sikor_ka
02.03.05, 19:21
Bożesz ty mój,co za wyszukane wyznanie miłości.
W łachmany odzian,na kolanach czołgając się począł Oleńkę obłapiać
i o krztę uczucia prosić.Ale pannie Lubiczównej co z dziewką służebną chadza
/co ją w niewole od mongołów odbili/ serca głaz nie skruszył.