Dodaj do ulubionych

Czułe słówka

20.04.05, 18:57
(wątek z założenia lekko głupi:)
skończywszy po dwóch tygodniach pewien durny projekt, odczuwam potrzebę
dialogu na tematy głupie:)
Stąd tez i pytanie, drogie Panie, Brochu - jako że śmiało możemy uznać, że
pewien stopień oczytania jest cechą łaczącą osoby z tego foruma, pytanie mam
takie: Słowami jakich powieści, poematów tudzież innych literackich cymesów,
życzyłbyście sobie zostać uwiedzione (Broch uwiedziony), lub, skoro tu
większośc już w wieku sugerującym pewne zyciowe doświadczenia, zostałyście
uwiedzione? Czy luby recytujący Apolinaire'a under balkon, miałby większe
szanse niż ten odpalający najnowsze hiciaki w beemce? Czy też może same
próbowałyście omotać jakiegoś niczemu nieświadomego amatora, pajęczyną
cudzych słów?
Ot i takie debilizmy się w łbie roją - jak sie nie spodoba wąteczek lub
dojdę do wniosku, że jest głupszy niz myślałem, to go wytnę:)
Pozdrowienia:)
Obserwuj wątek
    • daria13 Re: Czułe słówka 20.04.05, 19:15
      > Ot i takie debilizmy się w łbie roją - jak sie nie spodoba wąteczek lub
      > dojdę do wniosku, że jest głupszy niz myślałem, to go wytnę:)
      Wąteczek rzeczywiście mądry za bardzo nie jest, ale broń Boże nie wycinać, bo
      może być bardzo zabawowy. Kompletnie mnie nim zaskoczyłeś, więc teraz nie
      odpowiem, ale po głębszym namyśle;) może spróbuję, choć u mnie z literaturą
      miłosną to strasznie krucho;(
      Już czuję, że znowu dzisiaj nie bedę mogła zasnąć rozmyślając o odpowiedzi;)
      Tymczasem;o)
      • daria13 Re: Czułe słówka 20.04.05, 21:16
        Ja to chyba już trochę za duża dziewczynka jestem, żeby dać się uwieść cudzą
        poezją, chyba że miałabym niezbite dowody na to, że konkurent do moich hmmm,
        uczuć napisałby coś sam,tylko dla mnie i byłoby to jeszcze w dodaku dobre;)Choć
        generalnie, żeby mi zaimponować nie trzeba od razu samemu tworzyć,ale wystarczy
        być diabelnie inteligentnym i błyskotliwym, tylko tyle;) Cytowanie poetów,
        pisarzy czy innych myślicieli w sytuacji intymnej, jednakowoż wydaje mi się z
        lekka kiczowato-ckliwe.
        Ale na fali Twojego pytania przypomniałam sobie, jak dyktowałam z głowy koledze
        teksty piosenek Bogdana Loebla, z płyty Breakautów NOL, żeby zaszpanował nimi w
        liście do ukochnej, która wyjechała do Stanów i o ile pamiętam on miał się
        podszyć pod te teksty, bo wtedy wydawały mi się one jednymi z piękniejszych
        wierszy miłosnych, jakie znałam i po głębszym namyśle sądzę, że nadal dla mnie
        są. Próbowałam je teraz znaleść w sieci, ale jeszcze mi się nie udało. Na pewno
        będę dalej szukała, bo wielki sentyment naraz poczułam. Loebl ma nawet swoją
        stronę i właśnie się dowiedziałam, że sporo tomików wierszy wydał, ale ja nie
        miałam z żadnym z nich jakoś do tej pory przyjemności.Bardzo jestem ciekawa czy
        ktoś miał, jeśli tak, to się gorąco polecam. Teksty dyktowałam koledze, kiedy
        mieliśmy bodajże po 18 lat, żeby była jasność;)
        Byłoby cool, gdyby ktoś jeszcze zabrał głos w tym wątku, bo może być niezła
        jazda;)
        Pozdrawiam i dziękuję za inspirację do fajnych wspominków.
        • makusia_p Re: Czułe słówka 20.04.05, 22:23
          Dario :)
          wydaje mi się, że na to nigdy nie jest za późno, moc słowa jest niewyobrażalna,
          jeżeli podparta jeszcze czynami...

          Wspominając - dusza zaprzyjaźniona wiedziała, że mam słabość do poezji
          Leśmiana, miałam przyjemność być jego słowami adorowana.
          Pamiętam też jaki dreszcz wywoływały poezje śpiewane przez Stare Dobre
          Małżeństwo - z nowszych piosenek np. "Czarny blues o czwartej nad ranem", z
          dawniejszych "Z nim będziesz szczęśliwsza"... wspomnienie miłe, aż zmienię
          płytę którą słucham...

          I jedna z niezapomnianych chwil... Bardzo lubię tulipany, zwłaszcza te
          strzępiaste. Przechadzałam się po wrocławskim Placu Solnym, jest to miejsce
          które słynie m.in. z kwiatów, znaczną jego część zajmują stoiska kwiaciarek.
          Zostałam zaczepiona przez nieznanego człowieka, który z uśmiechem wręczył mi
          żółte tulipany nawiązując do tekstu Mistrza do Małgorzaty, sceny ze spotkaniem
          ze słynnymi żółtymi kwiatami. I wyobraźcie sobie moje zdumienie, zastygłam,
          automatyczne wyciągnięcie rąk po bukiet i pamiętam myśl, na temat koloru tych
          kwiatów - ten nielubiany żółty kolor i ukochana forma - czyli tulipany. Trudno
          jest to wspomnienie ubrać w słowa, oddać magię tej sytuacji. Do "Mistrza i
          Małgorzaty" często wracam, jest książką mojego życia, pomimo wielu bliskich i
          ukochanych.
          I magia tego wspomnienia które nie zostało przyćmione przez inne...

          Dziękuję za ten wątek, za obudzenie tamtego dnia w pamięci.
          Pozdrawiam serdecznie
          :)

          • makusia_p Re: Czułe słówka 20.04.05, 22:27
            A propos kiczu ... - odrobina chyba nie zaszkodzi ;-)
            • daria13 Re: Czułe słówka 21.04.05, 10:56
              Kiczu nie znoszę organicznie, ale czasami jest tak cienka linia podziału między
              kiczem, a np.sentymetalizmem czy uczuciowością, że trudno jest je odróżnić.
              Urzekła mnie Twoja opowieść o tulipanach i bardzo Ci jej zazdroszczę, bo
              kolekcjonowanie takich chwil jest bardzo przyjemne, bez wątpienia, i w tej
              akurat opowieści nie znalazłam bynajmniej kiczu:), gdyby facet chciał nawiązać
              dajmy na to do Romea i Julii, to już mogłoby być gorzej, ale Mistrz i
              Małgorzata - nigdy! Dla mnie MiM to też powieść absolutnie kultowa, ale to
              chyba truizm;)
              Makusiu! Powiedz mi jak myślisz, dlaczego jest nas tak mało na tym forum,
              przecież tu jest tak miło i oboje z ojcem-założycielem tak się staramy , a tu
              nic. Braineater tak ładnie chciał trafić do nas, kobitek, a tu taki mały odzew:(
              A tak btw. to kolega też mógłby się podzielić wspomnieniami lub oczekiwaniami,
              skoro sam zapodał taki wątek. Już sobie wyobrażam, jak bardzo to będzie
              oryginale i wyrafinowane:))))))))
              Bardzo serdzeczne pozdrowienia:)
          • beatanu Re: Czułe słówka 21.04.05, 18:22
            Ale niewątpliwie udało Ci się tą magią nas (a przynajmniej mnie) zarazić.
            Naprawdę wzruszyłam się czytając twój post. Może dlatego, że "Mistrz i
            Małgorzata" to również dla mnie jedna z najważniejszych ksiażek, może dlatego,
            że nigdy nie znalazłam się w takiej niesamowitej sytuacji...

            A co do samego wątku: nieodwzajemnione uczucie kolegi z klasy skłoniło mnie do
            twórczości poetyckiej. W wieku 13 lat napisałam wtedy pierwszy (i ostatni)
            wiersz miłosny. (Drugi wiersz w moim życiu wymogła olimpiada języka polskiego
            chyba w rok później) Nikt tego dzieła nigdy nie przeczytał i nawet nie jestem
            pewna, czy gdzieś się zachowało. Ale pamiętam fragmenty, chociaż minęło prawie
            trzydzieści lat :)
            Jeżeli ktoś kogoś "uwiódł", to chyby bardziej ja męża niż on mnie i w dodatku
            MUZYKą, zapraszając go często i gęsto do krakowskich klubów studenckich na
            koncerty jazzowe maści wszelakiej. A dla spragnionego egzotyki Szweda, w
            początkach lat 80-tych była to nie lada gratka... Odwzajemnił się biletami na
            Jazz Jamboree w W-wie i tak się zaczęło... Ale to - tradycyjnie już;) - na inny
            temat...
            Pozdrawiam :)))
            • makusia_p Re: Czułe słówka 21.04.05, 20:09
              Cieszę się, że magia ukryta w tym wspomnieniu wywołała wzruszenie, jakąś ciepłą
              myśl, uśmiech. Nigdy więcej nie znalazłam się w podobnej sytuacji, więc tym
              milej mi pielęgnować tę myśl z przeszłości :) Życzę abyście mogli doświadczyć
              podobnych "niespodziewajek" od losu :)))

              "Mistrza i Małgorzatę" zabieram we wszystkie dłuższe podróże, często podczytuję
              wybrane wątki które są mojemu sercu najbliższe. Moją największą słabością jest
              niesforny paź zaklęty w kocim wcieleniu - Behemot :) A propos "MiM" - znacie
              jedyne polskie, ilustrowane (grafiki Iwana Kulika) wydanie tej powieści? Wydała
              Muza w 2003 r.? Co o nim sądzicie?

              Przybywa nas - dodam na pociechę, powoli TWA gościnnie przygarnia kolejne
              osoby, jeszcze kiedyś ktoś zauważy że zrobiło się tłoczno ;-)

              Pozdrawiam serdecznie
              :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka