mefi100
31.03.05, 09:52
Mam kolegę, który strasznie się napalił na pewną dziewczynę.Nie była przez
dłuższy czas w jego zasięgu, ale wyczekał moment, kiedy rozstała się z
facetem i przypuścił atak.Otoczył ją opieką, czułością itp.,wiem jednak, że
zrobił to z wyrachowaniem i bez cienia uczucia.Wygląda na to, że się
zakochała.Czy jest to forma zapłacenia za miłość? Zawsze myślałem,że musi być
chemia, feromony itp.