crunchips
27.06.02, 13:53
Kobiety, których partnerzy nie stosują prezerwatyw rzadziej cierpią na
depresję, gdyż sperma zawiera związki antydepresyjne - wynika z badań naukowców
z USA, które publikuje najnowszy numer "New Scientist".
Naukowcy pod kierunkiem Gordona Gallupa ze State University of New York
prowadził badania w grupie 293 młodych kobiet. Uczestniczki zostały podzielone
na grupy, ze względu na częstość z jaką ich partnerzy stosowali prezerwatywy w
czasie kontaktów seksualnych.
Następnie wszystkie badane poddano testowi diagnozującemu depresję.
Okazało się, że te kobiety, których partnerzy nigdy nie stosują prezerwatyw
miały najmniejsze ryzyko depresji. W teście uzyskiwały najmniejszą ilość
punktów.
W grupie kobiet, których partnerzy regularnie stosowali prezerwatywy częściej
odnotowywano objawy depresji czy próby samobójcze.
Kobiety, które współżyły bez użycia prezerwatyw, reagowały tym większym
obniżeniem nastroju, im dłuższa była przerwa w kontaktach seksualnych z
partnerem. U kobiet, których partnerzy stosowali prezerwatywy nie obserwowano
takiej zależności.
Według autorów, antydepresyjne działanie spermy może być związane z obecnością
w niej hormonów oddziałujących na komórki nerwowe mózgu i wpływające na
nastrój. Są to m.in. testosteron, estrogen, hormon luteinizujący, hormon FSH,
prolaktyna czy prostaglandyny.
Te hormony są absorbowane przez nabłonek pochwy do krwiobiegu. Ich obecność
można wykryć we krwi kobiety już po kilku godzinach od aktu płciowego.
Jednak Satoshi Kanazawa, psycholog ewolucyjny z University of Pennsylvania
kwestionuje te wyniki. Według niego, takie antydepresyjne działanie spermy nie
ma żadnego uzasadnienia ewolucyjnego. "To wydaje się zupełnie bez sensu. Po co
ewolucja miałaby utrwalać takie zjawisko?" - dziwi się badacz.
Gallup tłumaczy jednak, że sperma o korzystniejszym wpływie na nastrój
partnerki mogła dawać mężczyźnie szansę na aktywne życie seksualne i
przekazywanie swoich genów potomstwu. Mogła więc warunkować przewagę nad
rywalami.
Dokładne wyniki zostaną opublikowane w piśmie "Archives of Sexual Behavior".
A co z obciaganiem z połykiem? Czy w analu tez to tak działa?