braineater
20.04.05, 18:57
(wątek z założenia lekko głupi:)
skończywszy po dwóch tygodniach pewien durny projekt, odczuwam potrzebę
dialogu na tematy głupie:)
Stąd tez i pytanie, drogie Panie, Brochu - jako że śmiało możemy uznać, że
pewien stopień oczytania jest cechą łaczącą osoby z tego foruma, pytanie mam
takie: Słowami jakich powieści, poematów tudzież innych literackich cymesów,
życzyłbyście sobie zostać uwiedzione (Broch uwiedziony), lub, skoro tu
większośc już w wieku sugerującym pewne zyciowe doświadczenia, zostałyście
uwiedzione? Czy luby recytujący Apolinaire'a under balkon, miałby większe
szanse niż ten odpalający najnowsze hiciaki w beemce? Czy też może same
próbowałyście omotać jakiegoś niczemu nieświadomego amatora, pajęczyną
cudzych słów?
Ot i takie debilizmy się w łbie roją - jak sie nie spodoba wąteczek lub
dojdę do wniosku, że jest głupszy niz myślałem, to go wytnę:)
Pozdrowienia:)