Dodaj do ulubionych

imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców?

28.02.05, 12:59
Taki właśnie wątek pojawił się na forum edziecko. Że słabiej wykształceni
rodzice nadają dzieciom wymyślne imiona, żeby sobie zrekompensować swoją
niższa pozycję społeczną. Co o tym myślicie?
A znacie jakieś cudne imiona? Dla mnie hitem jak na razie jest Dżoana,
oczywiście pisownię zachowuję oryginalną i Majkel. Ale może ktoś zna lepsze?
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 12:59
      Jeszcze ktoś wymienił imię Saturn, też niezłe:)
    • stephen_s Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 13:02
      Kiedyś czytałem, że ktoś chciał nazwać swojego syna Opieniek... Jednak w
      urzędzie się zbuntowali :)
      • mamalgosia Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 13:04
        To się nazwya dyskryminacja grzybiarzy
        • stephen_s Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 13:07
          A chciałabyś, by za kilkanaście lat prezydentem RP został człowiek zwany
          Opienkiem..? :)))
    • grzespelc Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 13:22
      Z tej samej beczki: Brajan, Kewin.

      A słyszałem kiedyś, jak mamusia wołała za 2-latkiem: "Amadeuszku!"
      :))
      • mamalgosia Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 16:09
        Tak, Amadeuszka też znam
    • pereop Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 14:16
      hmmmm czy niejaki Michał Wiśniewski rekompensuje sobie swoją niższą pozycję
      społeczną nadając swoim dzieciom imiona Fabienne i Xavier?
      • grzespelc Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 14:39
        No właśnie...
        Może chodzi raczej o jakieś kompleksy?
        • oko_jeza Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 14:50
          moja kuzynka nie ma wyższego wykształcenia i jest w 9 miesiącu ciąży. chce dziecku dać na imię Alan, Mikołaj albo Oliwier (nie wiem czy przez "v" czy przez "w"), a ja usiłuję ją przekonać, żeby nie krzywdziła dziecka, i dala mu na imię Krzysztof... Ma już 1,5 roczną córeczkę (jestem jej chrzestną) i ma na imię Bogusia, ale to dlatego, że jej babcia zmarła, kiedy ona jeszcze siedziała w btrzuchu. docelowo miała być Lilianą.
          • sunday Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 15:57
            A dlaczego nie podoba Ci się Mikołaj?
          • mamalgosia Mikołaj 28.02.05, 16:08
            To dawne imię, głeboko zakorzenione w polskiej tradycji, nie porównywałabym go z
            Alanem
            • oko_jeza Re: Mikołaj 28.02.05, 18:42
              po porstu wyobraziłam sobie dorosłego mężczyzne o imieniu Mikołaj...i jakoś zupełnie mi to nie pasuje. po prostu nie lubię tego imienia :)
      • kochanica-francuza Re: imię dziecka zależy od wykształcenia rodziców 28.02.05, 21:32
        pereop napisał:

        > hmmmm czy niejaki Michał Wiśniewski rekompensuje sobie swoją niższą pozycję
        > społeczną nadając swoim dzieciom imiona Fabienne i Xavier?
        >
        może rekompensuje sobie pochodzenie i dzieciństwo w biedzie?
        może ma nowobogacki gust?
    • e_wok Mam strasznego farta, ze jestem kobieta :-) 28.02.05, 19:41
      bo w innym wypadku grozily mi ewentualnosci takie jak Olaf, Krystian albo
      Meliton. Meliton wysuwal sie na prowadzenie ze wzgledu na pradziadka o tym
      imieniu. W mojej rodzinie - tej przedwojennej "kulackiej" - akurat dostrzegam
      tendencje przeciwna do tej, o ktorej pisze Mamalgosia - babcia Otolia,babcia
      Roma, ciocia Muszka, ciocia Misia... zawsze twierdzilam, ze tej rodzinie
      przydalaby sie spora dawka porzadnej fornalskiej krwi. Zreszta kto wie - moze i
      gdzies tam sie zachachmecila :-)
      • mamalgosia Meliton z Sardes 01.03.05, 10:42
        Bardzo starożytne imię i z długą tradycją. NIekoniecznie jednak w POlsce:)
    • tom1111 ja , gdy kiedyś będę miał córkę , 28.02.05, 20:59
      to dam jej na imię : Tradycja :-)))))))))
      • kochanica-francuza Podobno ktoś chciał nazwać córkę... 28.02.05, 21:33
        Kurtyzana.
        Bo mu ładnie brzmiało.
        Urzędnik go uświadomił,co to znaczy.
    • luzer Od wykształcenia? Niee... Od mądrości. 01.03.05, 01:50
      Bardzo, bardzo często wykształcenie nie ma u nas nic wspólnego z mądrością.
      Widziałem już tylu kretynów z tytułami naukowymi i tylu mądrych ludzi
      z niepełnym podstawowym, że jest dla mnie oczywistym, iż wykształcenie wcale
      nie musi równać się mądrości.
      Głupi ludzie, nawet wysoko kształceni, będa dawać dzieciom głupie imiona.
      Mądrzy, nawet bez wykształcenia - mądre.
      • mamalgosia Re: Od wykształcenia? Niee... Od mądrości. 01.03.05, 10:43
        Ale co to jest: głupie imię?
        • pereop Re: Od wykształcenia? Niee... Od mądrości. 01.03.05, 10:51
          chyba nie tyle głupie co inne, dziwaczne dla ogółu społeczeństwa
          przyzwyczajonego do standardowych imion w postaci choćby Anny czy Piotra itp
        • isma Re: Od wykształcenia? Niee... Od mądrości. 01.03.05, 12:19
          Ja to jestem staromodna ;-))). Dla mnie "glupie" imie, to jest imie
          zaposredniczone np. z mediow (brazylijskie seriale, ale tez np. sport -
          powszechny wysyp Otylii np. bylby dla mnie wlasnie przejawem glupiej mody),
          imie bez kontekstu (albo z nieuswiadomionym kontekstem, chi, chi). W tym sensie
          moze to miec zwiazek z wyksztalceniem, ze osoby wyksztalcone, zwlaszcza
          humanistycznie, doceniaja wage kontekstu i maja, powiedzmy, nieco inna
          hierarchie imionniczych zrodel ;-))).

          Osobiscie lubie imiona z tradycja rodzinna, np. po prababci. Mysmy przyjeli
          taka zasade, ze imie musi byc uzasadnione rodzinnie, w miare miedzynarodowe, a
          zwlaszcza istniejace i w polskim, i rosyjskim obszarze kulturowym, a dodatkowo -
          ze o ile pierwsze imie zbyt udziwnione byc nie powinno, to drugie moze byc
          troche "odjechane" - jak dziecie dorosnie, to sobie wybierze ;-))). No i
          Miniatura jest Maria Stella, Stella, bo pierwsze okreslenie, jakim ja
          nazwalismy po urodzeniu, to byla "gwiazdeczka" ;-))).
          • kochanica-francuza Fakt,imię musi pasować do społeczności 01.03.05, 13:28
            w Polsce byłabym prawdopodobnie jedyną Consuelą,natomiast w krajach
            hiszpańskojęzycznych (consuelo - pocieszenie,ulga) to całkiem przeciętne imię.
            • luzer Re: Fakt,imię musi pasować do społeczności 01.03.05, 15:38
              kochanica-francuza napisała:

              > w Polsce byłabym prawdopodobnie jedyną Consuelą...

              Jedyną??!! O święta naiwności!! ;-)) Od czasów prosperity "Tercetu Egzotycznego"
              w latach 60. i 70. w kraju egzystuje całkiem pokaźna ilość Pamel i Consuel
              (Konsuel). Osobiście znam jedną, taką, pisaną przez "K", Konsuelę. Mama tej
              biednej dziewczyny była, w swoim czasie, fanką "Tercetu", a piosenka "Maria
              Consuela" owegoż tria, była jej ulubionym hitem - stąd też wybór imienia dla
              córki (tyle, że w USC nie chcieli zapisać tego imienia przez inicjalne "C").
              Moja znajoma używa jedynie skrótu imienia - "Ela". Mało kto, z jej dalszych
              znajomych, wie, że ma do czynienia z ognistą Konsuelą. :))

              A ja, w ogóle, mam szczęście do znajomości z dziewczynami o dość "egzotycznych"
              imionach - znałem, m. in.: Scholastykę, Elfgardę i Trantafilię. (Trantafilia
              zawsze bardziej kojarzyła mi się z nazwą jakiegoś zboczenia niż z imieniem. :))
              • kochanica-francuza Re: Fakt,imię musi pasować do społeczności 01.03.05, 17:26
                luzer napisał:

                > kochanica-francuza napisała:
                >
                > > w Polsce byłabym prawdopodobnie jedyną Consuelą...
                >
                > Jedyną??!! O święta naiwności!! ;-)) Od czasów prosperity "Tercetu Egzotycznego
                > "
                > w latach 60. i 70. w kraju egzystuje całkiem pokaźna ilość Pamel i Consuel
                > (Konsuel). Osobiście znam jedną, taką, pisaną przez "K", Konsuelę. Mama tej
                > biednej dziewczyny była, w swoim czasie, fanką "Tercetu", a piosenka "Maria
                > Consuela" owegoż tria, była jej ulubionym hitem - stąd też wybór imienia dla
                > córki (tyle, że w USC nie chcieli zapisać tego imienia przez inicjalne "C").
                > Moja znajoma używa jedynie skrótu imienia - "Ela". Mało kto, z jej dalszych
                > znajomych, wie, że ma do czynienia z ognistą Konsuelą. :))
                >
                > A ja, w ogóle, mam szczęście do znajomości z dziewczynami o dość "egzotycznych"
                > imionach - znałem, m. in.: Scholastykę, Elfgardę i Trantafilię. (Trantafilia
                > zawsze bardziej kojarzyła mi się z nazwą jakiegoś zboczenia niż z imieniem. :))
                >
                > a mnie z tarantulą i tarantellą
                ale ja jestem Consuela od Czerwonych Gitar ("Piach zasypie nasze
                ślady,Consuelo!") - Tercet sobie wypraszam.;-)
                >
                • luzer Re: Fakt,imię musi pasować do społeczności 01.03.05, 22:35
                  kochanica-francuza napisała:


                  > ale ja jestem Consuela od Czerwonych Gitar ("Piach zasypie nasze
                  > ślady,Consuelo!") - Tercet sobie wypraszam.;-)

                  Oj, coś mi się wydaje, że z tą Consuelą przed "Tercetem" jednak nie
                  uciekniesz... ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka