Dodaj do ulubionych

proszę o wyrozumiałość

11.04.05, 11:22
dotyczy to forum Kościół i Religia.
Z przyczyn zdrowotnych muszę leżeć. I to leżeć (tzn. chodzi o zachowanie
poziomu), a nie siedzieć. Więc w necie będę rzadko, a jeśli już to na krótko.
W takie wykradzione 15 minut będę się starała jak najwięcej napisać, ale potem
wychodzę. Ktoś może coś odpowiedzieć, a ja nie zareaguję. NIe oznacza to, że
nie chcę z tym kimś rozmawiać, że go ignoruję, albo że się boję dyskusji, czy
nie wiem, co tam jeszcze. Przy najbliższej okazji postaram się odpowiedzieć,
ale też gwarancji nie daję, bo dzidziuś jest zagrozony i nie ma teraz
ważniejszych spraw.
To tyle, idę leżeć
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: proszę o wyrozumiałość 11.04.05, 11:57
      Mamałgosiu, nawet 15 min dziennie to zbyt wiele. Oszczędzaj się, leż, odżywiaj
      się zielonym i tłustym - bez cukru, zdrowie a zatem i całe życie tego małego
      człowieczka od tego zależy. I wyrzuć wszelkie telefony komórkowe, bezprzewodowe
      i inne zdalne zabawki. Wprawdzie natężenie pola ExH niewielkie, ale lepiej na
      zimne dmuchać. Komputer też promieniuje. A to co szkodzi Tobie, szkodzi również
      i małemu. Mnie możesz nie odpowiadać, jesteś usprawiedliwiona. Powodzenia i
      czekam na dobre wieści.
      • mamalgosia Re: proszę o wyrozumiałość 12.04.05, 10:53
        Wiesz, ale czasem trzeba coś zjeść. Więc wykorzystuję czas z kanapką (nie umiem
        jeść na leżąco).
        A poza tym wszystko mnie boli od tego leżenia, w nocy to już istan męka:(((
        A co do odżywiania, to niestety się nie zastosuję. OD czasu gdy zaszłam w ciążę,
        przestałam przyswajać jakiekolwiek warzywa oprócz marchewki. Wydawałoby się, że
        organizm powinien domagać się witamin, a tutaj sensacje żołądkowo-jelitowe po
        choćby najmniejszej ilości warzyw:(
        Muszę jeszcze tak wytrzymać 7 tygodni, a potem mogę już czekać na luzie
    • nauma Re: proszę o wyrozumiałość 11.04.05, 12:34
      Zdrowiej szybko i trzymaj się ciepło!
      • nauma Re: proszę o wyrozumiałość 11.04.05, 12:34
        Aj, nie doczytałem Azerki! No to zdrowie nie tylko dla Ciebie!!!
    • grzespelc Re: proszę o wyrozumiałość 11.04.05, 16:26
      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.:)
      • mamalgosia Re: proszę o wyrozumiałość 12.04.05, 10:54
        Dzięki, jeszcze 7 tygodni
        • grzespelc Re: proszę o wyrozumiałość 12.04.05, 15:59
          Ojojojoj....:((((....
          • mamalgosia Re: proszę o wyrozumiałość 13.04.05, 10:45
            Sama wiem, że to długo i czasem chce mi się płakać z tego powodu. Ale z drugiej
            strony: przynajmniej wiem, że się to skończy, a niektórzy ludzie nie mogą mieć
            takiej nadziei, prawda?
            • a000000 Re: proszę o wyrozumiałość 13.04.05, 11:15
              mamałgosiu, w stosunku do wagi sytuacji, te 7 tygodni to mgnienie nie warte
              wspomnienia. Kup sobie Rozrywkę Jolki i czas świśnie jak wiatr. Trochę
              pocierpisz, ale nagroda będzie wielka. Dziecko zawsze wymaga poświęceń matki.
              Trochę mnie martwi, że nie możesz jeść warzyw. A owoce? To jest jedyne źródło
              przyswajalnych witamin. Te w pastylkach w większości są prawie nieprzyswajalne -
              to jest wiadomość ze świata biochemii - i stosowane wyłącznie w głebokich
              niedoborach. Nadmiernie stosowane w ciąży powoduje, że zbyt szybko twardnieje
              dziecka główka, a to jest groźne. Jedz zieleninę, na siłę.
              • mamalgosia Re: proszę o wyrozumiałość 14.04.05, 10:59
                A0000, wiem, że mi dobrze radzisz, ale z tą zieleniną to naprawdę się nie da.
                już wolę jej nie zjeść, niż zjeść i zwrócić razem z innymi rzeczami, które zjadłam.
                Owoce jakoś trawię (na szczęście), jest ich jednak na razie niewiele - polskich,
                bo banany i cytrusy podobno uczulają dziecko. Za to piję soki wszelakie.
                A co do tych leżących 7 tygodni, to już się jakoś pogodziłam. Tzn. nie mówię, że
                mi się to podoba i że jest mi łatwo, ale jeśli alternatywą miałby być szpital,
                to się poświęcę. Jutro wizyta u lekarza - ależ się boję...:(((
                • isma Re: proszę o wyrozumiałość 15.04.05, 11:27
                  bardzo przepraszam, ale od uczulen to tu jestem ja ;-))).
                  Mamalgosiu, nie wierz, ze uczulaja. Moga, ale nikt tego nie udowodnil. Wiec
                  jesli w rodzinie nie masz poteznych alergikow, to nie ma sensu sie dietowac,
                  slowo Ci daje. Jesli nie ma obciazenia genetycznego, to wystapienie alergii u
                  dziecka to jest totolotek, slowo. Gdyby natomiast bylo rodzinne ryzyko, to,
                  owszem, moglabys je zwiekszyc, ale tez tylko jakims naprawde nadmiernym
                  jedzeniem tego samego w kolko (np. nabialu czy pomaranczy). No, a juz banan to
                  naprawde statystycznie uczula bardzo rzadko.
                  • a000000 Re: proszę o wyrozumiałość 15.04.05, 12:31
                    Myslę, Ismo, że mamałgosia ma co innego na myśli. Amianowicie: jeśli tylko zje
                    zielone, ono od razu wraca z powrotem. Ja tak miałam z pomarańczami i
                    pomidorami. A synek na nie nie był uczulony, ani ja. To był tylko taki ciążowy
                    stan. I faktycznie, w dzisiejszych zatrutych czasach zdrowie dziecka to loteria.
                    • isma Re: proszę o wyrozumiałość 15.04.05, 17:18
                      Nie, Azerciu, ja a'propos tego, ze Mamalgosia ma ograniczony wybor w owocach i
                      je tylko krajowe, bo cytrusy jakoby uczulaja. owszem, one sa nafaszerowane
                      chemia, to fakt (ale te ladniejsze jablka tez ;-(((), ale, mysle, dietowanie
                      sie na zapas z mysla o ewentualnej alergii Gaudentego naprawde nie ma sensu.
                  • mamalgosia Re: proszę o wyrozumiałość 16.04.05, 11:17
                    isma napisała:

                    > bardzo przepraszam, ale od uczulen to tu jestem ja ;-))).
                    OK


                    > Mamalgosiu, nie wierz, ze uczulaja. Moga, ale nikt tego nie udowodnil. Wiec
                    > jesli w rodzinie nie masz poteznych alergikow, to nie ma sensu sie dietowac,
                    > slowo Ci daje.
                    Nie, nie ma alergików prawie w ogóle. Jedynie ja czasem na topolę puchnę. Ale na
                    jedzenie nikt nie ma żadnej alergii


                    >
                    > banan naprawde statystycznie uczula bardzo rzadko.
                    A to nasza okręgowa lekarka tego banana tak wyolbrzymiła
                    • basia313 Re: proszę o wyrozumiałość 18.04.05, 13:56
                      pozwole dorzucic swoje 3 grosze co do alergii. Moja corka ma egzeme i moja mama
                      zawsze powtarzla, ze na pewno przez cytrusy. Moja lekarka tego nie
                      potwierdzala. No ale kiedy pojechalismy do Afryki, gdzie przeciez tych cytrusow
                      jedlismy sporo, to egzema zniknela jak reka odjal od razu. Widac przyczyna
                      musiala byc inna. A cytrusy i smaczne i zdrowe. CO do smacznych to w ciazy moga
                      juz tak nie smakowac, ale to inna sprawa.
                      • mamalgosia cytrusy 19.04.05, 11:20
                        To chyba jakaś moda panuje wśród lekarzy, żeby winę za każdą wysypkę itp zwalać
                        na cytrusy, bo bardzo często się z tym spotykam
                        • isma Re: cytrusy 20.04.05, 09:13
                          Mamalgosiu, nasza ukochana rodzinna alergolog, dr hab., ktora jeszcze mojego
                          ojca w czasach studenckich leczyla, zawsze powtarza, ze z byciem alergologiem
                          jest jak z byciem psychiatra - nikt nie oczekuje, ze pacjent zostanie
                          wyleczony ;-))). W zwiazku z czym mozna sie spokojnie skupic na analizowaniu
                          roznych zaleznosci i mozliwych przyczyn ;-))).

                          A powaznie, to oczywiscie, ze chemia (bo tak naprawde, w tych cytrusach to nie
                          wiadomo, na ile uczula cytrus, a na ile te konserwujace substancje, ktorymi w
                          transporcie do naszego niecytrusowego kraju zostal nafaszerowany - moje mocno
                          alergiczne dziecie np. je banana bezpiecznie, pod warunkiem, ze nie ma kontaktu
                          z jego skora ;-O) nie jest zdrowa, to i bez specjalizacji z alegologii wiadomo.

                          Ale tak naprawde, mowie Ci to jako corka i zona astmatyka, alergiczka i amtka
                          alergiczki, z tym (jesli sie pojawi, bo przeciez wcale nie musi) trzeba sie po
                          prostu nauczyc zyc - stosowac leki dzialajace objawowo i byc cierpliwym.
    • diabollo Re: proszę o wyrozumiałość 12.04.05, 20:56
      mamalgosia napisała:

      > dotyczy to forum Kościół i Religia.
      > Z przyczyn zdrowotnych muszę leżeć. I to leżeć (tzn. chodzi o zachowanie
      > poziomu), a nie siedzieć. Więc w necie będę rzadko, a jeśli już to na krótko.
      > W takie wykradzione 15 minut będę się starała jak najwięcej napisać, ale potem
      > wychodzę. Ktoś może coś odpowiedzieć, a ja nie zareaguję. NIe oznacza to, że
      > nie chcę z tym kimś rozmawiać, że go ignoruję, albo że się boję dyskusji, czy
      > nie wiem, co tam jeszcze. Przy najbliższej okazji postaram się odpowiedzieć,
      > ale też gwarancji nie daję, bo dzidziuś jest zagrozony i nie ma teraz
      > ważniejszych spraw.
      > To tyle, idę leżeć

      Powodzenia!
      Kłaniam się nisko.
    • elli_nika Re: proszę o wyrozumiałość 12.04.05, 22:28
      Trzymam ksiuki za Maluszka Mamałgosiu!
    • basia313 Re: proszę o wyrozumiałość 12.04.05, 22:36
      mam nadzieje, ze wszystko pojdzie dobrze i ze nie bedziesz miala odlezyn:)
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka