Dodaj do ulubionych

kryzys seksualny

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 01:00
na poczatku jest super...wszysktko nowe i swierze...tyle rzeczy do poznania
razem
...po jakims czasie jest tej swierzosci i tajemniczosci coraz mniej...wiec
zaczyna sie robic cos czego sie wczesniej nie robilo..ale po pewnym czasie.i
to staje sie rutynną... bo przeciez to jest wciaz ta sama osoba, wciaz te
same pocalunki, ten sam dotyk...az w koncu lapiesz sie na tym, ze w trakcie
sexu myslisz co jutro kupisz na obiad...
k...wa...ale ten swiat zle urzadzony...
jak tu wytrwac z kims cale zycie???
czy monogamia nie jest okrutna?

bo ja coraz mniej w nią wierze...;-(
Obserwuj wątek
    • Gość: iwona Re: kryzys seksualny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 02:24
      to kwestia osobistego podejścia, wiem już, że jeśli chodzi o Ciebie, to
      monogamia jest jakimś abstraktem. Ale to są kwestie bardzo indywidualne i
      zależą od wyczucia i wrażliwości człowieka. Mnie nigdy nie zdarzyło się myśleć
      o zakupach w czasie uniesienia miłosnego...nawet gdyby ta miłość zdarzyła mi
      się tylko w wyobraźni. Jeśli znajdziesz partnera o podobnie wyostrzonym
      pomyślunku, przejrzysz się w lustrze i wtedy - albo zmieni się wszystko, albo
      tak już zostanie.
    • Gość: iwona Re: kryzys seksualny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 02:46
      i jeszcze jedno, kup sobie słownik ortograficzny - przyda się w razie gdyby
      Twoja nowa miłość miała alergię na wtórny analfabetyzm, bo żaden papier tu nie
      pomoże...
      • Gość: `QVQ Re: kryzys seksualny IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 22.02.05, 06:37
        ODSWIERZ SOBIE GRAMATYKE HAAHHA
    • Gość: `QVQ Re: kryzys seksualny IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 22.02.05, 06:39
      A JA OTSWIERZE SOBIE ORTGRAWIE
      haaahaa
      • Gość: misia. Re: kryzys seksualny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:20
        a juz myslałam że tylko ja cierpie jak piszą WRUC I WSRUD.. dzieki QVQ ..jak
        komuś zwróce uwagę na błąd to od starych bab mi wyzywają!!!! Miłego dnia!
    • mgz a ja w czasie zakupow.... 22.02.05, 07:43
      oraz w czasie obiadu
      oraz...
      ...
      mysle o seksie
      ktory bedzie wieczorem

      mmmhm - jak ten swiat jest dobrze urzadzony...
    • Gość: niemonogamiczny Re: kryzys seksualny IP: 217.153.23.* 22.02.05, 09:32
      Ago,

      mam dokładnie takie same myśli i odczucia. Na poziomie emocji i bliskości jest
      OK, chcę być z kobietą i dobrze mi się żyje, ale seks już nie ten, nie ma w nim
      tych emocji, tej fascynacji no i nie chce się już 2 razy dziennie,to naprawdę
      smutne.

      pzdr
    • Gość: aga Re: kryzys seksualny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:42
      a propo bledow ortograficznych...rzeczywiscie jak na kogos kto przez 10 lat
      mieszkal poza garanicami Polski i na codzien uzywal jezyka
      angielskiego "swierzy" to na prawde blad nie do wybaczenia...czywiscie za pewne
      pomylilam forum i zamiast "towarzyskie" weszlam na "ortograficzne"...stad za
      pewne te rozgoryczenie....
      zreszta nie wazny problem...najwazniejsze ze po 12 godz pracy piszac ten post
      popelnilam blad ortograficzny....
      zaraz ide sie zlinczowac i za kare jesc sobie nie podam do konca dnia
      • Gość: Swierzy Re: kryzys seksualny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:46
        nie przejmuj sie, niektorzy nauczyciele na ft, tylko w poszukiwaniu ORTow
        wpadaja i całe szczescie, gorzej gdyby jakąs "tfurczoscia" sie zajeli :)
    • rysky Re: kryzys seksualny 22.02.05, 20:29
      Aguś.
      masz prawo coraz mniej wierzyć w miłosć monogamiczną bo świecie jaki nas otacza
      jest ona skazana na klęskę. Chociaż wg. większości, jest jedną z najbardziej
      trwałych podstaw tego całego gówna. Nawet ci, którzy kwestionują wiarę, uznają
      dogmat miłości monogamicznej za niepodważalny.
      Aby monogamia nie oplotła nas mackami nudy konieczne jest by w jej imieniu
      robić od czasu do czasu wyprawy krzyżowe na małą skalę.

      Czasami tak się zastanawiam widząc monogamiczne pary, które spędziły ze sobą
      kilkadziesiąt lat czy u nich wierność jest nagrodą za miłość czy może miłość
      jest nagrodą za wierność? Do dziś nie jestem pewien jak jest z tą wiernością.
      • emilka222 Re: kryzys seksualny 22.02.05, 20:50
        Myślę Aga, że ostatnio ulegamy modzie na "niekochanie". Może wydam się
        archaiczna, ale wyznaję zasadę, że uczymy się rozumieć naprawdę to, co kochamy.
        Pewnie w stałym, długim związku jest niebezpieczeństwo nudy, ale od czego
        rozum? Można uatrakcyjnić każdy związek, bo sposobów jest wiele. Zresztą, jak
        kochasz, to życie samo dopisze scenariusz. Powodzenia:)
        • rysky Re: kryzys seksualny 22.02.05, 22:33
          witaj Emilko :)
          widzę, ze czasami opuszczasz leśne środowisko :)
          Myślę Emilko że Twój archaizm wynika z tego, że jesteś więźniem miłości tej
          monogamicznej ale gdy do niej wkradnie się nuda to poczucie bezpieczeństwa,
          pewności, stałości, ugruntowania stanie się iluzoryczne. Próba zatrzymania,
          czegoś czego nie daje się uchwycić, zatrzymać, przewidzieć, stanowi fundament
          kolejnych nikomu nie potrzebnych, bolesnych wyrzeczeń.
          I jeżeli pozwolimy na to, to inne ograniczenia, inne wartości, inne zasady są
          naprawdę niczym w porównaniu z tym - człowiek zaczyna powoli myśleć, po co
          walczyć, dlaczego czemukolwiek i komukolwiek się sprzeciwiać?.
          Takie uatrakcyjnianie - na siłę – związku, do którego wkradła się nuda, samo w
          sobie nie wystarcza, bo tutaj tak naprawdę potrzeba terapii wstrząsowej i tylko
          ona potrafi ożywić coś co jest już od dawna ograniczone, wytłumione, spętane.
          Rysky (Pa na razie i obiecuje, że niebawem odwiedzę Was w lasu)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka