty ] młody, piękny i bogaty.
                  Ta wróblowa informacja jest dla bywalców zaglądających a nie dla wiernych fanów
                  królika.
                  Bo ci wierni, ceniąc w/w cechy i tak najbardziej cenią to, że jesteście
                  niekosmiczni.
                  Papatki.
                  • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 00:25
                    Króliczku.
                    Za pamięć, za dobre życzenia = dzięki.
                    A teraz zmykam.
                    Szafę, szafkę i szafeczkę muszę otworzyć i ciuchy jakieś, najładniejsze,
                    wyjąć,spakować.
                    To znowu problem, bo: najładnieszy to mam kołnierz z lisa.
                    Czy tam się zabiera i ubiera lisy?
                    Pewnie nie.
                    Ale dziecko kazało zapakować najładniejsze = to chyba lisa [bo reszta, w szafie
                    to już nie jest ani najładniejsza ani ładna = jest zwyczajna].
                    Idę się pakować.
                    Jutro do Chanell podjadę i przy okazji sprawdzę, co w ogródku widać i co u
                    kreta słychać.
                    Potem jeszcze raz sprawdzę co u Was.
                    A potem zamilknę.
                    Papatki.
                    • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 00:29
                      No pa, spytaj Chanel, czy spotkala Gige /ona ma dzisiaj 20 urodzinki i na pewno
                      obchodzi/ i Morelcie.
                      • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 01:10
                        Króliczku:
                        Zobacz, która godzina !!
                        Idż spać.
                        Jutro masz ładnie wyglądać [ nie czerwone i podkrążone oczy!!}.
                        Z Chanell porozmawiam o wielu sprawach. O Gige też.
                        P.S.
                        A może ktoś z Was jest mądrzejszy [niż ja] - i mi podpowie:
                        czy SMS wysyłany z Tunezji [ERA] będzie w jakiejś przyzwoitej czy w głupio
                        dużej cenie?
                        Ja już nie mam czasu dowiadywać się , sprawdzać, szukać, dzwonić = muszę lisa
                        lub kostium kąpielowy spakować.
                        A bez wiedzy o cenie nie wiem, czy wysyłać dużo SMS-ów czy też jeden na
                        tydzień.
                        papatki
                    • mandy4 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 12:28
                      Za godzinę wyjeżdżam. Spakowana, zrobiona na "bóstwo", postanowiłam jeszcze do
                      Was zajrzeć przed zamknięciem mieszkania na klucz. Widzę KTCT, że w sprawie
                      pakowania się masz podobne rozterki do moich. Przydałby nam się teraz Peter.
                      Wydaje mi się, że On jednym rzutem oka wiedziałby co mamy zabrać a co nie.
                      A co do lisa, to wydaje mi się, że zdjęcie w nim zrobione na tunezyjskiej plaży
                      byłoby bardzo interesujące i jak sądzę - artystyczne. Jedno jest pewne.
                      Koniecznie zabierz kapelusz. Masz urodę do niego stworzoną. Przyjemności i zrób
                      dużo zdjęć.
                      Ja w każdym bądź razie zamierzam zrobić ich całe mnóstwo podczas tego wyjazdu.
                      Zapakowałam 2 aparaty fotograficzne, statyw i całą stertę poradników. Tak jest
                      teraz pięknie na tym naszym świecie, że mam ochotę wszystko utrwalić.
                      Doroto życzę miłego pobytu na działce. Mam nadzieję, że też jakąś fotkę
                      prześlesz na mój adres.
                      Luna dzięki za pocieszenie co do Neostrady. Wystraszyła się chyba tego rozwodu
                      ze mną i od wczoraj działa bez zarzutu. Przepraszam, że przeoczyłam Ciebie przy
                      wysyłaniu zdjęć. Obiecuje poprawę.
                      Króliku życzę Tobie pogodnych świąt i miłego wypoczynku w otoczeniu rodziny,
                      przyjaciół i jamników. Szkoda, że nie będę w Twoich stronach. Nigdy w życiu nie
                      spożywałam paschy.
                      Parmesan dzięki za postawienie mnie swoją pocztą na nogi.
                      Wypoczywajcie i bawcie się wszyscy dobrze. Wyłączam komputer, zamykam
                      mieszkanie i już mnie nie ma.
                      Papatki
              • kosmiczny1 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 10:18
                Obnażę się przed tobą, żebyś się już nie musiał wysilać: kosmiczny od kosmos -
                porządek, przeciwieństwo chaosu. P.
          • kabe.wawa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:27
            Witam wszystkich na progu przedłużonego weekendu w Polsce.
            Dla tych, co za granicą (parmesan i havlicek) słowo przypomnienia:
            większość z nas, Polaków do pracy pójdzie dopiero w środę, bo mamy wolny dzień
            -święto państwowe 3 Maja. Przy okazji 2 maja tez jest wolny.I takim sposobem
            weekend przedłużył sie do 4 dni.
            Ja nie wyjeżdżam tym razem na dłużej, ale zajęć czeka mnie sporo, takich natury
            rodzinno-organizacyjnej, zaległych bardzo . Na pewno nie będę się nudzić ale
            wypoczywać też nie. Tak to czasem bywa, jak się żyje na dwa domy, w dodatku
            praca i inne obowiązki. Jak zwolnię tempo na chwilę, to później i tak muszę to
            nadrobić, więc może nie zwalniać? Nie, no jeden dzień to będę miała dla siebie!
            Kroliku, pozdrawiam świątecznie. Nie mogłam skorzystać z zaproszenia na coś
            przeprzepysznego, ale myślę cieplutko.
            Cieszę się, że nasze forum odwiedza coraz więcej osób. Bądźcie z nami, abyśmy
            choć wirtualnie sie poznawali.
            Ktotocoto, dziekuję za piekne zdjęcie. Naprawde jest wspaniałe!(Baw się dobrze w
            tej Tunezji).Parmesan, żałuj że nie masz takiego zdjęcia! A z tą golizną to
            przesada, przecież stoisz w wodzie, i to jakiej!
            Na dziś tyle, nie wiem czy jutro wpadnę. Życzę wszystkim udanego weekendu.
            • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:36
              Rozumiem, że ty, kabe, jesteś w tej większości, która ma dłuuuuuuuugi weekend?
              A ja pracuję, pracuję, pracuję:(
              • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 23:16
                flo
                cały weekend?
                to nieludzkie
            • slawek004 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:41
              pozdrawiam wszystkich i wielu pieknych wrażeń długoweekendowych życzę!!!
              • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:55
                dzię-ku-je-my!
                dzię-ku-je-my!
                :)
                • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:58
                  Ta, (chlip, chlip) wy sobie na laczke z kocykiem a ja?
                  • wloba07 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 22:04
                    Parmesan nie martw się będziemy myśleć o tych muszą pracować i przyślemy Ci
                    piękne zdjęcia z tej łączki i kocyka!!!
                    • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 01:55
                      Dzieki, Wloba, dzieki, choc tyle dobrego
              • wloba07 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 21:58
                Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego odpoczynku!
                Ja również mam wolne i wyjeżdżam.
                Przyda się trochę odpoczynku, tym bardziej, że ostatnio nawet nie miałam czasu
                zaglądać na forum.
                A ponieważ zapowiadają piękną pogodę, więc trzeba to wykorzystać.
                KTCT - dziękuję za zdjęcie! Jak się patrzy na takie zdjęcie to wraca
                człowiekowi uśmiech. Też mam takie zdjęcia z moich ukochanych gór. Jak je
                oglądam to chciałabym się tam znaleźć natychmiast. I wiem, że tam się znajdę!
                Może nawet uda mi się w tym roku wyjechać w góry chociaż na parę dni.
                Pozdrawiam jeszcze raz i pędzę się pakowć, bo wyjazd zaplanowany na 7.30!
              • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 22:01
                luna22
                Płytkę [a więc i zdjęcie] w pracy zostawiłam.
                Może któraś z koleżanek, do których przesłałam, będzie tak miła i prześle dalej
                = do Ciebie?
                Koleżanki, proszę, nadróbcie moje zaniedbanie = poślijcie do luny22 goliznę w
                wodzie [= ja, dziecko i woda].
                A Twoja podobizna, luno22 = bardzo proszę.
                Ja jestem dotykowo-wzrokowo-smakowo-węchowiec [słuchowiec to już w ograniczonym
                zakresie].
                Twoje zdjęcie ułatwi mi pojmowanie.
                Z góry dziękuję.
                Papatki.
                • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 22:04
                  WSPANIAŁY DZIEŃ [z porażką].
                  Pięknie jest = koniec pracy, urlop mam.
                  No to zaszaleję , do fryzjera pójdę [żeby włosy, na urlopie, szybciej się
                  moczyły i szybciej schły].
                  Bo przecież wiecie, że od zawsze robiłam tak: wszystkie włosy w lewą rękę, w
                  prawą nożyczki, ciach i już było dobrze.
                  Dosyć tego, kobietą trzeba być.
                  Weszłam do fryzjera płci żeńskiej, poprosiłam: tylko obciąć - do ramion.
                  A fryzjer , płci żeńskiej, zaczął wydziwiać: że trzeba kolor zmienić,
                  wycieniować, postrzępić, modelować, a może trwałą, a może balejaż a może ...
                  [różne , dziwne, fryzjerskie słowa padały].
                  Nie! Ja chcę tylko obciąć, do ramion.
                  Tak się stało.
                  Ale fryzjer, płci żeńskiej, uznał, że jestem tępawą dziwaczką.
                  Teraz, w domu, stwierdzam: u fryzjera byłam raz i wystarczy.
                  Wyglądam gorzej, niż przed fryzjerem, bo:
                  miałam mało długich włosów - teraz też mam mało = ale, krótkie są i źle się
                  je spina..
                  Trudno.
                  Zaraz sprawdzę, czy się szybko moczą i szybko schną [ bo taki był cel ].
                  Urlop mam! Pięknie będzie.
                  Idę pod prysznic.
                  Zaraz wracam
                  Papatki.


        • kosmiczny1 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 10:02
          Dobrze mnie rozkminiłeś załogancie. Jeszcze tylko mojego adresu nie podałeś,
          ale dla chcącego... Poszukaj dokładnie, na pewno dotrzesz. Masz rację, jestem
          zaje...ście samotny, to jest powód, dla którego chcesz być bardziej fajowy na
          tym forum. Tak 3maj... Miłego dnia. Piotrek27 samotny z Wawy, dla ciebie
          niesamotnego szczęśliwca nie z Wawy. Bez odzewu.
          • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 10:16
            Nad Brdą dużo się dzieje:
            - pogoda lipcowa
            - tłumy wędkarzy
            - wierzba zarozumiała, bo wędkarski świat kręci się wokół niej [pod nią
            stanowisko ważnych komisji liczących, mierzących i ważących].
            Wędkarze dziwni są: pełno ich [i ich rodzin, samochodów, sprzętu ] a cisza i
            porządek zachowane.
            Siedzę na balkonie, z kawą, papieroskiem.
            Zawody oglądam.
            Zawodników też - bo może tam są i nasi wędkarze = parmesan i 64?
            Nie mam czasu zapisywać się [teraz] do tego klanu łowiących - bo wyjazd,
            działka itp.
            Ale w przyszłości ?
            Widzę, że w tym klanie są młodzi, średni i wiekowi, no i kobiety też.
            Jeszcze nie byłam wędkarzem = pewnie trzeba spróbować.
            Papatki.

            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 23:13
              KTCT
              nie byłem żałuje,
              a powodów jest wiele
          • ktotocoto Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 10:29
            kosmiczn1:
            My, bywalcy Królikowa, chcemy być z sobą na dobre i na złe.
            Dlatego: jak się ktoś z nas średnio czuje lub jest atakowany czy krytykowany za
            cokolwiek - my za nim murem stajemy.
            Dlatego: naszych nieformalnych członków [bez względu na to w jakim języku
            mówią i gdzie mieszkają] - prosimy szanować.
            A Ty kosmiczny1:
            nie musisz być samotny.
            Możesz mieć grono znajomych, przyjaciół i fanów - ale ich się dobrem a nie
            drapaniem zjednuje.
            Kosmiczny1 = jest miejsce i czas i serce dla Ciebie też.
            Piszę się: mogę zostać Twoją babcią [bo Ty młody - a ja, no, wiesz].
            Taka babcia, to też skarb = skarpety wypierze, obiadek poda i modnie ubierze na
            wyjście do teatru, dyskoteki, na wczasy pośle itp.
            Ale: kosmiczny1 - jak chcesz mnieć w nas przyjaciół [bo, przecież możesz!!] -
            to konwencję tego forum przyjmij.
            Reasumując:
            Zapominamy i Najlepiej napisz do Królika.
            • kosmiczny1 :) 30.04.05, 10:37
              Przepraszam, ale zostałem zaatakowany i ja tylko tak w geście samoobrony. A
              poza tym dziękuję za dobre słowa i zrozumienie. Fantycznie,brak mi trochę
              jakiegoś kręgosłupa, może wsparcia ze strony starszych osób (dziadków, czyli
              ojców mocih rodziców nie znałem, bardzo żałuję). Reasumując: przepraszam za
              wtargnięcie, ale proszę też się mnie nie czepiać na innych postach, umowa
              stoi?? Pokojowy Piotrek27
              • 64peter Re: :) 30.04.05, 21:13
                stoi,stoi,Piotrek
                nie wracajmy już do tego
                nie znam żadnego złego Piotrka
                więcy ty też nie możesz być wyjątkiem
                i pamiętaj wiek tutaj nie ma znaczenia
                może to jest miejsce,którego szukałeś
                przekonaj się
            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 23:10
              dawnodawnotemu
              w lutym z Królikowa wyszła pewna sprawa
              obeszła jubileusz 2000 wpisów
              trwa i trwa i trwa
              i cd następuje
    • anusia100 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 29.04.05, 22:10
      ja rowniez szykuje sie do wyjazdu jutro raniutko wyjezdzam do corki, do Krakowa.
      pozdrawiam pozostajacych w domowych pieleszach.
      • krolik-ok Re: Pascha 30.04.05, 00:13
        A ja mam swieta, dom znow posprzatany, jedzenie narobione, a przede wszystkim
        pascha, z 3 kg sera, na ktora Was zapraszalem, jutro jajo poswiece, a potem
        gosci bede przyjmowac, niektorych nawet z nocowaniem, sasiedzi beda walic caly
        dzien, a moze i dwa, moze ktos mnie podwiezie do ojca na cmentarz, ucieszylby
        sie staruszek. Pogode zdaje sie zapowiadaja swietna, calymi dniami bede
        podejmowac gosci w ogrodzie, uwielbiam to !!Wszystkim Wam zycze milego
        weekendu!!A KTCT jeszcze raz pysznego wyjazdu !!
        • krolik-ok Re: Pascha 30.04.05, 10:25
          No niedobrze, po nocy moja pascha nadal w plynie. A nie tak mialo byc.
          • dorota-zam Długi weekend 30.04.05, 10:37
            Witam wszystkich, życzę miłego wypoczynku! Właśnie wyjeżdżam na działkę, i nie
            omieszkam zrobić sobie zdjęcia na kocyku (a leżak może być?) specjalnie dla
            Ciebie, Parmesan! Jak wrócę to Wam mojego psa wyślę, pamiętajcie o mnie, żyję!
            Papatki
            • 64peter Re: Długi weekend 30.04.05, 23:04
              ja też chce na leżaku
              dla mnie też,dla mnie też!!!!!!!!!!
        • 64peter Re: Pascha 30.04.05, 22:52
          czytam,czytam o krolikowych pysznościach
          i mam ochote na drugą kolacje
          i dieta poszła się wietrzyć
          cały plan runął
      • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 22:49
        anusia pojechała do Krakowa
        pewnie zachaczyła o okolice Łodzi
        choćby przejazdem
        • wloba07 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 22:54
          Jestem już w Warszawie!
          I chyba nie odpocznę za bardzo, bo muszę się opiekować chorą rodziną!
          Pozdrawiam!
        • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 22:57
          parmesan
          może i te twoje Niemce jakieś fajne święto wymyślą
          np. Oktober-trwa chyba tydzień
          Niemcy też potrafią się bawić
          • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 23:01
            wloba
            wiosenne przesilenie trafia na oślep
            i przeważnie w ludzi
            napary,nalewki,bańki,pastylki i do dzieła
            a ja od siebie doładam troche wesołości i rozbawienia
            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 23:23
              wszyscy wyjeżdżają
              anusia,mandy,ktotocoto
              będę zasypywał postami krolika
              • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 30.04.05, 23:30
                havlicek
                jestem pełen podziwu dla znajomości ciekawostek języka polskiego
                poznać,zrozumieć,wyjaśnić,oswoić=rozkminić?
                ciekaw jestem jak to mogłoby być po Czesku
          • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 01.05.05, 01:43
            Peter Oktober Fest przewaznie na Bayerach swietuja my mamy tu nasz Karnawal, i
            slusznie nazywany V Pora Roku, A jest kolorowo i wesolo, "kolorowo" tez
            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 01.05.05, 12:29
              no i znowu coś pomyliłem
              ale przy okazji czegoś się nzuczyłem
              • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 01.05.05, 22:13
                hop hop
                cisza
                • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 01.05.05, 22:19
                  Hop, hop!!!!
                  Małpę ci podesłałam, i co? Cisza:)
                  • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 01.05.05, 22:46
                    flo
                    małpka złapana i odesłana
                    ucieszyła mnie ta propozycja
                    • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 01.05.05, 23:01
                      Flo się cieszy, że ty się cieszysz:)
              • lesio66 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 12:03
                A czy ja też mogę się dołączyć?
    • parmessan [...] 01.05.05, 22:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 02.05.05, 10:57
        no i się zacieło zero odświeżania
        • havlicek UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 11:08
          Uwazajte na podrobi i prowokacje, PARMESAN prawdziwy piszeme tak, a przez dwa
          SS jest falszywka !!!

          Dowiedzialem sie, z maila , ze to biedna Jola wrocila z Egiptu, siedzi na swoim
          Goclawiu, sama w te piekne dni i zaczyna z nudow i samotnosci samozreimie
          atakowac, pani Jolu moze kontakt do dobrego psychologa potrzebny? Slusu
          uprzeimie na mail lub tutaj. Honza
          • havlicek Re: UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 11:50
            Parmesan/przez 1 s/ - zglos naruszenie zasad do admina, gdyz ta pani podrabia
            twoj nick.

            U parmessana /przez dwa ss/ przyciskajme koszyk z napisem - skasujcie ten
            post !!

            Tresci obrozajace inne nacje, wyznania, czy orientacje religijne lub seksualne
            zglasza sie do admina na - zglos problem - na dole ekranu, pisze na
            abuse@gazeta.pl lub zosia.samosia@gazeta.pl oraz forum@gazeta.pl

            Pozdrawiam Honza
            • havlicek Re: UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 12:26
              Wszystcy wyjechali na ten wasz dlugi weekedend, zostali 64peter, parmesan,
              florentynka, APELUJE do was, zglaszajcie naruszenie przpisow prawa i netykiety
              pod podane wyzej w moim postie adresy.

              Pani Jolanto/podrobiony parmes/s/an: wyslalem Pani info na e-mail z
              uprzedzeniem o konsekwencjach stosowanych przez Pania obelg i naruszeniach. HH-
              ja sem w Prahe, ale to w Internetie nie jest odleglosc.
              • parmesan Re: UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 13:27
                Honzo, napisalem do admina, do Zosi-samosi, i naswietlilem mu problem. Czekam
                teraz ja odpowiedz. Jak juz napisalem wczesniej, stali bywalcy naszego forum
                stali jacy od dluzszego czasu tutaj sa wiedza od razu ze to nie moje wypociny.
                • havlicek Re: UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 14:21
                  Wypisz jeszcze inne niki pod ktorymi pani Jola wystepuje: parmessan, Ismailija,
                  wredna.... czy cos sem jeszcze? Daj mi jej gg.
                  • parmesan Re: UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 14:53
                    Hozo, niestety numeru GG tej osoby niemam przyjemnosci miec. Moze ci krolik pomoze?
                  • luna22 Re: UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 14:54
                    Witam.
                    Przed chwilka napisalam post ,lecz moja "sesja na forum wygasla",musze ponownie
                    pisac.
                    W sprawie posyow parmessana,rowniez nacisnelam "czerwony kosz" aby usunac te
                    obrazliwe bzdury.
                    Parmesanku - nie martw sie,napewno nikt nie pomysli,ze to "Twoje wypociny",nie
                    potrzeba czytac nika aby domyslec sie,ze to nie Ty,sposób oraz kultura pisania
                    swiadcza o tym.
                    Pozdrowionka.
                    • parmesan Re: UWAGA PODRÓBKI I PROWOKACJE 02.05.05, 17:57
                      Luno, wiedzialem ze na tobie nie zawiode sie, dzieki serdeczne. Napisalem do
                      Zoski by cos z tym fantem zrobil, Olgi niema chyba? Moja obawa jest ze ktos kto
                      niewie moze te bazgroly wziac za moje "dzielo", ale dziwne zwykle gdy jest kilka
                      dni wolnych i nikogo niema to zjawia sie ten/ta osobnik. zastanawiajace!
    • profesorowa nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 17:56
      nie mam cierpliwości do czytania takiej ilości postów zapoznawczych, dlatego
      zapraszam adoratorów drogą na skróty wprost do mego postu
      • havlicek Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 17:58
        wow, jestem pod wrazeniem, a adoratorow w jakim znaczeniu, profesorowa?
        • profesorowa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 18:04
          w każdym znaczeniu, mój havliczku, adorator mile widziany
        • profesorowa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 18:08
          w każdym znaczeniu, mój havliczku, adorator mile widziany

          proszę kawę na ławę: skąd jestes i czy na pewno bez zobowiązań? hę?
          • parmesan Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 19:39
            A nowy przybytek!
            Pieknie witam w imieniu calej naszej zgrai. Nasze kolko graniaste, na za zadanie
            w milo czas spedzic. Porozmawiac i wszystkim i o niczym. Bez dwuznacznych
            polmysli. A co kto w domu robi to jego prywatna sprawa, nikogo to nieobchodzi.
            Powiedz cos o sobie, jakie wiatry cie do nas przywialy? Najlepiej üpoczekaj az
            wiekszasc z weekendu wroci.
            • profesorowa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:00
              dzieki za miłe słowa powitania
              poczekam na wszystkich, mam tylko małe pytanko: o sobie to zwykle mówimy tu
              prawdę czy kręcimy... to znaczy: nieco idealizujemy?
              • parmesan Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:09
                W tym wypadku bedzie najlepiej gdy porozmawiasz z Kroliczkiem, on jest tu
                rozprowadzajacym. Ja nie bede przed szereg wychodzic.
                • krolik-ok Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:29
                  Przybywam, bom wezwany ! Witam, witam i juz wyjasniam. Tytul mojego watku
                  brzmi "+-50 moze bysmy sie poznali" i w zgodzie z tym tytulem sie poruszamy i
                  zachowujemy, tak, zeby sie poznac wlasnie i to nie tylko na F., ale i poza nim,
                  na prive/maile, gg, listy, paczki itp. A propos paczki, KTCT dzieki, dzis
                  doszla paczka od Ciebie, prezent od Chanel bedzie wykorzystany godnie -
                  obiecuje i bede Cie informowac jak. Jesli dasz sie poznac , to zaproponujemy Ci
                  spotkanie. Tak wiec do dziela, jesli masz na to ochote. Aaaa i jeszcze jeden
                  warunek, rowniez z tytulu watku wynikajacy, to +- 50. Pa, zycze powodzenia i
                  juz mnie nie ma, goscie mnie wolaja, ognisko sie zaczyna!!

                  Havlicku, dzis przywiezli mi koledzy wiadomosc, ze pracujemy w Centrum Prasowym
                  Obslugi Dziennikarzy na szczycie nawet do 4 dni, a wiec na schledanou!/ale czy
                  to tak sie pisze/
                  • profesorowa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:39
                    króliku: mik pokazuje moją płeć bez zmyłki, a i kryterium wiekowe już spełniam
              • kabe.wawa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:20
                Witam. Wczoraj późnym wieczorem tu trochę poczytałam, ale jak zwykle nie
                odpowiadam na prowokacje.
                Parmesan, gdybym wiedziała, że tak szybko obejrzysz te zdjęcia i dasz znać, to
                bym nie poszła spać i jeszcze posiedziałabym przed komputerem. Cieszę się, że Ci
                się podobały i przywołały wspomnienia.Szykuję następne, jeśli pozwolisz?
                Do "profesorowej" : powiem za siebie - piszę prawdę, nie koloryzuję,jeśli nie
                chcę o sobie czegoś napisać na forum to piszę w e-mailach. A tak szczerze to:
                twój nick nie wzbudza we mnie zaufania. Sorry, ale naprawdę tak czuję bez
                względu na to co sobie pomyślisz. Nie gniewaj się, że o tym napisałam. Ale co
                tam nick, ważne żeby osoba wzbudzała zufanie!
                • profesorowa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:36
                  witam kabe, która nie ufa memu nikowi.
                  dobrze to i żle (niedobre wspomnienia ze szkoły?)

                  nik wziął się z chęci "sparpwania się" z profesorem, który jeszcze niedawno
                  brylował tu na forum wśród dam.

                  Jakem tu weszła tom pobladła, a serce ścisnął jakiś lęk.
                  Bo patrzę i czytam, i im więcej czytam, tym bardziej styl profesora zdawał mi
                  sie tak bliski i znajomy... powiedzmy, z innego forum.
                  Zatem poczułam chęć nieodpartą stać sie drugą połową profesora, niestety, długo
                  nie cieszyłam sie tym nagłym spotkaniem, bo profesor zmył sie z forum. Nawet
                  nie zdążyłam utwierdzić sie na dobre w moich podejrzeniach co do profesora -
                  ale nika zostawiłam sobie, tak jakoś, chyba z lenistwa.
                  • kabe.wawa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:44
                    Do profesorowej: nie mam niedobrych wspomnień ze szkoły. Dzięki, że mi
                    wyjaśniłaś etymologię Twego nicka, jest OK. Kiedyś i ja czytałam na FT
                    niejakiego profesora8, ale rzeczywiście chyba nie ma go.
                  • havlicek Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 20:50
                    Jestem z Prahi, czesto w Krakowie, ale tez i w Warszawie /najblizej 15 maja/,
                    jestem dziennikarz z Wolna Franta. Moze masz gg profesorowa, to tok po czeski
                    brzmi.
                    • profesorowa Re: nareszcie rozsądna propozycja 02.05.05, 21:18
                      jeszcze nie mam gg, ale... pewnie wkrótce będę miała, to podam
                      mieszkam w Warszawie, 15 maja chyba będę w mieście :-)
                      • 64peter Re: nareszcie rozsądna propozycja 03.05.05, 20:44
                        Jestem
                        znowu ktoś namieszał
                        jedno s więcej i tyle nieprzyjemności
                        nic to parmesan
                        havliczku dziękujemy za miłe słowa
                        bracie Czechu!!!!!!!!!!!
                        profesorowo dobry początek i coraz lepiej
                        zostań na dłużej
                        • parmesan Re: nareszcie rozsądna propozycja 03.05.05, 22:07
                          Petrku, pisalem do zoski i niema juz tego SS
              • kabe.wawa Dzień Polonii 02.05.05, 20:25
                Parmesan, czy wiesz, że w Polsce dziś obchodzony jest Dzień Flagi Narodowej oraz
                Dzień Polonii. A więc Ty jako Polak za granicą masz dziś swoje święto.
                Serdeczności!!!
                • parmesan Re: Dzień Polonii 02.05.05, 21:12
                  Nie, niestety niewiem niejestem na biezaco
                  • kabe.wawa Re: Dzień Polonii 02.05.05, 21:23
                    A tam gdzie mieszkasz, nic sie nie dzieje? W Twoim miescie jest chyba Konsulat i
                    nic Wam nie zorganizowali? W Warszawie koncerty, wystawy, spotkania...
                    • parmesan Re: Dzień Polonii 02.05.05, 21:33
                      A, nie cisza, jest Konsulat ale jakos nie slychac zadnych ruchow. Moze w
                      Berlinie wiecej, bo tu cisza
                      • kabe.wawa Re: Dzień Polonii 02.05.05, 21:40
                        No to Ty chociaż zrób sobie Dzień Polonii, tak we własnym zakresie, skromnie i
                        kameralnie.
                        • parmesan Re: Dzień Polonii 02.05.05, 22:03
                          Hihi, niezla idea, pomysle!
                          • havlicek Re: 3 Maja-pozdrowienia od od brati Czechov 03.05.05, 12:41
                            Pozdrawiam was w dzien waszego swieta, pozdrawiam Polakow, przekzujcie im to.
                            Bardzo was lubim i pracuje blisko, nastyku, bo tez to lubie, raz w Prahie, raz
                            w Krakowie, raz w Warszawie. Zyjcie szczesliwie i radosnie !!
                            • kabe.wawa Re: 3 Maja-pozdrowienia od od brati Czechov 03.05.05, 18:49
                              Dziękujemy Braciom-Czechom za życzenia z okazji naszego narodowego święta.
                              Dekuji mnohokrat!
                              • dorota-zam I już po weekendzie! 03.05.05, 22:16
                                Wróciłam z działki i wracam na forum, moje problemy co prawda się nie
                                skończyły, ale dzięki pomocy Olgi może jakoś uda mi się z nimi poradzić!
                                Szkoda,że te 4 dni trwały tak krótko, pogoda dopisała, ale tym co pracowali
                                powiem szczerze, że mnie to akurat nie mają czego zazdrościć, zmęczona jestem
                                okrutnie, kolana bolą, no coś okropnego! Zdjęcie chyba będzie, nie na kocyku co
                                prawda ani na leżaczku tylko na huśtawce - może być? Ale to ewentualnie jutro!
                                Kabe, co tam posyłasz ładnego innym a mnie nie? Też poproszę! Skrobnę (he, he
                                ciekawie to brzmi, skrobnę na klawiaturze!)do Ciebie jutro maila, bo dziś już
                                nie mam siły, chyba zaraz padnę spać!
                                Witam wszystkich nowych gości, no oprócz tego jednego (no ale to nie nowy
                                akurat) - Jolcia wróciła, no, no! Nie tęskniliśmy ani trochę! Papatki w
                                zastępstwie KTCT posyłam, pewnie jej tam dobrze na tym ciepłym piaseczku nad
                                ciepłą wodą! A nawiasem mówiąc to dziadkami zostaliśmy? Piotruś, no nie
                                przesadzaj, my dzieci w Twoim wieku ( i młodsze) mamy!
                                • krolik-ok Re: I już po weekendzie! 04.05.05, 10:02
                                  A no juz po ! Szkoda, fajnie bylo. Troche pogoda nie taka, jak trzeba, wiec nie
                                  za bardzo kontaktuje, Dorotko, co z tymi wnukami ? Kiedy bedziesz u p. Kasi?
                                  Jesli mozesz, wez od niej wizytowki/z 50 sztuk-ona wie , o co chodzi/ i w
                                  powrotnej drodze wpadnijcie do nas, nawiasem mowiac mamy pysznosci i Szymona od
                                  bladego switu, ale jest OK. POzdrawiam wszystkich, nowych gosci tez, zycze
                                  milego dnia i tygodnia, bedzie bardzo krotki, jakos damy rade, dolaczam sie do
                                  papatek pod nieobecnosc KTCT/wlasnie o niej myslalam, przyslala mi paczke,
                                  doszla o dziwo blyskawicznie, z akcesoriami Chanel dla innych potrzebujacych,
                                  zastanawiam sie, czy w tym tunezyjskim upale pali, np. na wielbladzie i co on
                                  na to?/. No to papatki.
                                  • lesio66 Re: I już po weekendzie! 04.05.05, 12:09
                                    Pwenie że było fajnie. Nareszcie można było łyknąć świeżego powietrza w
                                    plenerze. Ale teraz nie jest fajnie bo pada deszcz a mój pies strasznie tego
                                    nie lubi, więc siedzi schowany pod kocykiem i nawet nosa nie wystawi.
                                    • havlicek Re: I już po weekendzie! 04.05.05, 12:54
                                      Jezevcik tako?
    • csaba Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 03.05.05, 22:53
      Zapraszam do rozmowy moj cod na skype csabacuba. To prawda dzieci poszly w
      swiat a w sescu jeszcze maj-Wroclaw
      • havlicek Dziekuje 04.05.05, 13:05
        Dziekuje kierujacym Forum Gazety Wyborczej za zlikwidowanie obrazliwych i
        sprzecznych z prawem wypowiedzi na tym linku. Prosimy o dalsze
        urzeczywistnianie nadzoru.
        • lesio66 Re: Dziekuje 04.05.05, 13:38
          nikt do mnie nie napisze? Pada i mam chandre.
          • dorota-zam Re: Dziekuje 04.05.05, 14:12
            A witamy, witamy nowegoprzybysza! Czyżbym tylko ja dziś na dyżurze była? Taka
            jestem po weekendzie zmęczona, że dziś sobie komputerowy dzień zrobiłam,
            zaległe maile piszę, na gg gadam i właśnie na forum zajrzałam! A skąd jesteś?
            Na dłużej przybywasz? A jakiego masz psa? Bo u nas klub jamnikolubów (tak to
            miało być Peter?), ale inne czworonogi też kochamy! Pozdrawiam
            • lesio66 Re: Dziekuje 04.05.05, 14:59
              Nareszcie, dzieki za odpowiedż. Macie klub jamnikolubów. To super też się
              dołączę. Mam jamniora a właściwie jamniorkę. Jeżeli można to zabawię u Was
              dłużej. Podoba mi się wasze forum. Pozdrawiam wszystkich.
              • dorota-zam Re: Dziekuje 04.05.05, 15:27
                Zapraszamy na dłużej, a nawet na zawsze! My tu zostajemy, to forum będzie trwać!
                Lubimy wszystkich którzy zostają z nami!Grono sprawdzonych przyjaciół nam się
                powiększa i to nas cieszy!
                • lesio66 Re: Dziekuje 04.05.05, 15:43
                  Dziękuję za limit zaufania i przyjęcie do grona forumowiczów.
              • profesorowa Re: Dziekuje 04.05.05, 16:02
                lesio66 napisała:

                > Macie klub jamnikolubów.

                a czy w ramach klubu mozliwe jest powołanie sekcji starych kundli, grubawych i
                zmanierowanych?
                • parmesan Re: Dziekuje 04.05.05, 16:12
                  Pani Profesorowo, wazne ze pies, to najwazniejsze, kazdy ma wstep, a jamniczki?
                  wiekszosc ma jamniczki.
                  • lesio66 Re: Dziekuje 04.05.05, 17:20
                    Jamniki górą! Ale wszystkie psy i koty są kochane. Kiedyś miałam kota i chyba
                    drugiego takiego już nie znajdę. Świetnie się dogadywali z jamnikiem ich zabawy
                    to było lepsze niż telewizja.
                • dorota-zam Re: Dziekuje 04.05.05, 17:19
                  Kochana profesorowo, jak sama nazwa wskazuje, klub jest jamnikolubów, a nie
                  obowiązkowo posiadaczy takowych! Lubimy jamniki, ale nie wszyscy je mamy, z
                  różnych względów. Ja też posiadam kundelka, ale jamniki uwielbiam! Większość z
                  nas ma psy, ale i to nie jest zasadą. Zapraszamy wszystkich, którzy chcą tu
                  bywać i mile z nami pogawędzić!
                • 64peter Re: Dziekuje 04.05.05, 21:27
                  spoko profesorowo
                  lubimy wszystkie i te kundelki wieloowocowe też
                  jamnikom jeszcze woda sodowa nie uderzyła hihi
              • 64peter Re: Dziekuje 04.05.05, 20:20
                witaj bracie lesio od jamników hihi
                a przy okazji niskopodwoziowce rosną w siłe
              • havlicek Re: Do Lesio 66 04.05.05, 21:22
                Przeciez to ciebie soytalem, czy ty tez masz jamnika/jezevcik - to po czeski.
                • lesio66 Re: Do Lesio 66 05.05.05, 14:30
                  Do Havlicka. Wybacz ale dopiero teraz weszłam na forum. Mam jamniczkę- to
                  panienka i jak to panienka jest prześliczna i założę się że wie o tym.
                  • parmesan Re: Do Lesio 66 05.05.05, 16:41
                    Halo, halo! Witam wszystkich serdecznie. Juz po przedluzonym weekendzie
                    odpoczeli? A, nasz krolik znowu cierpi. Wspolczucie moja masz Kroliczku.
                    latorosl moja tez byla taka "madra" i co tata mowil miala gleboko i serdecznie,
                    az sie zabki zemscily i zaczely bolec, teraz myje 4x dzeinnie.
            • 64peter Re: Dziekuje 04.05.05, 20:15
              potwierdzam
              jesteśmy jamnikolubni-100% zgodne Dorotko
              ale nie tylko jamniki są naszymi pupilami
          • parmesan Re: Dziekuje 04.05.05, 16:06
            Pisze, pisze, Lesiu. Musza dopiero odpoczac po "odpoczynku" i zameldowac sie, a
            ja narazie w imieniu nieobecnych pozwole sobie powitac cie w naszym kolko
            graniastym. Szef, Krolik bedzie jeszcze mowe powitalna wyglaszac
            • wloba07 Re: Dziekuje 04.05.05, 17:23
              Witajcie!
              Nareszcie w domu!
              Niestety nie będzie zdjęć z kocyka! Nie było leżenia i leniuchowania.
              Zamiast tego były trzy chore osoby w tym jedno dziecko!
              A więc dwie noce nie przespane, na zmianę - lulanie, podawanie leków, picia,
              zbijanie gorączki, do lekarza, do apteki.A znaleźć w Warszawie przychodnię
              czynną w sobotę i jeszcze żeby był lekarz pediatra - zakrawa na cud.
              W Bełchatowie nie ma z tym problemu, więc po tych warszawskich perypetiach
              byłam w lekkim szoku.A jak już znalazłyśmy to okazało się, że chyba wszystkie
              dzieci w Warszawie zaczęły chorować
              Wróciłam wczoraj i ze zmęczenia nie mogłam zasnąć. Następna noc nie przespana!
              Ale myślę sobie zajrzę na forum to wróci mi chumor.
              Witam wszystkich nowych!
              Pozdrowienia dla wszystkich! A teraz idę sobie zrobić mocnej kawy i jak nie
              zasnę to jeszcze zajrzę!




              • wloba07 Re: Dziekuje 04.05.05, 17:27
                No rzeczywiście muszę być bardzo zmęczona i zakołowana skoro "humor", napisałam
                przez "ch".
                Poprawię się, obiecuję!!!
                • dorota-zam Re: Dziekuje 04.05.05, 17:52
                  Oj biedna, to wywczasowałaś się faktycznie! Taki pomór w Warszawie? U nas (tfu,
                  tfu przez lewe ramię) jakoś jest dobrze, może nie dopadnie nas zaraza! A
                  chorować w święta, to faktycznie jest kataklizm! Współczuję!
                  • kabe.wawa Re: Dziekuje 04.05.05, 18:11
                    Wloba, potwierdzam, w Warszawie jakaś zaraza panuje, bo ja też mam w domu
                    szpital. W poniedziałek 2.05. w trybie nagłym musiałam zaciągnąć męża do lekarza
                    i całe szczęście,że w porę, bo ma zapalenie płuc! Antybiotyk, łóżeczko, zbijanie
                    gorączki i takie tam. Może doprawił się w sobotę, bo mieliśmy małą
                    przeprowadzkę, dużo biegania, załatwiania...a już nie najlepiej się czuł.Jeszcze
                    wczoraj nie wyglądało to ciekawie, ale dziś chyba jest poprawa. W każdym razie
                    mój majowy weekend był bardzo absorbujący i nie-wypoczynkowy.
                    • dorota-zam Re: Dziekuje 04.05.05, 18:19
                      Nie straszcie mnie! U mnie młody w zeszłym tygodniu przeziębiony był, ale to
                      tylko przeziębienie, nie zaraza! A tu widzę w dwa ognie mnie te choroby wzięły,
                      z prawej, z lewej,a ja jeszcze zdrowa w środeczku! Zdrówka wszystkim chorym
                      życzę i siły do opieki nad nimi zdrowym!
                      • parmesan Re: Dziekuje 04.05.05, 18:36
                        No, ladnie, ladnie. To dluuugiego weekendu nici! Moge tylko wam wspolczuc.
                        Przykro mi.
                        • wloba07 Re: Dziekuje 04.05.05, 19:39
                          Dzięki za współczucie!
                          Doroto, nie straszę, ale jak byłyśmy z małym u lekarza to wszystkie dzieci
                          miały zapalenie oskrzeli,lekarka stwierdziła, że to chyba jakiś wirus.
                          A moja córka już drugi tydzień ma wirusowe zapalenie gardła!.Co prawda dzisiaj
                          na gg pisała mi , że już czują się lepiej.
                          A mały zachowuje się jak zdrowy. Chociaż on i wcześniej, w ciągu dnia jak nie
                          miał gorączki, to wariował jak zwykle zdrowe dzieco potrafi.
                          A była taka ładna pogoda i tyle miałam w planach, zwiedzanie Warszawy, wizyta w
                          Wesołej i nic z tego nie wyszło!
                          Ale wierzę, że jeszcze to nadrobię!
                          I wierzę, że jeszcze będą te zdjęcia na kocyku!
                          • dorota-zam Re: Dziekuje 04.05.05, 20:28
                            No z dzieciakami to tak jest, nawet choroba ich nie pokona! Mój młody paskudnie
                            kaszlał i nawet poszłam z nim do lekarza ( co rzadko czynię, bo drogę do apteki
                            znam, a lekarz i tak prochu nie wymyśli) ale na szczęście stwierdziła, że
                            oskrzela w porządku! Tydzień w domu posiedział i jest dobrze!
                            • wloba07 Re: Dziekuje 04.05.05, 20:49
                              Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze!
                              Tylko szkoda, że tak szybko zaczął chorować, ma dopiero 16 m-cy.Chociaż to
                              było do przewidzenia odkąd chodzi do żłobka, to jednak mimo wszystko myślałam,
                              że będzie trochę odporniejszy.
                              Gdybym była taką prawdziwą babcią już na emeryturze to mogłabym się nim zająć,
                              ale niestety jeszcze długo muszę pracować!
                              No chyba, że przeprowadzę się do Warszawy.
                              Tylko gorzej by było ze znalezieniem pracy, mimo iż ofert o zatrudnieniu
                              pracowników w moim zawodzie nie brakuje, niestety wiekowo jestem poza tą
                              granicą jaką wyznaczją w ogłoszeniach.
      • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 21:11
        Wrocław-Wrocław tu zaglądaj
    • gaja71 Przygarniecie mnie do swojego grona? 04.05.05, 19:23
      Gość portalu: Królik napisał(a):

      > Jesli nas 30-latki nie wysmieja, to moze i my bysmy sie poznali. Wielu z nas
      > jest singlami, bo owdowielismy albo sie rozwiedlismy, dzieci odchowane, a w
      > sercach maj......

      Witam wszystkich bardzo serdecznie!
      • jamnior1 Re: Przygarniecie mnie do swojego grona? 04.05.05, 19:50
        A mnie Jamniora?
        Moi to Paweł i Gaweł.
        • kabe.wawa Re: Przygarniecie mnie do swojego grona? 04.05.05, 20:17
          Witam nowych (gaja, jamnior). Proszę o chwileczkę cierpliwości, bo szefem tu
          jest Królik i on wypisuje legitymacje członkowskie.Na pewno wkrótce się pojawi.
          • dorota-zam Re: Przygarniecie mnie do swojego grona? 04.05.05, 20:31
            No proszę jak dziś forum rośnie w siłę! Witamy, witamy, Królik coś nam dziś
            zaginął, no ale i on wkrotce na pewno przybędzie i nowych członków oficjalnie
            do klubu przyjmie!
            • kabe.wawa Re: Przygarniecie mnie do swojego grona? 04.05.05, 21:04
              Dorota, masz @, poczytaj.
        • 64peter Re: Przygarniecie mnie do swojego grona? 04.05.05, 21:20
          ale Krolik będzie miał roboty z powitaniami i legitymacjami i tak w ogóle-
          witam tych co w jednym domku stali
          jamnior przybij piątke
      • 64peter Re: Przygarniecie mnie do swojego grona? 04.05.05, 21:15
        gaja71
        zaprawdę na początku było słowo
        słowo Krolika
        witam gaje
    • anais9 MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 20:53
      Wiem, nie darowałaby mi tego postu, ale zaryzykuję;) Fajnie by było gdyby
      znalazł sie jakis miły, czuły facet, najlepiej z wyższym wykształceniem dla
      niej;) Taki po 50;) W tym roku, ale ciiii skończyła 50 lat, ma wolny zawód,
      super figurę i jest do tańca i różanca. Kapitalna kobieta;)
      • 64peter Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 21:09
        odważna swatka, ale ciiii
        my nic nie powiemy
      • kabe.wawa Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 21:18
        No, jak sie dowie, to może ci nie darować. Jak by mnie moje rodzone dziecko taki
        public rel. zrobiło, to na pewno bym nie darowała.
        • 64peter Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 21:23
          święte słowa kabe
          cienko bym to widział
          mamy Gaje ryzykantke hihi
          • kabe.wawa Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 21:29
            Peter,to raczej anais, ale ona młoda jest i wybaczam. Zwłaszcza, że nie moją
            córką jest.
            • 64peter Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 21:38
              no patrz jaka ze mnie gapa hihi
            • krolik-ok Re: Witam , witam !!!! 04.05.05, 21:40
              Ale na chwilke tylko wpadam , bo u nas kolejna odslona afery stomatologiczniej,
              tym razem z osemka, wlasnie wrocilismy z kliniki, trzymajcie za nas kciuki w
              nocy !!!
              • 64peter Re: Witam , witam !!!! 04.05.05, 21:47
                ósemka powiadasz
                ta najmądrzejsza
                to trzeba oba kciuki trzymać
                • wloba07 Re: Witam , witam !!!! 04.05.05, 21:57
                  Ósemnki są fatalne, wiem coś o tym!
                  Też będę trzymać kciuki, jak tak zbiorą się wszystkie kciuki forumowe to na
                  pewno pomoże!
            • 64peter Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 21:41
              jeszcze raz witam Gaje
              przepraszam Anais
              przepraszam Gaje
              witam Anais
              teraz chyba dobrze ha!!!!!!!!
              • 64peter Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 21:53
                jezevcik-havlicku dekuju za uceni
                --------

                nasze forum bywa czasem dydaktyczne
                tego słowa w moim słowniku nie znalazłem
                • wloba07 Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 22:04
                  Oj, Peter, namieszałeś!!!
                  Widzę, że nie tylko ja jestem dzisiaj zakręcona!
                  Anais, jeśli mama się dowie chyba nie będzie zachwycona, pamiętaj, że nie można
                  uszczęśliwiać na siłę!
                  Nigdy nic dobrego z tego nie wychodzi!
                  Pozdrowienia dla Ciebie i dla Mamy!
                  • 64peter Re: MAM KAPITALNA MAMĘ;) 04.05.05, 22:46
                    zakręcony jak w pralce
                    po łikendzie

                    chciałem zobaczyć jak będzie wyglądało
    • trupwszafie Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 21:58
      Jak sie macie wapniaki ja też mam aż 52 chętnie się podłączę.
      • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 22:51
        pora spać bez ZWŁOKI
        pozdrawiam wszystkich
        było fajnie
        dobranoc
        • lesio66 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 14:26
          dzięki za powitanie Peter a wiesz że ciekawość to itd.. Pokombinuj to może
          wpadniesz na to co oznacza 66. Acha i zgadza się nie brat tylko siostra od
          jamników.Pozdrowienia.


          • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 17:57
            jestem ciekawy, a nawet ciekawski
            ale myślę,że 66 to nie kaliber broni,której używasz
            dobrze zagramy w 10 pytań
            albo jeszcze lepiej w 100
            albo ogłosimy plebiscyt
            fajnie
            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 21:17
              Lesio to też tytułowy bohater u pani Chmielewskiej
              • wloba07 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 21:36
                Lesio jest znakomity!
                Oczywiście ten od Chmielewskiej!
                Pozostałe książki zresztą też. Mam jej autobiografię i nie wiem ile razy już ją
                przeczytałam!
                • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 22:20
                  całości nigdy nie udało mi się strawić,ale powiedzonka z jej książek są słynne
      • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 23:23
        hihi,52? i czym sie szczycisz? takich wiecej tu wiec mlodziez niebedzie nad nami
        gorowac
      • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 19:56
        trupwszafie napisała:

        > Jak sie macie wapniaki ja też mam aż 52 chętnie się podłączę.

        To ludzie aż tak długo żyją? :P
        • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 20:02
          florentynka napisała:

          > trupwszafie napisała:
          >
          > > Jak sie macie wapniaki ja też mam aż 52 chętnie się podłączę.
          >
          > To ludzie aż tak długo żyją? :P



          Ups, co za gafa. Nie przeczytałąm nicka:)
    • luckanowa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 22:01
      hej ! czy w dalszym ciagu przyjmujecie chetnych ??
      • luckanowa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 22:21
        czy juz nikt nie potrzebuje milej 50 - tki ?
        • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 22:43
          czy to zaproszenie na drinka
          hihi
        • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 22:43
          żart!!!!!!!!!!
        • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 04.05.05, 23:30
          ale tylko pod warunkiem ze mila jest. I na ognisku ladnei spiewac bedzie
          • gaja71 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 06:37
            Dzien dobry! Milego dnia zycze i witam po mnie przybylych a teraz pedze do
            pracy!
            Nie zapomnijcie parasola!
            • mandy4 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 11:30
              Chciałam tylko zgłosić swój powrót.
              Myślałam o Was podczas mojej nieobecności na forum.
              Wszystkim mówię dzień dobry i życzę miłego dnia.
              Teraz jadę na działkę zobaczyć
              jak wygląda po obfitych opadach deszczu.
              I oczywiście serdecznie witam nowo przybyłych.
              Dużo nas teraz. Cieszę się.
              Doroto przyślij mi też zdjęcie na leżaku.
              Cieszę się, że już jesteś.
              KTCT, wiem że nie zaglądasz na forum.
              Ale każdego wieczoru o 21.oo jestem myślami przy Tobie
              na moście Karola w Pradze.
              Baw sie dobrze w tej Tunezji.
              Brakuje Twoich papatek.
              Odezwę sie wieczorem.
              • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 12:02
                Ciesze sie , ze u Was tak tu wesolo i ze jamniczarzy sie namnozylo. Fajnie po
                czesku brzmi ten Jezevcik, ciekawe od czego to pochodzi, bo u nas , wiadomo, od
                jamy. Pozdrawiam Was serdecznie, choc slotno i mokro i niezbyt cieplo na
                swiecie, to za to weeekend juz jutro po poludniu sie zaczyna.
                A my wyjezdzamy zaraz do Kliniki stomatologicznej, w nocy bylo zebowe pieklo,
                szkoda gadac, to nie moj zab, tylko dziecka. Jutrzejsze kolokwium diabli wezma,
                trudno, byle by cos z tym bolem i zebem zrobic wreszcie. Pa, wpadne po
                wszystkim.
                • lesio66 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 14:20
                  witam wszystkich. Bolącego zęba współczuję zwłaszcza dziecku. Na szczęście moje
                  ma zdrowe. Witajcie jamnikoluby i fani wszystkich czworonogów.
                  • florentynka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 17:17
                    Boże, toż tu tłok jak w tramwaju w godzinach szczytu:)
                    Dzień dobry, dzień dobry wszystkim
                    Widzę, że frakcja właścicieli jamników rośnie w siłę:)
                    • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 18:15
                      taki tłok że można nadepnąć na jamnika ; )))
              • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 18:20
                niech zgadne...
                na działce pewnie coś wyrosło hihi
                fajosko że jesteś
                aha i na 100% trzeba trawe skosić
                • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 18:34
                  Osemka bedzie w robocie za kilka dni pod narkoza, kto zgadnie ile to kosztuje ?
                  A na ubezpieczenie nie ma takiej uslugi !!

                  Natomiast nawet w wielkim tloku, takim , jak tu, albo i wiekszym, nie sposob
                  nadepnac na jamnika, jesli jest sie prawdziwym jamniczarzem. Moja przyjaciolka
                  pytala mnie kiedys , jak ja sie poruszam w domu, zeby nie nadepnac jamnika i
                  myslala, ze ja chodze wylacznie szurajac...Ale ona , to co innego, ona jest
                  kociara. Pa, caluski, buziaczki i uklony wszystkim ; i nowym i starym bywalcom
                  Krolikowa.



                  • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 19:35
                    na naszego trudno było by nadepnąć bo chodzi za swoją panią
        • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 18:27
          luckanowa bez stresu
          jesteś super 50-tka
          witam
          jeżeli jeszcze masz jamnika to jest debeściacko
          parmesan
          kobieta i śpiew-a w załączniku coś na opory przed występami publicznymi
          • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 22:02
            64peter-dopiero teraz znalazlam mail od Ciebie-wielkie dzieki, zgadles, a wina
            byla sera, trzeba kupowac wylacznie ten prosto od baby, pa.
            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 22:21
              jeszcze raz wieś górą
    • kabe.wawa Kartka z Tunezji 05.05.05, 20:29
      Dziś wyjęłam ze skrzynki pocztowej widokówkę. Patrzę: piękne widoczki
      i napis TUNISIA. Zanim odwróciłam, aby przeczytać kto o mnie pamięta, pomyślałam
      o naszej KTCT, która teraz tam jest. Przez ułamek sekundy przez myśl mi
      przeszło, że przecież Ona nie zna mojego adresu! Oczywiście, kartka była od
      kogoś innego...
      KTCT - ciesz się słońcem, które na chwile nas opuściło.

      • 64peter Re: Kartka z Tunezji 05.05.05, 21:13
        słońce czeka na KTCT
        • wloba07 Re: Kartka z Tunezji 05.05.05, 21:39
          Właśnie, przynajmniej nie moknie w strugach deszczu!!!
        • krolik-ok Re: Paczka znad Brdy 05.05.05, 21:41
          Kabe - KTCT nie zna tez mojego adresu, a mimo tego przyslalo mi juz dwie
          paczki, tak ze ja sie nie zdziwie, jesli i Ty dostaniesz cos od niej na dniach,
          pa.
          • luckanowa Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:03
            czesc ! a ja myslalam, ze wczoraj po 22 juz wszyscy poszli spac !! dlatego nic
            juz nie pisalam !! co jamnika : moge powiedziec , ze tez mam, jeno bardzo
            grubasny ! czy one lubia sie odchudzac ?? a co do drinka : czemu nie tylko nie
            tak pozno !
            • krolik-ok Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:07
              Czesc, jeszcze sie prawie nie znamy, nie bylo mnie tu jakis czas, bo w domu
              boje z zebem byly staczane. A co do jamnika i jego odchudzania, to jest to
              bardzo trudne, bez lekarza sie nie obejdzie i jest specjalna karma, ktora
              oszukuje sie psine, ze jest najedzona, ale to na niewiele sie zdaje.
              • florentynka Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:15
                Ja moją niejamniczkę próbuję odchudzać od paru lat, a niektórzy tu wiedzą, że
                bardzo by jej to się przydało. Karmy są, tylko moja nie chce dać się oszukać
                • 64peter Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:30
                  mądra psina hihi
                  • mandy4 Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:59
                    Witajcie jamniczarze.
                    Jakże Wam zazdroszczę i cieszę się, że je macie.
                    Dzisiaj z działki wracałam pieszo.
                    Nawet nie wiedziałam,że w moim mieście jest tyle jamników.
                    Na odcinku 2,5 km spotkałam ich sześć
                    i siódmego siedzącego w oknie.
                    Czyli średnio co 350 m jeden jamnik.
                    Przy każdym się zatrzymałam
                    i porozmawiałam z jego właścicielem.
                    Więc te 2 i pół km pokonałam w dwie godziny.
                    No i mój głód jamniczarza został zaspokojony.
                    Nawet 3 jamniki dały mi sie podrapać za uszkiem.
                    Kochane psiny.
                    A na działce czeka mnie dużo roboty.
                    Plewienie i koszenie trawnika
                    (miałeś rację Peter - trawa tak wysoka,
                    że jamnika w nim nie byłoby widać),
                    a tu znowu musze wyjechać.
                    Szkoda tylko, że jabłonka podczas mojej
                    nieobecności zdążyła przekwitnąć.
                    Nawet się nie nacieszyłam jej urokiem.
                    Życzę miłej nocy.
                    Gdybym miała problemy z zaśnięciem
                    to zajrzę jeszcze do Was.

              • luckanowa Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:19
                czesc ! ja w zasadzie juz od dluzszego czasu mialam zamiar dolaczyc, ale " niby
                jestem odwazna" czytajac Was widze, ze chyba nie ma nic lepszego jak Wasze
                forum ! a wiec jestem i zostaje z Wami!!! a co do jamnika to bedzie go trudno
                oszukac diebelnie towarzyskie stowrzenie, jak tylko ktos w gosci przychodzi od
                juz stoi przy misce. sa dwie mozliwsci : zrezygnowac z gosci albo z jamnika !!
                albo bedzie dalej tył !
            • 64peter Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:28
              wiedziałem że będzie debeściacko
              moja sunia jak śpi na swoim fotelu to szczeka za nią kocyk
              sa jamniki i jamochłony
              o tej porze drink ma nazwę "ciepłego mleka dzban"
              • luckanowa Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:39
                64peter napisał:

                > wiedziałem że będzie debeściacko
                > moja sunia jak śpi na swoim fotelu to szczeka za nią kocyk
                > sa jamniki i jamochłony
                > o tej porze drink ma nazwę "ciepłego mleka dzban"
                ciepłego mleka dzbanuszek i miodziku garnuszek !!!
                • 64peter Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:46
                  no i jeszcze kółko poetyckie się zawiąże
                  napisałem dzban żeby się było czym podzielić hihi
                  • luckanowa Re: Drugie podejscia !! 05.05.05, 22:52
                    64peter napisał:

                    > no i jeszcze kółko poetyckie się zawiąże
                    > napisałem dzban żeby się było czym podzielić hihi


                    A czyż Wam to petrze nie pasuje, jak ktos tutaj rymuje ?? ( boże ja pisze
                    wierszem !!! ) czy Ty wiesz, że właśnie odkryłeś wierszokletke ???
          • 64peter Re: Paczka znad Brdy 05.05.05, 22:22
            lece sprawdzić skrzynke
          • parmessan Re: Paczka znad Brdy 05.05.05, 22:25
            krolik-ok napisała:

            > Kabe - KTCT nie zna tez mojego adresu, a mimo tego przyslalo mi juz dwie
            > paczki, tak ze ja sie nie zdziwie, jesli i Ty dostaniesz cos od niej na
            dniach,
            >
            > pa.

            Dwie paczki w ponoć "przeciągu" tygodnia to rzeczywiście przerób. Zamówił był
            Królik te "paczki"? To "Coś" chyba utknie w bezcłowym aby te paczki z testerami
            wysyłać!!!!!
            • krolik-ok Re: Paczka znad Brdy 05.05.05, 22:44
              Nie, Parmesan, jedna paczka byla na swieta, druga teraz, z rzeczami po Chanel
              dla innych potrzebujacych.I nic nie zamawialem, KTCT tak samo z siebie i jej
              dobrego serca, wszystkim znanego. Gdybym zamawial, podalbym przecie adres.A co
              Ty masz na mysli z tymi testerami ? Bo jakos nie rozumiem za bardzo.
              • parmesan Re: Paczka znad Brdy 06.05.05, 00:25
                Kroliczku, wapnia za duzo mozwe na mailu, oswiecisz?
            • 64peter Re: Paczka znad Brdy 05.05.05, 22:49
              no na mnie już pora
              ostańcie w pokoju dobrzy ludzie
              pa pa wszystkim
            • luckanowa Ile było juz spotkań ? 05.05.05, 22:49
              Jako nowicjuszka prosze o małą informację : ile i gdzie ( jeżeli już były )
              było "zlotów?" Czy dużo jest Was z Krakowa ? więcej pytań nie pamiętam !
              • krolik-ok Re: Ile było juz spotkań ? 05.05.05, 22:59
                Nie bylo jeszcze spotkania, gdyz zgodnie z zalozeniem watku mamy sie najpierw
                poznac, a potem spotkac, a poza tym bylo za zimno, a umowieni jestesmy na
                ognisko. Na moja glowe nie ma nikogo a Krakowa, ale spytaj Dorote, ona sie na
                tym zna, jest Generalnym Wykonawca, a spotkanie bedzie u mnie w Wesolej/to od 2
                lat Warszawa/.
                • mandy4 Re: ten przez dwa s 05.05.05, 23:04
                  Widzę, że znowu ten przez dwa s
                  podszywa się pod naszego parmesana.
                  Wstrętny łobuz albo ica.
                  • krolik-ok Re: Czesc, czesc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.05.05, 23:09
                    Czesc Mandy, jak milo, ze jestes ! Gdzie bylas, kiedy Cie nie bylo?
                    • mandy4 Re: Czesc, czesc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.05.05, 23:17
                      Króliczku odpowiedź znajdziesz jutro
                      w swojej skrzynce pocztowej.
                      Dobrej nocy
                • luckanowa Re: Ile było juz spotkań ? 05.05.05, 23:09
                  szkoda, że nie ma krakowiaków i górali!! a kto bedzie śpiewał na ognisku ? tak
                  jak my nikt nie umie !!! Jestem ci ja krakowianka mam fartuszek ...... itd.
                  itp. !!!
                  • krolik-ok Re: Ile było juz spotkań ? 05.05.05, 23:14
                    Nie ma sprawy, przyjedziesz, to zaspiewasz. A Gorali jakos sie znajdzie.
                    Parmesan /ten prawdziwy, przez jedno s, a nie podrobiony przez dwa ss/ i temu
                    da rade, on zreszta nie za jednego Gorala moze robic.
                  • parmesan Re: Ile było juz spotkań ? 06.05.05, 00:31
                    luckanowa napisała:

                    > szkoda, że nie ma krakowiaków i górali!! a kto bedzie śpiewał na ognisku ? tak
                    > jak my nikt nie umie !!! Jestem ci ja krakowianka mam fartuszek ...... itd.
                    > itp. !!!

                    Krakus nie jestem ale po bloniach skakalem, troche we krwi krazy, 1/2 jakas. To
                    tak zle nie bedzie
                • luckanowa czy Dorota juz śpi ??? 05.05.05, 23:12
                  Królik odesłał mnie do Ciebie Ty podobno wiesz czy sa tutaj krakowiacy ???
                  pozdrawiam !
                  • dorota-zam Re: czy Dorota juz śpi ??? 05.05.05, 23:47
                    Dorota nie śpi! Już biegnę! Z tego co mi wiadomo, to nie mamy krakowiaków, w
                    każdym razie jawnych, może jacyś utajnieni są? Na początku była pluska-minuska
                    50, ale już dawno nas opuściła!
                    Króliczku,znów się naszej ulubionej Jolci dałeś nabrać? Nie rzuciły Ci się te
                    dwa "SS" w oczy? To pewnie przez te zębowe problemy!
            • wredna-wiedzma Re: Paczka znad Brdy 05.05.05, 23:34
              Oj Jolcia, Jolcia, czytanie ze zrozumieniem się kłania! Trzeba wiedzieć o co
              chodzi, a potem uszczypliwe komentarze pisać! Coś ci ten gorący klimat w
              Egipcie na rozumek zaszkodził!
              Króliczku - te kłopoty z zębami dziecka i Tobie zaszkodziły, znowu dałeś się
              nabrać na fałszywkę "parmessan"
              UWAGA NOWI PRZYBYSZE! najlepiej pomijać posty pisane przez "parmessana" przez
              dwa s, prawdziwy jest przez jedno i głupot nie pisze!!!!!!!!!!
              • parmesan Re: Paczka znad Brdy 06.05.05, 00:34
                wiedzma, ma wyjatkowo racje, uklony
    • luckanowa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 23:17
      miłej nocy !!! do jutra !
      • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 23:23
        I ja ide sie wyspac przed kolejna walka z ósemka, pa, Mandy, jutro zajrze do
        poczty. Dobranoc.

    • sroka17 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 23:40
      Przygladam się wam od kilku wieczorów i myslę, że królik miał świetny pomysł.
      Tylko czy ja, sroka-niebieskooka nadam się wam? Czasem bywam smutna i samotna,
      gdy pada zbyt mocno i nie mogę na swoim rowerku odjechać zbyt daleko od domu.
      Nie mam jamnika, ale mam 2 koty. Niektórzy mówią, że nawet 3. Dzieci dorosły i
      trzeba zorganizowac sie na nowo. A może bedzie wam ze mną po drodze? Hm...? Tak,
      czy siak, życzę wszystkim powodzenia.
      Ps. 30-latki, niech się śmieją na zdrowie
      • mandy4 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 23:56
        Witaj Doroto i Sroko.
        Jeszcze przed snem zajrzałam i widzę,
        że nie tylko mnie się nie chce spać.
        Sroko my też czasami bywamy smutne i samotne.
        I po to m.in. jest to forum byśmy takie nie były.
        Więc witaj wśród nas.
        • sroka17 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 05.05.05, 23:59
          Miło, że się odezwałaś, bo myslałam, że już dziś nikt do mnie nic nie powie. A
          tak wogóle, to wolę być wesoła
          • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 06.05.05, 00:42
            "Tu, tu sroczka kaszke wazyla....." hihi Sroczko, prawdziwe sroczki sa ciekawe,
            wiec nic dziwnego ze do nas droge znalazlas. A tu jest wesole towarzysto.
            • lesio66 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 06.05.05, 09:47
              To jak to jest z tym Parmesanem? Jest was dwóch? Czy może to tylko naśladowca?
              Pozdrawiam wszystkich. Acha na jamniki lepiej nie nadeptywać bo chociaż małe to
              ząbki mają ostre i wiedzą jak ich używać.
              • krolik-ok PARMESAN jest jeden z 1 S 06.05.05, 11:40
                Jasne, ze Parmesan jest jeden, inne podobne niki - to falszywki, no coz biedni
                ludzie, nie umieja, moze nie moga sami soba innych ludzi zainteresowac, wiec
                jedyna szanse dla siebie widza w podszywaniu sie pod innych, osmieszajac sie
                przy tym w oczach te wypociny czytajacych, ale pewnie sa tak zakreceni i
                naladowani agresja , ze nawet nie zdaja spobie z tego sprawy, jaka sami sabie
                krzywde wyrzadzaja.Mysla zapewne w swoimzkreceniu , ze forumowicze nie kojarza
                faktow, nie widza, ze jednoczesnie wlacza sie GG pani X, a na F. pojawiaja jej
                wpisy, ze sie forumowicze poza f. nie kontaktuja, coz, jak mowie, biedni
                ludzie, godni wspolczucie, nie radzacy sobie z emocjami, zyciem i otoczeniem, a
                przede wszystkim odrzuceni z powodu swoich zachowan np. przez wlasne dzieci,
                dlatego falszywi forumowicze pojawiaja sie tu ze swoja agresja i problemami w
                weekendy, swieta itp, kiedy sa sami.Chba ktos tu slusznie proponowal namiar na
                psychologa.
          • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 06.05.05, 21:04
            sroka
            i to mi się podoba,zuch dziewczynka
            pozdrowionka
    • profesorowa trochę sie gubię 05.05.05, 23:58
      czytam, że niektórzy z Was bardzo juz w zawieraniu znajomości zaawansowani są -
      listy, paczki, małe sekrety, zdjęcia... pewnie, że trochę zazdroszczę, ale
      wiem, że kto póżno przychodzi, ten sam sobie szkodzi.
      Niemniej jest tu troche nowicjuszy, co cieszy, bo dowodzi, jak trafny był pomyś
      z tym watkiem.
      Postaram sie czytac i udawać, że wszystko rozumiem (na przykład, co oznacza
      KTKC?)
      • sroka17 Re: trochę sie gubię 06.05.05, 00:03
        Ja też gubie się mocno. Próbowałam zrozumieć cos więcej, ale w koncu chodzi mi
        przecież o miła zabawę i co tam, że nie wszystko rozumiem. Np. myślałam, że jak
        forum regionalne, to Łódź, a inni pytają o Kraków. Pozdrawiam wszystkich z
        "wszystkąd"
        • 64peter Re: trochę sie gubię 06.05.05, 21:12
          uwielbiam takie słówka sroczko
          -wszystkąd-
          pozdrawiam z Łodzi
      • parmesan Re: trochę sie gubię 06.05.05, 00:39
        Pani Profesorowo, wytlumaczenie jest proste, KTTCT to jest nasza Ktotocoto,
        letniskuje sie i Arabow, wiec jej niema ale niedlugo zciagnie na domowe pielesze.
        • profesorowa juz mniej się gubię 06.05.05, 09:58
          dzięki, dobry parmesanie, za oświecenie, powoli wynurzam się z mroków
          ignorancji (w kwesti :a kto to i co to)
          • krolik-ok Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 10:59
            Profesorowo - zebys sie poczula bardziej u nas zadomowiona posylam Ci zdjecie.

            Parmesan u nas i nasz jest przez 1 s, bardzo mily , taktowny, rzeczywiscie, jak
            napisala Dorota bzdur grafomanskich nie pisze, chyba przez te zebowe hece nie
            zauwazylam, ze to podroba przez 2 ss.

            Wielu tutejszych forumowiczow, a wlasciwie wiekszosc jest z Warszawy, KTCT
            znad Brdy i pieknie nam o niej i o barce i wierzbie opowiada, ale duzo
            niewarszawiakow przyjedzie na nasze spotkanie. Sa tez osoby mieszkajace poza
            Polska oraz obcokrajowcy. Wszyscy bardzo mili, pomocni, zyczliwi.
            • luckanowa Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 11:10
              Witam ! to juz mój drugi dzień z Wami !!!!! ja tez wczoraj poszłam juz spać (
              taki miałam przynajmniej zamiar , ale nic z tego nie wyszło!!Teraz żałuje, że
              nie zaglądnełam jeszcze raz tutaj ! a tak to do 3 z boczku na boczek i burza
              mysli !!!Jak ja zazdroszcze tym co zamkna oczy i słodko marzą !!!Dorota ! są
              krakowiacy tutaj ?
              • luckanowa Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 11:24
                Dorotko przepraszam ! teraz dopiero odczytałam Twoją wiadomosc ! a więc
                krakowiacy i górale nie ukrywajcie sie !!! Czy u Was tez tak zimno !! ???
                • krolik-ok Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 11:29
                  Zimno, ale przynajmniej nie pada, tak jak wczoraj. Przed chwila w radio
                  powiedzieli, ze 15 st. Czekaj, pojde do ogrodu, to Ci napisze, jak tam jest.
                  Wiesz juz , ze ja jestem w najbardzien na wschod polozonej dzielnicy Warszawy?
                  • lesio66 Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 11:41
                    A w którym radio? Bo na moim termometrze jest tylko 10st. i na dokładkę wieje i
                    zaraz zacznie padać. A ja niestety za godzinkę muszę wyjść brr..
                    • krolik-ok Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 11:51
                      W radio Zet, prognoza dla Warszawy, swieci slonce, moze Ty jestes z Suwalk, tam
                      zawsze najzimniej.
                      • lesio66 Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 12:15
                        To nie Suwałki ale Polska centralna.
                        • 64peter Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 21:17
                          lesio i peter z Polski centralnej
                          • luna22 + - 50... 06.05.05, 21:45
                            Witam cieplym serduszkiem wszystkich forumowiczow,tych nowo przybylych rowniez.
                            W Szczecinie pada,z czego ciesza sie lasy,gdyz jest sucho i grozi pozarem,nam -
                            ludziom jest troche mniej przyjemnie,lecz mysle,ze do czerwca sie wypogodzi.
                            Nie dziwie sie nowo przybylym,ze nie moga nadazyc.Dawno mnie tu nie bylo i
                            rowniez zdazylam sie pogubic.No coz,jutro sobota i napewno pojawia
                            sie "ulubione" postacie,ktore zapewne wciela sie w kogos z nas i trzeba bedzie
                            wciskac "czerwony kosz" do czego namawiam.
                            Nie moge byc z Wami codziennie - jestem deczko zapracowana,ale od czasu do
                            czasu bede tu zagladac - jestescie kochani.
                            Pozdrowionka.
                            • 64peter Re: + - 50... 06.05.05, 22:14
                              hej luna
                              Łódź pozdrawia Szczecin
                              w przyszłym tygodniu jadę do Szczecina
                              i postaram się zabrać ze sobą słońce

                              PS. polecono mi nowe miejsce na nocleg
                              hotel na łodzi zacumowanej na Odrze przy Wałach Chrobrego
                              ciekaw jestem opinii
              • krolik-ok Re: juz mniej się gubię 06.05.05, 11:25
                A myslisz, Luckanowa, ze sa tu tacy, ktorzy sie klada i zaraz zasypiaja, cos mi
                sie nie wydaje. Wroci KTCT, to zobaczysz, co ona pisze na te tematy, bo stoi
                wtedy na balkonie, obserwuje Brde, barke i wierzbe, a nam poematy pisze, palac
                tony papierosow. Mnie tez meczyly koszmary zwiazane z cenami za uslugi
                stomatologiczne, wrogowi nie zycze miec stosunki z ta strefa. Pa, milego dnia!
                • luckanowa ale jak długo można ? 06.05.05, 11:33
                  przewracać sie z lewej na prawą ? Moje koszmary stomatologiczne już minęły
                  czuje je tylko zaglądając na stan konta !!!Ale cóż tam !! mamy przecież wiosne,
                  piękną tylko odrobinke zimną! Za to z okna kuchni, mogę dotknąć kwiatu jabłoni!!
                  A wiecie jak teraz cudownie jest w Krakowie !!!!! A może tak ktoś wpadnie na
                  dobrą kawę do " Pożegnania z Afryką " już nie wspomnę o ciasteczku !!! hmmmm !
                  palce lizać!!! zapraszam!!!!
                  • krolik-ok Re: ale jak długo można ? 06.05.05, 11:49
                    Luckonowa, zajrzyj do swojej skrzynki gazeta.pl.
                  • gaja71 Re: ale jak długo można ? 06.05.05, 12:34
                    A wiecie jak teraz cudownie jest w Krakowie !!!!! A może tak ktoś wpadnie na
                    > dobrą kawę do " Pożegnania z Afryką " już nie wspomnę o ciasteczku !!!
                    hmmmm !
                    > palce lizać!!! zapraszam!!!!

                    Chetnie skorzystam z zaproszenia bo wstyd sie przyznac ,ze w Krakowie bylam
                    tylko przejazdem w drodze do Zakopanego.Ale to dopiero realne w lipcu. Poki co
                    zapraszam do naszej rownie ladnej i zielonej Wawki.

                    pozdrawiam



    • luckanowa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 06.05.05, 11:49
      Ide poszukać czegoś ciepłego !!!! brrrrr !! zimno mi jak diabli !!!!
      • krolik-ok Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 17:01
        No nie, ledwo sie oddalilem, juz wszyscy sie rozpierzchli, a ja myslalem, ze
        sie Luckanowa zachwyci zdjeciem, Mandy cos opowie, Lesio/jak ja milo wspominam
        Lesia Chmielewskiej, pamietam, jak Kwiatkowska czytala go w radio, to bylo za
        25 lat temu, ale pamiec to ja mam niezla/. A tu ani zywej duszy. Jak na
        lekarstwo, a lekarstwo przydaloby sie, oj przydalo, bo w koncu moje zmordowane
        bolami dziecko zabieraja do szpitala, to ósemka plus zaplatany wokol niej nerw
        daja takie rezultaty, doszlo juz do porazenia twarzy, zaklocen w pracy oka i
        ucha, wiec narazie Was porzuce, wpadne, ale nie wiem jak, nie wiem gdzie i w
        jakim stanie, pa, trzymajcie za nas, operacja w poniedzialek lub we wtorek, a w
        srode dziecko ma urodziny, mam nadzieje, ze juz bedzie w lepszym stanie, ale
        obejdziemy je w szpitalu, jeszcze raz pa !!!
        • parmesan Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 17:21
          Kroliczku, dla twej pociechy najlepsze zyczenia urodzinowe, a dla ciebie
          zyczenia wytrwalosci i pogody ducha, bedzie dobrze.
          • krolik-ok Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 17:31
            Wiem, wiem , absolutnie nie trace nadzieji, dobrego chumoru i nie podupadam na
            duchu ani na ciele, ale wiesz przeciez, ze z nerwami nie ma zartow, trzeba
            wierzyc, ze w Klinice AM wiedza jak to robic i zrobia dobrze, ale to powazna
            sprawa. Dzieki Ci za wsparcie, Ty jak zwykle jestes na posterunku.
            • krolik-ok Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 17:33
              Boze, ludzie, humor przez ch, chyba mi sie jednak na cos rzucilo, wydrukowalem,
              przeczytalem i wlasnym oczom nie wierze, przepraszam.
            • parmesan Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 19:43
              HIhi, Kroliczku, niepatrz na to. Od tego sie nie umiera. Madry nic niepowie, a
              glupi pomysli ze tak ma byc.
              • krolik-ok Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 20:00
                Czytam, czytam i nie rozumiem. Mysle sobie , no nie, przeciez Parmesan to jest
                prawdziwy, pisze do mnie, a ja co? A Ty , Parmesanku, o bledzie piszesz, a ja
                myslalem, ze o zebie. To sie nazywa "dziad o chlebie, a baba o fiolkach." Glowe
                mam zaprzatnieta ta stomatologiczna heca, bo nie wiem, czy wczesniej mowilem,
                ze dziecku juz twarz wykrecilo, na oko i ucho sie rzucilo, no wlasnie, wiec
                zakrecony jestem.
                • wloba07 Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 20:37
                  Współczuję Tobie Króliku i Twojemu dziecku.
                  Najgorzej jest jak cierpi nasze dziecko!
                  Wolelibyśmy wtedy, żeby to nas bolało!
                  Trzymaj się!!!
                  • 64peter Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 21:35
                    każdy w takiej sytuacji odda choćby kawałek swojego zdrowia
                    przecież to nasza krew

                    jeżeli chodzi o topografie naszego zespołu
                    jak pamiętam to:
                    Warszawa,to miejsce nad Brdą,Szczein,Praga,Kolonia,Bełchatów,Łódź i centralna
                    Polska. ;)
                    • krolik-ok Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 21:53
                      Oj, niestety, nie kazdy, chocby rodzice 15 tysiecznej armii dzieci,
                      mieszkajacej u nas w Domach Dziecka i mniej wiecej tylez samo alimenciarzy,
                      odsiadujacych kary za przestepstwo nieplacenia alimentow oraz troche tych,
                      ktorych nie obejmuja statystyki. Tak wiec nie badz Peter takim niepoprawnym
                      optymista, nie wszyscy sa tacy jak TY, choc Tobie to sie wydaje takie oczywiste.
                      • 64peter Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 22:07
                        bo to jest oczywiste kroliczku
                        i chyba jesteśmy w większości
                        a pozostałych-
                        nie mnie ich osądzać
                        jedno jest pewne-nie wiedzą co tracą
                    • parmesan Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 23:04
                      Hi, Peter, takby bylo mniej wiecej jak piszesz
                      • 64peter Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 23:11
                        a poza tym jest dzień dobroci dla tatusia,
                        bo moje dziecię nie odpędziło mnie jeszcze od komputera
                        wielki to dzień, dzieci takie wyrozumiałe
                        hihihi!!!!!!!!!!
                      • mandy4 Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 23:33
                        Mnie dzisiaj faktycznie wywiało.
                        Cały dzień poza domem.
                        Dopiero wróciłam i zgadnijcie jaką czynność
                        wykonałam zaraz po powrocie? Włączyłam komputer.
                        I w tym momencie zaczęłam się zastanawiać,
                        czy nie jestem już od niego uzależniona.
                        Ale jak tu jego nie włączyć gdy on tak przyjemnie
                        (niczym głaskany kot) mruczy, a na dodatek
                        jak się jeszcze wejdzie na forum +-50?
                        Czyż może być w dzisiejszy wieczór coś bardziej przyjemniejszego?
                        Dla mnie nie. Za oknem pada, w naszej telewizji nic ciekawego.
                        Pozostaje książka lub internet.
                        Więc teraz forum a do poduszki książka.
                        O służbie zdrowia się nie wypowiadam bo przez ostatnie dwa lata
                        miałam z nią dużo do czynienia i moje zdanie nie jest najlepsze.
                        Chociaż na swojego lekarza rodzinnego nie dam złego słowa powiedzieć.
                        Króliku życzę Tobie pokonania tych wszystkich zębowo-zdrowtnych kłopotów.
                        Pozostałym życzę kolorowych snów.
                        A ja zaraz do łazienki, potem biorę książkę i do łóżka.
                        Zatem do jutra.

                        Ot
                  • kabe.wawa Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 21:52
                    Wpadam tylko na chwilkę, aby sie przywitać i zaraz zmykam. Dziś miałam ciężki
                    dzień nie tylko w pracy, ale głównie z powodu spotkania II' z naszą służbą
                    zdrowia. Trzeba mieć zdrowie, żeby się u nas leczyć. Jak widać (wloba, chyba Ty
                    kiedyś o tym pisałaś) zaraza w Warszawie sie roznosi, dopadła i mnie. Mam przez
                    10 dni łykać jakąś rovamycine, euphyllin i inne brr. Trochę mnie martwi, bo
                    niedawno też miałam antybiotyk, ale wtedy to zwolnienie schowałam do szuflady i
                    pracowałam. Dziś naprawdę kiepsko się czuję, ale na pocieszenie mam to, że na
                    zwlonieniu lekarskim to czasem tu wpadnę nawet i w dzień! Wolę Was czytać w domu
                    niż w pracy, a piszę tylko z domu.

                    Parmesan, miałeś rację. Ten weekend trzeba odchorować.W sprawie muzyki zaraz Ci
                    napiszę @.

                    Witam też srokę. Sroka to jest mój ulubiony ptak. Kiedyś opiszę moją przygodę ze
                    srokami; to są bardzo inteligentne i z mocnym charakterem ptaki.

                    Króliku, Twemu dziecięciu życzę szybkiego powrotu do zdrowia i jak najmniej
                    cierpienia i wysyłam też @.
                    • 64peter Re: Zamarzliscie, wywialo Was czy co??? 06.05.05, 22:30
                      służba zdrowia-brzmi coraz bardziej ironicznie
                      kabe dużo zdrówka dla Ciebie
                      • dorota-zam Spicie już? 06.05.05, 23:15
                        Witam tych co jeszcze nie śpią, dużo zdrowia życzę Kabe, i dziecku Królika
                        oczywiście, ależ Was te zeby dopadły, no pech! Ja dziś trochę kulawa, bo sobie
                        nieco kostkę wykręciłam ganiając autobus, ale nic to, do spotkania będzie OK.
                        Króliku bywałam dziś w Twoich stronach, w tamtą stronę zeszły prawie 2 godz. w
                        drodze, bo autobus uciekł, ale z powrotem, z podróżą metrem trwało niewiele
                        ponad godzinę. Za tydzień będę znowu, możliwe, że samochodem, więc jakby coś
                        trzeba było załatwić to służę!
                        Miło, że tylu nowych forumowiczów, ruch taki, że nawet nieobecność KTCT mniej
                        się zauważa, chociaż i tak brakuje jej poetyckich opisów. Będzie nam miała co
                        opowiadać jak wróci! Papatki wszystkim!
                        • luckanowa Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 06.05.05, 23:58
                          Cześć wszystkim, którzy jescze czekają na dobrą wiadomość !!Króliczku dzięki za
                          zdjęci, ale tylko jedno otworzyłam : to : ładna płeć żęńska i śliczne
                          dzieciątko !i kto to ? Trzymam kciuki i życzę zdrówka dla dziecka !
                          Gaja : zaproszenie aktualne, może być w lipcu, w lipcu Kraków też cudowny !!!
                          Peter : wczoraj jeszcze raz wyszło mi fajne rymowanie - zauważyłeś ? bardzo sie
                          starałam !! :) !
                          Za 4 min. 00.00 !!! Boże ! jak do rana daleko !!! i znowu bedę sobie obijać
                          boczki zamiast spać !!! a może coś polknąć ?? !! :)
                          • mandy4 Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 00:06
                            Luckanowa witam Ciebie i broń Boże nic nie łykaj.
                            Wiem co to znaczy przewracać sie z boku na bok i mieć problemy z zaśnięciem.
                            Ja na szczęście mam je za sobą. Bardzo Tobie współczuję i mam jednak nadzieję
                            że uśniesz bez łykania. Papatki.
                            • luckanowa Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 00:08
                              Mandy ! a jak to zrobiłaś,że już śpisz ??? ja już od roku sie tak męczę !!
                          • luckanowa Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 00:06
                            A jednak Już wszyscy poszli spać!!! :( ! Tylko Wam zazdrościc !!! :( ! ale ja
                            za to jutro bedę do 9 do podusi się przytulać ! :)jaszcze posiedzę troszeczkę i
                            zacznę liczyć baranki !!
                            • mandy4 Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 00:09
                              Właśnie chciałam Tobie poradzić liczenie baranków, ale widzę, że sama na to
                              wpadłaś. Ja juz sie kladę. trochę jeszcze poczytam i mam nadzieję, że przy 15
                              baranku zaśniesz.
                            • luckanowa Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 00:12
                              Dobrej nocki wszystkim !!! :)
                              • slawek004 Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 00:25
                                dobrej nocy wszystkim życzę:)
                                a co macie na te bezsenność skutecznego? ja albo sie przewracam albo budzę sie
                                oj 4 i mogę zasnąć ponownie ok 6. A to cholernie z pracą koliduje no i
                                człowiek łazi półprzytomny.
                                • luckanowa Juz nie śpimy !! :) 07.05.05, 09:40
                                  A więc noc mam za sobą !! jak zwykle do 3 stara bajka !! :( baranki chyba maja
                                  juz dosyć tego mojego liczenia !! i wcale im się nie dziwię !a WIĘC PROSZĘ O
                                  DALSZE RADY !!! szkoda ze nie mam koputera przy łóżeczku !!!
                                  A dzisiaj pięknie tylko ten termometr jakoś nie chce iść w górę !!u as też ?
                                  Ale co tam termometr ważne, że serduszko gorące !!!! :)
                                  • dorota-zam Re: Juz nie śpimy !! :) 07.05.05, 11:11
                                    Cześć wszystkim!
                                    Wpadłam na moment aby życzyć wszystkim miłego dnia i lecę do roboty, czeka mnie
                                    kolejny dzień ciężkiej pracy dydaktycznej!
                                    Współczuję wszystkim cierpiącym na bezsenność, ja to miałam w dzieciństwie,
                                    dziwne prawda? Ale teraz już wyrosłam, zasypiam prawie natychmiast po
                                    przyłożeniu głowy do poduszki i śpię do rana, no chyba że obudzą mnie czarne
                                    myśli, albo wracające po nocy dziecko, wtedy z ponownym zaśnięciem miewam
                                    problemy! Papatki (w zastępstwie KTCT oczywiście!)
                                    • dorota-zam Re: Juz nie śpimy !! :) 07.05.05, 11:15
                                      P.S. Parmesan, dzisiaj chyba wreszcie uda mi się wysłać to dawno obiecane
                                      zdjęcie na hustawce, jakoś nie mam do zdjęć szczęścia, ciągle jakieś problemy!
                                      Ale może właśnie dziś pójdzie i trochę słońca w ten pochmurny (u nas, u Ciebie
                                      pewnie jak zwykle słoneczko?) dzień przyniesie?
                                    • lesio66 Re: Juz nie śpimy !! :) 07.05.05, 13:43
                                      Z tą bezsennością to jakaś ogólnopolska plaga. Mnie też dokucza a najgorsze
                                      jest to że jak się nie wyśpię to ja dokuczam innym. Najbardziej niestety cierpi
                                      dziecko(bo go mam pod ręką). Psa oszczędzam. Dzisiaj już zdążyło popadać a
                                      teraz jest słoneczko .Miłego odpoczynku dla wszystkich i dużo zdrówka dla
                                      dziecięcia Królika. Trzymam kciuki.
                                      • luckanowa czarne chmury nad Krakowem !! 07.05.05, 14:30
                                        ale i tak miasto jest piękne !!! Zaproszenie na ciateczko aktualne !!! :)
                                        • lesio66 Re: czarne chmury nad Krakowem !! 07.05.05, 14:35
                                          A macie tam dobrą szarlotkę? Przy dobrej kawie i ciachu to nawet chmury
                                          niestraszne.
                                          • parmesan Re: czarne chmury nad Krakowem !! 07.05.05, 15:49
                                            Lesiu, wejdz na Blog i poszukaj bloga panawojtka, moze cos ciekawego znajdziesz?
                                          • luckanowa Re: czarne chmury nad Krakowem !! 07.05.05, 17:13
                                            Szarlotka też jest, a więc nie ma na co czekać tylko kierunek Kraków obrać !!!a
                                            na deser mogą byc ruskie pierogi ???? moja wybitna specjalność !!! :)
                                            A u nas słoneczko pokazało buzię !!! :)
                                            • parmesan Re: czarne chmury nad Krakowem !! 07.05.05, 17:20
                                              Ruskie? hmm. Chyba nie lepsze niz moje? A jak robisz szarlotke?
                                      • krolik-ok Re Wielkie dzieki!! 07.05.05, 14:41
                                        Wszystkim wielkie dzieki za zyczenia dla dziecko i slowa pocieszenia dla mnie.
                                        Dziecko lezy pod parasolem i czeka na poniedzialek, kiedy trzeba koniecznie
                                        wykonac stosowne ciecia.

                                        Mandy, bardzo Ci sie udalo mnie zaintrygowac i rozsmieszyc Twoja @, dwa dni mi
                                        zajelo myslenie kto to i co to.

                                        Luckanowa - na zdjeciu moje dziecko, to od chorych zebow i zaprzyjazniony
                                        Szymonek kilka dni temu w Ogrodzie Botanicznym PAN.

                                        Doroto, bylas w Wesolej? Rozumiem, ze nie mialas jak wpasc. No i jak, lepiej Ci
                                        po Kasi? Mam cicha nadzieje, ze tak !!!

                                        Kabe, Wloba, Lesio, Peter, Parmesan, Slawek - pozdrawiam serdecznie, lece,
                                        musze sie jeszcze dokladnie dowiedziec, co trzeba do tego szpitala, bo dwa lata
                                        temu przy zapaleniu nerki trzeba bylo dostarczyc wszystko z wyjatkiem statywu
                                        do kroplowki i lozka. Niech zyje tzw. sluzba zdrowia, ale zlego slowa nie dam
                                        powiedziec na lekarzy, w ktorych rece dostaje sie moje dziecko.

                                        Co do spania, a raczej bezsennosci, to pani w aptece juz 2-3 miesiace temu dala
                                        mi ziolowe tabletki "Tabletki uspokajajace" Labofarm, apteczka ziolowa,
                                        Starogard Gdanski, za jedyne 10zl. i 6 gr., uwazam, ze bomba, a juz wczesniej
                                        zdarzalo mi sie bywac na Stilnoxie, bo mnie sie dzien w noc i noc w dzien
                                        zamienia, tak mam juz od liceum, a jeszcze bardziej od PAP-u i nocnych w nim
                                        dyzurow, wszystko sie rozregulowalo, a te tabletki sa OK, polecam i pa.
                                        Wasz Krolik
                                • parmesan Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 15:36
                                  Slawku, nic sie niemartw, to przechodzi. Musisz sie postarac o wlasciwy dodatek
                                  do poduszki
                                  • gaja71 Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 17:18
                                    Witam wszystkich serdecznie. Kroliku bedzie dobrze, w Akademii Medycznej sa
                                    swietni lekarze. Pol roku temu tez mialam tam zabieg i choc okropny to mile
                                    wspominam bo personel byl opiekunczy i kompetentny.
                                    Dziekuje Luckanowa za zaproszenie do Krakowa , ja naprawde juz od kilku lat
                                    obiecuje sobie, ze zwiedze to piekne miasto.
                                    Jutro wybieram sie na rolki, pierwszy raz. Pozazdroscilam facetow(w dojrzalym
                                    wieku), ktory dzis dosc nieporadnie ale pedzil w centrum Warszawy. Na razie
                                    probowalam po przedpokoju. Wieczorem moze teatr. Trzymajcie kciuki za moja
                                    jazde. Ochraniacze mam tylko na kolana.
                                    milej niedzieli i duzo slonca zycze tym z Wawy, Krakowa, Szczecina, Lodzi itd



                                    • 64peter Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 17:35
                                      gaja
                                      za reszte ochraniaczy niech posłuży poduszka
                                      dzięki za pozdrowienia
                                    • parmesan Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 18:05
                                      Gaju, ochraniecze na kolana to stanowczo za malo, musisz miec jeszcze na dlonie
                                      z nadgarstkami, lokcie i kask. Dopiero wtedy masz pelnie zabepieczenia.
                                      • luna22 + - 50... 07.05.05, 19:57
                                        Hej hej.
                                        64peter - jak tylko powiedziales o Slonku,to odrazu sie pokazalo w Szczecinie.
                                        Mamy dzisiaj przepiekna pogode.Slonko smieje sie od rana.
                                        Co do hotelu na Walach Chrobrego zaciagnelam troche jezyka i mowia ze...
                                        masz gg? nie chciala bym robic reklamy, ani anty reklamy w miejscu
                                        publicznym.Wysle Ci e-maila na Gazete.
                                        Dorotko - wyslalam do Ciebie @.
                                        • 64peter Re: + - 50... 07.05.05, 20:45
                                          dzięki luna czekam na małpke
                                    • krolik-ok Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 20:32
                                      Gaju, a mialas to w AM w Warszawie ? Tzn. na Nowogrodzkiej. Jesli tak, to
                                      powiedz , co wiesz na temat narkozy do tego zabiegu, bo raz slyszymy, ze tego
                                      sie nigdy nie robi w narkozie w szpitalu w ramach NFZ, a innym razem, ze mozna
                                      i tak i w znieczuleniu miejscowym. Chodzi o yto, ze to bede robione wszystkie 4
                                      osemki, bo dzis doszlo do szczekoscisku, wiec nawet nie ma mowy o znieczuleniu
                                      miejscowym, bo tego chyba zywy czlowiek nie wytrzema.
                                      • luna22 Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 20:59
                                        Kroliczku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        Bardzo ale to bardzi Ci wspolczuje.
                                        Przerabialam z moim dzieckiem terz usuwanie osemek - dwoch.
                                        Miala tylko znieczulenie miejscowe,lecz po usunieciu jeszcze dlugo czula bol.
                                        Zaopatrz sie w srodki przeciw bolowe,nic nie wiadoimo kiedy sie przydadza,ale
                                        popros o silne nie taki ktore mozna kupic bez recepty.
                                        Powodzenia i trzymam kciuki.
                                  • slawek004 Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 17:36
                                    dzieki za słowa otuchy:)
                                    ale niestety mam to od liceum, stare czasy :)
                                    a do poduchy by sie cos przydało (lub ktoś :))
                                    pozdrowienia
                                    • 64peter Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 17:51
                                      slawek
                                      z takim załącznikiem to i o spaniu zapomnij
                          • 64peter Re: Spicie już?- nie jszcze nie !!!! 07.05.05, 17:48
                            luckanowa
                            w końcu to w Krakowie "chodzi się z księżycem w butonierce"
                            • krolik-ok Macie ochote na odchudzanie ? - no to posluchajcie 07.05.05, 21:34
                              Wlasnie w wolnej chwili od spraw wiadomych przypomnialo mi sie, jak to sie
                              rowno rok temu odchudzilem, moze nawet o 5-7 kg, stalem sie wiotki, smukly i
                              powabny, a wizualnie moze nawet ciut wyzszy,,,,,,,,,,,i wszystko byloby ok,
                              gdyby,,,,,,,,,,,,,,,ale o tym za chwile. Zacznijmy od poczatku. Kupujemy w tych
                              dnich glowke mlodej kapusty, im dorodniejsza, tym lepsza, wiadomo. W kazdym
                              razie ja ja kupilem 4 maja, jak dzis pamietam, bo pamietam kolejne miesiecznice
                              mojego odchudzania, no, moze raczej chudniecia, a bylo tych miesiecznic 3, do
                              sierpnia. Ale mysle, ze mozna taka dorodna kapustke mlodziuchna kupic tez 9 czy
                              11 maja, ale jak najszybciej, poki jeszcze bardzo, bardzo mloda. No i jemy te
                              kapuste, w koncu po to ja wyhodowali , a mysmy po to kupili. Ja zjadlem sam, w
                              dwoch doskokach, na surowo, bo Kroliki raczej jedza takie rzeczy na surowo,
                              zrobiwszy sobie korzystna, jak ja to mowie, suroweczke z malymi dodatkami,
                              jakis sosik, troche innej zieleninki, juz nie pamietam dokladnie, ale bylo
                              pyszne. No nowalijka, masa witamin, soli mineralnych na wiosne, bardzo
                              porzadane!! Zjadlem i nastepnego dnia moj organizm, a dokladniej zoladek, bo go
                              czulem pod zebrami wyraznie, powiedzial nie, basta !! I nie przyjmowal niczego
                              procz cienkiej letniej herbatki, sucharkow, ale tez najwyzej 1/2 na jeden raz,
                              tartego jabluszka, rozmemlanego bananka, rozgotowanych ziemniaczkow 2-3
                              lyzeczki przez wspomniane wyzej 3 miesiace. Bol byl sakramencki w tzw. dolku,
                              sil ani za grosz, czasami slabo mi sie robilo, do lekarza trzeba bylo chodzic,
                              leki przyjmowac, badania porobic. No i jaka diagnoza: ostre podraznienie
                              sluzowki zoladka zwiazkami chemicznymi - pestycydy, azotany itp. Ale jaka
                              mialem figure na lato, no coz, zeby byc pieknym trzeba troche pocierpiec. W tym
                              roku nie patrze nawet w strone mlodej kapusty i Wam tego sposobu na odchudzanie
                              NIE POLECAM, no chyba, ze ktos bardzo chce, bo skutecznosc gwarantowana.
                              • 64peter Re: Macie ochote na odchudzanie ? - no to posluch 07.05.05, 21:52
                                niestety to co kupujemy do jedzenia jest nafaszerowane chemią
                                nowalijki(szczególnie produkcji krajowej) to poprostu tablica Mendelejewa
                                ale czego się nie robi
                                aby mieć figure jak osa i wage motylka
                                nie bielinka-bo wiadomo czym się żywi hihi
                                twoja pociecha(biedaczątko) też pewnie ma problemy z jedzonkiem :((
                                • 64peter Re: Macie ochote na odchudzanie ? - no to posluch 07.05.05, 21:56
                                  a teraz kawał
                                  synek do ojca
                                  -tatusiu słyszałem na podwórku,że twój ojciec to był gupi
                                  -ta,chyba twój
                                • krolik-ok Re: Macie ochote na odchudzanie ? - no to posluch 07.05.05, 21:58
                                  No, chyba gdzies juz Wam napisalem, ze ma szczekoscisk.
                                  • 64peter Re: Macie ochote na odchudzanie ? - no to posluch 07.05.05, 22:02
                                    zajże później
                                    ide popracować za spowiednika
                                  • dorota-zam Zdjęcia 07.05.05, 22:06
                                    Parmesan, obiecana huśtawka poszła na maila gazetowego, mam nadzieję że dotrze!
                                    Tylko nie mówcie mi o odchudzaniu! Króliczku - takie z konieczności to nie taka
                                    zła rzecz, chociaż bolesna, ale z własnej, nieprzymuszonej woli to się tak nie
                                    da, no chyba, że ktoś ma baaaaardzo silną wolę, bo ja nie!
                                    • krolik-ok Re: Zdjęcia 07.05.05, 22:36
                                      Dorotko, a z czego Ty sie chcesz odchudzac, co ?

                                      Kotku-mru, gdzie Ty sie podziewales na milosc boska, 100 lat Cie tu nie bylo
                                      albo i dluzej, miauuuuuuuuu, wracaj do nas czympredzej !!
                                      • dorota-zam Re: Zdjęcia 07.05.05, 22:39
                                        He, he, dzięki Króliczku, z nadmiarów! Do Ciebie poszło chyba na Królika!
                                      • dorota-zam Re: Zdjęcia 07.05.05, 22:42
                                        A z kotkami na wiosnę to tak bywa, że sobie idą w świat i długo nie wracają!
                                        Czasem nawet wcale, więc cieszyć się należy, że nasz Kotek-mru jednak wrócił!
                                      • kotek_mru Re: Zdjęcia 07.05.05, 22:42
                                        linux,mnie zabił:((((
                                        a młody sie zakochał i nie ma czasu dla mamci:))))
                                        dzisiaj wybył,dopadłam kompa;)))))
                                        • szczesliwatrzynastka co za pogoda.. 07.05.05, 22:58
                                          Zimno, deszcz pada i jak tu miec
                                          dobry nastroj na niedziele? :((
                                          • krolik-ok Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:07
                                            Niedziela, to jeszcze pol biedy, Szczesliwatrzynastko, Ty lepiej powiedz, co
                                            mamy robic 13 w piatek, to juz niedlugo!!
                                            • 64peter Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:11
                                              jade do mojego ulubionego Szczecina
                                              i będzie fajosko
                                              a na dodatek szykuje się imprezka
                                            • szczesliwatrzynastka Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:16
                                              Trzynastego w piątek trzeba wstać koniecznie prawą noga i koniecznie w dobrym
                                              humorze, wtedy bedzie bardzo szczęśliwy dzień :)
                                              • dorota-zam Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:31
                                                Czy Ty Szczęśliwatrzynastko też się może urodziłaś trzynastego? Bo ja
                                                trzynastego i w piątek!
                                                • szczesliwatrzynastka Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:36
                                                  No niestety nie, nie jestem z 13-stego :)
                                                  trzynastego i piatek to szczęsliwy dzień
                                          • 64peter Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:08
                                            szczęśliwa...
                                            chanderka? a może coś słodkiego?
                                            dziś w Szczecinie udzło się zaczarować pogode
                                            może jutro dla Ciebie
                                            a co
                                            a jak
                                            zrobi się
                                            • szczesliwatrzynastka Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:18
                                              Oj tak, słodkie zawsze mnie rozwesela :)
                                              a jak się zrobi pogoda to bedzie super !!
                                              (choc zapowiadali deszcz w caluśkiej Polsce)
                                              • 64peter Re: co za pogoda.. 07.05.05, 23:28
                                                ale pomyśl o słoneczku
                                                choćby tym nad chmurami
                                                • szczesliwatrzynastka Re: co za pogoda.. 08.05.05, 12:39
                                                  Myślę o słoneczku cały czas,
                                                  ale ono nie wychodzi Peterku
                                                  Chyba mu się nie chce, bo
                                                  pogoda sie rozpłakała na dobre :(
                                          • luckanowa Nocka idzie !!!! 07.05.05, 23:10
                                            Idzie, idzie i niesie marzenie : raz normalnie zasnać !!!
                                            A do tego tez napadło mnie dzisiaj : od rana byłam tylko na małym jogurciku i
                                            coś tam jeszcze do niego dosypałam. Wieczorem tak mnie rozbolał żołądek, że
                                            myślała - to juz chyba koniec świata !! rapacholina, amol a na koniec kieliszek
                                            wódki.Mieszanka chyba coś zadziałała bo jeszcze żyję i zdołalam sie przywlec do
                                            Was !!!!! :)
                                            • 64peter Re: Nocka idzie !!!! 07.05.05, 23:17
                                              a co na deserek hihi
                                              • luckanowa Deserek ? 07.05.05, 23:29
                                                A może być szarlotka ! z dużą ilością śmietanki !! myślisz, że po tym się śpi
                                                lepiej ! ? :)
                                                • 64peter Re: Deserek ? 07.05.05, 23:39
                                                  o taaaak
                                                  ja bym spał jak dziecię
                                                  mmmmmmmmmm
                                        • krolik-ok Re: Zdjęcia 07.05.05, 23:05
                                          No cos Ty , Dorotko, zdjecia sa wlasnie wybitne, nawet bardziej niz wybitne !
                                          Tylko nie bardzo kojarze, Twoj pies to jamnik , czy cos myle? He, he !!
                                          • 64peter Re: Zdjęcia 07.05.05, 23:13
                                            to jest zdjęcie pod tytułem
                                            -pani w świątyni dumania i jej wierny obrońca-
                                            i zgadzam się z krolikiem(co do zdjęcia)
                                          • dorota-zam Re: Zdjęcia 07.05.05, 23:26
                                            No niestety Króliczku, to taki trochę nie udany jamnik, nogi ma za długie i w
                                            ogóle nie wyszedł! Ale i tak jest kochana (bo to dziewczynka)!
                                            • 64peter Re: Zdjęcia 07.05.05, 23:30
                                              jakie ma śliczne i mądre oczęta
                                              i niucha fajnego pod kocem
                                    • parmesan Re: Zdjęcia 07.05.05, 23:29
                                      Doro, popatrz na @q gazecie
                                      • krolik-ok Re: Zdjęcia-RATUNKU !!! 07.05.05, 23:33
                                        Ludzie!!! Zaciela mi sie poczta i w ogole sie nie otwiera!!! Mam Outloock i cos
                                        mu sie stalo. Chyba trzeba otwierac przez Gazete , tak ? Czy co robic,
                                        RATUNKU!!!
                                        • szczesliwatrzynastka Re: Zdjęcia-RATUNKU !!! 07.05.05, 23:39
                                          No chyba musisz przez Gazetę otwierać.
                                          Ale sprobuj zamknąc Outlooka i wlącz go znowu
                                        • parmesan Re: Zdjęcia-RATUNKU !!! 07.05.05, 23:41
                                          Kroliczku zrob restart kompa,
                                          • krolik-ok Re: Zdjęcia-RATUNKU !!! 07.05.05, 23:48
                                            Robie i to , co pisze szczesliwa13 i to co Ty, Parmesan, ale nie pomaga.
                                            Wylacze komputer, moze sie wyspi, odpocznie, to pa, pa, do jutra i trzymajcie
                                            nadal za moje dziecko !!!
                                        • dorota-zam Re: Zdjęcia-RATUNKU !!! 07.05.05, 23:51
                                          Króliku, jak ja kiedyś nie mogłam wejść na swoją pocztę, to weszłam z forum -
                                          normalnie najechałam kursorem na dorota-zam przy poście i wtedy nie weszło na
                                          odpowiedż tylko na pocztę! Spróbuj tak!
    • kotek_mru Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 22:05
      Kroliku,przepraszam pisze znowu z kompa syna..jak moj bedzie ok,odezwe sie;)
      pozdrawiam:)))
      • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:03
        pozdrowienia dla kotka
        wcześniej nie było okazji
        • kotek_mru Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:04
          przyjmuje i odwzajemniam;)))
          • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:11
            Jakis Ty Kotku z wiosna mily i spolegliwy, nie zebys byl niemily w innych
            porach roku, ale z wiosna, jak mowie, jeszcze jakby milszy !!
            • kotek_mru Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:18
              wiosna..dla kotków łaskawa:))
              Kroliku,sa pewne kwestie o ktorych nie bede pisac...i niech tak zostanie:)
              • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:27
                kotek_mru...czy tylko?
                • kotek_mru Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:40
                  czasem babajaga;DDDD
              • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:31
                Intrygujesz mnie Kotku, ale niech tak zostanie, kotki ze swej natury maja
                zawsze swoje male tajemnice i chodza wlasnymi sciezkami, nieprawdaz?
                • kotek_mru Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:41
                  odkryłas moja tajemnice...tak mi dobrze:))
                  • krolik-ok Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:50
                    Tak ?? Nic o tym nie wiem, a jaka ??
                    • kotek_mru Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 07.05.05, 23:56
                      >kotki ze swej natury maja
                      zawsze swoje male tajemnice i chodza wlasnymi sciezkami

                      to tyle;))
          • luckanowa Idzie nocka !! 07.05.05, 23:17
            Idzie, idzie i niesie małe marzenie : normalnie zasnąć !
            Ja też próbowałam sie dzisiaj odchudzać : był tylko mały jogurt, ale za to
            wieczorem, ból żołądka, chyba z głodu !!!!
            • luckanowa Re: Idzie nocka !! 07.05.05, 23:18
              a myslałam, ze nie udało się wysłac za pierwszym razem !!!! a wiec jest powtórka
              z rozrywki !! przepraszam !!! :(
              • luckanowa dziecię idzie spać !!! 08.05.05, 00:06
                A wiec Peterku zobaczymy co nam nocka przyniesie !! Miłych snów wszystkim!!! :)
                • dorota-zam Re: dziecię idzie spać !!! 08.05.05, 00:41
                  Ja też życzę wszystkim miłych i długich snów, jutro (dziś!) niedziela, więc nie
                  trzeba się wcześnie zrywać. Mam nadzieję, że nasza Kabe poczuje się lepiej i
                  wpadnie do nas choć na chwilę, a za Dziecko Królika trzymam oczywiście
                  wszystkie kciuki! Dobranoc!
    • lesio66 U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 11:11
      Zimno mokro paskudnie i na dodatek chyba wstałam lewą nogą. Nawet klawiatura
      odmawia posłuszeństwa. Macie jakiś sposób na poprawę samopoczucia? czekam na
      dobre rady z dobrego serca. Pozdrówka.
      • dorota-zam Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 11:31
        Oj tak, tak, szaro, buro i ponuro za oknem! Ale za to nie trzeba z domu
        wychodzić, do pracy biec! Tylko jamnika trzeba wysadzić, ale ona pewnie też nie
        lubi łazić po deszczu? Moja psica (niestety nie jamniczka) w taką pogodę to
        wystawia nos, wyskakuje pod blok i pędem z powrotem, oburzona jest okropnie
        kiedy się ją próbuje gdzieś dalej wlec. Chyba, że jest na działce, tam godzinny
        spacer po lesie nawet w deszczu jesk OK!
        A sposób na dobry humor? No przede wszystkim to coś słodziutkiego sobie zjeść,
        pod kocyk z ciekawą książką paść, posłuchać dobrej muzyczki? Przyjaciółkę na
        pogawędkę zaprosić? Wakacje zaplanować? No albo za dawno zaległa robotę się
        zabrać, rozrusza się człowiek, a potem humor ma lepszy, bo ma to z głowy! No i
        oczywiście na forum zaglądać, tu zawsze jest miło i sympatycznie (no chyba, że
        jakiś nieproszony, niemiły gość wpadnie) Wszystkim życzę miłej niedzieli!
        Papatki
        • lesio66 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 11:51
          Oj deszcz to straszny wróg wszystkich jamników. Dzięki za rady, coś słodkiego
          już było teraz chyba dołoże do tego kawę.( następny grzech ale co tam życie
          jest za krótkie żeby sobie wszystkiego odmawiać). To na razie idę parzyć tę
          kawkę.
          • mandy4 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 12:34
            Witam.
            Za oknem paskudnie. Na termometrze tylko 5 stopni i pada.
            Ale humor od rana mam doskonały, bo:
            - w mieszkaniu cieplutko,
            - gorące cappuccino pachnie czekoladą,
            - komputer mruczy,
            - dostałam piękne zdjęcie od Doroty (bardzo Tobie Doroto dziękuję),
            - od rana czytam piękne teksty piosenek Jeremiego Przybory z tomiku "Piosenki
            prawie wszystkie" wyd. przez Warszawskie Wydawnictwo Literackie.
            Przytaczam Wam fragment piosenki "Wesoły deszczyk":
            "I zamiast naiwnie
            na deszczyk utyskiwać -
            ja myślę przeciwnie
            o jego pozytywach -
            o tym, że
            życie czcze,
            gdy ustają dżdże.
            Z deszczyku jest grzybek
            i woda jest dla rybek.
            Zeń - owoc dla drzewek
            i groszek dla marchewek.
            Z jego ros
            krzepnie kłos -
            więc się cieszę w głos -
            gdy..."
            Więc rada na dzisiejszy dzień:
            patrzmy pozytywnie
            i taka pogoda nie straszna nam będzie.
            Życzę wszystkim miłej niedzieli.
      • gaja71 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 12:09
        No wiec Kroliku, mialam zabieg w Akademii Medycznej na Nowogrodzkiej.
        Nie mialam narkozy tylko znieczulenie. Nie chcialam. Po bylam spuchnieta i na
        prochach przeciwbolowych.Narkoza z tego co mnie wiadomo jest platna, zabieg tez
        bo ponad standart. Nic sie nie martw bedzie dobrze .
        Czytam Was od niedawna i z tego co zrozumialam to Twoje dziecie bedzie mialo
        usuwane 8?

        lesio66 napisała:

        > Zimno mokro paskudnie i na dodatek chyba wstałam lewą nogą. Nawet klawiatura
        > odmawia posłuszeństwa. Macie jakiś sposób na poprawę samopoczucia? czekam na
        > dobre rady z dobrego serca. Pozdrówka.
        Ojej lesio!
        Wcale nie tak mokro i nie tak paskudnie. Ja wstalam w swietnym nastroju.
        Pocwiczylam pol godzinki, ubralam w dresik i na rolki. REWELACJA.
        Idzie mi calkiem, calkiem. Najwiekszy problem z zatrzymywaniem sie. Robie to na
        drzewach i murkach oraz z utrzymaniem rownowagi, jak wjade na kamien lub w
        szczeline w asfalcie.Gdzie sie w Warszawie jezdzi na rolkach i prosze o rady
        dla poczatkujacej.
        RUCH, RUCH to najlepsze na samopoczucie i zasypianie.
        spacery, bieganie , plywanie, rower, rolki, taniec No wlasnie wieki nie
        tanczylam a chcialoby sie ale nie ma z kim.







        • dorota-zam Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 13:44
          Chętnie bym się z Tobą Gaju na te rolki wybrała, no ale pewnie mieszkasz w
          jakimś odległym ode mnie kawałku Warszawy, a poza tym coś mi się wydaje, że
          przy ostatnim włamaniu na działkę rolki także straciłam, bo nie mogę ich
          znaleźć! A dziecka "trochę" za duże! Też nie jestem wytrawnym rolkarzem, trochę
          próbowałam na działce z dzieckiem jeździć, ale w towarzystwie na pewno fajnie
          by było się uczyć! Szkoda!
          Mandy, cieszę się,że zdjęcie się podobało, dzięki za wierszyk, od razu mi się
          humor poprawił na samo brzmienie słowa "grzyby", bo ja jestem absolutnym
          grzybomaniakiem i już nie mogę się doczekać kiedy wreszcie będą! Całą dobę
          mogłabym z lasu nie wychodzić, o ile tylko coś się udaje znaleźć, a u mnie na
          działce, to więcej niestety grzybiarzy niż grzybów, w zeszłym roku tylko kurki
          latem były, ale za to jesienią tyle maślaków się pokazało! Aaaaależ się
          rozmarzyłam!
          • gaja71 No to jestesmy umowione! 08.05.05, 14:03
            Dorotko ja mam az 2 pary , moze beda pasowaly na Ciebie. A co to za przeszkoda
            drugi koniec Warszawy! Jest komunikacja bo na rolkach sie jeszcze nie wybiore.
            W przyszla sobote juz jestem umowiona. Moge w niedziele.
            Ja tez uwielbiam zbierac grzyby ale rzadko mam okazje.Moze mnie kiedys
            zabierzesz, rozmarzylam sie tez.
            • dorota-zam Re: No to jestesmy umowione! 08.05.05, 14:11
              No ja nóżkę mam nie taką maleńką, bo i sama sporych rozmiarów jestem. Ja
              mieszkam na Bielanach! Z weekendami to latem u mnie kiepsko, ale zapraszam na
              działkę, grzybów jeszcze nie ma, ale na rolkach można pośmigać. Jesteś
              zmotoryzowana? Bo autobusem to trochę trudno tam dojechać! Jest ze 2 razy
              dziennie PKS, a tak to trzeba ze 3 razy się przesiadać i jeszcze spory kawałek
              dojść!
            • krolik-ok Re: No to jestesmy umowione! 08.05.05, 14:11
              Gaju, dziekuje, ze sie odezwalas na gg. Zadalam Ci tam pytanie, ale juz po
              czasie, wiec je tu powtorze, co zrobic, zeby sie tam dostac na lezenie 3 dni,
              bo wtedy NFZ placi. Mamy tam skierowanie ale nie do szpitala, tylko na
              konsultacje. A co znaczy to slowo na H, ktore napisalas na gg?
              • gaja71 Re: No to jestesmy umowione! 08.05.05, 14:43
                Kroliku odezwe sie na gg. Ja tez poszlam najpierw na konsultacje.
                Oni Ci wszystko powiedza jezeli masz skierowanie na chirurgie szczekowa.Zaraz
                Ci napisze na gg i znikam bo mam jeszcze plany na wieczor i zaden deszcz mi ich
                nie zmieni.
          • parmesan Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 14:21
            Doro, hihi, Holiwood hustawka to swietny wynalazek. Nieprawdaz?
            Jesli tak grzybki lubisz a masz dzialeczke mozesz sama chodowac je sobie. Mozna
            kupic grzybnie i samemu chodowac je a sa smaczne.
        • sroka17 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 14:58
          A ja już myślałam, że to ja odkryłam Amerykę! Niedawno dołaczylam do was i
          właśnie czytałam co się zdarzyło prze 2 dni mojej nieobecności. Zastanawiałam
          się do kogo odpowiedzieć na miłe słowa zachęty a tu ty... z moją odkrytą Ameryką!
          Nie, nie, nie mam ci tego za złe, tylko zazdroszczę, że byłaś pierwsza.
          Ja rolek, jeszcze nie probowałam, ale rower... odkryłam na nowo po paru latkach
          i żal mi kazdego dnia. Wczoraj przejechałam z kolezanką 70 km i nie miałam
          żadnego problemu z zasnięciem. Nie dlatego że bylam padnięta. Było mi dobrze.
          Nawet przestała mnie boleć bezinteresowna nieuprzejmość penej pani, która bardzo
          zniesmaczyła mnie w piątek.
          Zauwazyłam, że parę osób pisało coś o wierszach...
          Nie wiem co pomyslicie o mojej ostatniej piosence napisanej po wycieczce
          rowerowej z burzą i deszczem w tle:
          Nie polujcie pioruny bo jeszcze
          nie nacieszyłam się deszczem,
          nie nacieszyłam się dniem
          ranną rosą, i lasem i bzem
          ani zmierzchem...
          Mnie pogody do szczęścia nie trzeba
          choć z pogodą jest bliżej do nieba
          chociaż z wiatrem popłynąć jest leżej
          Pani burzo na uwadze to miej
          Pani burzo, na uwadze to miej
          Każdy dzień jest brzemienny nadzieją
          że się spełni choć małe życzenie
          Każda noc pełna nowym jest snem
          Każdy dzień jest tęsknotą za... dniem
          Nie wiem czemu mi życia tak mało
          choć nie wiele się działo jak chciałam
          Pani burzo, ja chciałabym chcieć
          Pani burzo na uwadze to mniej
          Pani burzo na uwadze to mniej.
          Dedykuję ją wszystkim miłym forumowiczom i życzeniami pogody w niepogodę.
          • luckanowa Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 15:25
            Witam ! a więc mówisz sroczko, że rower jest dobry na bezsenne noce !!! ??? no
            to juz zrobiłam mały krok w tym kierunku : od siostry zabrałam pojazd, ale muszę
            poczekać około dwa tyg. ponieważ jutro wieczorem wyjeżdżam do dziecka do Niemiec.
            Kraków też zapłakany !!
            Dobrze, że chociaz tutaj cieplutka atmosfera!!!! :)
            Zawsze można sie przy Was ogrzać!! i za to wszystkim dzieki !!
            • luckanowa Gaja - lipiec - Kraków 08.05.05, 15:29
              Gaju trzymam Cię za słowo, w lipcu jemy dobre ciacho i pijemy jeszcze lepsza
              kawę !! Może już bedzie ciepło ! :)
            • sroka17 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 16:04
              Cześć luckanowa, na mnie działa bezbłędnie, tylko nie zaczynaj o długich
              wycieczek na początku, bo się zniechecisz. Najpierw po pare kilometrów, po
              łagodnym terenie. Ja doszłam do 104 ale w ciagu ok. 4 lat. I tak moim skromnym
              zdaniem trzeba.Chyba, że jestes teraz w bardzo dobrej kondycji. Ja nie bylam.
              Powrót do kondycji to tylko 1 atut, ale drugi - wazniejszych "szukanie radości".
              Znowu wiesz kiedy wiosna, nie musisz wyjechać na drugi koniec świata żeby
              obejrzeć wschód czy zachód słońca... Ja się śmieję, że rower to moje własne
              "Himalaje – K2, albo Eeverest"
              Dzięki niemu mam 2 sukcesy kazdego dnia: dojechałam do pracy i wróciłam – bez
              wzgledu na pogodę. Sama nie zgadłabym że to tak dużo.
              Pozdrawiam
              • mandy4 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 16:51
                Witaj Sroko.
                I znowu na tym forum znalazlam bratnią duszę.
                W Tobie. Też uwielbiam jazdę rowerem.
                Jeżdżę na nim od 1986 r.
                Początko na składaku Wigry (czasami po 40 km dziennie)
                obecnie na naszym polskim rowerze Gazela.
                Na wycieczki rowerowe jest super.
                Ma większe koła i przerzutki.
                Gorzej się tylko na nim jeździ po piaszczystych drogach
                bo ma stosunkowo wąskie opony.
                Kolega się zawsze ze mnie śmieje, że ja na rowerze w okresie sezonu letniego
                wiecej przejadę niż on samochodem w ciągu roku.
                W okresie od marca do września pokonuję na rowerze ok. 3 tys. km.
                Ale mnie Sroko rozmarzyłaś.
                A te widoki, a te zapachy (szczególnie w czerwcu i gdy na łąkach schnie siano.
                I nawet przejemnie jedzie się w czasie deszczu (oczywiście o ile nie jest
                zimny). I te burze, które się przeczekuje u niektórych szalenie symaptycznych i
                gościnnych mieszkańców wiosek lub pod dachem przystanków autobusowych.
                Tego nikt jeżdżący samochodem nie zazna.
                Pozdrawiam Ciebie serdecznie
                • krolik-ok Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 16:58
                  Czesc, czesc, juz mi lepiej, bo jestem po dlugich konsultacjach telefonicznych
                  z Gaja, ktora bywala w Klinikach stomatologicznych, wiele rzeczy mi wyjasnila i
                  dala na jutro dobre rady. Dzieki Ci Gaju, moze i ja bede mogla pomoc Twojemu
                  lingwistycznemu dziecku.

                  A po piaszczystych drogach, Kochane Dziewczynki, najlepiej jezdzi sie w
                  jamniczym zaprzegu, tak, jak ja to robie, szelki, smycze i wioooo !!!!!!!!!!!!!
                  • mandy4 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 17:07
                    Króliku też bym tak pojeździła. Mam propozycje w zwiazku z tym. Jak byś w
                    przyszłości wyjeżdżała gdzieś na dłużej to ja chętnie zaopiekuję się Twoimi
                    pupilami. Bo nie mam swoich i często tęsknie za tym by założyć ukochanemu
                    psiakowi smycz i wiooo po piaszczystych drogach.
                    Moja propozycja jest jak najbardziej serio.
                • sroka17 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 17:34
                  Ja tez kiedys jeździłam na składaczku z małymi kółkami
                  Prozaiczny był powód,że skonczyłam z tym, ale o tym może kiedyś.
                  Teraz z kolezanką chcemy pojechać na Borholm. Problem w tym, że promy podobno
                  dopiero pływają od czerwca, a ja mogę tylko w czasie wolnym od pracy, czyli te
                  pare dni w okolicy Bożego Ciała. Pewnie skończy się na wyspie Woli i Uznam, ale
                  tam też jeszcze nie byłam. a może dołączy ktoś do nas?
              • mandy4 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 16:53
                zapomniałam dodać, że Twój wiersz mi się bardzo spodobał.
                I dołączyłam do Dorotki. Też jestem rozmarzona. Pa
                • mandy4 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 16:59
                  A te wycieczki rowerowe gdy bzy kwitną?
                  Albo jesienią gdy liscie mienią się tak pięknymi kolorami?
                  Rozkosz. Oddaję się więc tego popołudnia marzeniom.
                  Dzieki Sroko.
                • sroka17 Re: U was też taka paskudna niedziela? 08.05.05, 17:14
                  Ach te marzenia.
                  Nie pozwalaja człowiekowi całkiem dorosnąć, chociaż czas nie ma ochoty się
                  zatrzymac dla nikogo.
                  Ale na rowerze mało kiedy pamietam ile mam lat i kilogramów.
                  I ludzie jakby milsi. I odległości jakby mniejsze niż wygladają z autobusu czy
                  tramwaju... A kiedy jadę przez park i jeszcze rosa jest na trawie i lisciach...
                  Ciepły deszcz
                  zmywa z twarzy niepokój
                  czuję smak kropli deszczu i wiem
                  nadmiar łez zgromadzony w obłoku
                  spad i...
                  nowy rodzi się dzień
                  • mandy4 Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 17:35
                    Sroko wyślę Tobie na @ zdjęcia zrobione podczas jednej z wycieczek rowerowych
                    tej wiosny.
                    • krolik-ok Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 17:52
                      A ja Ci, Sroko,poniewaz nie mam dla Ciebie wiersza, i Wam wszystkim, moi
                      drodzy, opowiem o tym, jak to moje jamniki przyjaznia sie ze srokami, byc moze
                      tylko z jedna, ale tego nie moge stwierdzic. W ogole duzo srok bywa w naszym
                      ogrodzie, maja tu zawsze jedzenie, np. dzisiaj kawal ciasta drozdzowego ze
                      swiat i wygodne miejsce do posiedzenia, porecz na tarasie. Niekiedy widze je
                      tam zima, piec sztuk, siedem, w towarzystwie sikoreczek, gili, a teraz , wiosna
                      w symbiozie z sojka, wilga, dziezba, ni i wrobelkami. Sroki, jak zadne inne
                      ptaki, kontaktuja sie z moimi psami, siedza z nimi na trawie, sa bardzo, bardzo
                      blisko, razem biegaja i skacza, czasami zartobliwie podszczypuja jamnicze ogony.
                      Kiedys , moze 2-3 lata temu, nasza Nanka byla zima zaprzyjazniona z jedna
                      sroczka, byly wyraznie umowione na przedpoludniowy spacerek i igraszki, gdzies
                      okolo 11.30/oczywiscie dlatego o tej porze, ze slonce stoi najwyzej, a nie
                      dlatego, ze maja zegarki/. Wowczas Nanka wychodzila zdecydowanym krokiem z
                      domu, szla w strone parkanu, tam czekala na nia sroczka, ktora na widok psa
                      sfruwala na ziemie, skakaly potem i biegaly ok. pol godziny, poczym Nanka
                      wracala do domu ze zwieszona glowa, mowiac do mnie zalosnym glosem:"Sroczka
                      odleciala...", a ja jej na to:"To nic, Nanus, to nic, jutro znowu przyleci...".
                      • sroka17 Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 18:25
                        Dośc zaskakujaca przyjaźń, prawda? A ludzie myślą, że zwierzaki to tylko
                        zwierzaki, ale moim zdaniem one tylko maja inne niz ludzie zwyczaje i inny
                        sposób porozumiewania się i potrafią odczuwać czasem więcej niz niejeden człowiek.
                        Ja obserwowałam kiedyś mojego kota,który chodził na spacerki na smyczy. (Często
                        wyjezdżałam i nie chciałam by nam zginął) Amal (wygladał jak ten arabski książe
                        z serialu o kobiecie poranionej przez krokodyle)umawiał się na spotkania z kicią
                        poznaną w czasie wakacji. Musieliśmy wychodzić z nim na spacer o określonej
                        godzinie(nie wiem jak on wiedział kiedy) bo niesposób było zatrzymac go wtedy w
                        domu. Spotkania wygladały jak jakiś rytualny taniec: nigdy nie zbliżyły się na
                        małą odległość tylko chodziły po okregu, pomrukiwały z ok. 2m do siebie jakby
                        rozmawiały, ale to nie było miałczenie tylko wlaśnie rodzaj pomrukiwania, potem
                        zamieniali się miejscami i ten sam rodzaj konwersacji) Było w tym coś bardzo
                        fascynującego. Może dlatego, że Amal był kastratem, nigdy nie zbliżyły się do
                        siebie, ale miałam wrazenie jakby dwoje zakletych w koty ludzi marzyło sobie o
                        jakiejś tajemniczej przyszłości..
                        A sroki zaprzyjaźnionej z psem też jeszcze nie spotkałam. Może dlatego, że sama
                        bardzo krótko miałam psa.
                        Za to ciągle obserwuję moje kotki, które rozczulaja mnie jak małe dzieci.
                        • krolik-ok Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 18:32
                          Sroko, trzeba zaczac od tego, ze jamniki, to nie psy, tylko jamniki. A poza tym
                          psy bardzo rzadko sa psami w istocie, one tylko wygladaja , jak psy i to nas
                          zmyla. Tak mowi moja kuzynka z Australii, gdzie w niewiele miejsc mozna pojsc
                          lub pojechac z psem i na stwierdzenie"Prosze nie wchodzic z psem" moja kuzynka
                          mowi:" to nie pies, to Lena, ona tylko wyglada, jak pies, ale prosze sie nie
                          dac na to nabrac".
                          • sroka17 Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 18:52
                            To mi się bardzo podoba.
                            Ja specjalnie nie znam się na jamnikach, ale lubie je bardzo. Kiedyś bardzo mi
                            było żal jednego jamniczka, bo on bardzo nie lubił kotów i na swoje nieszczęście
                            zaatakowal na schodach mojego nieodzałowanego Amalka. Te nie należał do zbyt
                            bojaźliwych stworzeń, bo bał się tylko małych dzieci, co chciały mu urwac wasy
                            albo udusic. Usadowił się pupą przy barierce i tylko górna część jego ciała
                            obracała się jak lufa czołu w poszukiwaniu napastnika, a łapki uzbrojone w
                            wiadomo co, jakby od niechcenia odbijały piłeczke ping-pongową. Nie wiem
                            dlaczego sasiadka bardzo się z tego smiała zamiast zaraz zabrać jamnisię, która
                            nie miała zamiaru zakończyć ataku mimo zadrapań nosa. Mnie serce kroiło się z
                            żalu, bo byłoby to śmieszne gdyby nos potem nie bolał, jak zlość przejdzie.
                            Ale czy jak zobaczę kolejnego jamnika, to mam pytac: Królik? To ty?
                            • krolik-ok Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 19:08
                              Mozesz pytac, ale tylko szorstkowlose. choc poki co, to nie za bardzo ma sens,
                              bo w obecnym wcieleniu jestem krolikiem, w poprzednim bylem seterem irlandzkim,
                              a dopiero w nastepnym czuje, ze bede jamnikiem szorstkowlosym.
                            • dorota-zam Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 19:14
                              Sroko, jak zobaczysz kogoś ciągniętego na smyczy przez trzy "szczoty" (czyli
                              szorstkowłose jamniki), to prawie na pewno będzie to Królik!
                              • krolik-ok Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 19:22
                                No wlasnie, Dorota, jak zwykle, trafila w sama dziesiatke. Czasami wystepujemy
                                w wersji spieszonej, a czasami rowerowej. A Ty Sroko nie bywasz niekiedy w
                                naszuch okolicach, bo u nas duzo srok przylatuje. Jesli bywasz, to powinnas
                                mnie widywac.
                                • sroka17 Re: ta niedziela nie jest zła bo można pomarzyć 08.05.05, 19:53
                                  Z pewnością bywam w wyobraźni tylko niestety, bo ciekawość świata, i ludzi, i
                                  zwierząt, i.. mam nieograniczoną. Niestety nie mogę praktycznie bywac gdzie bym
                                  chciała z wielu prozaicznych przyczyn. Wy zdaje się z W-wy i okolic a ja z Łodzi.
                                  Tylko czasem moge sobie pozwolić na dalszy wypad. Do W-wy nie jest zbyt daleko,
                                  wiec może w jakies wolne dni zaświergolę w waszej okolicy. Po puszczy
                                  Kampinoskiej też jeszcze nie jeździłam. Raptem tylko po okolicy Łodzi, ale tu
                                  też jest parę fajnych miejsc, co chwytaja za serce.
                    • mandy4 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 18:00
                      W jednym z katalogów biur podróży (chyba Itaki) widziałam program takiej
                      wycieczki roweroj na Borholm. Nawet nie była droga. Jak znajdę ten katalog to
                      Tobie napiszę. A na te nasze wyspy warto pojechać. Zjeździlam je rowerem parę
                      lat temu (chyba w 1994 r.) Chętnie bym tam teraz pojechała, bo na pewno bardzo
                      się tam zmieniło przez te 11 lat. W ciągu ostatnich 10 lat na rowerze
                      zwiedziłam prawie całe nasze wybrzeże (począwszy od Świmouścia w 1994 r. po Hel
                      w 2004).
                      Gdyby było więcej sympatyków wycieczek rowerowych na tym Forum, to może
                      zorganizujemy sobie jakąś wycieczkę rowerową w przyszłości?
                      Opuszczam teraz nasze Forum. Odezwę się wieczorem.
                      • szarka_el Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 18:09
                        ja tylko tak gościnnie - znajomi byli w ubiegłym roku na Bornholmie -
                        zorganizowali wyjazd sami - w 2 połowie sierpnia - trochę informacji:
                        - jechali 2 samochodami z rowerami na bagażniku
                        - żarełko mieli własne
                        - płynęli ze Świnoujścia promem, prom wypływa w soboty - 1 raz w tygodniu na
                        Bornholm,
                        - indywidualnie zamawiali domki - luzik - jeśli jest to po sezonie - a dla
                        Duńczyków 2 połowa sierpnia to już po
                        - byli tydzień, zjeździli się okrutnie - ale byli zadowoleni
                        - kosztowało ich to w sumie - wszystko razem do kupy - 700 zł na głowę
                        to tyle
                        aaaaaaaaaa jeszcze coś
                        w sezonie z portów - na pewno Kołobrzeg, Darłowo kursują promy czy wodoloty na
                        Bornholm, przewożą pasażerów i można zabrać rowery - sporo osób tak podróżuje -
                        nawet na wycieczki jednodniowe
                        :)))
                        • sroka17 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 18:30
                          Dzięki za informacje, sierpień mam akurat wolny i bałam się, że wtedy tam może
                          byc strasznie tłoczno, ale jak Duńczycy uważają to za "po sezonie" to bardzo
                          mnie cieszy. Czyli nic straconego jak teraz nam się wycieczka rowerowa skonczy
                          na okolicach Świnoujścia. Pozdrowienia
                          • mandy4 Re: wycieczki rowerowe 09.05.05, 17:39
                            Sroczko, nie mam juz tego katalogu z wycieczkami rowrowymi na Bornholm.
                            Ale ceny proponowanych wycieczek były na pewno wyższe od kosztów indywidualnych
                            wyjazdów, o których pisala wczoraj Szarka.
                            Podaję Tobie adres internetowy pod który warto zajrzeć:
                            www.skandynawia.net.pl/wypoczynek/gotlandia_pakiety_rowerowe.htmlPozdrawiam.
                            • mandy4 Re: wycieczki rowerowe 09.05.05, 17:42
                              Sorry Sroczko. Do adresu internetowego dodalam pozdrowienia.
                              Adres brzmi:
                              www.skandynawia.net.pl/wypoczynek/gotlandia_pakiety_rowerowe.html
                      • dorota-zam Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 19:31
                        Mandy, Sroko, ale Wam zazdroszczę! Ja też uwielbiam jeździć na rowerze, ale
                        tylko na działce mam taką możliwość, mam tam bardzo stary rower (starszy nawet
                        ode mnie), który chyba mnie nie lubi, bo ciągle mu się coś psuje albo odpada
                        jak się gdzieś wybiorę, ale i tak jeżdzę ile mogę, no ale chyba tak 20-25
                        kilometrów to maksymalna dzienna trasa! Chciałabym mieć w Warszawie rower, bo
                        mam w okolicy sporo rowerowych ścieżek, no i do Kampinosu blisko, ale na razie
                        nie mam szans. Chętnie wybrałabym się na dalszą wycieczkę, no ale z kondycją to
                        mam do Was daleko.Ale może kiedyś? A zdjęcia z rowerowych wycieczek, to i do
                        mnie, Mandy przy okazji wyślij, please!
                        • sroka17 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 20:04
                          Alez Dorotko rower dziś nie jest już wielkim problemem.
                          Ja swój ostatni kupiłam na raty 0% w Tesco i jestem bardzo zadowolona. 10x90zł
                          miesięcznie za tyle szczęścia. To było zimą, ale teaz lepszy od mojego, ale
                          bardzo podobny rower maja za ok. 1000zł na raty 0% – aluminiowa rama,
                          amortyzowana kierownica, szerokie babskie siodełko, dość dobry osprzęt...
                          Ale jesienią na giełdzie samochodowej kupiłam dla moich kolezanek z pracy
                          używane rowery przywiezione podobno z Belgii (na rachunek firmowy) po 150 PLN.
                          Z pewnoscią w W-wie na giełdzie tez można kupić uzywany rower w dobrym stanie z
                          nadzieją, że nie od złodzieja.
                        • sroka17 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 20:12
                          A może twój rower nie widziała jeszcze konserwatora i może być lepszy po
                          doprowadzeniu go do porzadku od niejednego nowego? Warto zapytac fachowca. A z
                          twoją kondycja nie jest chyba aż takżle skoro jedziesz 25km. Ja też nie jadę bez
                          przerwy i zawsze duzo więcej. Przeciętnie około 10-20 km dziennie. Tylko w
                          sobotę i czasem w niedzielę jak nie robię u siebie obiadku jadę dalej. Więc do
                          zobaczenia na trasie.
                          • krolik-ok Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 21:05
                            No, Sroko, to w pelni mozesz dojechac do nas, ile to kilometrow, 130 ? Duzo to
                            roboty dla takiej zaprawionej w bojach rowerowych Sroki. A Lodzian my lubimy,
                            oj lubimy !!
                            • 64peter Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 21:16
                              Witam wszystkich
                              dziś ruch na forum
                              właśnie odrobiłem zaległości
                              i prosze-miła wiadomość
                              to już nas sroczko dwoje z Łodzi
                              • luckanowa pomocy!! 08.05.05, 21:53
                                Boże ! kto mi pomoże ??? w pakowaniu !!! jak myslicie ile można zabrać rzeczy na
                                2 tygodnie ???
                                A co tam, w końcu i tak nie śię w nocy, to czasu mam, że ho ho !!!
                                A może by tak na rowerze pojechać ??? Ale Wam zazdroszcz, że macie taką
                                kondychę!!! Po powrocie wezmę się z siebie to może trasa Kraków - Warszawa nie
                                będzie taka długa ??? haaa !!! ale mi sie gada !!!tzn. pisze !!!
                                • sroka17 Re: pomocy!! 08.05.05, 22:06
                                  Nie martw się o długość trasy tylko ćwicz kondycję. moja kolezanka była w
                                  zeszłym roku na rajdzie rowerowym z młokosami w Berlinie. Ja bym się jeszcze na
                                  to nie odważyła, ale dokąd uda miśię dojechać sama jeszcze nie mam pojęcia.
                                  Myślowy zasięg rowerowy mam kazdego dnia większy. Ja nie jestem wyczynowcem
                                  tylko "poszukiwaczem radości życia" i muszę mieć szansę na kontemplowanie. Nie
                                  takim "Wy tam szeregowy mi kątem nie plujcie".
                                  Życze udanego wyjazdu.
                                  • luckanowa smutno mi !!! 08.05.05, 23:13
                                    Jakoś mi smutno !! Ciągle mam wrażenie,że ganiam za Wami i nie mogę dogonić !!
                                    Wydaje mi się, że juz tak jesteście zgraną paczką że dołączyć do Was jest trudno !
                                    Może się mylę, jeżeli nie mam racji to dajcie mały znak !!
                                    • sroka17 Re: smutno mi !!! 08.05.05, 23:17
                                      Daję ci znak, że jestem tu od niedawna, ale jakoś wydaje mi się jabym pisala do
                                      kogoś bardzo dobrze znajomego chociaż niewiele wiem o kimkolwiek. Nawet nie wiem
                                      jeszcze jak do końca lepiej wyświetlac wszystko, bo chciałabym by same
                                      wyskakiwały nowe lisciki i nie trzebabyło sprawdzać czy jest coś
                                      nowego.Pozdrawiam, a ty jeszcze nie w trasie? Czy mi się cos pomyliło?
                                      • mandy4 Re: sposoby na dobre samopoczucie 08.05.05, 23:33
                                        Ale żeśmy się dzisiaj rozpisały.
                                        A ile przy tym rad na lepszy humor.
                                        To chyba dzięki tej pogodzie.
                                        Dla tych kto nie miał czasu wszystkich postów dzisiaj przeczytać rady spisałam:

                                        Sposoby na dobre samopoczucie:
                                        1)coś słodziutkiego sobie zjeść,
                                        2)pod kocyk z ciekawą książką paść,
                                        3)posłuchać dobrej muzyczki
                                        4)przyjaciółkę na pogawędkę zaprosić,
                                        5)wakacje zaplanować
                                        6)za zaległą robotę się zabrać, rozrusza się człowiek, a potem humor ma lepszy,
                                        bo ma to z głowy!
                                        7)na forum nasze zaglądać, (od 1 do 7 rady Doroty)
                                        8)ruch - najlepsze na samopoczucie i zasypianie: spacery, bieganie , pływanie,
                                        rower, rolki, taniec, (rada Gai71),
                                        9)pozytywnie myśleć (rada moja),
                                        10)wycieczki rowerowe (rada Sroki. Tak też radziła Gaja. Ale powtórzyłam to
                                        jeszcze raz bo Sroka pisze o wielokilometrowych wycieczkach),
                                        11)a w razie braku roweru jazda jamniczym zaprzęgiem (rada Królika; dotyczy co
                                        prawda wycieczek po piaszczystych drogach ale myślę, że można ją zaliczyć do
                                        sposobów na poprawienie sobie humoru).
                                        • luckanowa Re: sposoby na dobre samopoczucie 08.05.05, 23:43
                                          Mandy ! Twoje rady są super, ale ja pisałam, że jakoś nie mogę ciągle sie
                                          zaliczyć to Waszego grona !Wtopić się, znależć swoje miejsce wśród Was !! Buziaki !
                                      • mandy4 Re: przepisy Parmesana 08.05.05, 23:39
                                        Parmesan Twoje przepisy są naprawdę świetne. Piszę to bo już kilka
                                        wypróbowałam. Nawet ściągnęłam sobie do moich przepisów ten na szarlotkę z
                                        jabłek, którą zamierzam upiec dopiero jak będę miała jabłka ze swojej jabłonki.
                                        Ale ten na pierogi nijak nie mogę zrozumieć. Błagam przetłumacz na polski.
                                        Niemieckiego uczyłam się ponad 35 lat temu. Pozdrawiam
                                      • luna22 Re: smutno mi !!! 08.05.05, 23:42
                                        Luckanowa!!!!!!!!!!!!!!!
                                        nie martw sie,jezeli cos Ci lezy na sercu to mow glosno a na pewno znajdziesz
                                        bratnia dusze,kazdego kto tu przychodzi (w dobrych zamiarach)witamy z otwartymi
                                        ramionami,Kroliczek napewno jest szczesliwy,ze jego kraina sie rozrasta.
                                        Przychodzimy tu kiedy mamy czas i kiedy chcemy zapomniec o troskach,Wiec nie
                                        smuc sie i zagladaj do nas.
                                        Pozdrowionka.
                                      • luckanowa Sroczko kochana ! 08.05.05, 23:46
                                        Wiesz, jak Cie czytam to mam wrażenie, że jestes tu już wieki ! W drodze będę
                                        jutro od 19,30 !! Teraz jeszcze piekłam rogaliki z różą dla syna, który jutro
                                        wraca do Bielska ! Pa
                                      • parmesan Re: smutno mi !!! 09.05.05, 01:03
                                        Sroczko, niewiem jak zaawansowana jestes w PC, ale wejdz na "Moje Forum" i zmien
                                        ustawiennie kolejnmosci wyswietlania postow.
                                    • mandy4 Re: smutno mi !!! 08.05.05, 23:51
                                      Luckanowa też Tobie daję znak.
                                      Mylisz się i to bardzo.
                                      Przecież już do nas dołączyłaś.
                                      Na dobranoc dedykuję Tobie fragment jednej z piosenek J.Przybory:
                                      "O, śnie! Głęboki, dobry śnie!
                                      Błogosławieństwo ludzi!
                                      Nagrodo nocy za to, że
                                      dzień nazbyt ich utrudził.
                                      O, śnie, co noc spowijasz w snach,
                                      które za dnia nie gasną!
                                      Czy zapomniałeś, śnie, że ja ...
                                      że ja nie mogę zasnąć?
                                      O śnie, ty przewożniku dusz
                                      przez zapomnienia rzeki!
                                      Na brzeg, gdzie ból wczorajszy już
                                      jest lekki i daleki...
                                      O, śnie, o dobry, ciepły śnie
                                      dziewczynek z zapałkami!
                                      Ach przyjdź już, śnie, i utul mnie."

                                      Dobrej nocy Luckanowa.
                                      • luckanowa Re: smutno mi !!! 09.05.05, 00:02
                                        Mandy !! gorące dzieki!! zaraz lżej na duszy jak czlowiek widzi, że sa ludzie,
                                        którzy cię słuchają !!! buziaki !!!!
                            • sroka17 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 21:59
                              Króliczku, przepraszam, że działam teraz na kilka frontów, bo jednocześnie
                              przygotowuje sie do pracy na jutro i tylko w przerwach zaglądam tu.
                              Pewno, że mozna dojechac, a jak jeszcze mówią, ze lubia łodziaków, to tym bardziej.
                              130 km to pestka, zwłaszcza, że mozna z rowerkiek podjechac pociągiem i zostawic
                              troche energii na jazdę w terenie.

                              witam też innych Łodziaków, miło, że się odzywają
                              • krolik-ok Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 22:13
                                Pozegnam sie juz z Wami dzisiaj, idziemy juz spac, bo jutro na 8.oo wyjazd z
                                dzieckim do kliniki, pa, trzymajcie sie i trzymajcie za nas.
                                • parmesan Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 22:26
                                  Musze wam powiedziec ze, przedchwila widzialem na NDR piekny program o Polskim
                                  Pomorzu, od Szczecina, Rewal, Kolobrzeg, Barlinek i Kamien Pomorski. Piekne
                                  krajobrazy i widoki, zachwalali wielce goscinnosc i baze turystyczna, sciezki
                                  rowerowe i jazde konna. Miod w uszach.
                                  A tu pierogi na sposob tutejszy;

                                  Piroggen mit Sauerkraut und Pilzen
                                  Zutaten für die Füllung:

                                  * 400 g Sauerkraut
                                  * 20 g getrocknete Pilze
                                  * 2 Zwiebeln
                                  * 2 Esslöffel Öl
                                  * Salz und Pfeffer.

                                  1. Getrocknete Pilze waschen, für ein paar Stunden einweichen und in demselben
                                  Wasser so lange kochen, bis sie weich sind. Herausnehmen. Fein schneiden.
                                  2. Sauerkraut ausdrücken, schneiden und zu der Pilzbrühe geben. Zugedeckt bei
                                  schwacher Hitze kochen.
                                  3. Wenn das Sauerkraut weich ist, das Wasser abgießen.
                                  4. Geschnittene Pilze sowie fein gehackte, in Öl goldgebratene Zwiebeln
                                  hinzugeben. Gut vermischen.
                                  5. Mit Salz und Pfeffer abschmecken.
                                  Zutaten für den Teig:

                                  * 350 g Mehl
                                  * 1 Ei
                                  * Salz
                                  * Mehl zum Bestreuen.

                                  1. Mehl durchsieben, ein Ei einrühren, eine Prise Salz und einen achtel Liter
                                  warmes Wasser hinzufügen.
                                  2. Den Teig gut durchkneten.
                                  3. Den Teig in zwei Hälfen teilen. Eine Hälfte mit einem Wischtuch zudecken,
                                  damit sie nicht austrocknet.
                                  4. Die andere Hälfte dünn ausrollen und mit einem Glas Ringe ausschneiden.
                                  5. Die Füllung mit einem Löffel in die Mitte jedes Ringes legen, Ringe
                                  zusammenfalten und die Ränder andrücken.
                                  6. Die fertigen Piroggen auf eine mit Mehl bestreute Fläche legen und zudecken.
                                  7. In einem breiten Topf Wasser zum Kochen bringen, salzen und die Piroggen
                                  vorsichtig hineinlegen. Umrühren.
                                  8. Sobald die Piroggen an die Oberfläche kommen, noch kurz kochen lassen und
                                  herausnehmen.
                                  9. Mit in Butter angebratenen, fein geschnittenen Zwiebeln oder Speckwürfeln
                                  servieren.
                                  • sroka17 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 22:39
                                    Szkoda, że nie znam niemieckiego, bo z napisów wygląda, że to przepis na bardzo
                                    dobre pierogi. A dlaczego przepis po niemiecku jak tutaj to pomorze?
                                    A o rejsach na Borholm w maju wspominali?
                                    • luna22 Wycieczka 08.05.05, 22:50
                                      Hej hej!!!!!!!!!!!
                                      O matko strasznie duzo postow jak mam to czytac,no zaraz zaczne.
                                      Bylam dzisiaj na Walach Chrobrego.
                                      Nasz kolega dal mi zadanie domowe i wykonalam je,nawet poslalam mu zdiecie
                                      wlasnorecznie wykonane.Mowie o 64peter,to on byl zleceniodawca.
                                      64peter masz @.pozdrowionka.
                                      • 64peter Re: Wycieczka 09.05.05, 20:25
                                        luna dzięki za fotki
                                        jestem pod wrażeniem
                                        jeżeli potrzebujesz zdjęcia z Marsa napiszę do NASA hihi
                                    • parmesan Re: wycieczki rowerowe 09.05.05, 01:05
                                      Sroczko, tu gdzie mieszkam mowia tylmko w tym jezyku
                                  • dorota-zam Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 23:17
                                    Parmesan, litości! Tłumaczenie bitte, zrozumiałam tylko salz und pfeffer, a w
                                    ten sposób to wiele nie upitraszę! Z niemieckim to u mnie jeszcze gorzej niż z
                                    angielskim, w LO się uczyłam, ale to było daaaaawno!
                                    Króliczku trzymam za Was wszystkie kciuki, melduj jutro co się dzieje! Obyście
                                    już miały to za sobą!
                                    • parmesan Re: wycieczki rowerowe 09.05.05, 01:01
                                      HIhi, Doro to zwykle pierogi z kapuszy kwasnej i grzybow
                          • dorota-zam Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 22:55
                            Mój rower jest konserwowany, nie przez fachowca co prawda, tylko przez mojego
                            ojca, który ma z nim sporo roboty, nawiasem mówiąc to tak naprawdę, to rower
                            jest jego, ja tylko mu go podbieram. Co do zakupu nowego, to pomijając sprawy
                            finansowe, bałabym się kupić jakiś lepszy rower, bo nie mam go po prostu gdzie
                            trzymać, a straciliśmy już 3 rowery (dzieci), dwa z korytarza a jeden spod
                            dziecka! Chwilami, w desperacji byłam już gotowa kupić nawet kradziony rower,
                            ale jak sobie przypomnę jak moje dziecko było zestresowane, to rezygnuję! Na
                            taki używany rower za 150 zł, to byloby mnie stać, ale nigdy mi się nie trafił,
                            niestety! Dziecko szukało nawet na Allegro, ale z używanymi, a szczególnie
                            damkami jest ciężko! A co do kondycji, to nie wiem jak w tym roku będzie, bo
                            poprzednio przez 3 lata chodziłam w zimie na gimnastykę, więc latem nie było z
                            formą problemu, ale w tym roku nie, więc zobaczymy. Na razie tylko jakieś 11km
                            przejechałam, więc nie jest to daleko. Ale myślę,że latem aby móc chociaż
                            czasem wpadać na forum, będę się z działki wyprawiać do Legionowa, do
                            kawiarenki internetowej a to będzie chyba coś ponad 10km w jedną stronę!
                            • luna22 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 23:12
                              Parmesanku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              Dziekujemy za WSPANIALY przepis.
                              Obawiam sie iz nikomu on nie wyjdzie,tylko Tobie.
                              Zapewne poprawny przepis pojawi sie na Twoim blogu-zajrzymy tam.
                              Co do okolic Szczecina - to jest co ogladac i zwiedzac.
                              W zeszlym tygodniu bylam w Kamieniu,zajrzalam do Katedry i posluchalam gry na
                              organach - akurat byla msza.W Kamieniu Pomorskim odbywaja sie co roku Koncerty
                              Organowe.Akustyka w katedrze jest wspaniala.
                            • sroka17 Re: wycieczki rowerowe 08.05.05, 23:12
                              No tak, dlatego pisalam o złodziejach. Ale nie patrzyłaś pewnie na giełdzie
                              samochodowej? Gdyby mi ktoś o tym nie powiedział, to też bym nie zgadła. Trochę
                              trzeba cierpliwie pochodzić i znajdzie się cos fajnego i taniego. Czasem
                              wystarczy odnowienie farby, a czasem tylko podokrecanie śrubek. Facet, który
                              daje faktury za rower i namiary swojej firmy mam nadzieję, że nie skupuje
                              kradzionych rowerów. Ja jezdzę cały rok i jak ukradli mi mój rower pod koniec
                              listopada i do lutego nie mialam na czym jeździć, to bylam bardzo nieszczęśliwa
                              i kregosłup nie dawał mi spać. Tak, że wiem co to znaczy.
                              • luckanowa cd. smutku ! 08.05.05, 23:39
                                No cóż ! zabieram smutek pod pachę i idę spać !!! Mimo to życzę wszystkim
                                kolorowych snów !!!Buziaki !!!
                                • luckanowa Już mi nie smutno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.05.05, 23:50
                                  Hej kochani ! jesteście super ! i znowu gębusia mi się uśmiechnęła!!!
                                  Podusia elektryczna już włączona, uśmiech na twarzy jest a więc mogę zacząć
                                  liczyć baraniątka !!!! dzięki wszystkim !!! pa i buziaki !!! :)
    • anusia100 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 08.05.05, 23:48
      Wreszcie powróciłam do domu, po bardzo długim weekendzie. Kraków pozostawiłam z
      deszczem.
      • luckanowa Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 08.05.05, 23:56
        Kraków mokry, ale w piwniczkach krakowskich tak przytulnie !!!!!!!
    • anusia100 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 01:08
      Jestem juz w Sz-nie. W Krakowie pozostawiłam córkę, która spodziewa się
      dzidziusia w każdej chwili. Powróciłam do domu, ale chyba tylko na "chwilę".
      Załatwię co najważniejsze i czekam na wiadomość "mamo przyjeżdżaj". Jestem
      bardzo podekscytowana cała tą sytuacją.
      • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 14:44
        Hihi, D..anusiu, zostaniesz babcia? No, gratulacje! Gratulacje.
        • dorota-zam Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 16:22
          Witaj Elu, miło że znów ktoś się do nas dołącza. Zwłaszcza, że KTCT, wciąż w
          świecie (ale popatrzcie jaka z niej szczęściara, u nas taka paskudna akurat
          pogoda, a ona wygrzewa się na cieplutkim piaseczku), Luckanowa też zdaje się na
          jakiś czas nas opuszcza, a i Anusia, ledwo co wróciła już straszy ponownym
          wyjazdem. Mamy Anusiu nadzieję, że będziesz chociaż czasem do nas wpadać, nie
          zapomnisz o nas ciesząc się wnuczęciem!
          • szczesliwatrzynastka Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 16:55
            Coraz więcej bywalców na tym forum :)
            Jak czytam Was, to az zazdroszczę, że tak się
            dobrze znacie, zdjeciami sie wymieniacie :)
            Ja w tym wszystkim jestem całkiem zielona
            Nie umiem jeszcze wielu rzeczy związanych z komputerem
            (o wysyłaniu zdjęć nie wspomnę..)
            wszystko jest nowe, np. Parmesan podpowiedział Sroczce
            jak sie ustawia opcje forum, to sobie też z tego
            skorzystałam :)
            Mam nadzieję Parmesan, że nie masz mi tego za złe :)
            A tak wogóle, to cieszę się , że trafiłam na to forum
            (zupełnie przez przypadek )Mam nadzieję częściej tu zagladać
            i ze znajdę tu przyjazne duszyczki :)
            Wszyscy jesteście bardzo symaptyczni :)
            • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 17:37
              Hihi, ;-))13, jesli pomoc okaze sie pomocna to czemu nie. Jestes w naszym Forum
              i powinnismy sie wzajemnie wspierac, w miare mozliwosci
            • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 20:20
              zielony kolor nadziei
              pomyśl szczęśliwa13 że więcej bywalców też dzięki tobie
      • mandy4 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 17:12
        Anusiu.
        Przeoczyłam Twój wpis.
        Moje gratulacje.
        Tyle szczęścia Ciebie czeka.
        Wiem, bo sama tego doświadczyłam.
        Pozdrowienia dla Ciebie i córki.
    • ela113 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 12:54
      ja też chce dołączyc do waszej grupy i też chce sie z wami zapoznać.Mogę? :)
      • parmesan Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 14:36
        Elu, tym ze zjawilas sie tu na tym Forum, dowodzi ze jestes.
        POzwol ze powitam Cie w imieniu naszego kolka milosnikow jamnikow,
        jamnikopodobnych, ogrodkow, rowerow i milo spedzanego czasu.
        • mandy4 Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 14:42
          Witam Ciebie Elu serdecznie.
          Na razie na Forum pusto bo większość pracuje.
          Mam nadzieję,że wieczorem pojawimy się w komplecie
          za wyjątkiem KTCT, która wyjechała,
          i Luckanowej, która wyjeżdża (miłej podrózy L.).
          Poza tym trzymamy kciuki za sprawy Królika
          i nie bardzo jest jak pisać z zamkniętymi kciukami.
          Pozdrawiam
          • krolik-ok Re: Ząb, zupa, ząb, dąb,dupa,dąb......DUPA ! 09.05.05, 18:59
            No wlasnie, dupa, to moje ulubione przeklenstwo i najbardziej adekwatne
            okreslenie dla tego, co dzis z nami bylo w AM. Oczywiscie dziecka NIE przyjeli
            do szpitala bo:
            1 . po ostrym dyzuze wszystkie miejsca zajeli dresiarze z polamanymi po
            weekendowych bojkach szczekami,

            2. trzeba podleczyc jama gebowa mojego dziecka, po po antybiotykach jest nie tak

            Ma sie zglosic za 2 tyg. , wczesniej zaszczepic na zoltaczke, lekarze byli
            bardzo mili, bardzo jej wspolczuli i powiedzieli, ze teraz przez jakis czas
            bedzie lepiej, bo zeby weszly w faze zatrzymania. Dalby Bog, a bol ,
            szczekoscisk itp. rzeczywiscie zelzaly. Bieda tylko w tym, ze teraz zabieg
            przypadnie na czas sesji na uczelni, no trudno, zeby sie tylko jakos to
            ulozylo. Dzis jeszcze jedziemy tu niedaleko do pani chirurg szczekowej, ktora
            przyjmuje w domu, ale cale lata pracowala w Klinikach, moze nam cos poradzi.

            Zegnam Was, pozdrawiam i witam naszych nowych gosci i caluje starych i lece,
            bo o 19.00 jedziemy gdzies do Okuniewa czy Stanislawowa.

            • parmesan Re: Ząb, zupa, ząb, dąb,dupa,dąb......DUPA ! 09.05.05, 19:07
              No to mozna Twmu dziecku i Tobie , Kroliczku tylko wspolczuc. My tu mamy inny
              zupelnie system, i to dobrze, bo takich numerow jak w Polsce sa niema.
            • 64peter Re: Ząb, zupa, ząb, dąb,dupa,dąb......DUPA ! 09.05.05, 20:12
              kroliku w tym kontekście DUPA brzmi zdecydowanie lepiej niż-SŁUŻBA ZDROWI
              w takich sytuacjach przypominam sobie żeby się niczemu nie dziwić
              ale czy wszystko można zwalić na "takie czasy"
        • 64peter Re: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ? 09.05.05, 20:15
          dodam jeszcze że mamy kółko miłośników przepisów kulinarnych parmesana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka