quarantina 22.04.05, 22:34 z wątkiem? Tylko, że nie jezdem inteligiętna, za bardzo chyba. quar. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
quarantina Re: można się wstrzelić? 22.04.05, 22:42 Mam jakiegoś pechulca. Gdzie wlezę, tam zamiera dyskusja. Zeszliście do podziemia? quar. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: można się wstrzelić? 23.04.05, 09:14 Mój własny wontek jeszcze nie przyszedł był do mej głowy. Ale jezdem nadziei pełna. Spróbuję po kawie. Pierwszej, a przed następnoł. quar. Odpowiedz Link Zgłoś
malwaaa Re: można się wstrzelić? 23.04.05, 14:14 A może byś tak zaprosiła na małe co nieco?? Co tak sama??? Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: można się wstrzelić? 23.04.05, 15:41 Mogie zaprosić, ale gospodyni ze mnie do d---y. Mogie Ci poczytać. quar. Odpowiedz Link Zgłoś
facet.taki Re: można się wstrzelić? 23.04.05, 22:19 Poczytaj, niech będzie ostatecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: można się wstrzelić? 23.04.05, 23:43 Biblioteka mnie się gdzieś zapodziała. Może być brukowiec jakiś szmatławy? quar. Odpowiedz Link Zgłoś
facet.taki Re: można się wstrzelić? 24.04.05, 00:22 nie, nie może być jakis szmatławiec. Jeśli szmatławiec, to jakis inny, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: można się wstrzelić? 24.04.05, 09:35 Ze szmatławców to dysponuję swoim wyglądem z rana. quar. p.s. chyba tego nie wyślę, bo facet nigdy, przenigdy nie zadzwoni. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: można się wstrzelić? 24.04.05, 10:10 Strzel se ulotke na klina to od razu sie wygladzisz jak periodyk dla blondynek. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: można się wstrzelić? 24.04.05, 10:16 Miltonia, wiesz co se można ulotką? quar. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: można się wstrzelić? 24.04.05, 11:35 Poza tem, nie chcem wyglądać jak period, przepraszam, periodyk dla blondynek. quar. Odpowiedz Link Zgłoś
facet.taki Re: można się wstrzelić? 24.04.05, 12:50 Uważajcie, bo tu się jakaś blondynka kręci, która z panem hrabią chce kręcic. Odpowiedz Link Zgłoś
facet.taki Nie boję się... 24.04.05, 12:52 żadnego wygladu, nawet porannego. jestem przygotowany na najstraszniejsza próbę. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: Nie boję się... 24.04.05, 14:34 Ty facet, za bardzo romantyczny chyba jezdeś. Nie trzeba być romantycznym tylko trzeźwomyślącym. Ale to chyba nie na tym forum. Chyba, że Miltonia znowu nas przemieści. quar. p.s. coś mi tu nie gra w powyższym tekście, ale jeszcze nie wiem co. Odpowiedz Link Zgłoś
facet.taki Re: Nie boję się... 26.04.05, 15:28 to jasne, co nie gra. Przeciwstawiasz romantyzm trzeźwości. Wydaje się, ze romantykom też należy się kieliszeczek. Łatwiej wówczas o łzawe tchnienia. Odpowiedz Link Zgłoś