Dodaj do ulubionych

Pamietniki bohaterów MJM

28.02.05, 14:40
To był ciężki dzień. Z samego rana Piotruś powiedział mi, że sapię jak śpię!
Trochę mnie to zdenerwowało, no bo skąd ja mam wiedzieć, czy ja sapię czy
nie?? Może on znowu szukał pretekstu by wywołać kolejną awanturę, po której
znowu wyszłoby 'na jego'??? Ja nie wytykam mu tego, że np. czasami w nocy
budzi mnie nieprzyjemny zapach i wtedy zaglądam ze swoim cudownym ślicznym
noskiem pod kołderkę (ta z naszego prezentu ślubnego - od stryjenki Jagody
Filarskiej z Pączkowa), niucham i wiem, że to Piotruś delikatnie się
wygazował. Ale czy ja mu to wypominam?? Czy ja z pretensją w głosie zwracam
mu uwagę na to, że zakłóca mój sen swoimi woniami (albo wońmi)?? Nie, bo ja
jestem z innej gliny... Czasami nie rozumiem mojego Piotrusia. Zrobił się
ostatnio strasznie dziwny, przemawia przez niego jakiś pokład agresji, której
chyba czasami nie kontroluje tak jak powinien.. zresztą obydwoje ostatnio
nie mamy dobrej passy. Gdyby nie te decyzje biznesowe jego ojca nieudacznika
na pewno byłoby inaczej.. No i Piotruś mógłby się trochę postarać w sprawach
łóżkowych, bo nie było jeszcze takiej sytuacji, żebym zdążyła policzyć do 13-
tu a już jest po :( No więc po tym porannym wyznaniu mojego męża przyszła
kolej na zajęcia. Doktor Pachwiński zaskoczył całą grupę i zrobił
niezapowiedziane kolokwium z Psychologii Monekularnej. Całe szczęście, że
Adam pozwolił mi ściągnąć od siebie z notatek, bo tak to bym pewnie
zaliczyła kolejną ocenę ndst i na moje konto Student ROR nie wpłynęła by
gotówka od rodziców za dobre wyniki w nauce. Po zajęciach poszłam z Adamem do
niego po notatki. Poza tym to Adam pokazał mi kolekcję swoich filmów. On jest
taki mądry i ma taką wiedzę na tematy kulturalne, oświatowe, przyrodnicze i w
ogóle. Ma filmy Almodovara, Antonioniego, Bunuela, Felliniego, Jarmusha,
trochę klasyki kina irańskiego, ogromny zbiór bootlegów z Bollywood, gdzie
był rok temu na praktykach... No po prostu ma takie zbiory, że szok! W
porównaniu z Piotrusiem, który zna tylko dwie częsci Shreka i kiedyś chyba
był na "Chłopaki nie płaczą", to... Szkoda pisać! Istna przepaść! Dlatego
sądzę, że temat Adama tak bardzo drażni Piotrusia i jego ego. A ja po prostu
potrzebuję czasami porozmawiać z kimś na tematy, które nie są mi obce, które
mnie bardzo interesują, a nie tylko słuchać żali w stosunku do mojego sapania
nocą...
Oho, chyba zaczyna mi sie okres. Trochę boli mnie brzuch i widzę, że zaraz
trzeba będzie od Madzi pozyczyć podpaskę. Szkoda, bo w weekend mam kręcić z
Adamem jakiś amatorski film, a jak będę miała okres to i samopoczucie będzie
gorsze. Co tam! Wolę to niż jakieś kiełbasy i piwo z tym
pseudointelektualistą Kamilem i wszechmądrą Madzią (wczoraj znowu się z nimi
pokłóciłam - powodem była obsikana klapa przez Kamila - prymityw!) Ja nie
odpuszczę!
Piotruś niech sobie z nimi jedzie, ja zostaję!
Dobranoc pamiętniczku i wiem, że Tobie nie przeszkadza to, że sobie sapię,
prawda?
Obserwuj wątek
    • zgredek_ojejku PAPUG FROM USA 28.02.05, 14:41
      Hi!
      Już się zaaklimatyzowałem w Stanach. Jest spoko. Szkoła jest ox, kumple i
      koleżanki też ox. Tu gdzie mieszkam mam dostęp do netu 24h na dej i nikt mi nie
      zabrania jedzenia batonów tak jak u mamy. Poza tym kumple zaprosili mnie jutro
      na jedzenie batonów - jakieś nieznane - 'Blanty' się nazywają. W szkolnej
      pakerni czasami wyciska podobno sam Mario Max Kolonko - ten korespondent z
      Polski. Chłopaki opowiadają, że po ćwiczeniach wyrywa laski z koledżu bajerując
      je opowieściami o ziarnkach piasku na bagdadzkiej pustyni. Jeszcze go nie
      widziałem, ale jakby co to o autograf go poproszę. No i w skul są na pewno
      jeszcze jacyś ziomkowie z Polski, bo w tojlet na 1 piętrze jest napisane "ottek
      jest gupi"!
      Za rodzicami trochę tylko tęsknię. Jak chcę sobie przypomnieć mamę, to patrzę
      na seriale na LAWER CHANNEL a jak się skończą to wieczorem lukam na pokazy mody
      retro w FASHION TV - tam wszystkie modelki przypominają mi mamę! Jak o tacie
      chce pomyśleć to kanał o wędkarzach se wrzucam albo przy kubełku lodów z nogami
      na stole obczajam NBA w sportowych czanelach.
      Ox, idę w sieć polukać jakieś mokre cukiereczki, hie hie..
      sija!
      • zgredek_ojejku BIG BOMBELOSOWA 28.02.05, 14:41
        To już przechodzi wszelkie wyobrażenia!!! Wykluczona z naszej paczki - nie
        dalej jak 3 tygodnie temu - Anka, znowu dała się poznać jako córa Koryntu,
        ewentualnie dama z Gródkowego Pigalaka! Po raz kolejny byłam świadkiem jak
        chodziła po naszym domu z odsłoniętymi ramionczkami i bez kapci. Poza tym to -
        jak podejrzewam - doszło między nią a Kamilem do kolejnego uniesienia i
        zatracenia się w łóżku. Oni traktują seks jak sport!!!! Wysłałam już esemesa do
        Celiny Niedźwieckiej z informacją o zaistniałej sytuacji - Celina była równie
        zniesmaczona co ja i dodatkowo oprócz wykluczenia z paczki, nakazała wydać
        bezwględny zakaz dla Anki - nawet zbliżania się do naszych paczkowych
        wakacyjnych ognisk, które urządzamy co roku na naszych spotkaniach. Zresztą
        ostatnio na mojej głowie jest tyle rzeczy, że nawet nie mam czasu iść do
        kosmetyczki na oczyszczanie mojego ślicznego noska! Teraz jestem mediatorką w
        sporze między Madzią a Adamem. Udało mi się załatwić darmową pomoc prawną dla
        Madzi ze strony ojca Adama. Pomoc oferował też Piotruś, bo jak twierdzi 'on też
        pracuje w sądzie i mógłby pomóc'.
        Ojejciu, już dwunasta w południe!! Muszę szybko biec do kawiarni!
    • zgredek_ojejku TOLEDO 28.02.05, 14:42
      Jak to dobrze było mieć ten wypadek wtedy. Jak to dobrze, że ten bonzo z
      Gródka - Pan Krzysztof, najprężniejszy biznesmen w mieście - zauważył mnie
      wtedy w rowie. Gdyby nie ten splot wydarzeń, powiazanych ze sobą jak moje włosy
      żelem - to nie poznałbym ani Ewy, ani Oleńki, ani pani Janiny...
      Wczoraj noc spędziłem u Ewuni - pani Janka wyjechała na kilka dni, więc
      wykorzystałem sytuację i zrobiłem wbitę do Ewy. Ubrałem się w moją ulubioną
      bluzę z logo zespołu Garden Asphalt (grają progresywne disco-polo), psikłem się
      Adikiem Adwenczer i nałożyłem trochę żelu na włosy. Trafiłem jak Zabłocki na
      mydło - Ewa akurat miała bigos! Najadłem się więc za 3 dni i nawet w saszetkę
      trochę na wynos se nałożyłem. Bigos był pyszny, robiła go pani Janka przed
      wyjazdem. Po bigosie spędziliśmy romantyczne chwile bawiąc się z Oleńką.
      Próbowaliśmy nawet postawić jej włosy na żel, ale ona ma włoski po mamusi
      widać - za nic się nie udało. Później oglądaliśmy w telewizji tok szoł Zofii
      Bigosowej - lubimy takie intelektualne programy. I dotknęliśmy się...
      Pocałowałem rękę Ewy swoim sposobem, czyli językiem małe kółeczko szybkim
      ruchem zrobiłem na dłoni - zadziałało jak zawsze...
      Myślę, że coś do siebie czujemy.
      Idę odebrać dżinsówkę od krawcowej.
    • zgredek_ojejku PAVULON 28.02.05, 14:42
      Mam pecha do kobiet, a wczorajszy dzień najchętniej bym wymazał z pamięci. Po
      południu szłem do warsztatu kumpla, bo dał mi cynka, że ma rozrusznik od Żuka
      do opchnięcia. Akurat w Asconie mi się sypie rozrusznik to pomyslałem, że czemu
      nie! Szłem sobie i nagle moja szwagierka mnie zauważyła na ulicy! Bałem się
      już, że zaraz zaciągnie mnie na pomidórwkę w tej swojej kawiarni, ale ona
      chciała tylko pogadać o mnie i o Madzi. Mimo, że na drzwiach jej kawiarni było
      napisane "Dresów nie wpuszczamy", to szwagierka pozwoliła mi wejść. Wypiłem
      soka i pogadaliśmy. Takie tam problemy moje... Wieczorem w OAZIE zjawiła się
      Madzia. Potem moja szwagierka przyszła. Dużo by pisać... Finałem całej sprawy
      było to, że okazało się, iż Madzia oddaje się za pieniądze handlarzom zza
      wschodniej granicy, którzy handlują na Stadionie. Byłem świadkiem jak Sasza jej
      wypłacał pensję (bez ZUS-u chyba)... Między mną a Saszą doszło do szarpaniny..
      Nie! Gdybym tylko miał paliwo, to wsiadłbym w Asconę i z rozpędu bym się rzucił
      z samochodem z mostu Siekierkowskiego do Wisły. No mam pecha - albo karabin ma
      krzywą lufę, albo samochód paliwa nie ma...
    • zgredek_ojejku PAPUGA 28.02.05, 14:42
      Remont trwa. Majstry są nawet w dobrej formie, bo mówią, że za tydzień skończą.
      Przypłacam to jednak chyba chorobą pęcherza. Przyzwyczaiłam się często oddawać
      mocz - ze względu na te 'wieczorki przy samowarze' z Rafałem - i dlatego teraz
      cierpię. Wczoraj już na wokandzie poczułam, że nawet nie będę uzasadniała
      wyroku, tylko powiem, że daję 4 lata w zawiasach na 3 i czym prędzej do toalety
      biegnę. Niestety, sądowa toaleta była już nieczynna. Wsiadłam więc szybko w
      Pandeczkę i pełnym gazem pojechałam do domu. Niestety - pan majster zdemontował
      już sedes i jedyne co mi pozostało to sikanie do wanny. Przemyślałam jednak
      sprawę i stwierdziłam, że zanim zdejmę moją seksowną spódnicę i przyjmę dogodną
      pozycję na wannie w celu oddania moczu, to mogę już być w drodze do Norberta,
      który ma czynną toaletę. Wysłałam mu esemesa: 'czy mogę u ciebie oddać mocz?'
      Odpowiedź była pozytywna. I tak przez to, że pęcherz dał o sobie znać -
      zostałam u Norberta na noc.
    • zgredek_ojejku SZTEFEN 28.02.05, 14:42
      Wczoraj ształo sze to czo miało sze sztacz. Pierszczonek czotki Gertrudy jest
      jusz na palczu Goszy. Mojej Goszy. Wszysztko udało utszymacz sze w tajemniczy,
      mimo że i herr Lucjan i Frau Barbara o wszysztkim wiedżeli. U przyszłego
      teszcza jeszcze pluszy wyłapałem wczoraj, bo mu pomogłem liszcze grabicz pod
      sztodołą. Aha, Peter przeprosził Gosze za to jego szwinszkie zachowanie, kiedy
      on był betrunken i do niej sztartował na zapleczu pabu.
      No gut. Wieczorem była kolaczja. Szaszłyki, wurst, sznaps i wino było. O 21
      wziąłem nóż w dłoń i żrobiłem to o czym marzyłem od żawsze. Tak jak Marcin
      Meller - zbieżnoszcz nazwisk pszypadkowa - kiedyś w AGENCIE żawsze nożem stukał
      w kieliszek to ja żrobiłem tak szamo. Gosza pomyszlała że to jakasz zabawa i że
      piórka będziemy wyciągacz zaraz z kopert (tym bardziej, że czotka Wanda skubała
      dziś kury na rosół). Ale to był znak żeby wszyszczy zacichli. Poszedłem do
      kuchen i bukiet kwiatów wziąłem w dłoń. Podszedłem do Goszy i... I sze
      oszwadczyłem!!!! Gosza powiedziała 'ja, naturlich'!!!! I asz Bruder zawył z
      zachwytu!!! Taki jesztem szczęszliwy!!! Dziś rozpoczynam kasting na kapele na
      wesele moje i Goszy - w pabie co wieczór inna kapela grać będzie i po 2
      tygodniach kastingu wybiorę ta co na weselu nam zagra!
    • dzidzia_bojowa Re: Pamietniki bohaterów MJM 01.03.05, 08:55
      dobra Gianni, obiecałeś! czekamy..
      • feber Re: Pamietniki bohaterów MJM 01.03.05, 08:58
        hihi, niech se chlopak chociaz kawy lyknie
        • aura.ranna Re: Pamietniki bohaterów MJM 02.03.05, 09:43
          Co ten wątek robił na następnej stronie? up
          • romana_polka Chochoł Easy Rider 03.03.05, 10:08

            Rzuciłem Madzię. To zła kobieta jest. Wychodzi za mąż tylko za pieniądze. Stawka: 15 patoli. Skąd ja jej wezmę taką kasę? Do uśmiechniętej śmierci musiałbym u szefa tyrać. Nie ma mowy! Znajdę sobie jakąś tańszą laskę. Muszę tylko odebrać Magdzie pierścionek zaręczynowy. Jakby co będzie jak znalazł. Cała ta sprawa jednak mnie trochę przygnębiła. Okazuje się, że wszystkie kobiety to dziwki... Ojej, przepraszam cię mamo. I babciu. Ciociu Marto. Małgosiu. Hanko. Kinguś. Więc z tego przygnębienia postanowiłem zmienić klimat. Nie wiem, może wyskoczę na parę dni nad morze. Żebym tylko trafił, bo z tymi mapami nigdy nic nie wiadomo.
            Wyjechałem więc na trasę Warszawa-Gdańsk, puściłem radio. Nie wiem o co chodzi, wciąż tam jakiś delfin śpiewa. To delfiny śpiewają? Nie wiedziałem. No cóż, człowiek całe życie się uczy. Nawet fajna ta piosenka. Jechałem se więc, śpiewałem z tym całym delfinem
            Jej piękne czarne oczy la la la la la la
            Ich nie przeoczysz la la la la la la...
            I nagle zauważyłem coś dziwnego. Wszystkie jadące z naprzeciwka auta zwalniały, a gdyśmy się mijali goście w środku wystawiali łby przez okna i wlepiali we mnie gały. Niektórzy pokazywali palcami. Albo się śmiali. I gwizdali. Chamy jedne. Swoją drogą ciekawe o co im chodziło. Ocipieli wszyscy czy co? Tyle razy jeździłem do Grabiny i nic takiego się nie działo. Czyżby oni wiedzieli, że moja dziewczyna wzięła kasę od tego Saszy?
            Ci na moim pasie też nie lepsi. Wyprzedzają mnie, zwalniają, jedziemy blacha w blachę, a oni szczerzą ryje. Prostaki. W końcu, gdy jeden taki burak zaczął mi pokazywać przez okno gaśnicę nie wytrzymałem i zjechałem do lasu. Pojadę sobie boczkiem, przez las, z dala od tych wszystkich kretynów.
            Zatrzymałem się by sprawdzić na mapie, w jakim kierunku mam jechać (nie chciałbym przypadkiem trafić do Zakopanego – góry przypominają mi Magdę, ma takie strzeliste piersi). Wtedy zadzwonił na komórę mój braciszek-klon i urządził mi jakieś cholerne przesłuchanie. Niech się buja, nie jego sprawa gdzie jadę. Zmęczony już jestem. Dobrze, że się zatrzymałem. Pora uderzyć w kimono. O tu taka fajna kupa piachu, akurat się przyda. Muszę przysypać piaskiem płomienie na mojej bryczce, bo jeszcze las się zajmie i będzie afera. Z leśnikami nie ma żartów.
            No już, zrobione.
            Oczy mi się same kleją.
            Uuaaa...
            Tfu! Jakaś cholerna mucha wleciała mi do buzi.
            Nie cierpię owadów.
            Dobranoc, pamiętniczku. Dobrze, że cię zabrałem. Z tobą czuję się mniej samotny na tym okrutnym świecie.
            • moniq_c Re: Chochoł Easy Rider 03.03.05, 10:11
              rrrrrrrrromcia kochamy Cię !!!!!!
              platonicznie, żeby nie było :)
              • moniq_c halo!!! 21.03.05, 15:11
                wiosna wiosną ale pamiętniczków dawno nie było!!!
                proszę się nie obijać
                bez podtekstów o jajkach-to nieświadomie było, naprawdę :)))))
                • xemxija Re: wlasnie, halo do cholery! n/txt 21.03.05, 15:25

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka