Dodaj do ulubionych

Pory dnia (MJM)

19.05.05, 08:12
tak sie wczoraj złożyło,że oglądnełam prawie w całosci nasz kultowy serial.
Uwag mam wiele ale:
jak to jest że Kinga która miała wrócic po północy, wróciła prawdopodobnie
duzo po północy a w TYM SAMYM CZASIE santa Maria wracała od Lucków a Simone
gotowała zupę? Czy ja jestem debilką czy ze mnnie robia debilke sądząc, że
nie zauważę?
Ktos mi wytłumaczy jakim cudem kamil wylądował u chochoła?
Bo jak wiemy chochoł uczył sie w swoim pokoju ( cóż za komp!)a kamil pił w
swoim po czym wyszedł. Gdyby pomylił pokoje i wlazł do chochoła to chyba nie
zrobiłby tego jak cicha myszka ( a zakładam że chochoł nie zasnał natychmiast
jak do pokoju doszedł bo miał sie uczyć)
Poza tym pokazali jak wkurzona wera wstaje i chyba wychodzi, więć po co
sugestie ze nocuje z kamilem??? Założę sie że wyszła trzaskając drzwiami
Normalnie same niedoróby
Obserwuj wątek
    • ikarr Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 08:43
      No i Gocha wróciła nocą z Warszawy. Też po północy. A Stefan nie spał, ubrany z
      pokoju przyleciał.
      • czesia-z-butiku Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 09:09
        ale się czepiacie
        zima tam u nich jest i juz przeciez o 4 jest ciemno
        • pomme Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 09:13
          tak a na kregle chodzi sie na 11.00 obaliwszy uprzednio butelke wina
          • dziunia86 Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:06
            obecnie jest u nich zima, tak? a jak jest zima, to robi sie ciemno tak w
            okolicach 16-17, tak? To dlaczego mały Papug zapiernicza w pidżamie i szykuje
            się do spania, gdy za oknem jest ledwo szaro??? (odcinek chyba wtorkowy)
            • tw_muza Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:16
              Może mały Papug był się zamerykanizował i według czasu północnoamerykańskiego
              spać chodzi :)
              • domcia81 Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:20
                to chyba sie jednak wszedl w czas tulipana...
                bo w hameryce to jest 7 godz wczesniej.

                chyba ze on latal w pidzamie bo dopiero wstal - hmmmmmmmmmmmmm
                • tw_muza Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:21
                  no właśnie, no właśnie...
              • drzejms-buond Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:24
                ba! głębokie gardło czasu...
                nie jeden filozof miał przy tym wypadek przy pracy i się pochlastał....
                ale że Gosza do domu wróciła głęboką nocą sie zdziwiłem..ostatni bus z warszawy
                odjeżdża a 20.30 a z przesiadką w Gródku będzie najpózniej o 22 no ale potem
                dylać musi 5 km.....
                no ale my się tu cepiamy a wiadomo serial ma być, z założenia, wszedzie
                i nigdzie..może to dotyczy również CZASOPRZESTRZENI?????
                bardzo to głębokie było...chyba popadnę w zadumę...
                popadam....
                • tw_muza Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:27
                  TRANSCENDENTALNY taki ten nasz serial...
                • mozambique Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:27
                  głebokie gardło ? to o ile pamiętam taki film hard-porno-dwano temu był .
                  Starszy kolega mi opowiadał bo ja sie wstydziłam .
                  • scoutek Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:46
                    a jak Ci opowiadal to sie nie wstydzilas?;)
                    • mozambique Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:50
                      wtedy niekumałam o co chodziło, teraz kumam, niezły odjazd.

                      a tak , z drugiej beczki , głebokie gardło to był tez nick jednego z agentów
                      bodaj czy nie przy Watergate ???
                      • scoutek Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:54
                        tak, Watergate....
                        do tej pory nikt nie wie kto to byl... chlopaki (Bob Woodward i Carl Bernstein)
                        z Washington Post nie sypia swoich kontaktow....
                        • tw_muza Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:55
                          Bronek Dziki_Kamień też nie sypie....
                          • scoutek Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:56
                            Bronek nie musi;))
                    • jaginger Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 12:56
                      Głebokie gardło to afera "watergate" i Noxon i film "Wszyscy ludzie
                      prezydenta":)
                      --------
                      • scoutek Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 13:01
                        oczywiscie
                        Redford i Hoffman
                        rezyseria Alan S. Pakula
                        rok prod. 1976
                        • jaginger Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 13:06
                          Ups!Nie zauważyłam wcześniejszego posta...
                          -------------------
                          • drzejms-buond Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 13:23
                            alez nic nie szkodzi ja czasem też niezauwazam
                            naprawdę nie szkodzi
                            naprawdę..
                            • nioma Re: Pory dnia (MJM) 19.05.05, 14:24
                              to jeszcze przy okazji: czy zauwazyliscie ze za oknem Luckow jest zawsze
                              niebieskie niebo i ta sama chmurka?
                              mogliby ta plansze od czasu do czasu zmieniac...
    • la.felina Dzień dobry :) 19.05.05, 14:43
      (aktywnie jestem tu pierwszy raz)

      Pory dnia w MjM zmienne są jak przynależność polityczna niekórych posłów RP.
      Kiedy Owad wysyłał Chochoła po Kamila z zaproszniem na imieninowe ciasto mamy
      (może zatrute, przecież się z matką nie dogadują??..) za oknem pięknie świeciło
      słońce.
      Chwilę później kiedy Ch. wrócił z newsem o Kamilu pijącym z Tapirem za oknem
      było ZUPEŁENIE ciemno. Ot, ciekawostka przyrodnicza :)
      • mozambique Re: Dzień dobry :) 19.05.05, 14:48
        bo dłuugo pili !
        jeszce jedno, Rydz z Tapirem obciągneli załą butelke wina (jak dobzre
        widzialam ) i połówke czego kolorowego. I po tym wszystkim Rydz nawalony jak
        stodoła , nawet ten tego nie mógł, a Tapir tzreźwa jak niemowlę, nawet
        rumienćow nie dostała ani żakiecika made in Rosati nie zdjęła i do dzrwi sama
        trafiła. . NIezły trening musi mieć na codzień albo do doniczki z kakatusem
        wszystko chichcem wlewała .
        • la.felina Re: Dzień dobry :) 19.05.05, 14:53
          To kolorowe to chyba wędrowniczek był!! czyli niezła mieszanka.
          Jestem pełna podziwu dla możliwości Tapira. No chyba, że jak Rydż swoje wypijał
          to ona myk - podmieniała kieliszki i znów on pił, a ona nie itd.
          Inaczej, musiałaby być lepsza od Balcerka
          • olusimama Re: Dzień dobry :) 19.05.05, 14:57
            la.felina napisała:

            > No chyba, że jak Rydż swoje wypijał
            > to ona myk - podmieniała kieliszki i znów on pił, a ona nie itd.

            No ale to przeciez oczywiste,że właśnie tak, lub podobnie.
            Przeciez poszła tam po to, zeby jego upić, a nie siebie.
            • la.felina No i mój podziw diabli wzięli! ;) 19.05.05, 15:03

      • tw_muza Re: Dzień dobry :) 19.05.05, 14:48
        Chochoł rozgarnięty nie jest, może bez mapy do pokoju Rydża aż do zmierzchu nie
        mógł trafić... Zresztą te ich apartamenty musi very rozległe są - Rydż też
        zabłądził i do chocholego łóżka trafił..
        • la.felina Re: Apartamenty 19.05.05, 15:02
          Muszą być nie tylko ogromne ale b. dźwiękoszczelne.
          To pewnie te specjalne szyby w drzwiach robione w technologii rakiet
          kosmicznych mają moc wygłuszającą.
          Ciekawe, że nikt nie zauważył wyjścia Tapira (chyba m aklucze i zamknęła sama
          drzwi, bo BB je potem otwierała wracając) ani Rydża błąkającego się po
          mieszkaniu w poszukiwaniu pokoju. "Halo, gdzie jest mój pokój?"
          Co ciekawe, nawalony Rydż musiałby do łóżka wleźć po Chohole zważywszy układ
          pokoju i stronę po której spał. Pavulon za to śpi zdrowym i mocnym snem
          omc_zdradzonego męża i nie zauważa, że mu ktoś do łóżka włazi. ;P
          • pomme Re: Apartamenty 19.05.05, 16:40
            Że nie wspomnę ( bo już gdzieś o tym mówiłam) że jak rydz szukał swojego pokoju
            to pavulon właśnie wszedł do swojego,żeby zakuwać więc jak Rydż niepostrzeżenie
            znalazł sie w jego łóżku? A nawet jak założę,że chochoł wszedł do pokoju i
            strzelił komara to jakim cudem na tym samym łóżku,z drugiej strony, zaległ
            pijany w trupa kamil kiedy powszechnie wieadomo że pijany to sie zwala na wyro
            jak kłoda i w poprzek na dodatek
            • xemxija Re: Apartamenty 19.05.05, 17:23
              dlaczego dlaczego dlaczego!! okolicznosci wredne i podstepne nie daly mi
              obejrzec wczoraj, a nastepnie zrobily wszystko, zebym i dzis nawet na powtorke
              sie nie zalapala!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka