dzidzia_bojowa
30.03.05, 08:18
która już jest taka święta, że odruch pawny na jej widok nieunikniony. Już
myślałam,że się zepsuje, bzyknie z Santaną albo , no nie wiem, jakąś maleńką
wadę posiadać bedzie, którą można będzie przytulić do serca(tą wadę). To jest
nie do przyjęcia! Żądam zepsucia Maryi! Żeby chociaż nie poszła do Ewinej
mamuni, żeby chichotała szatańsko na widok nożycorękiej biedy. Ale nie!
Poszła , załatwiła pracę, opiekuje się cudzym dzieciakiem, kocha męża, nie
zdradza! Idę do wc...