Gość: aga
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.02.05, 01:00
na poczatku jest super...wszysktko nowe i swierze...tyle rzeczy do poznania
razem
...po jakims czasie jest tej swierzosci i tajemniczosci coraz mniej...wiec
zaczyna sie robic cos czego sie wczesniej nie robilo..ale po pewnym czasie.i
to staje sie rutynną... bo przeciez to jest wciaz ta sama osoba, wciaz te
same pocalunki, ten sam dotyk...az w koncu lapiesz sie na tym, ze w trakcie
sexu myslisz co jutro kupisz na obiad...
k...wa...ale ten swiat zle urzadzony...
jak tu wytrwac z kims cale zycie???
czy monogamia nie jest okrutna?
bo ja coraz mniej w nią wierze...;-(