zo_h
16.05.05, 14:56
I to w dodatku film rodzimej produkcji, co samo w sobie jest już bardzo
osobliwe. "Symetria", bo właśnie o ten tytuł mi chodzi, nie należy do
przyjemnych filmów, ale naprawdę warto go zobaczyć.
Film jest świetnie sfilmowany, wiele ujęć posiada estetyczne smaczki o ile
można mówić o czymś wobec ujęć pokazujących tak okropne miejsce jak więzienie.
Sama historia opowiedziana przez Konrada Niewolskiego też jest ciekawa, niby
nic nowatorskiego, bo już wcześniej mieliśmy obrazy prezentujące historie
ludzi obsadzonych w więzieniu. W "Symetrii" temat ten jest ujęty inaczej, bo
główny bohater, niewinny, inteligentny, młody człowiek (grany przez Arkadiusza
Detmera) trafia do aresztu śledczego, gdzie na własną prośbę jest kierowany do
grypsującej celi. Czas uczy go, że aby przeżyć i mieć respekt w celi, musi
równać w dół (do reszty obsadzonych) swoje zachowanie oraz normy prawne,
jakimi kierował się wcześniej w życiu. Przeżyć w celi tylko po to by los
wystawił go na jeszcze większą próbę.
Polecam :)